Tragiczny finał MMA. Nie żyje Mateus Fernandes [WIDEO]

To był tragiczny finał gali MMA. Podczas jednej z toczących się walk w Brazylii, jeden z zawodników stracił przytomność. Niestety nie udało się go uratować.

 

Podczas jednej z walk, twarzą w twarz stanęli Mateus Fernandes i Obed Pereira. W trzeciej rundzie pierwszy z nich otrzymał mocne ciosy, wskutek których sędzia wydał decyzję o przerwaniu walki. Chwilę później zawodnik stracił przytomność i konieczne było niezwłoczne przetransportowanie mężczyzny do szpitala.

 

Z każdą chwilą stan Mateusa ulegał pogorszeniu. W szpitalu sportowiec dostał kilku ataków serca. Niestety, nie udało się go uratować – Brazylijczyk zmarł o 23.45, co wstrząsnęło całym środowiskiem MMA.

 

Początkowo, za skutek śmierci zawodnika uważano zbyt mocne obrażenia na ringu. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, sytuacja okazuje się mieć bardziej skomplikowane podłoże – wstępna sekcja wykazała, że Fernandes mógł przedawkować narkotyki.

 

– W piątek zrobił badania i był czysty, ale potem ludzie powiedzieli nam, że w nocy brał narkotyki. Nic nie wskazywało na to, że był naćpany. Owszem, nadmiernie się pocił, ale to powszechne, gdy pojawia się adrenalina – mówi Vanderluce Cantuarias, organizatorka gali.

 

Co ciekawe, gala była częścią projektu mającego na celu pomoc ludziom uzależnionym od narkotyków.

 

Warto także dodać, że uczestnicy gali byli poddawani badaniom na obecność wirusa HIV i zapalenie wątroby, ale nie badano im serca i mózgu.

 

 

Źródło: sportowefakty.wp.pl
Fot.: Zrzut ekranu z YouTube – SUPER LUTAS
EM




Komentarze

Kraj

Świat