Te wydarzenia wyglądają wyjątkowo dramatycznie, kiedy ogląda się je na filmie, tym bardziej więc trzeba przyznać iż przeżycie, które spotkało będące tam osoby to coś na tyle wstrząsającego, że zapewne zapamiętają już na całe życie. Sytuacja miała miejsce w Szwajcarii, a dokładniej w Crans-Montana na terenie Alp Berneńskich.

 

We wtorek 19 lutego zeszła tam lawina, która porwała od 10 do kilkunastu osób zjeżdżających w tamtym rejonie na nartach. Niestety po przeprowadzeniu akcji ratunkowej okazało się, że jeden z narciarzy stracił życie, a trzech zostało rannych.

 

W internecie pojawiło się nagranie zarejestrowane w momencie zejścia lawiny, przez Alexisa Ramu, czyli jednego z uciekających przed potęgą tego żywiołu narciarzy.

 

Zobaczcie sami!

 

 

 

Źródło: wp.pl ; Facebook/@konfliktyPL

 

MB

 

Tego typu zbrodnie i historie potrafią na zawsze zapaść w pamięci, nawet doświadczonym funkcjonariuszom służb. Ta makabryczna sprawa miała miejsce w Madrycie, stolicy Hiszpanii. Policjanci z wydziału kryminalnego, znaleźli w jednym z mieszkań szczątki kobiety. Okazała się być to 66-latka, która padła ofiarą swojego własnego syna- 26-letniego Alberto Sancheza Gomeza. To jak potraktował on ciało zamordowanej nie mieści się wielu ludziom w głowie.

 

Zgłoszenie dotyczące zaginięcia kobiety, miejscowa policja otrzymała od jej przyjaciółki. Martwiła się ona, ponieważ z 66-latką miała nie mieć kontaktu już od około miesiąca. W związku z tym zawiadomieniem, policjanci przeszukali jedno z mieszkań, znajdujące się w centrum Madrytu. Tam też dokonali makabrycznego odkrycia.

 

Biorący w akcji udział funkcjonariusze policji mieli przyznać, że widok jaki zastali w domu 26-latka wstrząsnął nimi, pomimo tego jak niektórzy z nich już wiele w swej pracy widzieli. Zwłoki kobiety były poćwiartowane na małe kawałki (mogły być ich nawet tysiące) i schowane w plastikowe torebki. Te zaś, trzymane były przez Alberto Sancheza Gomeza w lodówce, a także szafkach. To jednak nadal nie jest całość chorej zbrodni zrealizowanej przez 26-latka.

 

 

Sprawa jest jeszcze bardziej wstrząsające ze względu na fakt, że jak ustalono, 26-letni Alberto najprawdopodobniej… żywił się mięsem zabitej matki. Został on aresztowany na miejscu i od początku był głównym podejrzanym w tej sprawie. Młody morderca był już wcześniej zatrzymywany w związku z przemocą jaką stosował wobec swej matki.

 

W trakcie pobytu w policyjnym areszcie, 26-latek przyznał się do zarzucanych mu czynów. Potwierdził też, że część zwłok kobiety spożył. Policja stara się ustalić dokładniejsze informacje na temat tego jak mężczyzna dokonał tak okrutnej zbrodni.

 

 

Źródło: fakt.pl ; Twitter/@maria_Iuisa

Fot.: PxHere

 

MB

 

 

Ta wstrząsająca sytuacja miała miejsce w jednym z centrów handlowych znajdującym się w południowej części Chin. To tam mężczyzna zrzucił dziewczynkę z wysokości około trzeciego piętra. Chwilę po tym okrutnym czynie, on sam również zeskoczył w dół.

 

Szokujące nagranie zostało zarejestrowane przez kamerę monitoringu w centrum handlowym. 36-latek nie znał wcześniej dziewczynki. Porwał ją nagle i zrzucił z wysokości około kilkunastu metrów. Wcześniej według relacji świadków, sprawca miał przez kilka minut chodzić poddenerwowany po trzecim piętrze galerii. Sprawiał on wrażenie wyjątkowo niespokojnego, jednak raczej nikt nie spodziewał się aż tak strasznego ataku na przypadkowe dziecko z jego strony.

 

Niestety upadek dziewczynki, spowodował u niej poważne obrażenia. Udało jej się jednak przeżyć. Dochodzi ona do zdrowia w jednym ze szpitali, z obrażeniami głowy i pośladków.

 

Mężczyzna, który po zrzuceniu dziecka, sam przeskoczył przez barierki i rzucił się w dół również przeżył. Doznał jedynie kilku złamań kości. Został po wszystkim zatrzymany przez funkcjonariuszy.

 

36-latek zeznał, że jego celem było popełnienie samobójstwa z powodu ciężkiej sytuacji ekonomicznej. Miał nie planować ataku na dziecko. Jednak jak uważa, coś w nim pękło, kiedy jak zeznał zauważył dziecko wychodzące z łazienki.

 

W specjalnym komunikacie, przedstawiciele policji stwierdzili, że dziewczynka znalazła się „w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze”.

 

 

 

Źródło: fakt.pl ; YouTube/Viral Videos

 

MB

 

 

To nagranie w ostatnich dniach obiegło internet oraz media na całym świecie. Wielu osobom ciężko jest oglądać tak dramatyczne sceny spokojnie, bez wstrzymania choć na chwilę oddechu. Choć film tak mrozi krew w żyłach, to ostatecznie wszystko skończyło się szczęśliwie. Fakt, że maleństwu nic się nie stało, miał zostać określony przez świadków całej sytuacji jako cud.

 

Do zdarzenia doszło w miejscowości Mathura, położonej na terenie indyjskiego stanu Uttar Pradesh. To na tamtejszym dworcu zarejestrowano to co się stało.

 

Mężczyzna znany jako Sonu, podróżował z tamtych terenów do Jhansi, wraz z innymi członkami swojej rodziny. Według relacji tamtejszych dziennikarzy, miał on w pewnym momencie zorientować się, że nie ma przy sobie bagażu. W związku z tym, w towarzystwie żony oraz dwójki dzieci szybko wysiadł z wagonu. Wtedy właśnie jego roczna córeczka miała wyślizgnąć się z rąk matce i wpaść pod nadjeżdżającą lokomotywę.

 

Kiedy pociąg jechał torowiskiem, na którym znalazło się dziecko, zebrani dookoła ludzie bezradnie obserwowali z przerażeniem całą sytuację. Zaraz po przejechaniu pociągu, ludzie ruszyli na ratunek. Dziewczynka miała jednak nie odnieść żadnych obrażeń.

 

 

 

Źródło: YouTube/MF NEWS ; Fakt.pl

 

MB

Zachodnia Europa nadal nie radzi sobie z problemem napływu nielegalnych imigrantów z państw muzułmańskich. Spory kłopot powoduje m.in. we Francji fakt, że ta napływowa ludność nie integruje się w społeczeństwie, a wśród przybyszów z Afryki i Bliskiego Wschodu oprócz potencjalnych terrorystów dociera na nasz kontynent też spora grupa przestępców i agresywnych osób.

 

W internecie niejednokrotnie oglądać mogliśmy nagrania przedstawiające nieludzkie zachowanie mężczyzn ze środowiska imigranckiego w krajach zachodniej Europy. Jakiś czas temu pisaliśmy przykładowo o przypadku brutalnego pobicia człowieka pochodzącego z Polski przez ciemnoskórych agresorów. O tej sprawie przeczytacie tutaj:

Polak skatowany przez imigrantów! Drastyczne nagranie [WIDEO]

 

Teraz w sieci, wiele osób zbulwersowanych jest kolejnym filmem krążącym po sieci. Podzielił się nim za pośrednictwem Facebooka m.in. poseł Adam Andruszkiewicz.

 

Na zarejestrowanym materiale widać, jak uzbrojony młody ciemnoskóry człowiek, celuje pistoletem w stronę siedzącej, bezbronnej nauczycielki. Taka bezkarność przedstawicieli mniejszości na zachodzie, powinna już dawno wywołać zapalenie się „czerwonej lampki” w głowach osób rządzących w Unii Europejskiej.

 

– Kolejny film, którego nie zobaczycie w polskojęzycznych mediach. Polka mieszkająca we Francji pokazała mi, jak wygląda codzienność we francuskich szkołach. Uczeń na lekcji wyciągnął broń i zaczął celować w głowę nauczycielce! A Francuzi nadal przyjmują islamskich imigrantów…UDOSTĘPNIJ i pokaż, że my w Polsce ich nie zapraszamy – napisał przy okazji udostępnienia tego niepokojącego filmu poseł Andruszkiewicz.

 

Problem agresji w szkołach ze strony dzieci z rodzin imigrantów to spory problem także na terenie Niemiec. Również stamtąd niejednokrotnie docierały informacje o atakach na rodzimą młodzież ze strony małoletnich przedstawicieli muzułmańskiej mniejszości. Także i z tego państwa, uznawanego przez wielu za wzór demokracji oraz oparcia funkcjonowania na tolerancji, pojawiały się nagrania prezentujące te niepokojące zjawiska. Było tak też w przypadku Sylwestra w Kolonii, kiedy kobiety były masowo napadane.

 

 

Źródło: Facebook/@andruszkiewicz.blog

Fot.: Pexels

 

MB