Jak podaje portal dorzeczy.pl, kanclerz Austrii Sebastian Kurz zapowiedział, że jego kraj zamknie 7 meczetów oraz zwolni wiele imamów. Ma to być konsekwencją udziału dzieci w inscenizacjach jakie odbywały się w meczetach.

 

Kurz ogłosił swoją decyzję podczas porannej konferencji. Kanclerz Austrii poinformował, że decyzja ta ma związek ze śledztwem, według którego ustalono, że w islamskich świątyniach organizowano inscenizacje z udziałem dzieci. Nieletni przebrani w tureckie mundurki mieli odgrywać sceny z bitwy pod Nalipoli oraz udawać martwych męczenników owiniętych w tureckie flagi. Zdjęcia z inscenizacji zostały ujawnione przez tygodnik Falter.

 

Jak powiedział Kurz – Nie ma w naszym kraju miejsca na równoległe społeczeństwa, polityczny islam i radykalizację. Kanclerz podjął jednocześnie decyzję o zamknięciu jednego meczetu w Wiedniu oraz sześć świątyń należących do tak zwanej Arabskiej Wspólnoty Religijnej.

 

Jak poinformowała lokalna policja, na którą powołuje się Reuters, w wyniku wybuchu bomby w jednym z meczetów w prowincji Chost (wschodni Afganistan), zginęło co najmniej 10 osób, a 29 odniosło obrażenia. Władze oświadczyły, że liczba ofiar może niestety wzrosnąć.

 

Basir Bina, rzecznik policji w prowincji Chost powiedział, że ludność muzułmańska zebrała się w świątyni po południowych modlitwach. Meczet, w którym doszło do eksplozji, wykorzystywany jest także jako ośrodek rejestracji wyborców na nadchodzące wybory parlamentarne w październiku – czytamy na portalu tvn24.pl.

 

Jak poinformowała agencja Associated Press, wskutek wybuchu w Afganistanie zginęło 12 osób, a rannych zostało 33 osoby. Z kolei AFP podaje, że w wyniku eksplozji śmierć poniosło kilkadziesiąt osób. Żadna z agencji nie sprecyzowała, o jakie dokładnie miasto chodzi.

 

Nie wiadomo na razie, kto był sprawcą zamachu. Jak dotąd nikt się do jego przeprowadzenia. Podobne ataki jednak przeprowadzane były w przeszłości przez dżihadystów z Państwa Islamskiego czy talibskich bojowników. Najprawdopodobniej byli to więc pierwsi lub drudzy z nich.

Jak donosi ndie.pl, ewangelicy, muzułmanie i żydzi będą modlić się pod jednym dachem. Budowla ma stanąć w centrum Berlina. Będzie nosić nazwę „House of One”.

 

Początkowo w miejscu budowy stał kościół gotycki, później neobarokowy, a na końcu neogotycki, który został zbombardowany podczas II wś. Za czasów NRD został zburzony. „House of One” ma zostać wybudowany na fundamentach ostatniego z nich.

 

– Nie chcemy wybudować po prostu świątyni. Miasto zmieniło się. Żyją tu ludzie najróżniejszych wyznań i chcemy dać im miejsce, w którym będą mogli się do siebie zbliżyć

– powiedział pastor Gregor Hohberg.

 

 

Ataki przeprowadzono w godzinach nocnych. Jak przekazały we wspólnym oświadczeniu prokuratura oraz policja po jednym z ataków, użyto koktajli mołotowa, a niektóre z nich wpadły do środka budynku przez otwarte okno.

 

W czwartkową noc miejsce miało podpalenie meczetu w Stuttgarcie. Obyło się wówczas bez ofiar. Po ataku tym, Gokay Sofuoglu- przywódca tureckiej społeczności potępił zachowanie sprawców ataku i sytuację w Stuttgarcie określił „aktem terroru” oraz „nieludzką zbrodnią”.

 

W nocy z soboty na niedzielę, zaledwie kilka godzin po tym, gdy policja poinformowała o rozpoczęciu śledztwa ws. incydentu w Stuttgarcie, został podpalony kolejny turecki meczet. Tym razem do ataku doszło w stolicy kraju- Berlinie.

 

Straż pożarna otrzymała zgłoszenie o pożarze w meczecie na terenie Berlina około godz. 2. O godz. 3:30 akcja była już zakończona, a płomienie ugaszone.

 

Co ciekawe, wśród komentarzy pojawiają się sugestie i podejrzenia, że ataków nie dokonały ugrupowania nazistowskie czy prawicowe, a przedstawiciele ludności kurdyjskiej lub wspierająca ich skrajna lewica i bojówki powiązane z takimi ugrupowaniami jak antifa. Wskazywać ma na to fakt, że zaatakowano meczety tureckie.

 

[Poniżej nagranie z jednego z takich ataków.]

 

 

Według badań przeprowadzonych przez holenderską organizację edukacji religijnej Verus, aż 40% szkół chrześcijańskich w Holandii regularnie odwiedza meczety.

 

Jak donosi portal newsbook.pl, badanie zostało przeprowadzone po kilku skargach rodziców dotyczących wizyt swoich pociech w meczetach. Rzecznik prasowy Robbert Jan de Vries z organizacji Verus twierdzi, że interesujące było zbadanie, ile szkół nadal ma więź z Kościołem i czy odwiedzają obiekty religijne innych religii.

 

Jednak mimo że prawie połowa holenderskich szkół składa wizyty w świątyniach islamskich, wiele z nich było przeciwnych temu pomysłowi. Rośnie również fala protestów rodziców.

 

Chrześcijańskie dzieci uczą się w meczetach islamskich modlitw oraz innych rytuałów muzułmańskich. Jeśli rodzice sprzeciwiają się, dzieci mogą wykonywać inne zadania, jak na przykład czytać książki o islamie.

 

Zwierzchnik Verus, Loes Ypma uważa, że jest coś pozytywnego, że dzieci uczą się więcej o innych religiach.

 

– Pomaga to w przekazywaniu wiedzy i zrozumienia innych religii, co jest ważne w naszym wielokulturowym społeczeństwie – dodaje Loes Ypma.

 

 

 

Jak informuje Wprost, Muzułmański Związek Religijny RP czeka na podpisanie aktów notarialnych oraz memorandum w sprawie budowy ośrodka kultury muzułmańskiego. Całą inwestycję ma sfinansować… rząd Arabii Saudyjskiej.

 

Taki pomysł nie spodobał się wielu komentatorom i internautom. Wśród oburzonych znalazł się także poseł Prawa i Sprawiedliwości – Dominik Tarczyński, który w charakterystyczny dla siebie sposób skomentował inicjatywę na Twitterze. Jego post odbił się szerokim echem w sieci i jest masowo udostępniany przez internautów. Jak myślicie, czy podobna inicjatywa ze strony Polski, spotkałaby się z uznaniem rządu Arabii Saudyjskiej?