Aborcja to nadal temat, który wywołuje wiele kontrowersji i skrajnych emocji. Taka sytuacja nie tylko ma miejsce w naszym kraju, ale niemal na całym świecie. Warto tutaj zaznaczyć, że prawo w Polsce chroni dzieci przed narodzinami zdecydowanie bardziej niż ma to miejsce u naszych europejskich sąsiadów. Wciąż jednak i u nas rocznie setki dzieci giną w wyniku aborcji. 

 

W związku z powyższym, organizacje zajmujące się obroną życia dzieci nienarodzonych nadal mają co robić w naszej ojczyźnie. My natomiast, postanowiliśmy poznać bliżej działalność pro-liferów. Porozmawialiśmy z kilkoma wolontariuszami działającymi w krakowskiej komórce Fundacji Pro-Prawo do Życia, w tym również z panią prezes lokalnych struktur Anną Trutowską. Nie uciekaliśmy od trudnych pytań dotyczących m.in. kontrowersyjnych banerów używanych przez ludzi z tej organizacji na ich akcjach w miejscach publicznych.

 

Zapytaliśmy także zwykłych przechodniów o opinie na temat zarówno samej aborcji, jak i również metod działania obrońców życia. Potwierdził się fakt, że zdania w społeczeństwie są w tych kwestiach podzielone.

 

Reportaż został przygotowany przez Izę Wyżgę oraz Michała Barnasia z redakcji ProstozMostu TV.

 

Zachęcamy do obejrzenia oraz podzielenia się ze znajomymi!

 

 

 

MB

W ostatnich miesiącach sporo czasu w mediach poświęca się sprawom działalności przestępczej grup stworzonych z bojówkarzy identyfikujących się z krakowskimi klubami piłkarskimi. Ekipy te były na tyle rozwinięte organizacyjnie, że ich członkowie byli w stanie przemycać tony narkotyków z zagranicy, handlować nimi na dużą skalę, a także jak się okazuje dokonywać uprowadzeń dla okupu. Swego czasu mówiło się również, że pseudokibice z Krakowa zaangażowani byli w przemyt nielegalnych imigrantów do Niemiec. Akcje policji doprowadziły do wsadzenia za kratki sporej liczby osób udzielających się w tych grupach

 

Dziś, ruszył w Krakowie przed Sądem Okręgowym proces w sprawie uprowadzenia dla okupu dokonanego przez gangsterów powiązanych ze środowiskiem pseudokibiców Cracovii. Ofiara porywaczy miała być dodatkowo przez nich torturowana.

 

Na ławie oskarżonych znalazło się siedmiu podejrzanych w wieku 22-35 lat. Są to zatrzymani w związku z tą sprawą: Michał B. , Damian H. , Mariusz G., Tigran P., Dawid W., Jakub Z. oraz Mariusz Z.

 

Prokuratura stawia im zarzut, zgodnie z którym 4 grudnia 2017 r, dokonali oni uprowadzenia Patryka P. Z siódemki oskarżonych, Damian H. miał być odpowiedzialny za udostępnienie posesji, na której przetrzymywano ofiarę, a pozostałych sześciu brało w przestępstwie czynny udział.

 

Patryk P. miał zostać zwabiony przez gangsterów pod siłownię na terenie krakowskich Swoszowic. Tam został obezwładniony, skrępowany i zaciągnięty do bagażnika, a następnie przewieziony do budynku mieszkalnego przy ulicy Tynieckiej. Tam pokrzywdzony był przetrzymywany, torturowany i bity przez swoich oprawców. Porywacze znęcali się nad Patrykiem P. m.in. przez nacinanie nożem palców prawej dłoni oraz małżowiny lewego ucha, a także uszkodzenie nogi w kolanie. Zachowanie członków grupy było okrutne wobec uprowadzonego mężczyzny. Grożono mu również bronią i straszono pozbawieniem życia jego, a także jego bliskich.

 

W trakcie działań policji i zatrzymywania członków gangu doszło do zastrzelenia jednego z gangsterów. Był to Adrian Z. ps. ‚Zielony’, który zginął w rejonie osiedla Ruczaj, kiedy antyterroryści przeprowadzali akcję zatrzymania w domu, w którym przebywał wraz z innymi podejrzanymi. ‚Zielony’ miał rzucić się na funkcjonariusza, wówczas inny policjant postrzelił gangstera. Pomimo reanimacji, nie udało się uratować życia Adrianowi Z.

 

O sprawie śmierci Adriana Z. ps. ‚Zielony’ pisaliśmy tutaj:

Lider kiboli Cracovii zastrzelony przez policję!

 

Mariusz Z., brat śmiertelnie postrzelonego Adriana Z., uważa iż Patryk P. winien był jego bratu 150 000 zł, które nawet deklarował zwrócić, ale do tego ostatecznie nie doszło. Zaprzecza on temu, jakoby on i inni oskarżeni mieli kontaktować się z rodziną porwanego w sprawie okupu. Zdaniem Mariusza Z., nie było go pod siłownią w Swoszowicach, tylko przyjechał do budynku przy ul. Tynieckiej, w której znajdował się Patryk P. Według wersji oskarżonego, w ramach „rozliczenia długu”, przejęty miał zostać jeden kilogram kokainy należący do Patryka P. Mariusz Z. zaprzecza też, by z mieszkania poszkodowanego zabrano 250 000 zł.

 

Po zastrzeleniu Adriana Z. na stronach związanych z kibicami Cracovii pojawiły się posty nawołujące do zemsty za jego śmierć. W związku z tą sprawą również wszczęto śledztwo.

 

O tym także informowaliśmy w poniższym artykule:

Opublikował skandaliczny wpis! Został zatrzymany przez policję

 

 

Źródło: polsatnews.pl

Fot.: Pxhere

 

 

W ostatnich dniach sporo czasu w mediach poświęca się próbom wywołania ideologicznej wojny. Wszystko w związku z postulatami ugrupowania Barbary Nowackiej „Inicjatywa Polska” oraz innych przedstawicieli środowisk lewicowych domagających się pogłębienia „rozdziału Kościoła od państwa”. Wiele osób ocenia to jako próbę zwrócenia na siebie uwagi przez wywołanie kontrowersji i sporów wokół tematu zastępczego, jednak dodatkowo determinuje to niektórych wrogów Kościoła do bezczelnych ataków.

 

Jak widać nagonka na Kościół kolejny raz ożywiona przez lewicowych polityków, wywołała agresywne zachowania u niektórych ludzi. Przykładem takie aktu wrogości wobec ludzi wierzących była w ostatnim czasie dewastacja pomnika św. Jana Pawła II w Starogardzie Szczecińskim. Innym przykładem zachowania określanego jako bezczelne, a także nietolerancyjne wobec chrześcijan, było zakłócenie tradycyjnego Orszaku Trzech Króli, jakich lewicowcy dopuścili się w Krakowie.

 

Radosne obchodzenie na ulicach miast Święta Objawienia Pańskiego odbywa się każdego roku. Akcję wymierzoną w duchownych uczestniczących w tym właśnie orszaku zorganizowała organizacja o nazwie „Dość milczenia”. Na trzymanych przez jej aktywistów transparentach znajdowały się m.in. takie hasła jak: „Dość bezkarności księży i biskupów” czy „Zgrzeszyliście myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem”.

 

Jak przekazała wspierająca w swej retoryce tego typu protesty „Gazeta Wyborcza”, uczestnicy tego antyklerykalnego protestu planują złożyć zawiadomienie do prokuratury na dwóch mężczyzn, którzy wówczas świętowali biorąc udział w religijnym wydarzeniu. Miało dojść do zniszczenia przez jednego z nich transparentu trzymanego przez osobę związaną z „Dość milczenia”.

 

– Jeżeli ktoś miałby jeszcze wątpliwości, czy środowiska antyklerykalne mają w Polsce jakiekolwiek znaczenie, mógł przekonać się o tym dzisiaj na krakowskim Rynku Głównym, gdzie odbywał się finał Orszaku Trzech Króli. Naprzeciw kilku tysiącom uczestników tej radosnej manifestacji wiary chrześcijańskiej stanęło około 30 przebranych za księży i biskupów członków bliżej nieznanej organizacji „Dość milczenia” protestujących przeciw pedofilii duchownych. Gdyby nie chętnie nagłaśniająca każdą antykościelną demonstrację „Gazeta Wyborcza”, nikt nie zauważyłby tej żałosnej garstki – skomentował całą sytuację, jaka rozegrała się w Krakowie 6 stycznia, cytowany przez portal krknews.pl felietonista dr Jerzy Bukowski.

 

 

 

 

Źródło: krknews.pl ; Twitter/@ArchKrakowska ; Twitter/@tnwn2006

Fot.: Flickr

 

MB

 

 

Przez ostatnie tygodnie, fani krakowskiej Wisły przeżywają prawdziwy dramat dla kibica. Chociaż wielu wydawało się, że klub spod Wawelu jest uratowany, a zagraniczni inwestorzy uratują ich ukochany klub, to jednak nadzieje znów prysły. Dodatkowo dziś swoją decyzję ws. „Białej Gwiazdy” ogłosił PZPN.

 

W ostatnich dniach klub poinformował, że główny inwestor jaki miał przejąć udziały w Wiśle, pochodzący z Kambodży biznesmen Vanna Ly, miał zawał serca podczas lotu nad Atlantykiem, co wiązało się z brakiem przelewu 12 milionów, które miały uratować krakowski klub przed upadkiem. Umowa została anulowana, a klub znów wrócił pod własność Towarzystwa Sportowego Wisła Kraków.

 

Ta sytuacja coraz bardziej przybliża wizję upadłości Wisły oraz konieczności rozgrywania meczy w IV lidze (piąta klasa rozgrywkowa). Komisja Licencyjna Polskiego Związku Piłki Nożnej zawiesiła licencję Wisły Kraków na udział w rozgrywkach polskiej Ekstraklasy.

 

Poniżej publikujemy treść komunikatu PZPN:

Na podstawie pkt. 4.3.5 lit. a i b Podręcznika Licencyjnego dla Klubów Ekstraklasy na sezon 2018/2019 i następne, Komisja ds. Licencji Klubowych PZPN zawiesiła Klubowi Wisła Kraków SA przyznaną w dniu 15 maja 2018 roku licencję nr 14 na rozgrywki Ekstraklasy w sezonie 2018/2019 w związku z naruszeniem kryteriów P.02 i L.04 oraz punktów 4.2.2; 4.1.2.6 Podręcznika Licencyjnego. 
Komisja ds. Licencji Klubowych PZPN postanowiła zawiesić Wiśle Kraków SA licencję ze względu na niejasną sytuację prawną Klubu oraz w związku z licznymi naruszeniami postanowień Podręcznika Licencyjnego. 

W pierwszej kolejności wskazać należy, że z Klubu wychodzą sprzeczne i niepokojące informacje. W dniu 22 grudnia 2018 roku Klub na swojej stronie internetowej poinformował, że Towarzystwo Sportowe „Wisła” Kraków nie jest już właścicielem piłkarskiej spółki Wisła Kraków SA, jak również, że Zarząd oraz Rada Nadzorcza Klubu złożyły rezygnację. Następnie 2 stycznia 2019 roku Klub poinformował, że unieważniono umowę przejęcia Wisły Kraków SA przez Panów Vanna Ly i Matsa Hartlinga. Z kolei Pan Vanna Ly stoi na stanowisku, że skutecznie nabył akcje Klubu Wisła Kraków SA. W tym miejscu wskazać należy, że o żadnych z powyższych zdarzeń nie została poinformowana Komisja ds. Licencji Klubowych PZPN, zgodnie z obowiązkiem informacyjnym wynikającym z kryterium F.07 oraz z pkt. 4.1.2.7 w przypadku zbycia akcji Wnioskodawcy lub Licencjobiorcy przez ich dotychczasowych akcjonariuszy, co bezsprzecznie stanowi ich naruszenie. 

 

Bardzo możliwe więc, że „Biała Gwiazda” będzie zmuszona oddać kilka najbliższych meczy walkowerem, a następnie zostanie wykluczona z rozgrywek. Władze klubu mają teraz czas na ustosunkowanie się do tej stanowczej decyzji oraz przedstawienie stosownych wyjaśnień.

 

– Komisja podjęła decyzję o zawieszeniu licencji ze względu na brak kontaktu ze strony poprzednich bądź nowych właścicieli Wisły Kraków. Tak naprawdę wszystkie informacje dotyczące klubu czerpiemy tylko z doniesień prasowych, nie mieliśmy bezpośredniego kontaktu z władzami klubu. Nie wiemy, kto jest teraz oficjalnie właścicielem Wisły, kto zasiada na stanowisku prezesa i kto zarządza klubem. Rozumiemy, że wydarzyły się rzeczy formalne, o których my nie zostaliśmy formalnie poinformowani. Nie wiemy tak naprawdę, kto jest licencjobiorcą. To naruszenie zasad zawartych w Podręczniku Licencyjnym, stąd nasza stanowcza reakcja. W trybie natychmiastowym zawieszamy Wiśle Kraków licencję na grę w Ekstraklasie. Czekamy na formalne wyjaśnienia oraz informacje z klubu. Kolejny raz zaprosimy również uprawomocnionych przedstawicieli Wisły na najbliższe posiedzenie plenarne Komisji, aby przedstawili nam obecną sytuację właścicielską i finansową oraz plan działania na najbliższą przyszłość – poinformował Przewodniczący Komisji ds. Licencji Klubowych PZPN Krzysztof A. Rozen.

 

Informacje na ten temat przekazał portal skierowany do kibiców „Białej Gwiazdy” wislaportal.pl.

 

 

Źródło: wislaportal.pl

Fot.: Wikimedia Commons

 

MB

 

 

Kraków to miasto, które w świecie kibicowskim od lat kojarzy się z krwawymi incydentami tamtejszych pseudokibiców. W dawnej stolicy Polski niejednokrotnie dochodziło do zgonów w wyniku ataków dokonywanych przy użyciu ostrych narzędzi, takich jak np. maczety, noże, siekiery czy miecze samurajskie. 

 

W ostatnich latach napaści, w wyniku których ktoś stracił życie miały miejsce na takich krakowskich osiedlach jak: Prokocim, gdzie w okolicach ul. Teligi zaatakowany przez zamaskowanych napastników został nastoletni Miłosz, Borek Fałęcki, na którym napadniętemu mężczyźnie odcięto rękę, czy też Kurdwanów, na którym doszło do głośnego w mediach ataku kilkunastu uzbrojonych w ostre narzędzia mężczyzn na Tomasza C. ps. „Człowiek”.

 

W ostatnich miesiącach policja przeprowadziła jednak akcje mające na celu rozbicie grup przestępczych opartych na strukturach bojówek identyfikujących się z krakowskimi drużynami sportowymi. To doprowadziło do wsadzenia za kratki liderów kierujących grupami przestępczymi składającymi się z chuliganów Cracovii i Wisły. Mowa tu o „Miśku” i „Masterze”, przewodzących wrogim ekipom. Ich gangi zajmowały się m.in. przemytem i handlem narkotykami, rozbojami, wyrównywaniem rachunków w świecie przestępczym oraz innymi karalnymi procederami. Swego czasu pojawiły się nawet doniesienia mówiące o tym, że pseudokibice z Krakowa uczestniczyli w przemycaniu nielegalnych imigrantów do Niemiec.

 

Chociaż grupy kierowane przez ludzi, którzy już od lat 90-tych uczestniczyli w przestępczych działaniach zostały rozbite, to jednak „pod Wawelem” zawiązały się grupy młodocianych chuliganów, nie mających często osiągniętej nawet pełnoletności. Są to bandy określające się jako „Młoda Brygada” (identyfikująca się z Cracovią) oraz „Młoda Ferajna” (deklarująca przywiązanie do Wisły Kraków).

 

O rozbiciu grupy „Wisła Sharks” pisaliśmy tutaj:

Ogromna akcja służb! Gangsterów pogrążyli bojówkarze Ruchu Chorzów

 

Chociaż na terenie Małopolski nie dochodzi w ostatnim czasie do głośnych zabójstw czy tak spektakularnych zajść jak w latach ubiegłych, to jednak przeciętnych mieszkańców południa Polski niepokoić może fakt, że próżnie w świecie chuligańskim, a może nawet przestępczym po swoich starszych kolegach starają się przejąć tak młodzi ludzie. A dzieje się to w czasach, kiedy nie ma zbytniego problemu z bezrobocie, a przed młodymi Polakami pojawiają się nowe perspektywy oraz możliwości życiowej realizacji.

 

Nowo powstałe grupy młodych chuliganów mają w zwyczaju chwalić się za pośrednictwem internetu swoimi dokonaniami. Na publikowanych zdjęciach oraz filmach szczycą się oni przykładowo zamazywaniem graffiti stworzonymi przez swoich konkurentów, zabieraniem smyczek i elementów ubioru w barwach wrogiego klubu oraz gonieniem swych oponentów na krakowskich blokowiskach.

 

Do kolejnego tego typu zdarzenia doszło w ostatnią sobotę na osiedlu Kurdwanów, które od lat uznawane jest za podzielone pod względem strefy wpływu na dwie strony tego konfliktu. Członkowie „Młodej Ferajny” wbiegli uzbrojeni w ostre narzędzia w okolice lokalnego parku i ulicy Witosa, gdzie planowali dopaść fanów Cracovii. Według relacji świadków, grupa uczestnicząca w ataku mogła stanowić od kilkunastu do nawet ponad dwudziestu osób. Aby dodać całej akcji „klimatu”, nożownicy zadbali również o towarzyszący im huk petard.

 

Napastnicy rozpoczęli pościg za kilkoma nastoletnimi mieszkańcami tej części Krakowa. Zaatakowani postanowili skryć się w jednym ze sklepów sieci „Żabka”, gdzie zw. na obecny w nim monitoring mogli przeczekać całą sytuację.  Na Kurdwanowie po chwili mieszkańcy słyszeli rozlegające się wycie syren, co zapewne zdeterminowało nożowników do szybkiego oddalenia się z miejsca zdarzenia.

 

Po całym zajściu, „Młoda Ferajna” pochwaliła się w opublikowanym na Facebooku filmie tą właśnie akcją. Wszystko działo się już po zmroku, więc nie jest to zbyt wyraźne nagranie. Widać na nim jednak, jak w sposób wulgarny sprawcy ataku nawołują swoje ofiary do opuszczenia sklepu po pogoni za nimi. Wiele osób twierdzi jednak zgodnie, że młodzi ludzie, którzy zostali wzięci za cel, nie udzielają się w żadnej bojówce i nie są to osoby kojarzone ze środowiskiem pseudokibiców.

 

 

 

Akcja ta miała być odwetem za podobne działania „Młodej Brygady” na drugiej części krakowskiego Kurdwanowa, kiedy to młodzi agresorzy identyfikujący się z Cracovią pozostawili po sobie ślady w postaci malowideł na miejscowych budynkach.

 

O działalności „Młodej Brygady” i „Młodej Ferajny” na terenie Krakowa pisaliśmy również tutaj:

Młodociani chuligani przejmują przestępczy rynek? Nowe bojówki chcą zasłynąć brutalnością

 

 

 

W ostatnim czasie wśród fanów polskiej piłki, jednym z ważniejszych tematów był kryzys Wisły Kraków. Wielokrotny mistrz Polski przez niegospodarne zarządzanie został poważnie zadłużony. Nad „Białą Gwiazdą” pojawiło się widmo gry w IV lidze, jednak w ostatniej chwili pojawia się nadzieja.

 

Jak poinformował portal Sport.pl, zagraniczny inwestor ma wykupić od Towarzystwa Sportowego Wisła Kraków 100% akcji Wisły Kraków. Takimi doniesieniami podzielił się też w jednym z programów były piłkarz krakowskiej drużyny Marcin Baszczyński.

 

–  Mam takie sygnały z klubu. Rozmowy są bardzo zaawansowane, a umowy być może już podpisane – powiedział Baszczyński w studiu Sport.pl podczas programu „Dogrywka”.

 

Dla Wisły Kraków nowy inwestor, który spłaci najpilniejsze długi to jedyny ratunek przed odejściem kluczowych piłkarzy oraz degradacją o kilka klas rozgrywkowych. To iż spod Wawelu odejdzie kilku ważnych zawodników jest już raczej nieuniknione. Pierwszym z nich będzie Zdenek Ondrasek. Bardzo prawdopodobna jest również zmiana barw klubowych u Jesusa Imaza.

 

Nowy zagraniczny inwestor i wyciągnięcie Wisły z kłopotów, stanowić będzie jednak szansę na przejście do krakowskiej drużyny Jakuba Błaszczykowskiego. Piłkarz niejednokrotnie deklarował chęć powrotu do gry z białą gwiazdą na sercu.

 

To kto ma być tym nowym zagranicznym inwestorem jest wielką tajemnicą dla Wiślaków. Wszystko jednak może być oficjalnie podane do informacji w przeciągu najbliższych godzin lub nawet minut.

 

 

Źródło: Sport.pl

Fot.: Wikimedia Commons

 

MB

 

Dwóch imigrantów pochodzących z Algierii zostało zatrzymanych na lotnisku Kraków-Balice przez funkcjonariuszy z Placówki Straży Granicznej. Doszło do tego w sobotę. Mężczyznom tym cofnięto wizy oraz otrzymali też zakaz wjazdu na terytorium nie tylko Polski, ale też inny państw należących do strefy Schengen.

 

Obcokrajowcy posiadali wizy wydane w celach turystycznych i próbowali zalegalizować swój pobyt w naszym kraju. Zgłosili się oni w sobotę do Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie deklarując chęć złożenia wniosku o pobyt czasowy. Wnikliwa analiza dokumentów Algierczyków, przeprowadzona przez pełniących służbę w tym urzędzie funkcjonariuszy wykazała, że przybyli oni do Europy zaledwie kilka dni wcześniej na podstawie wydanych w celach turystycznych 15-dniowych hiszpańskich wiz. Pomimo tego jednak, cudzoziemcy zdążyli opłacić już wynająć mieszkania zlokalizowane na terenie Krakowa, a także opłacić trwający kilka miesięcy kurs języka polskiego w jednej z krakowskich szkół językowych.

 

Jeden z migrantów tłumaczył, że jego marzeniem jest zostać sędzią piłkarskim, a znajomość naszego języka otworzyłaby przed nim możliwość rozpoczęcia studiów związanych ze sportem.

 

Funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali Algierczyków ze względu na to, iż warunki oraz cel pobytu dwóch obcokrajowców są sprzeczne z tymi, które deklarowali oni przy uzyskiwaniu wiz.

 

Decyzją Komendanta Placówki SG w Krakowie-Balicach cofnięto obydwu mężczyznom wydane im wizy, a także zobowiązano decyzją administracyjną do opuszczenia Polski. Ponad to, zostali oni objęci półrocznym zakazem wjazdu na teren Polski oraz całej strefy Schengen.

 

 

Źródło: naszpradnik.pl

Fot.: Wikimedia Commons

 

MB

 

Kilka miesięcy temu głośno w mediach było o przeprowadzonej przez policję sporej akcji wymierzonej w struktury przestępcze oparte o bojówki pseudokibiców Wisły Kraków i Ruchu Chorzów. Sporo mówiło się też o wpływach ludzi z grupy „Wisła Sharks” na działanie klubu z Krakowa. Obecnie „Biała Gwiazda” przeżywa jeden z największych kryzysów w swojej historii. Wyjątkowo utytułowanej w historii polskiej piłki drużynie grozi degradacja do IV ligi, w związku z czym pilnie potrzebny jest nowy inwestor.

 

Wiele emocji oraz dyskusji dotyczących udziału ludzi ze świata przestępczego w podejmowaniu decyzji i sterowaniu klubem wywołał reportaż „Superwizjera” sugerujący bardzo mocne powiązania oficjalnych włodarzy Wisły Kraków z takimi osobami jak Paweł M. ps. „Misiek” czy Grzegorz Z. ps. „Zielak” oraz ich kompanii z „Wisła Sharks”. Jest to bojówka pseudokibiców identyfikujących się z krakowską Wisłą, która zdaniem śledczych podobnie jak wiele innych tego typu ekip w Polsce przeobraziła się w grupę przestępczą. Jej członkowie zajmować mieli się m.in. handlem i przemytem narkotyków, rozbojami czy nawet przemytem nielegalnych imigrantów.

 

O akcji policji wymierzonej w bojówki z Krakowa i Śląska pisaliśmy tutaj:

Ogromna akcja służb! Gangsterów pogrążyli bojówkarze Ruchu Chorzów

 

Kiedy w maju, ponad 100 funkcjonariuszy zaangażowanych było w zatrzymywanie członków „Wisła Sharks” i „Psycho Fans”, wówczas okazało się, że lider pseudokibiców „Białej Gwiazdy” Paweł M. ps. „Misiek” uciekł za granicę na kilka dni przed wejściem antyterrorystów do domów gangsterów. Szybko pojawiły się podejrzenia, że mogło dojść wtedy do przecieku, który umożliwił Pawłowi M. ucieczkę. Ostatecznie jednak „Misiek” został zatrzymany we Włoszech i trafił do Polski. Bardzo możliwe, że w okolicach Rzymu mógł liczyć na pomoc zaprzyjaźnionych bojówkarzy Lazio Rzym.

 

Obecnie kibice Wisły Kraków przeżywają trudne dni. W ostatnim czasie, z rozmów na temat przejęcia klubu wycofało się po spotkaniu w Zabierzowie kilku małopolskich biznesmenów. Po przeprowadzonym audycie okazało się, że zadłużenie klubu przerosło ich możliwości. Mówi się, że długi krakowskiej Wisły sięgają 40, albo nawet jak podają niektóre źródła 80 milionów złotych.

 

Wśród komentarzy do tej trudnej sytuacji pojawiają się glosy osób deklarujących sporą wiedzę na temat działania klubu, a nawet byłych działaczy. Uważają oni, że kryzys finansowy wielokrotnego mistrza Polski to efekt współpracy z „Miśkiem”, „Zielakiem” oraz ich ludźmi. Wysuwane są przez niektórych oskarżenia o to, że gangsterzy korzystali z pieniędzy klubu przy okazji własnych konfliktów z prawem czy próbach unikania więzienia. Sporo osób twierdzi też, że ludzie z „Wisła Sharks” przeznaczali pieniądze podlegające pod Wisłę również na takie rzeczy jak choćby branie samochód w leasing czy wyjazdy za granicę.

 

Na stronie sport.pl pojawiła się w treści jednego z wywiadów informacja na temat ochłodzonych w ostatnim czasie relacji pomiędzy gangsterami z „Wisła Sharks”. Nieporozumienia mają istnieć obecnie nawet na linii liderów tej grupy czyli pomiędzy Pawłem M. ps. „Misiek” a Grzegorzem Z. ps. „Zielak”. Głosy na temat tego, że wśród bojówkarzy narasta konflikt pojawiają się także wśród osób z grona kibiców krakowskiej Wisły.

 

Sporo złości oraz krytycznych ocen kierowanych jest również w stronę Damiana Dukata. Jest on byłym członkiem zarządu klubu, który we wspomnianym reportażu „Superwizjera” przedstawiany był jako człowiek mocno związany z bojówkarzami. Obecnie wygląda jednak na to, że nie tylko wśród przeciętnych krakowskich kibiców, ale także chuliganów Wisły jest on postrzegany negatywnie.

 

Swoją niechęć do Damiana Dukata wyraził swego czasu na znanym portalu nawet sam Paweł M. ps. „Misiek”. O tej sprawie pisaliśmy tutaj:

Znany pseudokibic opublikował kontrowersyjne zdjęcie! Czy to wyrok na byłego działacza klubu? [FOTO]

 

Choć sytuacja krakowskiego zespołu jest wyjątkowo trudna, to nadzieje wśród fanów Wisły rozbudzają informacje o pojawieniu się inwestora, który ma podjąć się uratowania klubu. Takie wieści przekazał na antenie jednej ze stacji telewizyjnych były piłkarz „Białej Gwiazdy” Marcin Baszczyński. Stwierdził on, że dokumenty w tej sprawie mogą zostać podpisane lada moment, albo nawet już te formalności zostały załatwione.

 

– Znalazł się ktoś taki, kto zna problemy klubu, dostał informacje, że ich jest bardzo dużo, a i tak chce się podjąć tego trudnego zadania i chce do tej skarbonki wrzucić – powiedział Baszczyński.

 

 

Źródło: interia.pl ; sport.pl

Fot.: Wikimedia Commons

 

W ostatnim czasie piłkarski świat w Polsce wiele czasu poświęcał sytuacji krakowskiej Wisły. Klub został bardzo zadłużony. Po przeprowadzonym audycie mówi się o długach sięgających nawet 80 milionów złotych. Niestety klub stanął nad przepaścią, a kolejne informacje mogą być dramatyczne dla fanów „Białej Gwiazdy”.

 

Wisła w napięciu i pod presją czasu szukała w ostatnim czasie inwestorów mogących spłacić długi i uratować klub. Prowadzone w ostatnich dniach rozmowy z potencjalnymi nowymi właścicieli nie doszły jednak finalnie do przejęcia klubu i zakończyły się fiaskiem.

 

Konsorcjum czterech biznesmenów z Małopolski przekazało informację o braku porozumienia za pomocą portalu społecznościowego. Fakt ten wywołał sporo dyskusji i utraty nadziei wśród kibiców. To właśnie w rozmowach tej czwórki miała znajdować się ostatnia deska ratunku dla krakowskiego klubu. Byli to: właściciel sieci aptek „Słoneczna” Wojciech Kwiecień oraz właściciele takich firm jak Food Care, Dasta Invest i Antrans Group.

 

Ostatnie spotkanie niedoszłych inwestorów w sprawie przejęcia Wisły odbyło się w Zabierzowie w czwartek. Fiasko ma być głównie efektem tego jak duże okazały się być długi klubu.

 

Taka sytuacja skutkuje tym, że zapewne Jakub Błaszczykowski nie powróci jednak pod Wawel, by wiosną występować z „Białą Gwiazdą” na sercu. Kibiców jednak zdecydowanie bardziej martwi fakt, że ich ukochany klub może rozegrać jeszcze jedynie dwa mecze w Ekstraklasie (z Wisłą Płock oraz Lechem Poznań), a następnie zostać zdegradowanym do IV ligi.

 

 

Źródło: rmf24.pl

Fot.: Wikimedia Commons

 

MB