Do tego zdarzenia doszło w jednej z chińskich miejscowości, kiedy kierujący czarnym audi A6 C6 postanowił opuścić parking wyjeżdżając tyłem. Finał tego manewru skończył się tragicznie.

 

Jak informuje osoba, która udostępniła nagranie, przyczyną wypadku okazały się być zepsute czujniki cofania, a efektem – złamany kręgosłup pracownika rusztowania. Ale czy podczas cofania nie powinniśmy przede wszystkim polegać na sobie, a nie na elektronice?

 

 

Źródło, fot.: cda.pl
EM

Chińska policja zastrzeliła mężczyznę, po tym jak wjechał samochodem w tłum ludzi. Według najnowszych informacji podanych przez państwową telewizję, na miejscu zginęło siedem osób, siedem kolejnych zostało rannych i zostali przewiezieni do szpitala.

 

Do zdarzenia doszło w mieście Zaoyang w prowincji Hubei, w Chinach.

Na razie nie są znane przyczyny oraz okoliczności zdarzenia. Wiadomo jedynie, że sprawca wjechał w ludzi umyślnie. Policja prowadzi śledztwo w tej sprawie.

Jak podkreślają gazety, podobne wypadki w Chinach zdarzają się dosyć często. Pod koniec listopada zeszłego roku 29-letni bezrobotny wjechał samochodem w grupę uczniów, którzy przechodzili przez ulicę w północno-wschodniej prowincji Liaoning, zabijając pięć osób i raniąc co najmniej 19.

 

Pięć dni później w wiosce w południowo-zachodniej prowincji Syczuan kierowca z nieznanego powodu uderzył w pieszych, zabijając siedmiu.

W innym wypadku pod koniec zeszłego roku mężczyzna wjechał swoją ciężarówką w dużą grupę ludzi, których kolejno zaatakował łopatą i nożem.

 

Źródło: tvp.info
fot. Wikipedia Commons
LS

Pewien miłośnik ptaków z Chin za gołębia wyścigowego zapłacił dokładnie 1 mln 252 tysięcy euro! Zawrotna kwota padła podczas niedzielnej licytacji w Belgii. Byli właściciele Armando liczyli co najwyżej na połowę takiej sumy…

 

Dotychczasowymi właścicielami Armando byli ojciec i syn, Joel i Dieter Verschootowie z miejscowości Ingelmunsters we Flandrii Zachodniej. Podejrzewali, że cena za ich pięcioletniego gołębia może przekroczyć pół miliona euro, ale nie milion! „To niezwykłe” – powiedział telewizji VRT Joel..

 

Chiński kupiec był naprawdę zdeterminowany, potwierdza to, że cenę podwojono w ostatnich minutach licytacji. Dodatkowo zapewnił, że jego nowy przyjaciel nie będzie już latał w wyścigach gołębi. Ma odtąd żyć w dużej wolierze i być hodowany w celach reprodukcyjnych. Do Chin Armando zostanie przetransportowany już w najbliższych dniach.

 

Żadna gołębia licytacja w Belgii do tej pory nie osiągnęła tak wysokiej kwoty. W 2017 roku gołąb o imieniu Golden Prince, również z Flandrii Zachodniej, został sprzedany za 360 tysięcy euro.

 

 

Źródło: fakt.pl
fot.
LS

Kolejny pasażer przed startem samolotu wrzucił do silnika kilka monet, aby maszyna szczęśliwie doleciała na miejsce. Tym razem przewoźnik chce od pasażera odszkodowania w postaci 140 tysięcy juanów, czyli prawie 80 tysięcy złotych.

 

To już czwarty przypadek w Chinach, gdy pasażer wrzuca monety do silnika samolotu. I tłumaczy tym, że zrobił to na szczęście. Jednocześnie jest to już drugi przypadek dotyczący linii lotniczej Lucky Air – poprzedni miał miejsce jesienią 2017 roku.

 

Ostatnim winowajcą jest 28-letni mężczyzna o imieniu Lu. Pasażer wrzucił monety do silnika. Sytuacja wyszła na jaw dopiero po zakończeniu boardingu lotu z Anquing do Kunmingu, gdy jeden z pracowników obsługi zauważył kilka monet leżących na ziemi, tuż obok silnika.

 

Przewoźnik nie chciał ryzykować – lot został odwołany, samolot trafił do przeglądu, a 162 pasażerów poleciało w podróż na tej trasie następnego dnia.

 

Pan Lu, który tłumaczył, że wrzucił monety na szczęście, będzie miał spore kłopoty finansowe i prawne z powodu swojego gestu – linia lotnicza wyliczyła swoje straty na 140 tys. juanów, czyli prawie 80 tys. PLN. Już ogłosiła, że pozwie mężczyznę do sądu, w którym będzie domagała się zwrotu całej kwoty.

 

Źródło: fly4free.pl
fot. Wikipedia Commons
LS

Ta wstrząsająca sytuacja miała miejsce w jednym z centrów handlowych znajdującym się w południowej części Chin. To tam mężczyzna zrzucił dziewczynkę z wysokości około trzeciego piętra. Chwilę po tym okrutnym czynie, on sam również zeskoczył w dół.

 

Szokujące nagranie zostało zarejestrowane przez kamerę monitoringu w centrum handlowym. 36-latek nie znał wcześniej dziewczynki. Porwał ją nagle i zrzucił z wysokości około kilkunastu metrów. Wcześniej według relacji świadków, sprawca miał przez kilka minut chodzić poddenerwowany po trzecim piętrze galerii. Sprawiał on wrażenie wyjątkowo niespokojnego, jednak raczej nikt nie spodziewał się aż tak strasznego ataku na przypadkowe dziecko z jego strony.

 

Niestety upadek dziewczynki, spowodował u niej poważne obrażenia. Udało jej się jednak przeżyć. Dochodzi ona do zdrowia w jednym ze szpitali, z obrażeniami głowy i pośladków.

 

Mężczyzna, który po zrzuceniu dziecka, sam przeskoczył przez barierki i rzucił się w dół również przeżył. Doznał jedynie kilku złamań kości. Został po wszystkim zatrzymany przez funkcjonariuszy.

 

36-latek zeznał, że jego celem było popełnienie samobójstwa z powodu ciężkiej sytuacji ekonomicznej. Miał nie planować ataku na dziecko. Jednak jak uważa, coś w nim pękło, kiedy jak zeznał zauważył dziecko wychodzące z łazienki.

 

W specjalnym komunikacie, przedstawiciele policji stwierdzili, że dziewczynka znalazła się „w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze”.

 

 

 

Źródło: fakt.pl ; YouTube/Viral Videos

 

MB

 

 

W sieci pojawiły się nagrania z eksplozji w centrum handlowym w Changchun, stolicy prowincji Jilin w północno-wschodniej części Chin. Na miejscu zdarzenia doszło do co najmniej dwóch wybuchów.

 

Do ataku doszło około godz. 14.20 (8.20 czasu polskiego). Na filmach możemy zobaczyć nagłe eksplozje oraz panikę ludzi, którzy przebywały w pobliżu budynku, niczego się nie spodziewając.

 

Pierwsza eksplozja miał miejsce na parterze centrum handlowego Wanda Plaza, gdzie wybuchł na parkingu samochód. Kilka minut później odnotowano drugą eksplozję na jednej z wyższych kondygnacji 30-piętrowego apartamentowca w tym samym kompleksie.

 

Na miejscu znaleziono jedną osobę martwą, przewieziono do szpitala także inną ofiarę z obrażeniami. Jak twierdzi świadek zdarzenia, cytowany przez dziennik „Beijing Qingnian Bao”, wybuchów było więcej. – Było (słychać) ponad 20 eksplozji. Centrum handlowe poprosiło ludzi przez głośniki, żeby natychmiast opuścili (budynek), i wtedy uciekliśmy – relacjonowała kobieta o nazwisku Zhang, która w czasie tragedii przebywała w jednej z restauracji w budynku.

 

Nie wiadomo, kto jest sprawcą i co nim kierowało. Najprawdopodobniej nieznany sprawca rzucał ładunki wybuchowe z wysokiego piętra jednego ze znajdujących się nieopodal wieżowców.

 

Lokalne media informują o ataku terrorystycznym, zaś władze wykluczyły tę opcję. Policja zaleca unikania okolicy. W sprawie eksplozji wszczęto śledztwo.

 

 

Źródło: nczas.com; Twitter – @HenryYinCNA
Fot.: Twitter – @HenryYinCNA
EM

Jedna z chińskich szkół wprowadziła „inteligentne mundurki szkolne”.  Uniformy mają w sobie czip, który informuje o obecności ucznia w szkole, a także o jego wyjściu.

 

„Inteligentne mundurki” wprowadzono w związku z nadzorem frekwencji obecności uczniów.

 

Jak podkreśla Li Zhixiong, dyrektor szkoły średniej w Yuanda: „Czip stosowany w szkolnych mundurkach nie jest toksyczny. Nie wywołuje problemów z promieniowaniem, nie ma systemu śledzenia GPS. Z „inteligentnymi mundurkami” możemy promować system inteligentnej szkoły, która jest pożyteczna”.

 

Co ciekawe, mundurek ma śledzić obecność ucznia nie tylko w szkole, ale także poza szkołą…

 

SMART uniforms being used at a Chinese school

‘SMART’ school uniforms with embedded chips are keeping track of students at a Chinese school!

Gepostet von RT Play am Dienstag, 15. Januar 2019

 

Źródło: nczas.com, facebook.com
fot. facebook.com
LS

 

Przez półtorej godziny, w centrum chińskiego miasta Jiangsu, na wielkim ekranie wyświetlały się filmy pornograficzne. Wszystko przez jednego pracownika, który ściągał je na komputer, ten z kolei był podłączony do ekranu na zewnątrz.

 

W nocy z 2 na 3 stycznia 2019 roku na wielkim ekranie w centrum chińskiego miasta zamiast reklam, przez półtorej godziny był transmitowany film porno. Wszystko przez pracownika, który myślał, że ekran był na noc wyłączany. Postanowił użyć podłączonego do niego komputera do oglądania filmów porno. „Pokaz” trwał do momentu, aż ktoś ze zgromadzonego przed ekranem tłumu wezwał policję.

 

Źródło: se.pl
fot. Wikipedia Commons
LS

Niestety to kolejna tego typu tragedia. Sprawca ataku wykorzystał autobus do wjechania w grupę ludzi. Są zabici i ranni.

 

Do zdarzenia doszło po godz. 15 (czasu lokalnego) na terenie Longyan w chińskiej prowincji Fujian.

 

Najpierw uzbrojony w nóż napastnik wtargnął do autobusu. Po zaatakowaniu kierowcy, sprawca ataku przejął kontrolę nad pojazdem i wjechał w grupę pieszych. Bardzo możliwe, że były to osoby, które uciekły z autobusu, kiedy wszedł do niego nożownik.

 

Według wstępnych informacji, życie straciło co najmniej 5 ludzi, a 21 zostało rannych. Nie jest jednak do końca jasne, ile osób zginęło wewnątrz autobusu, a ile pod jego kołami. Wśród zabitych jest także funkcjonariusz policji.

 

 

Napastnik został zatrzymany. Służby nie podają jednak szczegółowych informacji na temat jego personaliów oraz motywów działania. Na poniższym nagraniu widać jak obezwładniony nożownik leży na ziemi.

 

 

Źródło: Twitter ; rmf24.pl ; tvp.info

 

MB