Ta wstrząsająca sytuacja miała miejsce w jednym z centrów handlowych znajdującym się w południowej części Chin. To tam mężczyzna zrzucił dziewczynkę z wysokości około trzeciego piętra. Chwilę po tym okrutnym czynie, on sam również zeskoczył w dół.

 

Szokujące nagranie zostało zarejestrowane przez kamerę monitoringu w centrum handlowym. 36-latek nie znał wcześniej dziewczynki. Porwał ją nagle i zrzucił z wysokości około kilkunastu metrów. Wcześniej według relacji świadków, sprawca miał przez kilka minut chodzić poddenerwowany po trzecim piętrze galerii. Sprawiał on wrażenie wyjątkowo niespokojnego, jednak raczej nikt nie spodziewał się aż tak strasznego ataku na przypadkowe dziecko z jego strony.

 

Niestety upadek dziewczynki, spowodował u niej poważne obrażenia. Udało jej się jednak przeżyć. Dochodzi ona do zdrowia w jednym ze szpitali, z obrażeniami głowy i pośladków.

 

Mężczyzna, który po zrzuceniu dziecka, sam przeskoczył przez barierki i rzucił się w dół również przeżył. Doznał jedynie kilku złamań kości. Został po wszystkim zatrzymany przez funkcjonariuszy.

 

36-latek zeznał, że jego celem było popełnienie samobójstwa z powodu ciężkiej sytuacji ekonomicznej. Miał nie planować ataku na dziecko. Jednak jak uważa, coś w nim pękło, kiedy jak zeznał zauważył dziecko wychodzące z łazienki.

 

W specjalnym komunikacie, przedstawiciele policji stwierdzili, że dziewczynka znalazła się „w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze”.

 

 

 

Źródło: fakt.pl ; YouTube/Viral Videos

 

MB

 

 

W sieci pojawiły się nagrania z eksplozji w centrum handlowym w Changchun, stolicy prowincji Jilin w północno-wschodniej części Chin. Na miejscu zdarzenia doszło do co najmniej dwóch wybuchów.

 

Do ataku doszło około godz. 14.20 (8.20 czasu polskiego). Na filmach możemy zobaczyć nagłe eksplozje oraz panikę ludzi, którzy przebywały w pobliżu budynku, niczego się nie spodziewając.

 

Pierwsza eksplozja miał miejsce na parterze centrum handlowego Wanda Plaza, gdzie wybuchł na parkingu samochód. Kilka minut później odnotowano drugą eksplozję na jednej z wyższych kondygnacji 30-piętrowego apartamentowca w tym samym kompleksie.

 

Na miejscu znaleziono jedną osobę martwą, przewieziono do szpitala także inną ofiarę z obrażeniami. Jak twierdzi świadek zdarzenia, cytowany przez dziennik „Beijing Qingnian Bao”, wybuchów było więcej. – Było (słychać) ponad 20 eksplozji. Centrum handlowe poprosiło ludzi przez głośniki, żeby natychmiast opuścili (budynek), i wtedy uciekliśmy – relacjonowała kobieta o nazwisku Zhang, która w czasie tragedii przebywała w jednej z restauracji w budynku.

 

Nie wiadomo, kto jest sprawcą i co nim kierowało. Najprawdopodobniej nieznany sprawca rzucał ładunki wybuchowe z wysokiego piętra jednego ze znajdujących się nieopodal wieżowców.

 

Lokalne media informują o ataku terrorystycznym, zaś władze wykluczyły tę opcję. Policja zaleca unikania okolicy. W sprawie eksplozji wszczęto śledztwo.

 

 

Źródło: nczas.com; Twitter – @HenryYinCNA
Fot.: Twitter – @HenryYinCNA
EM

Jedna z chińskich szkół wprowadziła „inteligentne mundurki szkolne”.  Uniformy mają w sobie czip, który informuje o obecności ucznia w szkole, a także o jego wyjściu.

 

„Inteligentne mundurki” wprowadzono w związku z nadzorem frekwencji obecności uczniów.

 

Jak podkreśla Li Zhixiong, dyrektor szkoły średniej w Yuanda: „Czip stosowany w szkolnych mundurkach nie jest toksyczny. Nie wywołuje problemów z promieniowaniem, nie ma systemu śledzenia GPS. Z „inteligentnymi mundurkami” możemy promować system inteligentnej szkoły, która jest pożyteczna”.

 

Co ciekawe, mundurek ma śledzić obecność ucznia nie tylko w szkole, ale także poza szkołą…

 

SMART uniforms being used at a Chinese school

‘SMART’ school uniforms with embedded chips are keeping track of students at a Chinese school!

Gepostet von RT Play am Dienstag, 15. Januar 2019

 

Źródło: nczas.com, facebook.com
fot. facebook.com
LS

 

Przez półtorej godziny, w centrum chińskiego miasta Jiangsu, na wielkim ekranie wyświetlały się filmy pornograficzne. Wszystko przez jednego pracownika, który ściągał je na komputer, ten z kolei był podłączony do ekranu na zewnątrz.

 

W nocy z 2 na 3 stycznia 2019 roku na wielkim ekranie w centrum chińskiego miasta zamiast reklam, przez półtorej godziny był transmitowany film porno. Wszystko przez pracownika, który myślał, że ekran był na noc wyłączany. Postanowił użyć podłączonego do niego komputera do oglądania filmów porno. „Pokaz” trwał do momentu, aż ktoś ze zgromadzonego przed ekranem tłumu wezwał policję.

 

Źródło: se.pl
fot. Wikipedia Commons
LS

Niestety to kolejna tego typu tragedia. Sprawca ataku wykorzystał autobus do wjechania w grupę ludzi. Są zabici i ranni.

 

Do zdarzenia doszło po godz. 15 (czasu lokalnego) na terenie Longyan w chińskiej prowincji Fujian.

 

Najpierw uzbrojony w nóż napastnik wtargnął do autobusu. Po zaatakowaniu kierowcy, sprawca ataku przejął kontrolę nad pojazdem i wjechał w grupę pieszych. Bardzo możliwe, że były to osoby, które uciekły z autobusu, kiedy wszedł do niego nożownik.

 

Według wstępnych informacji, życie straciło co najmniej 5 ludzi, a 21 zostało rannych. Nie jest jednak do końca jasne, ile osób zginęło wewnątrz autobusu, a ile pod jego kołami. Wśród zabitych jest także funkcjonariusz policji.

 

 

Napastnik został zatrzymany. Służby nie podają jednak szczegółowych informacji na temat jego personaliów oraz motywów działania. Na poniższym nagraniu widać jak obezwładniony nożownik leży na ziemi.

 

 

Źródło: Twitter ; rmf24.pl ; tvp.info

 

MB

 

Do tragicznego zdarzenia doszło pod budynkiem szkoły podstawowej. Dzieci akurat przechodziły przez znajdującą się tam ulicę, kiedy wjechał w nie samochód. O sprawie poinformowała agencja AFP.

 

Wszystko rozegrało się w Liaoning, będącej jedną z chińskich prowincji. Było to około południa czasu lokalnego. Niestety, jak donosi AFP, życie straciło 5 osób, a 18 zostało rannych.

 

Chińska stacja telewizyjna CCTV przekazała, że policja zatrzymała człowieka, który kierował pojazdem. Funkcjonariusze zdecydowali się go przesłuchać w celu ustalenia przyczyn tragicznego zdarzenia.

 

W internecie pojawił się film pochodzący rzekomo z miejsca tragedii. Na zarejestrowanym materiale ma być widoczny samochód zjeżdżający na przeciwny pas ruchu, a następnie wjeżdżający w grupę dzieci. Nie została jednak potwierdzona autentyczność tego nagrania.

 

Agencja AFP zwraca uwagę na fakt, że na terenie Chin często dochodzi do wypadków drogowych. Głównym powodem mają być problemy władz z wprowadzeniem przepisów dotyczących bezpieczeństwa ruchu drogowego.

 

 

Źródło: rp.pl

Fot.: Pxhere

 

MB

 

Według informacji podanych przez tvp.info oraz chińskiej agencji Xinhua, powołującej się na lokalne w władze, możemy się dowiedzieć, że w piątek doszło do wycieku tlenku węgla w elektrowni cieplnej w prowincji Gansu w północno-zachodnich Chinach. Pięć osób zapłaciło za to zdarzenie życiem, a 15 zostało rannych.

Jak informuje chińska agencja, wyciek miał miejsce w elektrowni należącej do spółki Jinchuan Group Co Ltd w czasie, gdy naprawiane były kotły.

Ranne osoby zostały już przetransportowane do szpitala. Władze prowincji rozpoczęły śledztwo w sprawie wypadku.


Źródło: tvp.info

fot. Wikipedia Commons

LS

TVP.info podaje, że w Chicago zatrzymano 27-letniego obywatela Chin. Mężczyzna podejrzewany jest o szpiegostwo. Śledczy zarzucają mu współpracę z wysokim rangą przedstawicielem chińskiego wywiadu.

Według informacji Departamentu Sprawiedliwości USA, aresztowany, Ji Chaoqun, miał zajmować się werbowaniem do współpracy inżynierów i naukowców pracujących dla instytucji rządowych.

Mężczyzna przyjechał do Stanów Zjednoczonych w sierpniu 2013 roku, żeby studiować na wydziale inżynierii elektrycznej uczelni politechnicznej Illinois Institute of Technology. W 2016 roku został rezerwistą armii amerykańskiej.

W środę stanął przed sądem w Chicago z oskarżeniem o działania na rzecz chińskiego rządu. Mediom nie udało się uzyskać komentarza od jego prawniczki Laury Hoey.

Dowodami przeciwko Ji są m.in. wiadomości tekstowe będące w posiadaniu FBI, z których wynika, że w listopadzie 2013 roku mężczyzna spotkał się z oficerami wywiadu resortu bezpieczeństwa prowincji Jiangsu podlegającego Ministerstwu Bezpieczeństwa Państwowego. Ustalono, że później spotykał się z nimi kilkakrotnie. Śledczy uważają, że miał za zadanie dostarczać informacji o ośmiu obywatelach USA w celu ich ewentualnej rekrutacji.

Chińczykowi grozi aż do 10 lat pozbawienia wolności.

Obecnie Ji przebywa w areszcie. O sprawie powiadomiomy został już chiński konsulat.

Źródło: tvp.info
fot. Wikipedia Commons

Portal tvp.info podaje do publicznej wiadomości, że charakterystyką chińskiej rzeczywistości jest obecnie 200 milionów kamer w całym kraju, rozpoznawanie twarzy, geolokalizacja, śledzenie, punktacja za określone zakupy, a także opinia, jaką o władzy mają bliscy danej osoby. 

System „kredytu społecznego”, który będzie decydował o losach obywateli Chińskiej Republiki Ludowej, ma być w pełni gotowy do roku 2020. Jednak pilotażowe programy działają już w kilkunastu miastach.

Jak głosi partia, w ciągu najbliższych lat program ma „wiarygodnym pozwolić poruszać się swobodnie, podczas gdy skompromitowanym ciężko będzie wykonać choćby krok”. Kredyt społeczny to jakby swoista osobista „karta na punkty” dla każdego obywatela ChRL.

Australijski portal „ABC” przedstawia kilka osób, które objęte są pilotażowymi wersjami „kredytu społecznego”. Dandan Fan, specjalistka z zakresu marketingu i jej mąż Xiaojing Zhang, lojalny członek partii i urzędnik wymiaru sprawiedliwości są  w pełni zadowoleni z nowego rzadowego programu: „Chyba w każdym kraju ludzie pragną stabilizacji i bezpieczeństwa. Jeśli będzie tak, jak mówią władze, że kamery będą na każdym rogu, będę się czuła bezpieczna”  mówi cytowana przez „ABC” Dandan.

Jej mąż, Xiaojing, dodaje: „Potrzebujemy tego systemu. Chcemy się nawzajem wspierać, wzajemnie kochać i pracować na rzecz pomyślności wszystkich Chińczyków. Tak jak powiedział przewodniczący Xi: będziemy państwem bogatym, demokratycznym, o wysokiej kulturze, harmonijnym i pięknym”.

Kamer w kraju ma być aż 200 milionów. Wyposażone w funkcję rozpoznawania twarzy, skanowania ciała i geolokalizacji. Na ulicy, w sklepie. Za kupno zbyt dużej ilości alkoholu, grozi  obywatelom skwalifikowanie jako osoby z możliwościami uzależnienia, tym samym traci punkty. Do tego aplikacje śledzące na smartfonach zachowanie w sieci i „tradycyjne” źródła informacji, takie jak dzienniki szkolne, rejestry medyczne, raporty służb bezpieczeństwa oraz informacje finansowe.

W punktacji liczą się nie tylko działania danej osoby. Ważne jest także, z kim obywatel się spotyka czy żeni. Jeśli przyjaciel, małżonek czy rodzic wyrazi negatywną opinię na temat władzy, dwie osoby stracą punkty. Lojalność Xiaojinga dodaje punkty Dandan.

Jak podaje gazeta, punkty mają wymierną wartość. Odpowiednia ich liczba to oferty dla VIP-ów, tańsze kredyty, możliwość podjęcia dobrych studiów i szybkiego awansu, wynajmu domu czy samochodu bez kaucji.

Są także ofiary „kredytu społecznego”. Już w ramach programów pilotażowych system zdążył ukarać 10 milionów osób. Takich jak Liu Hu, dziennikarz śledczy, zajmujący się korupcją na szczytach władzy. Stracił punkty, ponieważ jeszcze przed wprowadzeniem systemu został oskarżony w związku z jednym ze swoich śledztw dziennikarskich. Wyraził publicznie żal i zapłacił grzywnę, jednak nadal żyje na marginesie społeczeństwa.

Źródło: tvp.info
fot. Wikipedia Commons