Mariusz „Pudzian” Pudzianowski i jego fenomen to tematy wciąż popularne wśród internautów. Jak zazwyczaj największe zainteresowanie budzi fakt, jak największe gwiazdy sportu podchodzą do używek.

 

Tym razem „Pudzian” bez owijania i jak sam wyznał „prosto z mostu” odpowiada na pytania o swoje podejście do alkoholu i narkotyków. Sami posłuchajcie.

 

/red./

Źródło: Youtube.com/Pudzian.pl

Foto: zrzut z Youtube/Pudzian.pl

Zgodnie z najnowszym badaniem Nielsena – najczęściej spożywanym przez Polaków alkoholem w ubiegłym roku było piwo, które wyprzedziło wódkę i whisky. Na złoty trunek w samych tylko sklepach wydaliśmy w ubiegłym roku 16,7 mld złotych.

 

Nielsen przygotował zestawienie dziesięciu najpopularniejszych w Polsce alkoholi pod względem sprzedaży w handlu detalicznym. Lider zestawienia, piwo, to druga po papierosach największa kategoria FMCG w Polsce. Rachunek za piwo jedynie w obrocie detalicznym, wyniósł Polaków w 2018 roku 16,7 mld złotych. Wartość sprzedaży piwa wzrosła w skali roku  7,1 proc.

 

Rynek wódki, w którym zawierają się też likiery na bazie tego trunku, jest trzecią największą kategorią FMCG w Polsce, na którą w 2018 Polacy wydali ponad 11 mld złotych. To ledwie o 0,9 proc. więcej niż w roku 2017.

 

Kolejne miejsce w rankingu Nielsena zajmuje whisky, na którą Polacy wydali w ubiegłym roku ponad 2,3 mld zł. Jej sprzedaż wzrosła w skali roku o 18 proc. Jak oceniają specjaliści Nielsena: „Kategoria whisky szturmem zdobyła serca Polaków. Jeszcze 20 lat temu uznawana za produkt luksusowy, dziś jest trzecią największą kategorią alkoholową pod względem sprzedaży w Polsce”.

 

Źródło: wirtualnemedia.pl
fot. Wikipedia Commons
LS

 

W minioną niedzielę w południe miało miejsce niecodziennie zdarzenie. Jak ustaliła policja, 37-letni łodzianin jadący w kierunku miejscowości Grodzisko zauważył przed sobą poruszający się zygzakiem pojazd, który zajmował całą szerokość drogi. Mieszkaniec Łodzi wyprzedził samochód i dojechał do skrzyżowania, gdzie zatrzymał się na czerwonym świetle. Mężczyzna chciał zatrzymać kierującego fordem transitem.

 

Nagle z tyłu usłyszał głośny huk. Jak się okazało, że auto dostawcze z impetem uderzyło w zaparkowanego na chodniku mercedesa. Kierowca usiłował odjechać z miejsca wypadku, jednak dzięki szybkiej interwencji Łodzianina wraz z właścicielem uszkodzonego auta udało się ująć mężczyznę.

 

Jak się okazało, sprawcą wypadku był 44-letni obywatel Ukrainy. – Skierowani na miejsce policjanci poddali kierowcę badaniu na zawartość alkoholu. Mężczyzna miał w organizmie ponad 3,6 promila – opisuje Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi.

 

Za prowadzenie auta w stanie nietrzeźwym 44-letniemu obywatelowi Ukrainy grozi utrata prawa jazdy i 2 lata więzienia.

 

Źródło, fot.: lodz.eska.pl
EM

Jak twierdzi portal se.pl, były prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski został przyłapany na konsumpcji alkoholu. We wrześniu polityk z dumą ogłosił, że nie tknie już wysokoprocentowych trunków. Niestety, nie wytrwał zbyt długo w swoim postanowieniu.

 

Według dziennikarzy gazety „Super Express”, Kwaśniewski postanowił zrobić wyjątek w dzień swoich 64-tych urodzin. Jubilata przyłapano na spożywaniu alkoholu w Hotelu Europejskim. Jak twierdzą informatorzy, początek konsumpcji miał jeszcze przed obiadem – wtedy to były władca kraju uraczył się szampanem.

 

Po szampanie polityk poczęstował się czerwonym winem, a następnie wysokoprocentowym, francuskim koniakiem.

 

Dziennikarze zaznaczyli, iż w czasie obserwacji Kwaśniewskiego, ten nie uległ pokusie i nie skosztował ulubionej polskiej wódki. Z całą pewnością korzystnie wpłynęło to na jego zdrowie, bowiem takie połączenie mogłoby skutkować jakże pospolitym kacem.

 

Źródło: nczas.com
Fot.: flickr.com
EM

Były prezydent Aleksander Kwaśniewki był dzisiaj gościem redaktora Roberta Mazurka w  radiu RMF FM. Wśród poruszanych tematów pojawiły się również te zabawniejsze dla internautów, takie jak memy czy spożywanie alkoholu.

 

Pytany o tworzone memy, których często jest bohaterem, były prezydent stwierdził żartobliwie, że najważniejsze iż o nim się mówi.

 

– Jak mówił Wańkowicz: dobrze czy źle, byle po nazwisku. W tym sensie utrzymuje mnie to przy życiu – odpowiedział pytany przez redaktora Mazurka.

 

Znany z alkoholowych incydentów polityk mówił również o tym, że o ile niektóre tego typu obrazki są dla niego rzeczywiście zabawne, to jednak niektóre są wyrazem chamstwa w jego opinii.

 

– Memy – wszystkie zresztą, nie tylko mnie dotyczące – mają to do siebie, że niektóre są wspaniałe, fantastyczne, z pełnym poczuciem humoru. Inne są średnie, a inne są takie dosyć chamowate mówiąc wprost – wyjaśnił, nie wskazując jednak mema, który rozśmieszył go najbardziej.

 

Zdaniem Aleksandra Kwaśniewskiego, martwiąca jest jednolitość tematyczna memów, które nawiązują do jego osoby. Co dla wielu może wydać się zaskakujące, były prezydent stwierdził dziś w wywiadzie dla RMF FM, że nie pije on już wódki. Wyrzekł się również spożywania innych mocnych alkoholi. Sam Robert Mazurek z uśmiechem określił te słowa jako sensacyjne informacje.

 

Redaktor radia nie dawał za wygraną i dopytywał o rodzaj alkoholu, który jednak jest gotów jeszcze spożyć dawny prezydent. Okazało się, że jest to wino.

 

 Jeżeli pan lubi dobre wino to mogę zaprosić – powiedział do swojego rozmówcy Aleksander Kwaśniewski

 

 

Źródło: rmf24.pl ; YouTube/Kotek31V

Do Brukseli zjechali się światowi przywódcy państw zrzeszonych w strukturach Sojuszu Północnoatlantyckiego, w celu omówienia zadań oraz wyzwań jakie stoją przed naszą obronnością obecnie. To właśnie w „sercu” Unii Europejskiej odbył się szczyt NATO.

 

Jak widać jednak, być może nie każdy potraktował to wydarzenie do końca poważnie. Internet obiegło nagranie, na którym widać, jak przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker chwiejnym krokiem schodził z podestu, mając poważne problemy z utrzymaniem równowagi ciała. Wyglądało to tym bardziej komicznie, że luksemburskiego polityka podtrzymywać musiały inne znane osoby.

 

 

Nie jest to pierwszy raz, jak oko kamery wyłapuje Junckera zachowującego się w taki sposób, jakby był pod wpływem alkoholu. Niegdyś śmiano się również już z sytuacji, kiedy Donald Tusk pomagał przewodniczącemu KE wyplątać się z marynarki. Fakt, że polityk ma problem z alkoholem nie jest podobno w Brukseli tajemnicą. Pewna urzędniczka unijna tłumaczyła niegdyś, że po pijaku ma on mieć jednak lepszą zdolność przemawiania.

 

Tak czy inaczej, zachowanie wysokiego rangą polityka UE jest oceniane jako niedopuszczalne i wystawiające go na śmieszność, zwłaszcza iż przestają to już być jedynie incydentalne sytuacje.

 

Pewien mężczyzna chciał przemycić 12 litrów wódki do Chin. W tym celu wykonał kamizelkę z 24 plastikowych woreczków, do których wlał po pół litra wódki – donosi metro.co.uk.

 

Daleko jednak nie udało mu się uciec, gdyż został zatrzymany w Kraju Zabajkalskim (południowo-wschodnia Rosja). Uwagę strażników przykuł dziwny sposób poruszania się mężczyzny i „napompowana” kurtka. Kiedy go przeszukali, wyszło na jaw, że skleił kamizelkę z woreczków wypełnionych wódką.

 

Jak czytamy na portalu o2.pl, Chińczyk próbował przemycić alkohol z powodu zbliżających się urodzin oraz wesela jego brata.

 

Stanie przed sądem za próbę uniknięcia zapłaty akcyzy.

 

Do zdarzenia doszło 7 lutego w Bełchatowie (Łódzkie). Kompletnie nietrzeźwa sprzedawczyni ze sklepu spożywczo-monopolowego została znaleziona przez policjantów. Kobietę czeka sprawa w sądzie za pracę pod wpływem alkoholu.

 

Wczoraj w samo południe funkcjonariusze bełchatowskiej policji otrzymali zgłoszenie od klientki sklepu spożywczo-monopolowego, która zawiadomiła, że na zapleczu śpi pijana ekspedientka – donosi rmf24.pl.

 

Po dobudzeniu 34-latki przez policjantów, zbadany został jej stan trzeźwości. Okazało się, że kobieta miała 3,2 promila alkoholu we krwi. Ze sprzedawczynią był utrudniony kontakt.

 

Kobieta odpowie za pracę w stanie nietrzeźwości. Grozi jej za to kara pozbawienia wolności lub grzywna – czytamy na portalu rmf24.pl.

 

 

Do niebywałej sytuacji doszło w Krakowie. 34-letni mężczyzna wyskoczył z czwartek piętao, spadł na jeden z zaparkowanych na dole samochodów, a następnie, jakby nigdy nic, poszedł sobie do domu. To jednak nie wszystko. Na jego ciele nie zostały stwierdzone praktycznie żadne obrażenia.

 

Zdarzenie miało miejsce w nocy z 23 na 24 grudnia. 34-latek uczestniczył w imprezie mocno zakrapianej alkoholem. Na jej miejsce młoda kobieta wezwała policję, informując, że mężczyzna zachowuje się agresywnie. Gdy funkcjonariusze dotarli pod adres, usłyszeli, że 34-latek wyszedł już przez okno.

 

Policjanci już chcieli potraktować wezwanie jak głupi żart do momentu, aż nie otrzymali zgłoszenia o zniszczonym samochodzie po upadku mężczyzny. Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania w szpitalach, ale nadaremno. Sytuacja wyjaśniła się dopiero nad ranem. Policja otrzymała kolejne zgłoszenie, tym razem od ojca 34-latka. Starszy mężczyzna skarżył się, że syn zachowuje się agresywnie. Okazało się, że to ten sam, który w nocy wyskoczył z 4. piętra. Trudno w to uwierzyć, ale na ciele 34-latka nie stwierdzono praktycznie żadnych obrażeń.