Szkoła wstrzymała zajęcia LGBT. To efekt działań muzułmanów

Problem seksualizacji oraz wpajania dzieciom rzekomej normalności w przypadku zachowań środowiska LGBT od najmłodszych lat, to temat któremu w Polsce, a szczególnie w Warszawie poświęca się sporo czasu w związku z decyzjami prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego. Jak widać jednak, jest to kwestia wywołująca różnorakie kontrowersje, także w innych częściach Europy.

 

Niedawno, z zajęć o LGBT wycofać musiała się pewna ze szkół podstawowych w brytyjskim Birmingham. Miały one uczyć małe dzieci o mniejszościach seksualnych. Miało to zdaniem organizatorów pomóc w walce z homofobią i nietolerancją. Ciekawy jest jednak fakt, co sprawiło iż placówka podjęła decyzję o wycofaniu się z tego pomysłu.

 

Od pewnego czasu, w szkole Parkfield odbywały się protesty rodziców, sprzeciwiających się temu by ich dzieci musiały uczęszczać na te kontrowersyjne zajęcia. Twierdzili oni, że takowe nauczanie to przede wszystkim indoktrynacja dzieci poprzez promocje homoseksualizmu i stylu życia prowadzonego przez osoby LGBT. Największy sprzeciw zrodził się w środowisku muzułmańskich rodzin.

 

Pierwszą matką, która zdecydowała się wyrazić swój sprzeciw w tej sprawie była Fatima Shah, która postanowiła zabrać z tej placówki swoją 10-letnią córkę. Argumentowała to faktem, że takie dzieci są zbyt młode, aby uczyć ich o związkach jednopłciowych i rzeczach związanych ściśle z mniejszościami seksualnymi.

 

Nie jesteśmy homofobiczni, uważamy tylko że te lekcje są niewłaściwe – powiedziała cytowana przez „The Guardian” Fatima Shah.

 

Szkoła obserwując niepokój wśród rodziców, postanowiła wystosować specjalny list. Zwróciła się w nim do opiekunów dzieci z zapewnieniem, że lekcje zostaną odwołane, ale w placówce pozostaną „zwolennicy równości”. Co warte podkreślenia, minister szkolnictwa stwierdził, że szkoły muszą w takich przypadkach mieć na uwadze religię i światopogląd rodziców uczonych dzieci.

 

Jak poinformował „The Guardian”, w piątek zostało wypisanych przez ich prawnych opiekunów z placówki około 600 dzieci w wieku od 4. do 11. roku życia. Władze szkoły nie potwierdziły oficjalnie tych danych, jednak przyznano iż nie mogą odbywać się zajęcia o mniejszościach seksualnych dla jedynie połowy uczniów. Szkoła zapewniła, że zajęcia te będą mogły być prowadzone tylko wtedy, gdy wezmą w nich udział wszystkie dzieci za zgodą ich prawnych opiekunów.

 

Media przypominają również inną sytuację, do której doszło już wcześniej. Wówczas nauczyciel LGBT musiał bronić sensu prowadzonych przez siebie zajęć, po tym jak setki rodziców muzułmańskich dzieci zdecydowały się na protest. Nauczyciel wszedł w konflikt z rodzicami, broniąc się iż jego działania mają na celu walkę z homofobią i promowanie równości. Wcześniej zakończył pracę w innej szkole, gdzie także spotkał się z protestem zarówno rodzin muzułmańskich, jak i chrześcijańskich. Uważa on jednak, że takowe lekcje są potrzebne, a sprzeciw rodziców szkodzi dzieciom.

 

 

Źródło: The Guardian ; doRzeczy.pl

Fot.: Pixabay

 

MB

 




Komentarze

Kraj

Świat