Ruszył proces przeciwko Wałęsie

W Walentynki, 14 lutego, Sąd Apelacyjny w Gdańsku ogłosi swój wyrok odwoławczy        w procesie o ochronę dóbr osobistych z powództwa byłego pracownika Stoczni Gdańskiej Henryka Jagielskiego przeciwko Lechowi Wałęsie. Były prezydent nazwał go agentem SB    i zarzucił pobicie kolegi w stoczni.

 

W sądzie stawił się powód Henryk Jagielski wraz ze swoim adwokatem. Byłego prezydenta RP reprezentuje pełnomocnik.

 

Rok temu, Sąd Okręgowy rozpatrując pozew Jagielskiego orzekł, że Wałęsa ma przeprosić Jagielskiego „za bezpodstawne oskarżenie” Jagielskiego na Twitterze, na portalach gazeta.pl i dziennik.pl oraz listownie. Były prezydent został też zobowiązany do zapłacenia 15 tysięcy zł zadośćuczynienia powodowi. Jednak były prezydent złożył apelację od tego wyroku.

 

W toku procesu powód zarzucił pozwanemu mówienie nieprawdy o jego przynależności do „jakiegoś dziwnego stowarzyszenia o zbrodniczym charakterze” oraz, że „pobił kolegę w stoczni w latach 70”.

 

Rejestrację Jagielskiego potwierdził podczas procesu przed sądem niższej instancji dyrektor Wojskowego Biura Historycznego Sławomir Cenckiewicz. Przyznał wówczas, że pracując wraz z Piotrem Gontarczykiem nad książką „SB a Lech Wałęsa” (wydana w 2008 r. przez IPN) odkrył, że SB zarejestrowała Jagielskiego w latach 60. jako swojego tajnego współpracownika o pseudonimie „Rak”.

 

Źródło: tvp.info
fot. youtube.com
LS




Komentarze

Kraj

Świat