Nieprawidłowości w instytucie za czasów Morawieckiego: Wydano 36 tys. zł za cztery strony dokumentu

Nieprawidłowości w instytucie za czasów Morawieckiego: Wydano 36 tys. zł za cztery strony dokumentu
Autor Daniel Sobczak
Daniel Sobczak03.01.2024 | 5 min.

Wydano 36 tys. zł za cztery strony dokumentu w kontrolowanym przez rząd Morawieckiego Instytucie De Republica. Jak wynika z kontroli przeprowadzonej jeszcze przed wyborami, pojawiło się wiele nieprawidłowości w zakresie nadzoru i finansów tej instytucji. Zakwestionowano szereg umów, w tym taką, w ramach której zapłacono astronomiczną kwotę za krótki dokument prawny. Po zmianie władzy zapowiedziano już audyt, który ma wyjaśnić niejasne zasady zlecania prac w instytucie.

Instytut De Republica założony w 2021 roku

Instytut De Republica został powołany w 2021 roku jako instytucja podlegająca bezpośrednio premierowi. Do jego głównych zadań należy wspieranie i promocja polskiej myśli naukowej w zakresie nauk humanistycznych i społecznych.

Instytut organizuje konferencje naukowe, konkursy dla młodzieży i dorosłych, które mają na celu upowszechnianie wiedzy na temat polskiego dziedzictwa historycznego i kulturowego. Chce stać się nowoczesnym zapleczem eksperckim i wydawniczym dla niedocenianych dziedzin nauki istotnych dla zrozumienia historii.

Obecnie instytucją kieruje prof. Andrzej Przyłębski, mąż prezes Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej.

Wątpliwości co do zasadności powołania

Już w momencie powołania Instytutu pojawiły się głosy krytyki pod adresem tej inicjatywy. Podkreślano, że jego zadania pokrywają się z działalnością istniejących już instytucji naukowych i stanowią dublowanie struktur badawczych.

Wskazywano również na powiązania rodzinne dyrektora z osobami decyzyjnymi w rządzie jako potencjalne zagrożenie dla bezstronności Instytutu.

36 tysięcy złotych za 4-stronicowy dokument prawny

Jeszcze przed wyborami w Instytucie De Republica przeprowadzono kontrolę, która wykazała szereg nieprawidłowości. Jedną z najbardziej bulwersujących był wydatek 36 tysięcy złotych na opracowanie liczącego zaledwie 4 strony dokumentu dotyczącego projektu ustawy.

Zdaniem Kancelarii Premiera za tę astronomiczną kwotę zlecono wykonanie dokumentu z pogwałceniem zasad zamówień publicznych. Stawka wielokrotnie przewyższała ceny rynkowe.

Łącznie w ramach tego projektu wydano niemal 900 tys. złotych, co również wzbudziło poważne zastrzeżenia.

Inne nieprawidłowości

Kontrola wykazała także inne wątpliwe pod względem gospodarności umowy i wydatki Instytutu De Republica.

  • Zakwestionowano 80 umów o wartości prawie 2 mln zł w ramach projektu "Uchwały krajobrazowe"
  • Dyrektor Instytutu miał zarobić dodatkowo 133 tys. zł na 22 umowach cywilnoprawnych

Część tych umów rozwiązano po odwołaniu dyrektora, prof. Bogumiła Szmulika. Nowe władze zapowiedziały przeprowadzenie audytu w celu dokładnego zbadania nieprawidłowości.

Czytaj więcej: Komisja śledcza ds. wyborów kopertowych rozpoczęła działanie, PiS chce wzywać polityków KO

Wątpliwości NIK co do działalności Instytutu

Poważne zastrzeżenia do funkcjonowania Instytutu De Republica miała również Najwyższa Izba Kontroli jeszcze przed wyborami i zmianą władzy.

Kwestionowane działania Uwagi NIK
Nadzór nad instytucją Niedostateczny, umożliwił wystąpienie nieprawidłowości
Gospodarność finansowa Szereg niegospodarnych i niejasnych umów

Ponadto NIK zarzucał Instytutowi zbyt małą przejrzystość działań i brak należytej kontroli zarządczej. Sygnalizowano, że może to prowadzić do konfliktu interesów i nierównego traktowania podmiotów współpracujących.

Reakcja nowej władzy

W związku z licznymi nieprawidłowościami ujawnionymi przez NIK, po dojściu do władzy nowego premiera podjęto decyzję o całościowym audycie Instytutu De Republica. Ma on zweryfikować zasadność i legalność działań tej instytucji.

30 grudnia odwołano dotychczasową radę nadzorczą Instytutu. Tę decyzję ostro skrytykowała posłanka PiS Joanna Lichocka, której matka zasiadała w tej radzie. Nowe władze stoją jednak na stanowisku, że zmiany były konieczne w związku z wynikami kontroli.

Podsumowanie

W powyższym artykule omówiono kwestię nieprawidłowości, jakie wyszły na jaw w kontrolowanym przez rząd Instytucie De Republica. Jest to instytucja naukowa założona w 2021 roku i podlegająca bezpośrednio premierowi. Już na etapie jej powoływania pojawiły się głosy krytyki dotyczące zasadności tego kroku.

Kluczowym problemem okazały się wyniki kontroli przeprowadzonej jeszcze przed wyborami, które ujawniły szereg nieprawidłowości o charakterze finansowym. Największe oburzenie wywołała sprawa wydania 36 tys. zł na 4-stronicowy dokument prawny. Ogółem zakwestionowano umowy i wydatki na kwotę ok. 2 mln zł. Również NIK zgłaszał zastrzeżenia do nadzoru nad Instytutem.

W związku z licznymi nieprawidłowościami, po wyborach i zmianie władzy podjęto decyzję o audycie Instytutu mającym wyjaśnić te kwestie. Odwołano również dotychczasową radę nadzorczą. Sprawa ma charakter polityczny, bo w radzie zasiadała matka posłanki opozycyjnej partii.

Artykuł stanowi wszechstronne omówienie problemu nieprawidłowości w państwowym Instytucie De Republica. Przedstawia kluczowe fakty, zarzuty formułowane pod adresem Instytutu i reakcję nowych władz. Pozwala czytelnikowi zorientować się w tej bulwersującej opinie publiczną sprawie.

5 Podobnych Artykułów:

  1. Skandal w Warszawie! Muzeum Polin z muralem oficera KBW!
  2. Mastalerek nie zmienia zdania w sprawie ułaskawienia.
  3. Niespodzianka dla PiS ze strony Dudy. Wynosi spór na nowy poziom
  4. Wojownicze Żółwie Ninja: Zmutowany Chaos - zabawa dla małych i dużych
  5. Obrońca Kamińskiego złożył wniosek o wstrzymanie czynności zatrzymania - odpowiedź sądu
tagTagi
shareUdostępnij
Autor Daniel Sobczak
Daniel Sobczak

Ekscytujący świat rozrywki i nowości filmowych. Na blogu dzielę się najświeższymi wiadomościami i ciekawostkami. Rozrywka to moja pasja, a informowanie to moje powołanie.

Oceń artykuł
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
Ocena: 5.00 Liczba głosów: 1

Komentarze (0)

email
email

Polecane artykuły

0