Morderca polskiego pochodzenia… przed śmiercią poprosił o golonki i świńskie ogony!

Jak podaje fakt.pl,  Edmund Zagórski (63 lata), morderca polskiego pochodzenia, w nocy z 1 na 2 listopada został stracony w amerykańskim więzieniu.  Była to kara wymierzona przez sąd za dwa zabójstwa, których dokonał 35 lat temu. Przed śmiercią zażyczył sobie… marynowane golonki oraz świńskie ogony!

Edmund Zagórski przyszedł na świat w USA jako syn emigrantów z Polski. Mimo iż nigdy nie był w rodzinnym kraju, w jego mowie wyczuwalny był polski akcent. Nigdy nie nauczył się pisać, ani czytać. Na karę śmierci amerykański sąd skazał go już w 1984 roku. Oskarżono go o zabójstwo dwóch mężczyzn, z którymi spotkał się pod pretekstem sprzedaży hurtowej ilości marihuany. Zamiast dokonać transakcji, zastrzelił ich i podciął im gardła. Wystarczającymi dowodami na skazanie Edmunda było to, że jeździł samochodem jednego z zamordowanych oraz też bez żadnych oporów korzystał z rzeczy należących do niego i wydawał pieniędzę, które miały posłużyć do sfinalizowania zakupu narkotyków.

Zagórski miał zostać stracony na początku października tego roku. Przed egzekucją poprosił jednak o zmianę sposobu wykonania wyroku. Uznał, że po zastrzyku dozna niemiłosiernych tortur, dlatego wolałby go zastąpić krzesłem elektrycznym – spełniono więc jego prośbę              i egzekucję przesunięto o miesiąc.

Przed zgładzeniem go na krześle elektrycznym, postanowił jednak skorzystać z przywileju i zażyczył sobie „rarytasów”. Marynowana golonka i świńskie ogonki to było coś co ucieszyło mordercę jeszcze chwilę przed śmiercią.

Źródło: fakt.pl, rmf24.pl
fot. Wikipedia Commons

LS




Kraj

Świat