Kolejna masakra w USA. Tym razem celem była synagoga?

Doszło do strzelaniny w synagodze „Drzewo Życia” w dzielnicy Squirrel Hill w Pittsburghu (Stany Zjednoczone), w której, jak informuje CBS News, ucierpiało minimum 8 osób.

 

Jak relacjonuje rzecznik lokalnej policji, dokładna liczba ofiar nie jest znana, a przestępca, który strzelał w synagodze miał kilka sztuk broni. Media informują, że postrzelonych zostało również trzech funkcjonariuszy policji, których obecny stan nie jest znany, ale pojawiły się nieoficjalne informacje, że nie żyją.

 

Rzecznik policji w Pittsburghu Chris Togneri zdradził, że służba policji wciąż przeszukuje miejsce zdarzenia w celu upewnienia się o braku innych, ewentualnych zagrożeń.

 

Mieszkańcy dzielnic znajdujących się w pobliżu miejsca zdarzenia, otrzymali od funkcjonariuszów nakaz przebywania w domach i informowania ich o wszelkich podejrzanych wydarzeniach.

 

– Wygląda na wiele ofiar śmiertelnych. Uważajcie na napastnika. Niech Bóg ma wszystkich w opiece!” – pisze na Twitterze prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. Oświadczył także, że zasady prawa powinny być bardziej zaostrzone i sprawcy takich ataków zasługują na śmierć. – Na wykonanie kary śmierci nie powinno się czekać latami – dodał.

 

Prezydent wyznał również dziennikarzom, że taki incydent ma niewiele wspólnego z przepisami dotyczącymi łatwego dostęp do broni. – Gdyby w świątyni była ochrona skutki byłyby inne (…). Z pewnością jest to opcja dla wszystkich kościołów i synagog, by mieć uzbrojonych strażników – oświadczył.

– To straszne, co dzieje się z nienawiścią w naszym kraju – wyznał prezydent ostrzegając, że bilans strzelaniny będzie „bardziej dewastujący”, niż oceniano do tej pory.

 

Według najnowszych relacji doszło do zatrzymania sprawcy wypadku, gdy ten próbował przedostać się do samochodu.

 

Źródło: wiadomosci.onet.pl
Fot.: pixnio.com
EM




Kraj

Świat