Kibole tracą wpływy w Wiśle! Klub zrywa z nimi współpracę

Jak podaje onet.pl, Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków nie będzie już świadczyć usług dla Wisły Kraków SA. Klub poinformował na Twitterze o rozwiązaniu umowy.

 

„Od 5 stycznia przestaje obowiązywać umowa pomiędzy Wisłą Kraków SA a SKWK w zakresie świadczenia usług” – takiego  tweeta zamieścił klub na swoim oficjalnym profilu (później zaktualizowano tę informację o słowa: „Oczywiście chodzi o 5 stycznia 2019 roku. Dokument z prawidłową datą zostanie podpisany przez obie strony raz jeszcze i opublikowany ponownie”).

Z tego, co ustalił onet.pl z oświadczenia wynika, że SKWK nie może już liczyć na złotówkę z każdego sprzedanego biletu. Według obowiązującej do dziś umowy, Wisła zobowiązana była do takiego przelewu, który – przynajmniej w teorii – miał być wykorzystany do tworzenia meczowych opraw.

Onet.pl przypomina o tym, że głośno wokół kibicowskiego świata Wisły Kraków zrobiło się po reportażu Szymona Jadczaka w „Superwizjerze TVN”, który przedstawił, w jaki sposób ludzie powiązani z SKWK oraz grupą Wisła Sharks realnie sprawowali władzę w klubie. Za wprowadzenie „Miśka” i jego kompanów obwinia Ludwika Mięttę-Mikołajewicza, który dopuścił Sharksów do udziału w walnym zgromadzeniu TS Wisła 20 kwietnia 2015 roku. Pochodzący z tego środowiska Damian Dukat został później wiceprezesem piłkarskiej sekcji Wisły, w klubie zatrudniano ludzi z wyrokami, a kompani „Miśka” i jego ówczesnego współpracownika „Zielaka” zaczęli być częstymi gośćmi w sektorach VIP.

Jednocześnie sekcja pod rządami Marzeny Sarapaty finansowo upadała, mimo zapewnień pani prezes o cięciu kosztów. To nie jednak stan klubowej kasy jest zdaniem Jadczaka największym problemem Wisły, bo to nie on odstrasza potencjalnych inwestorów, a właśnie powiązania z półświatkiem. Po nieudanej przygodzie z przejęciem klubu przez firmy Alelega i Noble Capital Partners, nominację na stanowisko prezesa Wisły przyjął Rafał Wisłocki.

Źródło: onet.pl
fot. Wikipedia Commons
LS




Komentarze

Kraj

Świat