Izraelscy żołnierze zastrzelili palestyńską pielęgniarkę. „Podniosła ręce, ale i tak strzelali”

21-letnia palestyńska wolontariuszka Razan al-Najjar, która pracowała jako pielęgniarka w Strefie Gazy, zginęła w piątek z rąk izraelskiego snajpera, kiedy próbowała udzielić pomocy rannemu. Wcześniej miała dawać wyraźne znaki, że nie jest uzbrojona.

 

Izraelskie władze początkowo odmawiały komentarza w tej sprawie. Później w pisemnym oświadczeniu zobowiązały się zbadać sprawę śmierci wolontariuszki.

 

Razan al-Najjar była znana ze swojej działalności na całym świecie. Udzieliła nawet wywiadu „The New York Timesowi”, w którym mówiła o rosnącej aktywności i roli kobiet w społeczeństwie muzułmańskim. Jak przekonywała: „Społeczeństwo będzie musiało nas w końcu przyjąć. Jeśli nie zrobią tego z wyboru, zostaną zmuszeni. Bo mamy więcej siły niż jakikolwiek mężczyzna”.

 

W swoim ostatnim poście na Facebooku napisała: „Wracam i nie wycofuję się. Trafiajcie mnie swoimi kulami. Nie boję się”.

 

Źródło: polsatnews.pl
fot. Twitter.com
LS




Komentarze

Kraj

Świat