„Ekoterroryści” nadal bezkarni?

Jak informuje Polska Agencja Prasowa zarządzający nadleśnictwami w Puszczy Białowieskiej mają do 6 lipca zdecydować w których z wytoczonych sprawach przeciw „ekologom” wycofać wnioski o ukaranie.

 

Do ostatniego spotkania przedstawicieli Lasów Państwowych z organizacjami pozarządowymi doszło 18 maja, od tego momentu do sądu nie są kierowane żadne nowe sprawy, nadleśnictwa puszczańskie zaniechały także prowadzenia dalszych czynności wyjaśniających. PAP informuje, że w już toczących się postępowaniach nadleśnictwa odstępują od popierania oskarżeń, a podczas rozpraw na salach sądowych nie pojawia się strona Lasów Państwowych.

 

W kwestii spraw dotyczących wykroczeń, decyzja o wycofaniu wniosków o ukaranie leży po stronie Browska, Hajnówki lub Białowieży. W ciągu najbliższego tygodnia, do 6 lipca, nadleśniczowie po analizie mają zdecydować, w których sprawach skierowanych przez Straż Leśną wycofają wnioski o ukaranie. W przypadku zaś spraw, które wszczynała policja, w których nadleśnictwa występują jako pokrzywdzone mają złożyć oświadczenia, które mogą przyczynić się do umorzenia sprawy– mówi Krzysztof Trębski z Lasów Państwowych.

 

Takiej pobłażliwości Lasy Państwowe nie wykazują wobec uczestników protestu, który odbył się w ubiegłym roku.  Aktywiści blokowali wtedy wejście do Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych w Warszawie. W tej sprawie oskarżono 24 osoby. W kwietniu dyrektor generalny Lasów Państwowych odstąpił od występowaniem w roli oskarżyciela posiłkowego. W pozostałych kilkunastu sprawach karnych i cywilnych dyrektor generalny Lasów Państwowych zarekomendował mediację sądową naszym jednostkom oraz poszczególnym pracownikom, którzy wnosili te sprawy. Zachęca to do tej formy rozwiązania sporu również osoby, które wystąpiły na drogę prawną przeciw pracownikom LP– poinformował Trębski.

 

W ubiegłym roku straż leśna na terenie puszczy podjęła około 40 interwencji, skierowano 351 wniosków o ukaranie do sądu z tytułu popełnionych wykroczeń. Znaczną część wykroczeń dotyczyła złamania okresowego zakazu wejścia do lasu, gdzie pracują maszyny mogące być zagrożeniem dla zdrowia i życia osób trzecich. Sprawy rozpatruje Sąd Rejonowy w Hajnówce




Kraj

Świat