Będzie podatek od meczetów?

Niemcy coraz bardziej nieufnie spoglądają na powstające w ich kraju wspólnoty muzułmańskie. W Berlinie, partie rządzące metropolią chcą ograniczyć wpływ obcych państw na muzułmanów w Niemczech poprzez wprowadzenie podatku kościelnego dla muzułmanów. Potocznie jest on nazywany podatkiem od meczetów.

 

Niemcy uważają, że szczególnie niebezpieczne dla ich państwa i społeczeństwa są muzułmańskie wspólnoty finansowane przez obce kraje. Zamierzają ograniczyć ten proceder.  Jak mówi jeden z przedstawicieli koalicji CDU-CSU, Thorsten Frei:

„Przyświeca nam cel, żeby religia islamska w Niemczech wyemancypowała się od wpływu obcych państw i nabrała większej orientacji krajowej. Podatek na meczety byłby ważnym krokiem prowadzącym do tego celu. Pozwoliłby on muzułmanom stanąć finansowo na własnych nogach”.

 

Komentatorzy wskazują na kontekst powyższej dyskusji. Ostatnimi czasy relacje Niemiec z niektórymi muzułmańskimi państwami są co najmniej napięte. Chodzi tu w głównej mierze o Turcję. W tym kontekście jako przykład pojawia się często sytuacja z centralnym meczetem DITIB w Kolonii. Niemcy chcą ograniczyć ich zewnętrzne finansowanie oraz oddelegowywanie do nich imamów realizujących interesy obcych państw.

 

Warto przypomnieć, ze w Niemczech podatek kościelny płaci każdy członek wspólnoty wyznaniowej i kościoły posiadające status osoby prawnej. Wynosi on 9 procent. Płaca go m.in. kościoły protestanckie, katolicki czy też wspólnoty żydowskie. Muzułmanie i prawosławni, którzy do tej pory nie posiadali  do tej pory osobowości prawnej podatku nie płacą. W wyniku powyższej propozycji sytuacja ta ma ulec zmianie.

 

/red./

Źródło: wp.pl

 




Kraj

Świat