Atak nożowników w Krakowie!

Do zdarzenia doszło na terenie krakowskiej dzielnicy Mistrzejowice. Grupa napastników liczyła kilkanaście osób. Byli oni zamaskowani. O sprawie poinformował portal krakow.eska.pl.

 

Osoby odpowiedzialne za całe zdarzenie były uzbrojone w ostre narzędzie, a na twarzach miały mieć założone kominiarki. Ich ofiarą miał paść mężczyzna uprawiający jogging.  Nożownicy zaczęli gonić go, kiedy ten biegał na tzw. Plantach Mistrzejowickich. O całej sytuacji zaatakowany poinformował za pośrednictwem Facebooka.

 

Patrzę, a tu 15 chłopa zamaskowanych z mieczami samurajskimi i maczetami. Odruchowo puściłem się w ucieczkę chociaż pary nie było. Oczywiście zaczęli mnie gonić – napisał na swoim profilu.

 

Ofierze udało się uciec w kierunku strzeżonego parkingu znajdującego się na osiedlu Bohaterów Września. Tam jednak nie uniknął już agresji ze strony goniących go osób. Został zaatakowany przy użyciu ostrych narzędzi oraz gazu. Rannego mężczyznę przetransportowano karetką pogotowia do szpitala. Jego życiu nie zagraża na szczęście niebezpieczeństwo.

 

– Po ok. 500 m poczułem, że nogi odmawiają posłuszeństwa, a do domu jeszcze większy kawałek, ale jest parking strzeżony. Wpadłem tam, myśląc że nie wlecą za mną. Wlecieli… Gaz na mordę i cios mieczem po nogach. Wybiegli, by za 2 minuty wrócić w kilku i mnie jeszcze przekopać. Oczywiście koszuleczka Polski Walczącej była. Fajnie, że tak uczcili sobie rocznicę Powstania. Dodatkowy szacun za akcję w taki dzień. Staw uszkodzony, głęboki cios, lekarz powiedział, że druga strona nogi to by była tętnica – czytamy we wpisie napadniętego biegacza.

 

Do sprawy odniosła się również policja, potwierdzając iż atak uzbrojonej grupy mężczyzn rzeczywiście miał miejsce w środowy wieczór.

 

W środę (1 sierpnia) o godzinie 21:30 otrzymaliśmy zgłoszenie o grupie kilkudziesięciu ubranych na czarno i zamaskowanych osób na Plantach Mistrzejowickich, chwilę później o tym, że na os. Bohaterów Września na parkingu znajduje się pobity mężczyzna. Policjanci zastali tam pokrzywdzonego, który miał ranę ciętą lewej nogi o długości około 3 cm. Założyli mu opatrunek i wezwali pogotowie. Poszkodowany oświadczył, że biegał po parku i w pewnym momencie zaczęła go gonić grupa kilkunastu napastników, przed którymi  uciekł w stronę parkingu strzeżonego. Tam, przez kilku z nich, został zaatakowany gazem i ostrym narzędziem. Odniósł rany cięte poniżej kolana. Dzisiaj, po wyjściu ze szpital złożył formalne zawiadomienie po przestępstwie. Prowadzimy w tej sprawie dochodzenie. W jego toku m.in. zabezpieczamy okoliczny monitoring, przesłuchujemy świadków, prowadzimy czynności operacyjne. Miejscowy komisariat skieruje w to miejsce dodatkowe patrole w celu zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańców – poinformował w rozmowie z dziennikarzem radia Eska młodszy inspektor Sebastian Gleń z Małopolskiej Policji.

 

Okoliczności całego zajścia są wyjaśniane przez funkcjonariuszy. Jeżeli relacja poszkodowanego biegacza jest prawdziwa, to za przykre należy uznać, że w taki dzień jak 1 sierpnia młodzi ludzie nawet z symbolem Polski Walczącej na odzieży są w stanie w tak niehonorowy sposób atakować drugiego.

 

Źródło: krakow.eska.pl   Fot.: Flickr

 




Źródło:

Kraj

Świat