Aresztowano 25-latka. Próbował żywcem spalić dziecko i partnerkę

Mieszkańcy Skomielnej Białej są w szoku, po tym jak młody, 25-letni mężczyzna podpalił dom, w którym spało siedem osób, w tym jego partnerka i dziecko. Celowe działanie miało związek z problemami rodzinnymi. Motyw planowania zbrodni mrozi krew w żyłach.

Według śledczych, 25-letni mężczyzna chciał zabić wszystkich domowników ponieważ nie był akceptowany przez teściów. Jego ofiarą mogło być aż siedem osób. Tylko cudem nie doszło do tragedii. Zastępca prokuratora rejonowego w Myślenicach mówiła w wywiadzie dla Wirtualnej Polski, że Artur M. podpalił przedmioty znajdujące się na tarasie domu około 2:30 w nocy.

 

Mimo natychmiastowej akcji strażaków budynek doszczętnie spłonął. Ognia nie udało się opanować, wybuchł z ogromną siłą. Teraz 25-latek stanie przed sądem. Już trafił do aresztu gdzie czeka na postawienie zarzutu zabójstwa wielu osób. Został zatrzymany w Rabce-Zdroju, skąd pochodzi.




Źródło:

Kraj

Świat