Tak się to robi w Rosji. Udrożnienie rzeki trotylem [VIDEO]

Rzekę Bureję w azjatyckiej części Rosji zablokowało osuwisko spowodowane, według jednej z teorii, uderzeniem meteorytu. Niemal 30 milionów ton kamieni stworzyło naturalną tamę, której występowane tam groziło gigantyczną powodzią. Żeby rzeka mogła znowu popłynąć, wojsko wywołało serię silnych eksplozji.

 

Misji udrożnienia rzeki podjął się zespół wojskowych inżynierów. Potrzebnych było aż 121 ton trotylu. Dzięki skoordynowanym wybuchom powstał kanał o długości 145 metrów oraz szerokości 35, położony niżej niż dotychczasowe koryto rzeki. Wojskowi planują w ten sam sposób stworzyć jeszcze drugi kanał.

 

Część naukowców twierdzi, że przyczyną zatoru było uderzenie meteorytu. Inni z kolei uważają, że przyczyną jest samoistne osunięcie się ziemi, w wyniku którego do koryta rzeki dostało się 25-30 milionów ton kamieni.

 

W operacji dalszego udrażniania rzeki w odległym regionie Kraju Chabarowskiego, gdzie temperatury sięgają -33°C, bierze udział 440 osób. Do ich dyspozycji jest między innymi 6 helikopterów i dron.

 

 

 

Źródło: nczas.com, twitter.com
fot. twitter.com
LS




Kraj

Świat