Poseł Sylwester Chruszcz (WiS) pełni funkcję wiceprezesa stowarzyszenia Endecja, czyli ugrupowania kultywującego idee Narodowej Demokracji. Teraz jego działania przyniosły kolejny spory sukces dla środowisk narodowych i patriotycznych.

 

Przez ostatnie miesiące sporo kontrowersji wywołał fakt braku miejsca w programie nauczania dla Romana Dmowskiego oraz idei endeckich. Wielu osobom, którzy czują się patriotami kochającymi swoją ojczyznę, nie spodobał się fakt nieobecności w podręcznikach tak ważnych wartości i osób w historii odzyskiwania przez Polskę niepodległości.

 

Teraz dzięki pracy zespołu senatora Jana Żaryna (PiS/PR), Sylwestra Chruszcza (WiS/Endecja) oraz podsekretarza stanu Macieja Kopcia, oferta programowa została poszerzona o informacje na temat dokonań Romana Dmowskiego i Narodowej Demokracji.

 

Co więcej, w szkołach poszerzony będzie również zakres przekazywanej wiedzy na temat Narodowych Sił Zbrojnych, których dokonania starali się wyrzucić w niepamięć środowiska komunistów.

 

Jak twierdzi poseł Sylwester Chruszcz, dorobek Endecji, dokonania Narodowych Sił Zbrojnych i myśl Dmowskiego, to zaniedbane dotychczas tematy edukacji historycznej. Wiceprezes stowarzyszenia Endecja nie kryje przy tym dużego zadowolenia z powodzenia rozmów z Minister Edukacji Narodowej Anną Zalewską.

 

– Roman Dmowski to jedna z najważniejszych postaci w Polskiej historii. Na dziś także jest to postać ze wszech miar interesująca i pobudzająca do myślenia. Ponieważ był zarówno ideologiem, jak i praktykiem-politykiem, i pokazał niewątpliwie w swoim życiu, że doskonale to rzemiosło opanował – powiedział senator Jan Żaryn, cytowany przez portal „wSensie.pl”.

 

Według założeń, dzięki zmianom jakie udało się teraz osiągnąć, uczniowie będą w stanie po odbytym nauczaniu:

  1. Przedstawić genezę nowoczesnych ruchów politycznych (socjalizm, ruch ludowy, ruch narodowy), z uwzględnieniem ich przedstawicieli, w tym: Wincentego Witosa, Ignacego Daszyńskiego, Romana Dmowskiego, Józefa Piłsudskiego i Wojciecha Korfantego;
  2. Ocenić wpływ Józefa Piłsudskiego, Romana Dmowskiego oraz innych polityków na kształt II Rzeczypospolitej; porównuje ich wizje Polski;
  3. Scharakteryzować polityczną i militarną działalność Armii Krajowej oraz Narodowych Sił Zbrojnych i Batalionów Chłopskich; wskazuje różne formy oporu wobec okupantów;
  4. Omówić działalność opozycji legalnej oraz podziemia antykomunistycznego, w tym: Narodowych Sił Zbrojnych (NSZ), Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość (WiN), Narodowego Zjednoczenia Wojskowego (NZW).

 

 

 

 

 

 

Większość Polaków słyszało o Romanie Dmowskim. Przede wszystkim o jego patriotyzmie i poświęceniu dla ojczyzny. Dla mnie Dmowski jest wizjonerem i bohaterem. Bliskie są mi jego poglądy na temat istoty narodu zawarte między innymi w „Myślach nowoczesnego Polaka”, opinie na temat ówczesnej sytuacji międzynarodowej w „Rosji, Niemcach i kwestii polskiej” czy jego przekonanie o znaczeniu religii dla naszej ojczyzny : „Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, zabarwieniem jej na pewien sposób, ale tkwi w jej istocie, w znacznej mierze stanowi jej istotę”.

 

Tę niesamowitą postać powinnyśmy także kojarzyć z tzw. Błękitną Armią gen. Józefa Hallera oraz ugrupowaniami politycznymi działającymi w duchu chrześcijańskiego nacjonalizmu. Mówiąc o Dmowskim, nie sposób pominąć jeszcze jednego ważnego aspektu, a mianowicie gospodarki. Wydaje mi się, że jeżeli chodzi o myśl narodowej demokracji XX-wieku ten temat, a szczególnie poglądy Romana Dmowskiego są mało znane i rzadko zgłębiane. Dmowski był kojarzony z uwielbieniem dla wolności, ponieważ walczył o nią nie tylko podczas konferencji paryskiej w kwestii istnienia państwowości, ale także w powojennej Polsce w sprawach zwiaąznych z prawidłowym funkcjonowaniem państwa.

 

Roman Dmowski w swoich dziełach bardzo dokładnie analizował stan polskiej polityki i gospodarki. W 1934 r. pisał „ Polska niszczeje z trzech głównych przyczyn. Po pierwsze żadne państwo nie ma takiej kosztownej machiny państwowej ze wszystkimi jej przybudówkami, w stosunku do dochodów narodu z jego wytwórczości. Koszty utrzymania państwa tak wielkim ciężarem legły na jego ludności, że ta jedna przyczyna wystarczyłaby do uniemożliwienia normalnego rozwoju życia gospodarczego”. Dmowski jednocześnie mocno chwalił rozwiązania wolnorynkowe i tak samo zacięcie wykazywał wady dwóch przeciwnych systemów – socjalizmu i tzw. korporacjonizmu. Krytykował te dwa systemy, argumentując, że żadne przedsiębiorstwa państwowe nie dadzą tyle zysku, co kreatywni, wolni przedsiębiorcy. Co ciekawe poglądy Dmowskiego są aktualne do dziś. Można je użyć opisując współczesną, polską rzeczywistość. Roman Dmowski twierdził, że przyczyną deficytu państwa są zbyt duże wydatki rządu. Zdaniem Dmowskiego rząd to „najmniej oszczędny i najlekkomyślniejszy konsument”. Czy współczesną Polskę nie gnębią właśnie takie problemy? Można mieć wrażenie, że opisuje on obecną sytuację III RP, a jego rozwiązania mogłoby być receptą na złą sytuację ekonomiczną naszego kraju.

 

Dmowski przyczynił się odrodzenia państwa polskiego i starał się je odbudować .
Pisał: „Aczkolwiek więc konieczność zredukowania machiny państwowej, a przeto zmniejszenia kosztów jej utrzymania, narzuca się jako rzecz niesłychanie pilna, nigdzie jeszcze nie zdecydowano się na poważne w tym kierunku kroki. Przeciwnie, lata powojenne, lata kryzysu, były okresem dalszego rozrostu machiny państwowej.” My Polacy, żyjący w XXI-wieku, możemy jedynie tą bystrą uwagę potwierdzić – każdy kolejny rok w naszym kraju jest związany z rozrostem machiny państwowej, a dążenia do zakończenia tego szkodliwego zjawiska nie są widoczne. Jakie więc rozwiązania mógłby nam zaproponować Dmowski gdyby żył? Jego przepis na sukces można byłoby opisać matematycznym wzorem proporcjonalności odwrotnej, zgodnie z którym im mniej państwa w gospodarce, tym lepiej dla narodu: „Jedyna skuteczna i uczciwa droga leży w szybkiej akcji w kierunku zmniejszania kosztów utrzymania państwa, bez czego nie może być mowy o zdobyciu się na jakikolwiek sensowny plan polityki gospodarczej, prowadzącej do samowystarczalności kraju. (…) Uratować się możemy tylko przez daleko idące zredukowanie naszej rozbudowanej machiny państwowej. Wszystko, co nie jest niezbędne, musi ulec stopniowej likwidacji”.

 

Współcześni polscy politycy mogliby skorzystać z rad tego wybitnego Polaka. Ciekawe jest to, że propagowane przez niego rozwiązania zostały wprowadzone i są wprowadzane w innych państwach na świecie, a tam gdzie funkcjonują umożliwiają budowę kapitału i bogactwa.
Na zakończenie chcę podkreślić, że zmiany i zwrócenie się ku lepszym rozwiązaniom jest zawsze możliwe, wymaga jednak pracy od podstaw i czasu. Kilkadziesiąt lat temu tak o ty pisał: „O szybkim wyjściu z obecnej biedy nie ma mowy, ale wyjść można i trzeba. Trzeba przede wszystkim, żeby Polska umiała myśleć o sobie i sama kierować swoimi losami: trzeba rozumu, któryby wskazał drogę wyjścia, trzeba zorganizowanej woli, energii i wytrwałości, ażeby po tej drodze wbrew wszelkim przeszkodom kroczyć”.

 

I tego, za Romanem Dmowskim, Polsce życzę.