Do sytuacji doszło w samym centrum stolicy. Jadący ulicami Warszawy funkcjonariusze policji zobaczyli przed radiowozem zwierzę, które chcieli ocalić. Konsekwencje mogły być jednak opłakane. 

 

Te nietypowe sceny w trakcie służby policjantów, rozegrały się na jednej z głównych ulic Nowego Miasta- ulicy Zakroczymskiej. Funkcjonariusze poruszali się nieoznakowanym BMW. Kiedy w pewnym momencie przez prowadzonym przez nich pojazdem wylądował na drodze gołąb, ci nie chcieli doprowadzić do jego śmierci. Policjanci zaczęli gwałtownie hamować, aby uniknąć rozjechania ptaka.

 

To jednak doprowadziło do kolizji. W tył policyjnego BMW uderzyło inne auto. Choć nie są  to poważne obrażenia, to jednak warto odnotować, że dwóch funkcjonariuszy policji zostało w tej sytuacji rannych.

 

Jak poinformował portal warszawawpigulce.pl, gołąb przeżył to zdarzenie, chociaż sam też nie uniknął potrącenia. Trafił on pod opiekę stołecznych strażników miejskich. Można więc powiedzieć, że poświęcenie policjantów nie poszło zupełnie na marne.

 

 

Źródło: warszawawpigulce.pl ; o2.pl

Fot.: Flickr

 

MB

 

Zdarzenie miało miejsce w Łodzi, nagranie pochodzi z 7 marca 2016 roku.

 

Pod opisem video możemy znaleść opis świadka: „Policja przyjechała po około 5 minutach, kierowca miał prawie 3 promile. Na 1 światłach nie zdecydowałem się żeby go zatrzymać bo policja powiedziala ze bedzie za chwile, podczas kolejnego połączenia otrzymałem info że jednak to potrwa kilkanaście minut, więc w mojej ocenie dalsze oczekiwanie byłoby zbyt ryzykowne. Gdybym wiedział ze potrwa to długo to zatrzymanie miałoby miejsce na pierwszych światłach gdy kierowca zatrzymał się”.

 

 

 

Źródło: youtube.com
fot. youtube.com
LS

Niedaleko Tarnobrzega na Podkarpaciu doszło do tragicznego wypadku. Jak donosi fakt.pl, volkswagen passat czołowo zderzył się tam z fiatem punto, którym jechał do pracy 37-letni policjant – sierż. Krzysztof Węgliński. Pomimo faktu, że ratownicy ruszyli mu z pomocą, byli bezsilni. Funkcjonariusz zmarł. Osierocił dwie malutkie córeczki.

 

Tragedia miała miejsce we wtorek, 15 stycznia 2019 roku. Samochody zderzyły się przed godziną 16 na krajowej „77” w miejscowości Trześń. Jak informuje Fakt24.pl, podinspektor Beata Jędrzejewska-Wrona, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu – „Z naszych ustaleń wynika, że 55-letni kierowca volkswagena passata podczas wyprzedzania innego pojazdu, wjechał na przeciwległy pas ruchu i doprowadził do zderzenia z nadjeżdżającym z naprzeciwka fiatem punto”.

„Zniszczenia fiata były tak duże, że mężczyznę trzeba było wycinać z pojazdu” – dodaje rzeczniczka. Jak powiedział mł. bryg. Jacek Widuch – rzecznik Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Tarnobrzegu, na miejscu wypadku pracowały dwa zastępy strażaków z Tarnobrzegu oraz strażacy ochotnicy z Trześni i Gorzyc.

 

Ratownicy byli bezsilni. Policjant zmarł.

 

Jak wyjaśnia podinspektor Beata Jędrzejewska-Wrona „Na miejscu pracował prokurator. W trakcie czynności procesowych zabezpieczono pojazdy biorące udział w zdarzeniu”. I dodaje: „Na chwilę obecną trwa ustalanie przebiegu i dokładnych okoliczności tego wypadku”.

 

Sierż. Krzysztof Węgliński służbę pełnił od 3 lat. Osierocił dwie małe córeczki – 5-letnią i 8-miesięczną.

 

„Kierownictwo, policjanci i pracownicy Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu łączą się w bólu z pogrążoną w żałobie rodziną” – można przeczytać na stronie podkarpackiej Komendy Wojewódzkiej.

 

Źródło: fakt.pl
fot. Wikipedia Commons
LS

Funkcjonariusze policji w Ząbkach dokonali zatrzymania 41-latki. Kobieta od października 2018 roku miała psychicznie i fizycznie znęcać się nad swoim mężem. Wielokrotnie uderzyła go ręką w twarz, gryzła po rękach, szarpała za włosy i rzucała w niego różnymi przedmiotami.

 

Nie był to pierwszy, kiedy policjanci z komisariatu w Ząbkach otrzymali zgłoszenie w tej sprawie.

 

Mężczyzna, który zgłosił się do policjantów o interwencję, przekazał dodatkowo funkcjonariuszom informację, że jego żona będąc pod wpływem alkoholu zraniła go nożem w okolicę łydki prawej nogi.

 

Policjanci po przybyciu na miejsce potwierdzili ten fakt. Zastali również kobietę, która była pod silnym wpływem alkoholu. W pierwszej kolejności policjanci i służby medyczne udzielili pomocy rannemu mężczyźnie.

 

Policjanci zatrzymali 41-latkę i umieścili ją w policyjnej celi. Badanie stanu trzeźwości wykazało blisko 1,8 promila alkoholu w jej organizmie. W trakcie przesłuchania poszkodowanego mężczyzny, funkcjonariusze ustalili, że w miejscu zamieszkania małżonków często dochodziło do aktów przemocy psychicznej i fizycznej, której ofiarą był mężczyzna.

 

Kobieta nie szczędziła swojemu mężowi nie tylko słów obelżywych, lecz groziła mu też uszkodzeniem ciała. Wielokrotnie słowa przeradzały się w czyny, wówczas sprawczyni przemocy w rodzinie biła po twarzy mężczyznę, gryzła po rękach, szarpała za włosy i rzucała w niego różnymi przedmiotami.

 

Zebrany wobec kobiety materiał dowodowy funkcjonariusze złożyli w prokuraturze rejonowej. Prokurator zadecydował o zastosowaniu wobec niej policyjnego dozoru, nakazał natychmiastowe opuszczenie miejsca zamieszkania i zakazał zbliżania się do pokrzywdzonego. Teraz grozi jej kara do 5 lat pozbawienia wolności.

 

Źródło: warszawawpigulce.pl
fot.Wikipedia Commons
LS

Przyzwyczailiśmy się już do obrazków, na których demonstranci, ostatnio np. we Francji wykorzystując zamieszki palą i rabują niczym Hunowie. Mimo wszystko jednak większość z nas nie spodziewała się podobnego zachowania po… policjantach. A jednak!

 

Podczas zamieszek w Meksyku doszło do zupełnie skandalicznego zachowania „stróżów prawa”. Zresztą sami zobaczcie. https://www.cda.pl/video/1824689c8

 

/red./

Źródło: cda.pl

 

 

 

Do niecodziennej sytuacji na drodze doszło w Małopolsce. Pod koniec roku policjanci z Wolbromia zatrzymali do kontroli kierującego samochodem, który okazał się być niepełnosprawnym 41-latkiem.

 

Nietypowa interwencja miała miejsce na ul. Pod Lasem w Wolbromiu. Zatrzymany do kontroli niepełnosprawny mężczyzna prowadził auto marki BMW. Funkcjonariusze policji byli zapewne wyjątkowo zaskoczeni, kiedy zobaczyli jaką metodę stosuje on prowadzące pojazd.

 

Samochód ten nie był przystosowany dla osób z niepełnosprawnością. Kierowca jednak pomimo swojego niedowładu nóg, prowadził używając… kija. Trzymając go w ręce, naciskał na pedały. Takie operowanie sprzęgłem, gazem i hamulcem zdecydowanie utrudniało mu oczywiście precyzyjne oraz bezpieczne prowadzenie samochodu.

 

To jednak nie całość tej historii. Po sprawdzeniu zatrzymanego w policyjnych systemach, wyszło na jaw, że 41-latek jest poszukiwany do ustalenia miejsca pobytu. Dodatkowo, nie posiadał on uprawnienia do kierowania pojazdem mechanicznym, ponieważ dokument upoważniający do tego został zatrzymany przez policję w związku z licznymi przestępstwami, a także wykroczeniami, których niepełnosprawny miał dopuścić się w ruchu drogowym.

 

W pojeździe znajdował się również pasażer. Zarówno on, inni uczestnicy ruchu drogowego oraz sam kierujący narażeni byli na niebezpieczeństwo, ze względu na takie metody prowadzenia samochodu.

 

 

Źródło: rmf24.pl

Fot.: Wikimedia Commons

 

MB

Serce to nie sługa… tego typu sformułowania pojawiają się w sztuce oraz romantycznych filmach i opowieściach od dawna. Według wielu internautów sytuacja do jakiej doszło w stanie Pensylwania potwierdza takie teorie. 

 

Pewna kobieta dopuściła się tam brawurowej akcji na komisariacie policji. Przez swoje zachowanie trafiła do aresztu i ma postawione zarzuty. Co jednak interesujące, motywem jej nietypowego, a wręcz agresywnego zachowania miały stać się sercowe rozterki.

 

27-letnia Ashley Keister włamała się na teren siedziby policji rozbijając szklane drzwi podniesioną na ulicy popielnicą. Zajście zarejestrowały kamery tamtejszego monitoringu.

 

O sprawie poinformowała m.in. stacja ABC. Tak spektakularne wtargnięcie kobiety na komisariat nie był jednak pierwszym czynem, za który teraz będzie musiała odpowiadać. Już od maja, mieszkanka Pensylwanii notorycznie wysyłała przez internet wiadomości do jednego z funkcjonariuszy policji. Do zauroczenie jego osobą miało posunąć kobietę do tak nieracjonalnych zachowań.

 

Kiedy policjant nie okazywał zainteresowania po otrzymywanych od kobiety wiadomościach, których liczba sięgać miała nawet dwudziestu dziennie, ta zaczęła podejmować próby skontaktowania się z nim telefonicznie. Prześladowczyni dzwoniła często na policję z nadzieją, że odbierze darzony przez nią uczuciem mężczyzna.

 

Jeden z jego kolegów chciał pomóc w rej sytuacji i nakazał 27-latce podpisać w końcu deklarację, że przestanie ona nękać  policjanta. Ta zgodziła się na to, jednak tego samego dnia doszło do jej ataku na komisariat.

 

Keister będąc pod policyjnym budynkiem zadzwoniła najpierw po raz kolejny na policję, licząc iż „obiekt jej westchnień” przybędzie, aby ją aresztować. Kiedy do tego nie doszło, niechciana adoratorka wtargnęła do środka.

 

 

Interweniować musiało dwóch mundurowych. Finalnie kobieta trafiła do aresztu i ma postawione zarzuty.

 

 

Źródło: Facebook/@abc13Houston

Fot.: Wikimedia Commons

 

MB

 

W godzinach porannych w siedzibie Wisły Kraków S.A pojawiła się policja. Ma to związek ze wszczętym przez Prokuraturę Okręgową w Krakowie śledztwem. Dotyczy ono nieprawidłowości, których mogły się dopuścić zarządy Wisły Kraków S.A oraz TS Wisła Kraków.

 

W budynkach klubowych trwa zabezpieczanie materiałów dowodowych. Jak informuje rzecznik krakowskiej policji:

 

Od godzin rannych przeprowadzamy akcję zleconą przez prokuraturę na obiektach Wisły Kraków. Ma to na celu zabezpieczenia materiałów związanych ze śledztwem.

Śledztwo wiąże się bezpośrednio z działaniami zarządów Wisły w ostatnim czasie, w tym z nieudaną nieudaną próbą przejęcia klubu przez Alelega i Noble Capital Partner.

 

/red./

Za: radiozet.pl

Protesty „żółtych kamizelek” poza postulatami artykułowanymi pokojowo, przynoszą także przemoc. Często dochodzi do przepychanek, a wręcz bijatyk z policją. W erze wszechobecnych kamer i telefonów sytuacje takie nie pozostają bez echa. Kreują też swoich „bohaterów”.

 

Jednym z nich jest jeden z demonstrantów, który obnażył słabość policji do radzenia sobie w takich sytuacjach. Widać, co prawda, że nie jest osobą „przypadkową”, a tego typu sytuacje nie są mu obce, jednak słabość policjantów jest wręcz groteskowa. Zresztą wystarczy zobaczyć poniższy filmik.

 

Un boxeur avec les gilets jaunes boxe un crs ☹☹.

Gepostet von Soutien À Mennel Ibtissem am Samstag, 5. Januar 2019

 

/red./

Źródło: Facebook.com