Kilka dni temu pisaliśmy o tragicznym wypadku, jaki miał miejsce w środę (więcej: tutaj). W sieci udostępniono kolejne nagranie z tragedii – tym razem bardziej szczegółowo ukazany został moment opuszczenia rogatek, bezradne przemieszczanie się załogi karetki i moment zderzenia.

 

Zdarzenie miało miejsce ok. godziny 15:41 na przejeździe kolejowym w Puszczykowie (woj. wielkopolskie).

 

UWAGA! Jeżeli kiedykolwiek znajdziesz się w takiej sytuacji, nie próbuj omijać nadjeżdżającego pociągu! Wjedź w zapory kolejowe! Rogatki skonstruowane są w taki sposób, że wystarczy lekkie stuknięcie, aby ponownie się podniosły. PZEKAŻ TĘ INFORMACJĘ DALEJ!

 

 

Źródło: nczas.com

Fot.: Twitter – @stumbras

EM

Ta tragedia wstrząsnęła wieloma osobami, kiedy wieść o tym zdarzeniu dotarła do nich za pośrednictwem mediów. W zderzeniu pociągu i karetki pogotowia życie straciły dwie osoby, a trzecia walczy o życie w szpitalu.

 

Tragiczne sceny rozegrały się w miejscowości Puszczykowo, leżącej w województwie wielkopolskim.Trzyosobowy zespół z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego znajdował się w karetce pogotowia, która znalazła się na torach pomiędzy opuszczonymi rogatkami. Wtedy właśnie doszło do tragicznego zderzenia.

 

W ambulans uderzył rozpędzony pociąg. W wyniku wypadku życie stracił ratownik i lekarz z pogotowia. Kierowca karetki został przetransportowany do miejscowego szpitala, gdzie lekarze walczą o jego życie.

 

W sprawie tragicznego wypadku prowadzone jest śledztwo. Nie jest natomiast wiadome, kiedy poszkodowany kierowca będzie mógł uczestniczyć w czynnościach podejmowanych przez prokuraturę.

 

Nagranie, na którym zarejestrowano moment opisanego tragicznego zdarzenia zostało udostępnione przez Ochotniczą Straż Pożarną.

 

 

Co niepokojące, a nawet dla wielu bulwersujące, dziś przez nieostrożne zachowanie znów doszło do utknięcia pojazdu między rogatkami na tym samym przejeździe kolejowym.

 

Źródło: wrc.net.pl ; YouTube/Tajemniczy Ktoś ; osp.pl ; Twitter/@MadMalina76

 

MB

 

Doszło do tragedii na stacji kolejowej w Norymberdze, w której trzech chłopców zostało zepchniętych na tory przez imigrantów. Dwóch z nich zginęło pod kołami nadjeżdżającego pociągu.

 

Niemieckie media takie jak Süddeutsche czy bawarski Rundfunk informowały o wypadku, w którym chłopcy upadli na tory w wyniku bójki. Z biegiem czasu na jaw wyszedł fakt, iż ofiary nie upadły, a świadomie zostały zepchnięte na tory.

 

Sprawcami wypadku okazał się Turek wraz z Grekiem. Ich tożsamość nie była wcześniej ujawniana przez żadne z mediów głównego nurtu. Informacje te opublikował w poniedziałek BILD.

 

Tragicznie zmarli Luca i Frederic pochodzili z miasta Heroldsberg. W piątek wieczorem odwiedzili jeden z norymberskich klubów wraz z przyjacielem. Około północy chcieli wrócić do domu pociągiem.

 

Nagrania zarejestrowane przez kamery stanowią niezbity dowód, że nastolatków na szyny zepchnięto w pełni świadomie. Pociąg zbliżał się do stacji z prędkością około 80 km/h. Chłopcy zginęli na miejscu.

 

Źródło: nczas.com
Fot.: Twitter – @NN_Online
EM

Niestety kolejne tragiczne wydarzenia dotknęły nasz kontynent. Tym razem dramatyczne sceny rozegrały się na łączącym dwie duńskie wyspy Fionia oraz Zelandia moście nad Wielkim Bełtem. Około godz. 7:30 miała tam miejsce katastrofa pociągu.

 

Obiekt, na którym doszło do tragicznego wypadku został zamknięty, a służby przeprowadzają akcję ratunkową. Pociągiem podróżowało 131 pasażerów oraz trzech pracowników kolei, jego trasa przebiegała z Odense do Kopenhagi.

 

Według informacji przekazanych przez gazetę „Berlingske” powołującą się na wypowiedź przedstawiciela policji na wyspie Fionia, życie straciło co najmniej sześć osób, a szesnaścioro zostało rannych.

 

 

– Usłyszeliśmy straszny huk, po czym posypały się na nas odłamki wybitego okna. Chwile później leżeliśmy na podłodze, a pociąg hamował – zrelacjonowała jedna z podróżujących kobiet, cytowana przez portal Sky News.

 

W rejonie, w którym doszło do katastrofy szaleją sztormy. Silny wiatr zdecydowanie utrudnia prowadzenie akcji ratowniczej. Co interesujące, już w nocy wstrzymano ruch samochodowy na tym właśnie moście z powodu złych warunków pogodowych.

 

Według duńskich mediów, w pewnym momencie plandeka z pociągu towarowego transportującego piwo uderzyła w jadący w drugim kierunku pociąg pasażerski. To zaś wymusiło gwałtowne hamowanie.

 

 

 

Źródła: Berlingske ; Sky News ; Euronews ; Twitter ; rmf24.pl

MB

 

 

Jak poinformował rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń, zatrzymanie podejrzanego przeprowadzili funkcjonariusze z Andrychowa. 41-latek starał się doprowadzić do poważnej katastrofy. O sprawie poinformował portal rmf24.pl

 

Mężczyzna ten jest mieszkańcem miejscowości Bulowice. W ubiegłym tygodniu dopuścił się on skandalicznego zachowania. Na znajdującym się w Andrychowie przejeździe kolejowym, umieścił on rower, plecak oraz inne rzeczy na torach. Chciał w ten sposób doprowadzić do wykolejenia pociągu. Na szczęście do katastrofy kolejowej ostatecznie nie doszło i nikt przy całej sytuacji nie ucierpiał.

 

– Pomimo iż pociąg potrącił przeszkodę, nikomu nic się nie stało. Sprawca uciekł wówczas z miejsca zdarzenia. Andrychowscy kryminalni ustalili jego tożsamość i zatrzymali – wyjaśnił rzecznik małopolskiej policji, cytowany przez rmf24.pl.

 

Jak się jednak okazało, nie był to jeden karygodny czyn jakiego dopuścił się 41-letni podejrzany. Na swoim koncie ma mieć on już więcej przestępstw.

 

– Z początkiem sierpnia porysował samochód w Andrychowie, a miesiąc później w Bulowicach przeciął przewody elektryczne i instalacyjne w ciągniku rolniczymi, który stał na prywatnej posesji. W połowie listopada w Andrychowie naruszył nietykalność cielesną przypadkowo napotkanej kobiety. Kierował też groźby karalne wobec członków swej rodziny – mówił Sebastian Gleń.

 

Mężczyzna usłyszał już pięć zarzutów. Według rzecznika policji, grozi mu za dokonane przestępstwa 8 lat więzienia. Do znacznej części podejrzany się przyznaje.

 

 

Źródło: rmf24.pl

Fot.: Flickr

 

MB

 

To nagranie w ostatnich dniach obiegło internet oraz media na całym świecie. Wielu osobom ciężko jest oglądać tak dramatyczne sceny spokojnie, bez wstrzymania choć na chwilę oddechu. Choć film tak mrozi krew w żyłach, to ostatecznie wszystko skończyło się szczęśliwie. Fakt, że maleństwu nic się nie stało, miał zostać określony przez świadków całej sytuacji jako cud.

 

Do zdarzenia doszło w miejscowości Mathura, położonej na terenie indyjskiego stanu Uttar Pradesh. To na tamtejszym dworcu zarejestrowano to co się stało.

 

Mężczyzna znany jako Sonu, podróżował z tamtych terenów do Jhansi, wraz z innymi członkami swojej rodziny. Według relacji tamtejszych dziennikarzy, miał on w pewnym momencie zorientować się, że nie ma przy sobie bagażu. W związku z tym, w towarzystwie żony oraz dwójki dzieci szybko wysiadł z wagonu. Wtedy właśnie jego roczna córeczka miała wyślizgnąć się z rąk matce i wpaść pod nadjeżdżającą lokomotywę.

 

Kiedy pociąg jechał torowiskiem, na którym znalazło się dziecko, zebrani dookoła ludzie bezradnie obserwowali z przerażeniem całą sytuację. Zaraz po przejechaniu pociągu, ludzie ruszyli na ratunek. Dziewczynka miała jednak nie odnieść żadnych obrażeń.

 

 

 

Źródło: YouTube/MF NEWS ; Fakt.pl

 

MB

Do tragicznego zdarzenia doszło w województwie świętokrzyskim, a dokładniej w miejscowości Brzeźno na trasie Kołobrzeg – Przemyśl. Pasażerowie, którzy utknęli w pociągu Intercity to przede wszystkim dzieci, które zmierzały na kolonię. 

 

Łącznie 700 pasażerów jest skazanych na kilkugodzinne wyczekiwanie w pociągu, aby ruszyć w dalszą drogę. Służby musiały poświęcić dużo czasu, by przeprowadzić prace służące przywróceniu ruchu na tej trasie.

 

Cała sytuacja to skutek tragedii do jakiej doszło w tamtym miejscu. Pociąg śmiertelnie potrącił mężczyznę znajdującego się na torach. Ustalono, że miał on 25 lat. Policja nie wyklucza w tym przypadku, że ofiara popełniła w ten sposób samobójstwo. Jak przekazała Katarzyna Pierzchała z miejscowej policji, do tragicznych scen doszło o godz. 7:30 dziś rano. Przed godz. 10 rozpoczęło się trwające przez kolejne godziny wstrzymanie ruchu na torach.

 

– Około 700 osób cały czas czeka w pociągu na przywrócenie ruchu. Nie zdecydowano się na zorganizowanie transportu zastępczego ze względów bezpieczeństwa. Są tu strome zbocza, w okolicy jest rzeka – przekazała Katarzyna Pierzchała z Komendy Powiatowej Policji w Jędrzejowie.

 

Decyzja zgodnie, z którą pociąg nie ruszył w dalszą drogę związana była z faktu, że tory w tamtym miejscu znajdują się na stromym nasypie. Przesądziło to bowiem o ocenie, że bezpiecznej dla podróżujących będzie poczekać w pociągu, aż ruch zostanie wznowiony. Setkom ludzi, którzy utknęli w ten sposób zapewniony został dostęp do wody.

 

Ruch przywrócono ok. godz. 11, a setki pasażerów mogły ruszyć w dalszą podróż. Sam pociąg miał przy całym zdarzeniu nie odnieść żadnych szkód. Nie są znane dokładniejsze informacje na temat personaliów tragicznie zmarłego 25-latka. Nie ma również informacji na temat tego, co mogło pchnąć go do ewentualnej dramatycznej decyzji o odebraniu sobie życia.

 

Samobójstwo zawsze jest ogromną tragedią. Zazwyczaj bowiem targnięciu się na własne życie towarzyszą ogromne emocje oraz wewnętrzna walka z samym sobą i swoimi słabościami. W ostatnich latach ilość samobójstw również w Polsce pozostaje na wysokim poziomie. 

 

Bardzo niepokojący jest fakt jak wiele z samobójstw, a także prób samobójczych dotyczy w tych czasach młodych ludzi. Jest to jednak problem wśród ludzi w różnym wieku. Samodzielnie swoje życie próbują niejednokrotnie zakończyć zarówno mężczyźni, jak i kobiety.

 

Czasami w internecie pojawiają się również nagrania, na których zarejestrowane zostały zdesperowane osoby chcące popełnić samobójstwo. Niestety w sieci sporo popularności zyskały też nagrania, na którym ludziom udało się odebrać życie. Głośna była przed rokiem sprawa samobójstwa 12-letniej Katelyn Davis ze Stanów Zjednoczonych. Dziewczynka zabiła się przez powieszenie, dodatkowo transmitując swoją śmierć na żywo w internecie.

 

Bulwersująca była dla internautów także sytuacja, kiedy pewien 21-letni mężczyzna z Tajlandii, który skonfliktował się ze swoją żoną, powiesił swoją 11-miesięczną córkę, a następnie sam odebrał sobie życie. Również on zrealizował transmisję w internecie, na której pokazał jak dokonuje tej okrutnej zbrodni oraz wiesza samego siebie.

 

Teraz w sieci pojawiło się nagranie z Rosji. Również w tym przypadku mamy po raz kolejny do czynienia z nastoletnią dziewczyną. Na szczęście w ostatniej chwili udało się uniknąć jej samobójczej śmierci.

 

Sytuacja miała miejsce w znajdującej się w Łobnie, miejscowości znajdującej się niedaleko Moskwy. 14-latka postanowiła odebrać sobie życie rzucając się pod pociąg. Wstrząsający film przy okazji tej sytuacji nagrano z kabiny maszynisty. Widzimy na nim jak zdesperowana dziewczyna stoi na torach. Wygląda ona na wyjątkowo spokojną. Nie wykonuje nerwowych ruchów, nie widać aby nastolatka objawiała symptomy szaleństwa. Niemal w bezruchu czekała ona stojąc wprost na przeciwko nadjeżdżającej lokomotywy.

 

Pociąg na szczęście już niemal zatrzymał się w odpowiednim miejscu przed dziewczyną, aby uchronić ją przed śmiercią w tak młodym wieku. W tym momencie wówczas, dziewczyna sama ustąpiła, schodząc spokojnie jakby nigdy nic z torów.

 

– Tak to się dzieje. Oto ona, i nigdzie nie ucieka. Tak ludzie kończą życie. Widzicie? – słychać na nagraniu zarejestrowanym zza sterów pociągu.

 

Sprawą zajmuje się policja, w celu wyjaśnienia okoliczności dramatycznej decyzji dziewczyny oraz takiego jej zachowania jakie oglądamy na nagraniu.

 

 

W niektórych z europejskich krajów, nadal panuje strach przed dżihadystami, a także przedstawicielami środowisk imigranckich, które nie asymilują się z lokalną społecznością. 

 

Wśród osób szczególnie narażonych na napaści ze strony nie integrujących się przybyszów z Afryki czy Bliskiego Wschodu, są kobiety przebywające w zachodnich państwach Europy. Brutalnie potraktowana w miejscu publicznym została również w ostatnim czasie jedna z Francuzek, której sprawa bulwersuje wielu ludzi.

 

Skandaliczna sytuacja miała miejsce w jednym z pociągów kursujących z terytorium Francji do Berna w Szwajcarii. 33-letnia kobieta została zaatakowana przez mężczyzn pochodzących z Afganistanu. Pretekstem do ataku stał się dla tych „uchodźców” fakt, iż kobieta ich zdaniem miała na sobie bluzkę ze zbyt dużym dekoltem. Francuzka została obrażona najpierw słownie. Napastnicy obrzucili ją obraźliwymi określeniami i obelgami.

 

Niestety następnie imigranci dopuścili się agresji i pobili 33-latkę. Według relacji świadków, Afgańczycy bijąc kobietę mieli krzyczeć, że obraża ona Allaha. Na tym się jednak cały dramat nie skończył, ponieważ napastnicy próbowali wyrzucić kobietę z pociągu. Miało to miejsce na dworcu w Dijon.

 

Ofiarę uratowali funkcjonariusze policji zaalarmowani przez personel pracujący na kolei. Policja zatrzymała dwóch muzułmanów. Jak się okazało byli to uchodźcy z Afganistanu ubiegający się o azyl we Francji. Mają oni 19 i 23 lata.

 

W najbliższych dniach ma dojść do natychmiastowego sądzenia napastników.