Jak podaje portal nczas.com, stażystka Francuskiego Związku piłki Nożnej (FFF – Fédération Française de Football) złożyła na policji w Paryżu pozew wobec dyrektora finansowego tej organizacji o molestowanie i próbę gwałtu podczas Mundialu w Rosji. Sprawa trafiła również do sądu pracy.

 

W skardze znalazły się oskarżenia o mobbing, jednak przede wszystkim o „czynną napaść na tle seksualnym” na imprezie w czerwcu 2018 r. podczas Mistrzostw Świata w Rosji.

 

Federacja piłkarska przeprowadziła wcześniej wewnętrzne śledztwo, przesłuchując dwudziestu swoich pracowników. Uznano, że molestowania nie było, chociaż możliwe były „nieodpowiednie formy komunikowana się z podległymi pracownikami”. Teraz sprawą zajmie się jednak policja.

 

FFF znana jest z wielu afer. Najgłośniejsza dotyczyła jej ówczesnego szefa Michela Platiniego i oskarżeń o korupcję – został jednak uniewinniony. Była też afera dotycząca luksusowych, choć niekoniecznie pełnoletnich prostytutek, z którymi zadawali się niektórzy francuscy kadrowicze.

 

Źródło: nczas.com
fot. Wikipedia Commons
LS

Widzieliście boiskowych brutali i ich ostre faule? Pamiętacie bijatyki i przepychanki na murawie? To wszystko blednie na tle tego w jaki sposób z rywalami rozprawił się jeden z piłkarzy. Sami zobaczcie.

 

Gepostet von Football Highlights am Donnerstag, 10. Januar 2019

/red./

Źródło: facebook.com

Jak donosi sport.se.pl, gdańska kadra piłkarska miała jednego, niekwestionowanego króla memów, którym jednogłośnie okrzyknięto Sławomira Peszkę. Piłkarz Lechii Gdańsk stracił miejsce w klubie Lotto Ekstraklasy i stwierdził, że to czas, by pożegnać się reprezentacją Polski. Wśród piłkarzy, którzy skomentowali tę decyzję był Kamil Grosicki.

 

„TurboGrosik” i Peszko to od lat dobrzy koledzy, więc nikogo nie zdziwił fakt, że zawodnik Hull City był jednym z tych, którzy dziękowali mu za wszystkie mecze dla kadry. Swoimi wpisami na Facebooku rozbawił ponad siedem tysięcy kibiców.

 

O ile sama treść nie była śmieszna, o tyle zabawne było zdjęcie dołączone do pierwszego postu na oficjalnym fanpage’u Grosickiego. Był to zrzut ekranu z popularnego internetowego serialu Blok Ekipa, w którym w jednym z odcinków głównymi bohaterami był właśnie ten duet.

 

„Dziękujemy Sławomir Peszko #PeszkoKing. Dziękujemy za wszystko, co zrobiłeś dla reprezentacji Polski. Tych pięknych chwil i wspomnień nikt tobie bracie nie zabierze” – napisał na Facebooku Grosicki.

Peszko zagrał dla kadry w 44 spotkaniach. Debiut zaliczył w listopadzie 2008 roku za kadencji Leo Beenhakkera. Z powodu afery z taksówkarzem i spędzeniu nocy na izbie wytrzeźwień, nie znalazł się w składzie na mistrzostwa Europy w Polsce i na Ukrainie.

 

 

Dziękujemy Slawomir Peszko #PeszkoKing ❤️⚽️🇵🇱😊

Gepostet von Kamil Grosicki am Dienstag, 8. Januar 2019

 

Źródło: sport.se.pl
fot. Wikipedia Commons
LS

Jak podaje onet.pl, Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków nie będzie już świadczyć usług dla Wisły Kraków SA. Klub poinformował na Twitterze o rozwiązaniu umowy.

 

„Od 5 stycznia przestaje obowiązywać umowa pomiędzy Wisłą Kraków SA a SKWK w zakresie świadczenia usług” – takiego  tweeta zamieścił klub na swoim oficjalnym profilu (później zaktualizowano tę informację o słowa: „Oczywiście chodzi o 5 stycznia 2019 roku. Dokument z prawidłową datą zostanie podpisany przez obie strony raz jeszcze i opublikowany ponownie”).

Z tego, co ustalił onet.pl z oświadczenia wynika, że SKWK nie może już liczyć na złotówkę z każdego sprzedanego biletu. Według obowiązującej do dziś umowy, Wisła zobowiązana była do takiego przelewu, który – przynajmniej w teorii – miał być wykorzystany do tworzenia meczowych opraw.

Onet.pl przypomina o tym, że głośno wokół kibicowskiego świata Wisły Kraków zrobiło się po reportażu Szymona Jadczaka w „Superwizjerze TVN”, który przedstawił, w jaki sposób ludzie powiązani z SKWK oraz grupą Wisła Sharks realnie sprawowali władzę w klubie. Za wprowadzenie „Miśka” i jego kompanów obwinia Ludwika Mięttę-Mikołajewicza, który dopuścił Sharksów do udziału w walnym zgromadzeniu TS Wisła 20 kwietnia 2015 roku. Pochodzący z tego środowiska Damian Dukat został później wiceprezesem piłkarskiej sekcji Wisły, w klubie zatrudniano ludzi z wyrokami, a kompani „Miśka” i jego ówczesnego współpracownika „Zielaka” zaczęli być częstymi gośćmi w sektorach VIP.

Jednocześnie sekcja pod rządami Marzeny Sarapaty finansowo upadała, mimo zapewnień pani prezes o cięciu kosztów. To nie jednak stan klubowej kasy jest zdaniem Jadczaka największym problemem Wisły, bo to nie on odstrasza potencjalnych inwestorów, a właśnie powiązania z półświatkiem. Po nieudanej przygodzie z przejęciem klubu przez firmy Alelega i Noble Capital Partners, nominację na stanowisko prezesa Wisły przyjął Rafał Wisłocki.

Źródło: onet.pl
fot. Wikipedia Commons
LS

Portugalski piłkarz, Nuno Pinto, w wieku 32 lat ogłosił zakończenie kariery. Zdiagnozowano u niego nowotwór – chłoniaka.

 

 

Na specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej obrońca Vitorii Setubal pożegnał się z drużyną i kibicami. Trudno było mu powstrzymać łzy.

 

 

W trakcie swojej kariery Pinto grał w takich klubach jak Lewski Sofia, Nacional Funchal czy Boavista FC.

 

 

W tym sezonie jego klub – Vitoria Setubal wygrała 5 z 13 meczów ligowych i zajmuje 10. miejsce w tabeli portugalskiej ekstraklasy.

 

 

 

 

Źródło: sport.radiozet.pl, twitter.com
fot. Twitter.com
LS

Od 14 października funkcjonuje  Socios Wisła Kraków. Ideą przyświecają stowarzyszeniu jest pomoc najbardziej utytułowanemu polskiemu klubowi piłkarskiemu pierwszej dekady XXI w., który od kilku lat przeżywa głęboki kryzys.

Rok 1997 był zaczątkiem najbardziej świetlistego okresu w historii Białej Gwiazdy. Wraz z wejściem do klubu Bogusława Cupiała, Wisła z zespołu broniącego się przed spadkiem stała się hegemonem na polskim podwórku i marką znaną w piłkarskiej Europie. 8 tytułów mistrzowskich, 2 puchary Polski oraz awans do 1/8 finału Pucharu Europy i niezapomniane boje z Parmą, Schalke czy Lazio są najlepszą wizytówką pięknej ery właściciela Tele-Foniki w Wiśle.

Cupiał zostawił jednak Wisłę w 2016 r. z kilkunastomilionowym zadłużeniem, sfrustrowany nieudanymi inwestycjami i brakiem awansu do upragnionej Ligi Mistrzów. Po zawirowaniach z przejęciem klubu przez nowego właściciela, Wisła ostatecznie znalazła się pod zarządem Towarzystwa Sportowego, którego zadaniem było systematyczne zmniejszanie zadłużenia i poszukiwanie nowego godnego zaufania inwestora, będącego w stanie zaprowadzić tak oczekiwaną w klubie spod Wawelu stabilizację.

Po ponad dwóch latach prezesury Marzeny Sarapaty Wisła Kraków znalazła się na skraju upadku. Piłkarze od miesięcy nie otrzymują pensji, a klub z trudem przed każdym meczem zdobywa  środki na wynajem stadionu od miasta, by móc rozegrać kolejne spotkanie w Ekstraklasie. Trwają co prawda rozmowy z inwestorami, ale póki co bez żadnych wiążących deklaracji. Jeżeli sytuacja nie ulegnie poprawie w najbliższym czasie, Wiśle grozi nawet widmo rozpadu przed zakończeniem sezonu.

W tej dramatycznej sytuacji, największą siłą krakowskiego klubu pozostają jej kibice. Już latem fani Białej Gwiazdy zorganizowali zbiórkę na opłatę wynajmu stadionu. Wtedy też pojawiła się koncepcja założenia Socios, na wzór hiszpańskich stowarzyszeń kibiców. Modelowymi są socios FC Barcelony i Realu Madryt, każde z ponad 100 tys. członków.

O takiej liczbie zapisanych kibiców nikt w Wiśle nie marzy, ale już teraz można powiedzieć, że zainteresowanie stowarzyszeniem przerosło oczekiwania organizatorów. Jeżeli tempo wysłanych deklaracji się utrzyma, na koniec roku Socios Wisła Kraków może liczyć pół tysiąca członków. To dużo biorąc pod uwagę fakt, że comiesięczne deklarowane składki wahają się w przedziale 50-200 złotych. Ulgi przewidziane są jedynie dla osób poniżej 25 i powyżej 65 roku życia. Co istotne jednak, niezależnie od posiadanej rangi, każdy członek Socios dysponuje taką samą wagą głosu podczas walnego zgromadzenia i partycypuje w decyzjach, na jaki konkretny cel związany ze wspieraniem rozwoju i działalności Wisły Kraków zostaną przeznaczone zebrane pieniądze.

Fani Wisły są ze swoim klubem na dobre i na złe i w pełni solidaryzują się z piłkarzami. Do tego stopnia, że w mroźną noc czekali na autokar z zawodnikami Białej Gwiazdy, aż ci wrócą z przegranego przecież meczu wyjazdowego w Gdyni, a nawet rozpoczęli zbiórkę pieniędzy na ich zaległe pensje.

Ciężko dzisiaj przewidzieć jak potoczą się losy Wisły. Jej upadek byłby ogromną stratą nie tylko dla Krakowa, ale całej sportowej Polski. Co by jednak nie nastąpiło, z tak oddaną rzeszą fanów można mieć pewność, że Biała Gwiazda nie zginie, choćby na jakiś czas musiała opuścić piłkarskie salony.

Szczegółowe informacje dotyczące działalności stowarzyszenia można znaleźć na stronie https://socioswisla.pl/.

Bardzo często los nie rozpieszczał naszej reprezentacji. tym razem było inaczej. Losowanie grup eliminacyjnych do Mistrzostw Europy w 2020 roku niewątpliwie możemy uznać za udane.

 

Jak inaczej nazwać grupę, w której ekipie prowadzonej przez Jerzego Brzeczka przyjdzie się zmierzyć z Austrią, Izraelem, Słowenią, Macedonią i Łotwą.

Oczywiście można stwierdzić, że wszystkie z wymienionych reprezentacji prezentują zbliżony poziom, jednak nie sposób zapomnieć, że los mógł nas przecież skojarzyć np. z reprezentacją Niemiec.

 

W mistrzostwach weźmie udział 24 drużyny. By znaleźć się wśród finalistów trzeba zając jedno z dwóch czołowych miejsc w grupie. Po raz pierwszy w historii finałowa impreza będzie miała aż12 gospodarzy. Będą to: Rzym (Włochy), Baku (Azerbejdżan), Sankt Petersburg (Rosja), Kopenhaga (Dania), Amsterdam (Holandia), Bukareszt (Rumunia), Londyn (Anglia), Glasgow (Szkocja), Bilbao (Hiszpania), Dublin (Irlandia), Monachium (Niemcy) oraz Budapeszt (Węgry).

 

Oto skład poszczególnych grup eliminacyjnych:

 

Grupa A: Anglia, Czechy, Bułgaria, Czarnogóra, Kosowo
Grupa B: Portugalia, Ukraina, Serbia, Litwa, Luksemburg
Grupa C: Holandia, Niemcy, Irlandia Północna, Estonia, Białoruś
Grupa D: Szwajcaria, Dania, Irlandia, Gruzja, Gibraltar
Grupa E: Chorwacja, Walia, Słowacja, Węgry, Azerbejdżan
Grupa F: Hiszpania, Szwecja, Norwegia, Rumunia, Wyspy Owcze, Malta
Grupa G: Polska, Austria, Izrael, Słowenia, Macedonia, Łotwa
Grupa H: Francja, Islandia, Turcja, Albania, Mołdawia, Andora
Grupa I: Belgia, Rosja, Szkocja, Cypr, Kazachstan, San Marino
Grupa J: Włochy, Bośnia i Hercegowina, Finlandia, Grecja, Armenia, Liechtenstein

 

/red./

Każdy kibic obok zwycięstw, zachwytów i niezapomnianych wrażeń jakich dostarcza mu jego ukochana drużyna, wie, że istnieje też druga strona medalu. Porażki, mecze, po których odechciewa się kibicowania a na celownik bierze się zawodników, trenerów czy działaczy ukochanego klubu.

 

Jak tego co smutne i rozczarowujące uniknąć? Jeden z kibiców znalazł na to sposób 😉 Sami zobaczcie!

Mamy to! Reprezentacja Polski do lat 21 zwyciężyła w rywalizacji z Portugalią dwoma golami (3:1) w drugim meczu barażowym, tym samym nadrabiając straty z pierwszej rozgrywki i zdobywając awans na młodzieżowe mistrzostwa Europy, które w następnym roku będą mieć miejsce we Włoszech i San Marino.

 

Wynik pierwszego meczu z Portugalią wynosił 0:1, w którym niestety, klęskę poniosła Polska.
– Zabrakło nam odwagi. Kiedy w końcówce złapaliśmy wreszcie właściwy rytm, Portugalczycy mieli problemy, by wyjść z własnej połowy. To dla nas dobry znak przed rewanżem – mówił Bartosz Kapustka po porażce.

 

We wtorkowym meczu, biało-czerwoni już od pierwszych sekund zawzięcie ruszyli do ataku.
Już w 5. minucie młodzi Polacy zdobyli przewagę. Z rzutu rożnego dośrodkował Filip Jagiełło, świetnie do piłki podszedł Krystian Bielik i z główki strzelił nią bramkę.

 

Po tak fantastycznym golu, ledwo minęły 3 minuty, a było już 2:0 dla Polski. Tym razem świetną zagrywkę zastosował Żurkowski, który zmylił obrońców i doskonale dograł do Kownackiego, a ten bez trudu pokonał stojącego na bramce Portugalczyka. W 24. minucie Polacy zadali trzeci, ostatni cios – akcję rozpoczął Jagiełło, który przekazał piłkę Kapustce, a ten podał do Szymańskiego – ostatniemu zawodnikowi udało się wpakować piłkę do bramki z bliska.

 

Polscy zawodnicy zagrają w młodzieżowych mistrzostwach Europy, które odbędą się w przyszłym roku w dniach od 16 do 30 czerwca. W turnieju udział wezmą Włosi, którzy są gospodarzami, a także zwycięzcy grup: Hiszpania, Francja, Anglia, Serbia, Niemcy, Chorwacja, Dania, Belgia i Rumunia. Polska jest przedostatnią drużyną, której udało się zdobyć awans.
Do grona szczęśliwców dołączy Austria lub Grecja.

 

Źródło: sport.pl
Fot.: pxhere.com
EM