Mistrz Jedi w Polsce? Dziennikarz „Wyborczej” wzbudza kontrowersje

Zielonoskórego, karłowatego mistrza Jedi o niezwykle potężnej mocy – Yodę z sagi filmowej „Gwiezdne Wojny” zna większość z nas. Jak się okazało, mały Yoda postanowił zagościć również w Polsce.

 

To pierwszy taki przypadek w kraju, w  którym mały chłopiec otrzymał imię Yoda! Jak się okazało, ojciec dziecka, który zdecydował się nadać takie imię to dziennikarz „Gazety Wyborczej”, a także „Wysokich Obcasów”.

 

Jak twierdzi mężczyzna, stoczył on z urzędnikami niezłą walkę o zmianę imienia 4-latka. Przy okazji zdradził mediom argumenty, jakimi posłużył się w celu zatwierdzenia jego decyzji. Wśród nich padł wątek dyskryminacji ze względu na kolor skóry, a także… temat Władysława Łokietka.

 

O sprawie poinformował na Facebooku sam ojciec chłopca, Wojciech Staszewski. Takie wyjątkowe imię synek dziennikarza zawdzięcza dzięki zamiłowaniu ojca do „Gwiezdnych Wojen”. Mimo iż warszawscy urzędnicy początkowo nie wyrazili aprobaty dla zmiany imienia dziecka, zdecydowali się jednak zwrócić do Rady Języka Polskiego. Pomimo negatywnej opinii tego organu, który podkreślał, że filmowy bohater jest stworzeniem o zielonej skórze, której wzrost sięga ok. 130 cm, to ostatecznie Urząd wydał zgodę na zmianę imienia chłopca.

 

– Odpisałem długo, jeszcze dłużej niż ten wpis na blogu, że Yoda to mistrz, wielki nauczyciel. Że właściwszym organem do oceniania tej postaci w kulturze masowej byłby Instytut Sztuki Filmowej. Że Władysław Łokietek miał 130-140 cm wzrostu, ale nie dyskwalifikuje to imienia Władysław. Że dyskryminacja ze względu na kolor skóry budzi najgorsze skojarzenia. – chwali się argumentami Staszewski.

 

 

I choć „Yoda” to drugie imię małego Igora, dziennikarz wzbudził spore kontrowersje w sieci.

 

Źródło: niezalezna.pl; Facebook – Wojciech Staszewski
Fot.: flickr.com
EM

 

 




Kraj

Świat