Bulwersujące zdarzenie w centrum Kielc! Dziecko poprosiło o pomoc strażników miejskich

Sytuacja jaka miała miejsce w samym centrum miasta zbulwersowała wiele osób. Ofiarą pobicia padł w tym przypadku 6-letni chłopiec. Zaalarmował on strażników miejskich. Sprawa jest jeszcze bulwersująca, kiedy zwrócimy uwagę na to, kto jest dopuścił się agresji wobec dziecka.

 

Wszystko rozegrało się na skwerze im. Stefana Żeromskiego w Kielcach. 6-latek został pobity przez swojego własnego ojca. Mężczyzna miał być już wcześniej notowany za przestępstwa przeciwko rodzinie.

 

– We wtorek po południu strażnicy miejscy przebywali na ulicy Wesołej. Jeden z nich załatwiał sprawę w budynku administracji, a drugi czekał na niego w samochodzie. W pewnej chwili przez otwarte okno usłyszał dobiegający ze skweru krzyk dziecka – Zrelacjonował Wojciech Bafia, pełniący obowiązki zastępcy komendanta straży miejskiej w Kielcach, którego słowa przytacza „Gazeta Wyborcza”.

 

Kiedy funkcjonariusz dotarł na miejsce skąd dochodziły niepokojące krzyki zastał tam zapłakane dziecko oraz dwie młode kobiety. Jedna z nich przytulała chłopca. On jednak samemu zwrócił się do strażnika miejskiego z prośbą o pomoc w zaistniałej sytuacji.

 

– Sześciolatek przedstawił się i poprosił strażnika o pomoc. Na miejsce wezwano policję oraz pogotowie, bo chłopczyk uskarżał się na ból głowy – opowiedział Wojciech Bafia.

 

Jak się okazało przemoc w rodzinie była czymś zapewne częstym w rodzinie osób biorących udział w zdarzeniu. Na ciele chłopca, a także jego matki mają na swym ciele siniaki oraz inne ślady stosowania wobec nich przemocy.

 

Według słów kieleckich strażników miejskich, przy okazji podjętej interwencji, mężczyzna po pobiciu dziecka miał zachowywać się arogancko. Z jego strony miały paść słowa krytyczne wobec działań funkcjonariuszy. Jego zdaniem, strażnicy „robią z igły widły, a dziecku się należało”.

 




Źródło:

Kraj

Świat