W dniu dzisiejszym nastąpiło podpisanie deklaracji koalicyjnej Platformy Obywatelskiej, SLD i Wolności. Partie te mają w planach zerwanie dotychczasowych układów towarzysko-biznesowych, zakończenie uprzywilejowania kilku rodzin w pozyskiwaniu środków z budżetu miasta i dzieleniu stanowisk. Chcą także wprowadzić oszczędności, a przede wszystkim wygrać wybory na prezydenta Siedlec.

 

Nie lada niespodzianką jest to, że w koalicji znalazły się trzy partie o różnych poglądach: lewica, centrum i prawica. Taka sytuacja z pewnością zdziwi niejednego mieszkańca Siedlec.

 

– Na pewno się nie pokłócimy, bo jesteśmy zdeterminowani, by doszło do zmiany władzy w Siedlcach

– tłumaczy Paweł Wyrzykowski (Wolność).

 

– To nie jest koniec zjednoczonej opozycji, a dopiero początek

– mówił lider siedleckiej PO Krzysztof Chaberski. Jak dodał, już niedługo można się spodziewać kolejnego koalicjanta. Na razie ta sprawa pozostanie jednak tajemnicą.

 

– Zamierzamy przedstawić kandydata na prezydenta, który wygra w tym mieście

– powiedział Maciej Drabio (SLD).

 

Wiadomo, że koalicja ma wystawić jednego wspólnego kandydata. Być może będzie to Krzysztof Chaberski – poinformował portal tygodniksiedlecki.com.

Janusz Korwin-Mikke jest politykiem, który wręcz słynie z kontrowersyjnych, a nawet abstrakcyjnych wypowiedzi. Wielu uważa, że to właśnie takie wygłaszanie poglądów na niektóre sprawy przez JKM sprawia, że przez tyle lat nie może on wraz ze swoimi partiami przekroczyć progu wyborczego.

 

Tym razem lider partii Wolność wypowiedział się w swoim facebookowym wpisie na temat likwidacji linii tramwajowych. Z jego treści wywnioskować można, że zdaniem polityka powinno dojść do likwidacji kursujących po Warszawie tramwajów. Zdaniem Korwina-Mikke, taka zmiana przyczyniła by się do uczynienia stolicy Polski nowoczesnym miastem.

 

Według JKM kursowanie tramwajów jest czymś co dzieje się w socjalistycznych miastach, a nie powinno mieć miejsca w tych nowoczesnych.

 

– W zacofanych krajach socjalistycznych, jak Korea Płn.(zdjęcie) czy Unia Europejska, tramwaje nadal kursują. W Ameryce Środkowej zlikwidowano wszystkie, w Kanadzie jeżdżą w Toronto, w USA większość zlikwidowano 100 lat temu, potem w latach 30.tych, resztę w latach 60.tych. Na zdjęciu tramwaje na złomowisku na Terminal Island w 1956 – czytam na profilu facebookowym Janusza Korwina-Mikke.

 

Można domyślać się, że inne zdanie na ten temat mieć będą ludzie codziennie przemieszczający się przez Warszawę tramwajami, kiedy wiele jej ulic jest zakorkowanych. Opinii Korwina raczej nie podziela także wielu Krakowian, których miasto zmaga się ze sporym problemem smogu. Tam podróż tramwajem jest często o wiele szybsza niż autobusem czy samochodem.

 

 

 

 

Jak wynika z portalu wroclaw.gosc.pl, Wrocławski Sąd Okręgowy zadecydował o zawieszeniu kary Tomasza Komendy, który przez 18 lat odsiadywał wyrok za gwałt i zabójstwo, których nie popełnił.

 

 

Mężczyzna miał w 1997 roku w Miłoszycach k. Jelcza Laskowic zgwałcić i zamordować 15-letnią dziewczynę. Ostatnie 18 lat spędził w więzieniu. Prokuratura przyznała, że się pomyliła – donosi serwis wroclaw.gosc.pl.

 

Jak donosi portal wiadomosci.onet.pl, wiceprezes partii Wolność Jacek Wilk został zawieszony w prawach członka Kukiz’15.

 

Po informacji prezesa KNP Prezydium Kukiz’15 w podjęło decyzję, że poseł Wilk (wiceprezes partii Wolność) zostaje zawieszony w prawach członka Klubu Kukiz’15 do czasu złożenia wyjaśnień, które (mam nadzieję) oczyszczą go ze stawianych mu zarzutów – napisał Paweł Kukiz w swoim oświadczeniu.

 

 

Ile czasu poświęcono poszczególnym partiom w TVP? Fundacja Sejmlog opublikowała dane. Z zestawienia wynika, że partii rządzącej poświęcono prawie 4 godziny… z 6 godzin i 53 minut. Czasu antenowego „nie starczyło” dla partii Wolność.

 

Jak czytamy na Sejmlog: „Z zestawienia dla programu TVP1 wynika, że łączny czas programów politycznych wyniósł 10 godzin i 54 min, z czego: 6 godz. 53 min. przeznaczono na ugrupowania polityczne, 3 godz. 47 min. przeznaczono dla władz państwowych, 13 minut przeznaczono dla związków i stowarzyszeń”.

Czas przeznaczony dla ugrupowań politycznych (6 godz. 53 min.) rozkłada się następująco:
– Prawo i Sprawiedliwość: 3 godz. 59 min.
– Platforma Obywatelska: 39 min.
– Porozumienie: 26 min.
– Solidarna Polska: 24 min.
– .Nowoczesna: 24 min.
– Kukiz’15: 24 min.
– Prawica Rzeczypospolitej: 13 min.
– Wolni i Solidarni: 8 min.
– Polskie Stronnictwo Ludowe: 6 min.
– Unia Polityki Realnej: 4 min.

 

Usiąść i zapłakać, ale najpierw – zastanowić się. Trzeba przyznać, że ostatnie wyniki sondażowe Prawa i Sprawiedliwości budzą respekt opozycji. Duża w tym jej zasługa, zwłaszcza po blamażu w głosowaniu nad projektem ustawy liberalizującym prawo aborcyjne. Swojej wściekłości na działania opozycji nie kryli nawet najwytrwalsi wspierający.

 

Tak prezentują się wyniki badania CBOS:

PiS-SP-Porozumienie – 44% (+3)
PO – 15 % (-3)
Nowoczesna – 6%
Kukiz ’15 – 5% (-2),
SLD – 4% (+1)
PSL – 4% (+1)
Razem – 3% (+1)
Wolność – 2% (bez zmian)

 

„9-17.01.2018] Poparcie w potencjalnych wyborach parlamentarnych: PiS wraz z Solidarną Polską i Porozumieniem 44% (+3 pp.), PO 15% (-3 pp.), Nowoczesna 6% (-5 pp.), Kukiz’15 5% (-2 pp.), SLD 4% (+1 pp.), PSL 4% (+1 pp.), Razem 3% (+1 pp.), Wolność 2% (=)” – podał na Twitterze CBOS.

Partia Janusza Korwin-Mikkego ma w tej chwili znaczące problemy według informacji podawanych przez „Fakt”. Znany polityk zamierza zakończyć karierę i opuścić Parlament Europejski. Obecnie prowadzi negocjacje z Pawłem Kukizem, który może przejąć zaplecze polityczne stowarzyszenia Wolność.

 

Wiadomość o odejściu z polityki Janusza Korwin-Mikkego pojawiła się w „Fakcie”. Informatorka z partii Wolność zdradziła dziennikowi: „Zapowiedział, że oficjalnie złoży rezygnację w przyszłym tygodniu, a w lutym odstąpi swój mandat następnemu na liście”. Sam polityk skomentował, że rozważa taką opcję.

 

Janusz Korwin-Mikke zamierza opuścić Parlament Europejski . Swoją decyzję uzasadnia niechęcią wobec nakładanych na niego kar. Ponadto powiedział, że pogarsza się sytuacja z wolnością słowa w tej instytucji.

 

Wpływ na koniec partii Janusza Korwin-Mikkego może mieć wiele wydarzeń. Kontrowersyjny polityk otrzymał wyrok za spoliczkowanie Michała Boniego. Dodatkowo na niekorzyść wpłynęły odejścia jego współpracowników czy kłopoty finansowe.

 

W 2014 roku partia Korwin-Mikkego dostała się do PE i otrzymała dofinansowanie w wysokości 4 mln zł. Nie zostały one jednak rozdysponowane tak, jak początkowo zakładano.

 

Wolność ma również kłopoty z instytucją Parlamentu Europejskiego – chodzi o wyłudzanie pieniędzy. Działania polegały na zgłaszaniu bliskich jako tzw. asystentów uwierzytelniających. W sprawie tej śledztwo prowadzi biuro antykorupcyjne OLAF.

 

Partia powstała w 2015 roku. Do 8 października ubiegłego roku działała pod nazwą KORWiN (Koalicja Odnowy Rzeczypospolitej Wolność i Nadzieja). Obecnie stowarzyszenie działa jako Wolność.

 

 

Zapadł właśnie precedensowy wyrok. Mężczyzna został uniewinniony, ponieważ udało mu się udowodnić przed sądem, że jego religią jest wolność.

 

Proces miał miejsce w Australii. W kraju tym jest  obowiązek głosowania w wyborach. Za jego niewypełnienie grozi kara grzywny. Praw dopuszcza tylko jeden wyjątek zwolnienia się od wzięcia udziału w wyborach. Trzeba powołać się na wiarę. Do tej pory nikt jednak nie został zwolniony z tego obowiązku ze względu na religię.

 

Australijski sąd rozstrzygał właśnie o winie Adama Eastona, który nie brał udziału w głosowaniu. Eaton bronił się, że dla niego swoistym rodzajem religii jest wolność, w którą bezgranicznie wierzy i która jest fundamentem jego światopoglądu.

 

Co ciekawe, sąd przychylił się do argumentacji Eatona i wydał precedensowy wyrok. Sędzia w uzasadnieniu wskazał, że głosowanie mogłoby mieć negatywny wpływ na system wartości, którymi kieruje się Eaton. Na listach wyborczych nie było bowiem kandydata, na którego z czystym sumieniem mężczyzna mógłby oddać głos.