Zagrożenie terrorystyczne w wielu krajach Europy wciąż nie spada. Na wysokim poziomie, środki bezpieczeństwa zachowane są m.in. we Włoszech. Tam obawy przed atakiem terrorystycznym są szczególne względem Watykanu, miejsc świętych czy też wydarzeń oraz ceremonii, w których udział bierze papież Franciszek.

 

Obawy te szczególnie silne zdają się być przy okazji świąt chrześcijańskich. Przed ostatnim Bożym Narodzeniem, ISIS opublikowało grafikę przedstawiającą uzbrojonego dżihadystę wjeżdżającego na Plac Św. Piotra. Przed Świętami Wielkanocnymi natomiast służby zatrzymywały osoby podejrzane we Włoszech o przygotowywanie zamachów, mających być przeprowadzonych przy użyciu samochodów.

 

Zważywszy na różnorakie przesłanki, w rejonie Stolicy Apostolskiej obowiązują zaostrzone środki bezpieczeństwa. Objawia się to m.in. zamknięciem ruchu drogowe na wielu ulicach oraz otaczaniem centrum Watykanu przez kordon policji oraz wojska. Mówi się, że papież Franciszek zdaje sobie sprawę z poziomu zagrożenia, ale równocześnie nie chce doprowadzić do całkowitego zablokowania Watykanu.

 

W ostatnim czasie zdecydowano jednak o pójściu krok dalej. Jak donoszą włoskie media, teraz przy bramie Świętej Anny, wejścia do Watykanu strzec będą żandarmi uzbrojeni w karabiny automatyczne. Zwraca się uwagę, że to kolejny dowód na to, iż środki bezpieczeństwa i działania w ramach ochronienia ludzi przed atakami terrorystów są coraz większe.

 

Przez tą, znajdującą się na prawo od Bazyliki Św. Piotra bramę przechodzą dziennie setki osób.

 

Papież Benedykt XVI, który w 2013 roku abdykował świętował dziś swoje 91. urodziny. Jak przekazało biuro prasowe Watykanu, przyjęcie urodzinowe odbyło się w „spokojnej i rodzinnej atmosferze”.

 

Na urodziny Benedykta XVI przyjechał jego brat, który również jest kapłanem- ks. Georg Ratzinger. Jest on trzy lata starszy od ówczesnego papieża. Życzenia przekazał swojemu poprzednikowi również papież Franciszek, który odprawił również w godzinach porannych mszę w intencji Josepha Ratzingera.

 

Do rezydencji emerytowanego papieża dostarczono dziś wiele kwiatów wraz z dołączonymi życzeniami. Dodatkowo wyjątkowy prezent dla Benedykta XVI zorganizowała Gwardia Szwajcarska. Jej orkiestra zagrała krótki, jednakże specjalny przygotowany dla jubilata koncert.

 

Rok wcześniej, kiedy Benedykt XVI świętował okrągłą 90. rocznicę urodzin, bardzo pozytywnie zostało odebrane przez ludzi zdjęcie Josepha Ratzingera popijającego piwo, w trakcie świętowania.

 

Nie tak dawno zdementowano pogłoski o tym, iż emerytowany papież jest w bardzo złym stanie zdrowia. Choć jego sprawność stopniowo zmniejsza się, to jednak Benedykt XVI nadal spaceruje po watykańskich ogrodach i nie upada mocno i dynamicznie na zdrowiu. Zamieszanie i podejrzenia o poważną chorobę Josepha Ratzingera miały wynikać ze źle interpretowanych słów papieża, kiedy mówił o ogólnych kwestiach związanych ze zbliżaniem się człowieka do własnej śmierci oraz przejściem na drugą stronę.

 

Papież Franciszek ma wśród wiernych Kościoła zarówno wielu zwolenników, ale nie unika także krytyki ze strony wiernych, zwłaszcza po wygłaszaniu kontrowersyjnych wypowiedzi w tematach związanych z sytuacją w Europie i na świecie. Tym razem papież skierował przeprosiny do biskupów w Chile.

 

– Odczuwam ból i wstyd – wyznał w swych przeprosinach papież, prosząc przy tym o wybaczenie. Takie słowa zawarł on w swoim liście przesłanym do chilijskich biskupów. W ten sposób Franciszek odniósł się do sprawy pedofilskich czynów jakich mieli dopuszczać się duchowni w Chile.

 

Papież Franciszek przyznał, że przy całej aferze miały miejsce „poważne błędy” w ocenie zaistniałej skandalicznej sytuacji w tym kraju.

 

Cały skandal dotyczy Juana Barrosa, ordynariusza miejscowości Osorno. Jest on oskarżany o ukrywanie czynów ks. Fernando Karadimy. Sprawa stała się znów głośna po wizycie papieża w Chile, którą złożył on w styczniu. Nagłaśniano wtedy żądania lokalnych wiernych domagających się zdymisjonowania biskupa. Papież spotkał się wówczas również z ofiarami ks. Karadimy.

 

Po styczniowej wizycie Franciszka, do Chile wysłano arcybiskupa Charlesa Sciclunę. Specjalizuje się on w przeprowadzaniu dotyczących pedofilii spraw. Ma on zebrać zaznania ofiar oraz zbadać padające zarzuty.

 

Papież Franciszek wyznał po wizycie swojego wysłannika, że mógł przekonać się o „bólu wielu ofiar wykorzystywania”, a w szczególności tych związanych z pedofilią.

 

Jak stwierdził papież, te ofiary okradziono z niewinności.

 

– Wiele istnień ludzkich zostało ukrzyżowanych z powodu nadużyć. Wyznaję, że to wywołuje mój ból i wstyd – napisał w liście.

 

Media poinformowały w nocy z środy na czwartek, że ofiary Karadimy potwierdziły, iż zostały zaproszone do Watykanu na spotkanie z papieżem.

 

O aresztowaniu poinformowała agencja ANSA. W ostatnich dniach w Turynie został zatrzymany pochodzący z Maroka mężczyzna, posiadający włoskie obywatelstwo. Miał on należeć do Państwa Islamskiego.

 

Jak uważa włoska policja, 23-letni Elmahdi Halili planował ataki terrorystyczne z użyciem ciężarówek oraz samochodów. Szukał w celu rekrutacji również osób gotowych dokonać takiego samobójczego ataku.

 

W momencie zatrzymania Elmahdi Halili miał wykrzyczeć: „Tyrani! Pójdę do więzienia z głową podniesioną do góry!”.

 

Francesco Messina, pełniący obowiązki komendanta turyńskiej policji stwierdził, że aresztowany to „bardzo zmotywowana jednostka, która nie wyraża żadnych oznak skruchy”.

 

– Musieliśmy działać natychmiast, aby wyeliminować zagrożenie: Halili przeprowadziłby planowane ataki – powiedział Francesco Messina.

 

Nasuwają się pytania czy współpracujące z Marokańczykiem osoby wciąż nie pozostają na wolności i nie są w trakcie przygotowywania ataków. Według informacji ANSA, Halili nie jest pierwszym domniemanym terrorystą zatrzymanym na terenie Włoch w ostatnim czasie.

 

– Mężczyzna szukał osób, „samotnych wilków”, które miałyby przeprowadzać ataki terrorystyczne – dodał komendant turyńskiej policji.

 

Messina poinformował, że 23-latek miał zdążyć spotkać się z niektórymi z kandydatów na stanie się zamachowcami. Wśród nich byli Marokańczycy i Ghańczycy, znani służbą w związku z popełnianiem drobnych przestępstw. Byli to jednak także Włosi, którzy przeszli na islam.

 

Jak powiedział natomiast Carlo Ambra- szef DIGOS będącej jednostką specjalną turyńskiej policji, policja nie mogła pozwolić terroryście na wybranie celu ataku i musiała działać natychmiast.

 

W Rzymie zachowane są podwyższone środki bezpieczeństwa, a dziś i w kolejnych dniach służby zachowywać muszą szczególną czujność. Wynika to z faktu, iż dżihadyści niejednokrotnie grozili już papieżowi Franciszkowi oraz sugerowali, że chcą dokonać ataku właśnie w Rzymie.

 

W Wielki Tygodniu w stolicy Włoch odbywać się będą ważne dla chrześcijan uroczystości. W dniu dzisiejszym w Koloseum zaplanowana jest Droga Krzyżowa prowadzona przez papieża. W czasie Triduum Paschalnego oraz w Święta Wielkanocne, na terenie Watykanu i innych części Rzymu należy spodziewać się licznych kontroli, a także służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo na ulicach.

 

 

O fakcie tym powiedział w rozmowie z „Bunte”- jednym z niemieckich magazynów abp Georg Gänswein. Jest on prywatnym sekretarzem papieża-seniora oraz prefektem Domu Papieskiego.

 

Benedykt XVI decyzję o miejscu swojego pochówku zawrzeć miał w treści swojego testamentu. Jak jednak mówi abp Swingeing, nie jest prawdą to co o stanie zdrowia ówczesnej głowy Kościoła pisało wiele mediów. Prywatny sekretarz Benedykta XVI zaprzecza jakoby ten miał być w bardzo złym stanie i określa te plotki jako „wyssane z palca”.

 

Słowa papieża-seniora na temat wewnętrznego poczucia bycia „w drodze do domu” miały zostać źle zinterpretowane. W rzeczywistości nie miało być to zaalarmowanie wiernych w kwestii wyjątkowo pogarszającego się rzekomo stanu zdrowia. Słowa papieża miały tutaj raczej ukazać, że śmierć dla człowieka nie musi być tematem tabu. Przygotowanie do niej to wyraz wiary chrześcijańskiej.

 

– I papież także musi pewnego dnia stanąć przed Sądem Bożym – stwierdził abp Gänswein.

 

Arcybiskup nie zdradził gdzie oficjalnie Benedykt XVI zapragnął zostać pochowanym po śmierci, natomiast zwrócił uwagę, iż miejscem pochówku papieża „jest z reguły Rzym”. Wielu papieży spoczęło w Bazylice Św. Piotra.

 

Jak tłumaczy i przypomina sekretarz papieża-seniora, spędził on najwięcej lat swego życia właśnie w Wiecznym Mieście. Benedykt XVI mieszka bowiem w Rzymie od 1982 roku.

 

Jak zapewnia abp Gänswein, Joseph Ratzinger posiada nadal „jasny umysł”, chociaż wkrótce skończy 91 lat. Oczywiście stopniowo opada z sił, a chodzenie sprawia mu trudności, jednakże porusza się samodzielnie przy pomocy „chodzika”. Benedykt XVI w dalszym ciągu wychodzi na codzienne krótkie spacery w Ogrodach Watykańskich, choć zredukował swój program dnia.

 

 

Informowaliśmy wczoraj o alarmie wśród włoskich służb po tym, jak ambasada włoska w Tunisie poinformowała o planowanym ataku dżihadystów z Państwa Islamskiego na terenie Rzymu. Obawy były tym większe, że komunikat z Tunezji zbiegł się ze zbliżającymi Świętami Wielkanocnymi.

 

Szczególne środki bezpieczeństwa mają zostać podjęte przy okazji uroczystości liturgicznych, w których w tym tygodniu uczestniczył będzie papież Franciszek. Chodzi tu m.in. o Drogę Krzyżową w Koloseum. Podejrzewa się, że będą to wydarzenie mogące stać się celem ataku dla terrorystów z ISIS.

 

Komunikat włoskiej ambasady w Tunisie ostrzegał, że Tunezyjczyk Atef Mathlouthi planuje dokonać zamachu terrorystycznego w Rzymie i jest bojownikiem Państwa Islamskiego. Służby zostały postawione w stan gotowości, a jego wizerunek rozesłano do posterunków policji. Mężczyzna był wcześniej karany za drobne przestępstwa oraz handel narkotykami.

 

Okazało się jednak, że Mathlouthi odnalazł się w Tunisie i nie wyjechał do Włoch. Został zatrzymany przez policję oraz przez kilka godzin przesłuchiwany. Zaprzecza on jakoby miał jakiekolwiek związki z ISIS.

 

Pomimo tego, iż Tunezyjczyk jednak nie przebywał na terenie Włoch, a został zatrzymany w swoim ojczystym kraju, we Włoszech nadal służby przygotowują się na dokładne zabezpieczenie obchodów związanych z Triduum Paschalnym oraz Wielkanocą. W Rzymie należy spodziewać się licznych patroli policji, a także dość dokładnych kontroli. Taka rzeczywistość towarzyszy jednak niejednej stolicy europejskiej już od miesięcy.

 

Ambasada Tunezji ostrzegła władze Włoch o możliwym ataku terrorystycznym w Watykanie, w związku z Wielkim Tygodniem. Jak informują media, ambasada informowała o obywatelu tego kraju, który jest gotów dokonać zamachu.

 

Służby są w pełnej gotowości. Zaostrzono środki bezpieczeństwa. Ataku miałby dokonać Tunezyjczyk, który został bojownikiem Państwa Islamskiego. Dziś rozpoczyna się Wielki Tydzień – w chrześcijaństwie uroczysty czas upamiętniający ostatnie dni Chrystusa, przygotowujący do największego święta chrześcijan, Zmartwychwstania Pańskiego.

Sprawą mają zająć się kościelni hierarchowie w samym Watykanie. 39-letnia kobieta swoje czyny tłumaczy odczuwaniem wewnętrznego powołania. Utrzymuje, że „taki plan ma dla niej Pan Bóg”.

 

Do kuriozalnej sytuacji doszło w Niemczech. Prawniczka o nazwisku Claudia Schwarz wyjątkowo mocno marzy o wstąpieniu do zakonu w klasztorze Brygidek. W związku z tym postanowiła ona podjąć okupację opuszczonego gmachu klasztoru w miejscowości Altomuenster.

 

Claudia Schwarz miała być już nawet jedyną żywą osobą w opuszczonym budynku. Jak informuje Süddeutsche Zeitung, władze lokalnej archidiecezji chcą aby kobieta opuściła budynek klasztoru do końca czerwca. Domagają się oni również od sądu eksmisji 39-latki.

 

Prawniczka z marzeniami o życiu zakonnicy nie postanowiła jednak ulec i ustąpić. Ze swoim problemem zwróciła się do wyższych władz kościelnych. O rozwiązanie sporu poprosiła najwyższe kościele instancje, dlatego też sprawa trafiła do Watykanu.

 

Władze kościelne w Watykanie już raz zajmowały się kwestiami związanymi z tym właśnie klasztorem w Niemczech. Zakon Brygidek ma mieć tam zbyt mało zakonnic. W klasztorze mieszkała wówczas tylko Apollonia Buchinger- przeorysza zakonu. Zdaniem Watykanu, w klasztorze powinny być min. trzy siostry zakonne. Ostatecznie przeoryszę Buchinger zmuszono do opuszczenie klasztoru. Co ciekawe sprawą tą zajmowała się wtedy właśnie… Claudia Schwarz, która sama obecnie podjęła decyzję o okupowaniu budynku.

 

Spór archidiecezji z prawniczką rozstrzygnąć ma Trybunał Sygnatury Apostolskiej.

 

 

Półnaga aktywistka z grupy Femen przeskoczyła barierki otaczające szopkę bożonarodzeniową na placu Świętego Piotra i chciała zabrać figurkę Jezusa. Na plecach miała napis „Bóg jest kobietą”.
Do incydentu doszło dwie godziny przed wystąpieniem papieża Franciszka. Kobieta została obezwładniona przez policjantów. Jak informują media, do podobnego zdarzenia z udziałem tej samej kobiety doszło 3 lata temu.