Przewodnicząca frakcji parlamentarnej AfD Alice Weidel wywołała burzę w Bundestagu. – Jej wystąpienie było rasistowskie i doczekało się upomnienia – podało Deutsche Welle.

 

Weidel w trakcie generalnej debaty w niemieckim Bundestagu oskarżyła rządowi Angeli Merkel, że „nieokiełznaną imigracją zagraża wzrostowi gospodarczemu i dobrobytowi społeczeństwa”.

– Na pewno nie zapewnią tego dobrobytu burki, chuściane dziewczyny, żyjący z zasiłków muzułmańscy nożownicy i inni ladaco

– mówiła.

 

Szefowa AfD powiedziała także, że Niemcy są „krajem imigracyjnym dla niewykwalifikowanych i emigracyjnym dla wykwalifikowanych”. Polityk zaapelowała do jednego z posłów Zielonych, zadając pytanie „kto płaci w Niemczech pensje”.

– Może pańscy wspaniali imigranci? Chyba nie myśli pan tego poważnie?

– mówiła Weidel.

 

Jak poinformowało Deutsche Welle, reprezentanci wszystkich innych partii, które zasiadają w Bundestagu, sprzeciwili się takim słowom kobiety. Weidel nie poddawała się jednak, a swoją wypowiedź zakończyła cytatem prezydenta Czech, Milosza Zemana.

– Jeżeli ktoś żyje w kraju, w którym jest karany za wędkowanie bez karty wędkarskiej, ale nie za nielegalne przekroczenie granicy bez ważnego paszportu, ma pełne prawo powiedzieć, że krajem tym rządzą idioci

– powiedziała Weidel.

 

Te słowa skrytykował lider Bundestagu Wolfgang Schaeuble z CDU.

– Użyła pani między innymi sformułowania „chuściane dziewczyny i inni ladaco”, dyskryminując tym samym wszystkie kobiety noszące chusty. Przywołuję panią do porządku

– mówił.

 

W dniu wczorajszym Jarosław Kaczyński ogłosił, że zgodnie z jego wnioskiem, trafi pod laskę marszałkowską projekt obniżający pensję poselską o 20%. Dotychczasowe pozyskane nagrody, ministrowie i wiceministrowie mają natomiast przekazać na działalność charytatywną Caritasu, a ma do tego dojść do połowy przyszłego miesiąca, zgodnie z zapowiedzią prezesa Prawa i Sprawiedliwości.

 

– Powiedziałem, że do polityki nie idzie się dla pieniędzy. Stąd reakcja na nagrody. Społeczeństwo oczekuje daleko idącej skromności. Celem polityków nie jest bogacenie się – mówił wczoraj Jarosław Kaczyński, uzasadniając swoją decyzję na zwołanej nagle konferencji.

 

Jak jednak informuje Wirtualna Polska, jeden z ministrów miał udzielić wypowiedzi, w której przyznał iż nie odda przyznanej mu jeszcze przez premier Beatę Szydło premii, gdyż w ten sposób uzyskane pieniądze zdążył już wydać.

 

Jak twierdzi Wirtualna Polska, polityk ten miałby na tyle duży problem z wpłacaniem takiej sumy na Caritas, że musiałby zaciągnąć w tym celu kredyt. Dodatkowo, w udzielonym przez siebie anonimowo komentarzu do całej sprawy, miał ocenić bardzo kiepsko komunikację wewnątrz partii rządzącej. Według niego nie wszyscy w Prawie i Sprawiedliwości popierają wczorajszą decyzję Jarosława Kaczyńskiego.

 

– Komunikacyjnie leżeliśmy. Obawiam się, że w dłuższej perspektywie decyzja prezesa może nam nawet zaszkodzić – stwierdzić miał w rozmowie z WP jeden z działaczy PiS-u.

 

 

Według rządu w Wielkiej Brytanii, ludzie o prawicowych poglądach są większym zagrożeniem dla kraju, niż zwolennicy Państwa Islamskiego.

 

Jak zauważa Hope Not Hate w swoim rocznym raporcie, terroryzm ze strony prawicy jest najbardziej niebezpieczny dla Wielkiej Brytanii – donosi serwis newsbook.pl.

– Wielka Brytania powinna być przygotowana na więcej terrorystycznych spisków i stosowanie ekstremalnej przemocy ze strony prawicowych ekstremistów

– napisano.

 

Mark Rowley, przewodniczący antyterroryzmu brytyjskiego, uważa, ze zagrożenie ze strony terrorystów pochodzących ze skrajnej prawicy jest możliwe i realne.

– Zagrożenie ze strony prawicowych terrorystów jest bardziej realne niż zdaje się opinii publicznej. Prawicowy terroryzm był tutaj obecny już wcześniej. Najbardziej niepokojące jest to, jak prawicowi i islamscy terroryści urośli w siłę, co obu stronom pozwala potwierdzać swoją krzywdę i usprawiedliwiać swoje działania

– powiedział Rowley.

 

Premier Morawiecki wybrał nowych współpracowników. Joanna Kopcińska zostanie nowym rzecznikiem rządu, dotychczasowy rzecznik Rafał Bochenek zostaje w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów jako podsekretarz stanu. Szefem gabinetu politycznego zostanie poseł Marek Suski.

Jak poinformował nowy premier, Michał Dworczyk zostanie nowym szefem Kancelarii Premiera a Beata Kempa wciąż pozostanie sekretarzem stanu, pełniąc funkcję w KPRM.

 

Minister Kopcińska i minister Suski nie dadzą rady łączyć tych funkcji [rządowej z pracą w komisji śledczej ds. Amber Gold]. Tam trzeba będzie znaleźć – co nie będzie łatwe – równie dobrych członków tej komisji. Jestem przekonany że przewodnicząca Wassermann tak sprawnie zarządza całością tych niezwykle trudnych zagadnień, skomplikowanych związanych z tomami akt, pism, odpowiedzi różnych instytucji które były w to włączone, że jestem pełen podziwu dla całej komisji, że stara się wyjaśnić prawdę i rzeczywiście tutaj będzie potrzebne zastępstwo

– stwierdził premier Mateusz Morawiecki.

Jak informuje ,,Fakt”, tym razem w poniedziałek nowy premier Mateusz Morawiecki dokona zmiany trzech ministrów dotychczasowego rządu premier Beaty Szydło.

 

 

Według informacji portalu, prezydent przyjmie rezygnacje rezygnacje „Beaty Kempy – szefowej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Elżbiety Witek – byłej szefowej gabinetu premier Szydło, a dziś minister bez teki oraz Henryka Kowalczyka – szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów”.

 

 

Tego ostatniego ma prawdopodobnie zastąpić członek komisji śledczej ds. Amber Gold – Marek Suski. Beatę Kempę natomiast ma zastąpić Paweł Szrot. Trzecim nominowanym ma być Michał Dworczyk.

 

 

Zdaniem ,,Faktu” takie ustalenia poczyniono w piątek w siedzibie PiS.

W Pałacu Prezydenckim odbywa się właśnie zaprzysiężenie rządu Mateusza Morawieckiego. Jutro nowy premier ma wygłosić expose w Sejmie.

 

Mateusz Morawiecki został powołany przez prezydenta Andrzeja Dudę na stanowisko prezesa Rady Ministrów. Tak jak dotychczas, Morawiecki będzie pełnić także funkcję ministra finansów i rozwoju. Beata Szydło została mianowana natomiast na stanowisko wicepremiera.

 

Swoje stanowiska w rządzie utrzymali:

Piotr Gliński (wiceprezes Rady Ministrów, minister kultury i dziedzictwa narodowego)

Jarosław Gowin (wiceprezes Rady Ministrów, minister nauki i szkolnictwa wyższego)

Antoni Macierewicz (minister obrony narodowej)

Mariusz Błaszczak (minister spraw wewnętrznych i administracji)

Witold Waszczykowski (minister spraw zagranicznych)

Anna Zalewska (minister edukacji narodowej),

Zbigniew Ziobro (minister sprawiedliwości),

Jan Szyszko (minister środowiska),

Andrzej Adamczyk (minister infrastruktury i budownictwa)

Krzysztof Jurgiel (minister rolnictwa i rozwoju wsi)

Konstanty Radziwiłł (minister zdrowia)

Marek Gróbarczyk (minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej)

Anna Streżyńska (minister cyfryzacji)

Witold Bańka (minister sportu i turystyki)

Krzysztof Tchórzewski (minister energii)

Beata Kempa (minister – członek Rady Ministrów)

Elżbieta Witek (minister – członek Rady Ministrów)

Mariusz Kamiński (minister – członek Rady Ministrów, koordynator służb specjalnych)

Henryk Kowalczyk (minister – członek Rady Ministrów, przewodniczący Stałego Komitetu Rady Ministrów)

Wbrew medialnym doniesieniom, oprócz zmiany na stanowisku prezesa Rady Ministrów, nie doszło do innych zmian w rządzie.