Jarosław S. ps. „Masa” to najbardziej znany świadek koronny w Polsce. Znany jest z wystąpień publicznych lub przed kamerami w kominiarce oraz ze swojej wyjątkowo masywnej sylwetki. Jarosław S. swego czasu był ważnym członkiem mafii pruszkowskiej. Współpracował wówczas z tak znanymi postaciami w polskim świecie przestępczym jak choćby Andrzej Kolikowski ps. Pershing czy Andrzej Z. ps. „Słowik”.

 

Informacje o dzisiejszym zatrzymaniu świadka koronnego przekazało TVP Info. Jak poinformowano, „Masę” zatrzymali funkcjonariusze z łódzkiego Biura Spraw Wewnętrznych Policji.

 

Sprawa związana jest z prowadzonym śledztwem dotyczącym powoływania się na wpływy (np. w związku z obietnicą załatwienia pracy w policji), wyłudzeń kredytów bankowych oraz łapownictwa. Jarosławowi S. stawiany jest szereg poważnych zarzutów. Śledztwo prowadzi  Lubelski Wydział Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. Ustalono m.in. iż „Masa” oraz inni zamieszani w tą sprawę, mieli wręczać oraz przyjmować łapówki od urzędników. Miało to zapewnić ich pomoc i przychylność.

 

Oprócz Jarosława S. zatrzymano również sześć innych osób, mających współpracować ze sławnym świadkiem koronnym przy całym przestępczym procederze. Stawiane zarzuty nie mają jednak związku z działalnością przestępczą, w sprawie której zeznając, „Masa” otrzymał status świadka koronnego.

 

 

Dzisiejsza decyzja prezesa Prawa i Sprawiedliwości to reakcja na zamieszanie jakie pojawiło się w związku z przyznaniem premii dla członków polskiego rządu. 

 

Jarosław Kaczyński skierował wniosek w związku, z którym pod laskę marszałkowską trafi projekt obniżki pensji poselskich o 20%. Dotychczasowe premie ministrowie oraz sekretarze stanu mają przekazać na cele społeczne. Swoją decyzję prezes Kaczyński o zorganizowanej dość nagle konferencji.

 

– Powiedziałem, że do polityki nie idzie się dla pieniędzy. Stąd reakcja na nagrody. Społeczeństwo oczekuje daleko idącej skromności. Celem polityków nie jest bogacenie się – powiedział Jarosław Kaczyński tłumacząc swoją opinię.

 

Według deklaracji złożonej przez lidera PiS, ministrowie swoje nagrody przekażą na działalność Caritasu, a stanie się to w połowie maja.

 

– Dzisiejsza uchwała Komitetu Politycznego, w którym jest też wielu ministrów, była jednomyślna. Ministrowie sami podjęli tę decyzję. Nikt nie protestował – zaznaczył Jarosław Kaczyński.

 

 

 

Według słów prezesa PiS, w przeciągu dwóch miesięcy mają zostać przygotowane konkretne ustawy, które wpłyną również na nowe limity dla osób pełniących funkcje prezydentów miast, burmistrzów, wójtów, marszałków, starostów oraz ich zastępców. Mają zostać też zniesione wszystkie dodatkowe oprócz pensji świadczenia  w przypadku kierownictwa spółek skarbu państwa.

 

Jarosław Kaczyński przestrzegł również, że jeśli ktoś nie zgodzi się na poparcie takich rozwiązań i ograniczeń, wówczas nie będzie mógł liczyć na miejsce na liście wyborczej Prawa i Sprawiedliwości podczas wyborów i „straci szansę na dalszy udział w polityce”.

 

 

 

 

Syn byłego prezydenta w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” wyraźnie martwił się o zdrowie ojca. Przymierzany do fotela prezydenta miasta Gdańska europoseł podkreślił, że chciałby być kandydatem całej, zjednoczonej opozycji.

 

„Widzę, jak jest atakowany, poniewierany przez PiS i stronników partii, za to, że ośmiela się krytykować rządzących […] Proszę go, żeby zrobił krok w tył i zdystansował się od polityki, bo go wykończą” – mówił Jarosław Wałęsa.

 

„On nie odpuści, mimo słabego zdrowia. Lech Wałęsa jest wojownikiem, który nie odpuszcza. Za to go kochamy. On się nigdy nie zmieni. Wolałbym, żeby wybierał bitwy. Nie musi walczyć o każde słowo z każdym” – ocenił syn Wałęsy.

 

„Mój ojciec rozliczył się z przeszłości. W grudniu 1970 r. jako młody robotnik został aresztowany, w domu zostawił żonę i miesięczne dziecko, zdjął zegarek i obrączkę, mówiąc, że jak nie wróci, to rodzina będzie miała na chleb. Podpisał jakieś kwitki, żeby wyjść. Mój ojciec nie jest doskonały, ale zapisał piękną kartę historii, której wielu mu do dziś zazdrości” – podkreślił.

 

„Kto negocjował porozumienia w sierpniu 1980 r., kto pokrzepiał ludzi przy bramie Stoczni, kto tonował nastroje, żeby nie doszło do rozlewu krwi? Mój ojciec. Dzięki charyzmie Wałęsy nie polała się krew na ulicach” – pytał retorycznie Jarosław Wałęsa.

Jarosław Wałęsa na antenie TVN przyznał, że jego ojciec jest bohaterem narodowym. – Generał Kiszczak w latach 80. miał cały zespół ludzi, który podrabiał dokumenty na mojego ojca. Robił to idealny zespół, w perfekcyjny sposób – powiedział.

 

Zarówno Lech Wałęsa, jak i jego syn Jarosław zaprzeczają analizie grafologicznej Instytutu Pamięci Narodowej. Syn Lecha Wałęsy mimo twardych dowodów, wciąż zaprzecza pogłoskom, że jego ojciec był tajnym kontrahentem SB – donosi portal telewizjarepublika.pl.

 

– Nie jestem w stałym kontakcie z moim ojcem, bo tak jak i on, nie lubię komunikować się na odległość – mówił syn Lecha Wałęsy. – Tata na pewno ciężko to przeżywa. Wiedzieliśmy, że nastąpi kolejny etap rozliczania mojego ojca, ale nie sądziłem, że to się wydarzy w taki sposób – powiedział Jarosław Wałęsa. – Generał Kiszczak w l.80 miał cały zespół ludzi, który podrabiał dokumenty na mojego ojca. Robił to idealny zespół, w perfekcyjny sposób. Kiedy dowiedziałem się o szafie Kiszczaka. One są oryginalne, przygotowane przez tamte władze. Ciężko dlatego jest nazywać fałszywkami. Taka instytucja jak IPN, która powinna chronić nasze dziedzictwo, potrafiła się tak skandalicznie zachować… – podkreślił.

 

 

Kilka dni temu, 2 stycznia upamiętniano w wielu miejscowościach 79. rocznicę śmierci wielkiego Polaka i ojca myśli narodowo-demokratycznej Romana Dmowskiego. Również prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński postanowił oddać hołd Romanowi Dmowskiemu oraz osobom o wywodzącym się z endeckiej idei.

 

Prezes Kaczyński przesłał specjalny list do uczestników obchodów rocznicy śmierci Romana Dmowskiego w Drozdowie. Były one organizowane przez ZZ NSZ.

 

Lider partii rządzącej zwrócił uwagę na fakt, że bez endeków trudno byłoby sobie wyobrazić istnienie Niepodległej Polski.

 

”   Bez Romana Dmowskiego, bez obozu narodowego, bez Jego ideowych spadkobierców, którzy – zrzeszeni w Narodowych Siłach Zbrojnych oraz innych formacjach o zbliżonym obliczu ideowym – walczyli w latach II wojny światowej a później w Antykomunistycznym Podziemiu o wolność naszej Ojczyzny, nie sposób wyobrazić sobie Niepodległej Polski.”

 

Takie słowa zawarte były na początku listu od Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS nie kryje tego, jak dużym szacunkiem darzy ludzi związanych z Endecją oraz samego Romana Dmowskiego.

 

„Cześć Pamięci Romana Dmowskiego i innych działaczy obozu narodowego!”

 

Napisał również w liście lider Prawa i Sprawiedliwości.

 

Przekazał również życzenia uczestnikom obchodów oraz ich rodzinom, życzenia obfitości Łask Bożych oraz dobrego roku i obrotu spraw dla nich, a także całej naszej Ojczyzny.