Relacja między Kukiz’15 a Endecją widziana z perspektywy pozaparlamentarnej

Wydarzenia ostatnich dni podniosły atmosferę w środowisku stowarzyszenia Endecja. Wielu z nas zastanawia się jaka jest faktyczna sytuacja polityczna w obrębie Endecji i Kukiz’15 i co się tak naprawdę dzieję? Poniżej przedstawię swój punkt widzenia jako osoby która z zewnątrz obserwuje klub Kukiz’15, a jednocześnie nie zna osobiście żadnego posła będącego członkiem zarządu głównego stowarzyszenia Endecja.

Aby odpowiedzieć na to pytanie należy wrócić do korzeni, czyli do wyborów parlamentarnych i wydarzeń mających miejsce zaraz po nich. W wyborach 2015 roku z list Kukiz’15 kandydowały osoby z poparciem Ruchu Narodowego min. Robert Winnicki – RN i MW, Jakub Kulesza, działacz org. patriotycznych i konserwatywnych, Jarosław Porwich – NSZZ „Solidarność”, dr Rafał Wójcikowski  – wykładowca akademicki, Tomasz Rzymkowski – RN, Marek Jakubiak – sympatyk RN, Anna Siarkowska – specjalistka ds. obronności, Adam Andruszkiewicz – RN i MW, Bartosz Józwiak – UPR, Sylwester Chruszcz  – RN. Przed wyborami ze startu z list Kukiz’15 zrezygnował Marian Kowalski, a w skutek tego Krzysztof Bosak.

Po wyborach środowisko RN posiadało 8 posłów z nim związanych. Osobą która miała scalać klub Kukiz’15 miał być Krzysztof Bosak – pierwotnie wybrany na stanowisko dyrektora klubu. Afera taśmowa, w której Paweł Kukiz niewybrednie wyrażał się o działaczach Ruchu Narodowego skutecznie rozbiła środowisko narodowe w Kukiz’15. O dokonanie nagrań poseł Jakubiak oskarżył rapera Andrzeja Żuromskiego, który w odpowiedzi ujawnił nagranie na którym poseł w prywatnej rozmowie przyznał że jednak tak nie było. Na skutek afery taśmowej reprezentacja RN w klubie została rozbita – z klubu odszedł poseł Winnicki. Pomimo tych zawirowań część posłów uczestniczyła w tworzeniu Endecji. Klub Kukiz’15 od samego początku miał stanowić swoistą koalicję środowisk antysystemowych. Spośród republikanów, narodowców, wolnościowców i środowiska Solidarności tylko my zbudowaliśmy prężną i działającą oddolnie organizację.

Wielu z nas przystąpiło do stowarzyszenia dzięki inspiracji Rafała Ziemkiewicza oraz Adama Andruszkiewicza. Z jednej strony mieliśmy nadzieję na narodowe i realistyczne podejście w polityce z drugiej na wolnorynkowy przekaz w dziedzinie gospodarki. Te dwa aspekty znalazły miejsce w Endecji, bo o ile jest mi wiadome nikt takich poglądów nie dusi i nie narzuca swoich jedynie słusznych. Nasze stowarzyszenie jest zorganizowane w sposób demokratyczny i oddolny. Wszyscy zgłosiliśmy się dobrowolnie do pracy dla Polski, bez oczekiwania jakichkolwiek stanowisk czy osobistych korzyści. Duża część z nas włożyła własne oszczędności dużo większe od składek członkowskich, aby organizacja mogła funkcjonować i rozwijać się.

Oczekuję od zarządu głównego takich decyzji, które pozwolą wspólnie uzyskać realny wpływ na Polskę w wymiarze lokalnym jak i ogólnopolskim. Uważam, że pozostawanie w ciągłej opozycji wobec opcji rządzącej, która nie jest wrogo nastawiona do endeków i oczekiwanie na jakiś dramat w naszym kraju, aby zdobyć poparcie i władzę jest działaniem złudnym i szkodliwym. Niestety część środowisk narodowych i wolnorynkowych przejawia taką postawę. Oczekują, że rząd (jakikolwiek – niezależnie czy rządzi PiS czy PO) wywróci się na skutek działań zewnętrznych (kryzys światowy, napięcia z sąsiadami) lub wewnętrznych (np. bankructwo ZUS lub budżetu państwa), a wtedy te środowiska jak rycerz na białym koniu pojawią się i przyniosą Polsce zbawienie. Postawa taka jest jak najgłębiej szkodliwa, bo ta narracja nie będzie mieć miejsca. Jestem głęboko przekonany, że w przypadku jakiegokolwiek głębszego kryzysu powstanie nowy KOD czy innych twór polityczny, który przy poparciu mediów przejmie nastroje społeczne, a te środowiska antysystemowe obudzą się z przysłowiową ręką w nocniku.

Jeśli chodzi o aktualne wydarzenia dotyczące Endecji, to z zewnątrz wygląda tak jakby klub Kukiz’15 kierowany jest w znacznym stopniu przez Stanisława Tyszkę i zmierza w kierunku utworzenia partii politycznej, o czym wspomniał sam Paweł Kukiz w kontekście wyborów samorządowych, a poseł Jakubiak na jednym z pierwszych spotkań Endecji w Warszawie w 2016 r. również wypowiedział się o konieczności utworzenia partii.

Wziąwszy pod uwagę egzotyczną koalicję wyborczą, nikogo nie powinny dziwić ruchy odśrodkowe w obrębie klubu parlamentarnego. Osobiście mnie nie dziwi zatem wystąpienie kol. Andruszkiewicza z klubu poselskiego i szukanie politycznych sprzymierzeńców w innych kołach poselskich. Dziwić powinna natomiast próba utworzenia bytu jednowymiarowego z jedynie słuszną linią polityczną.

Z poglądami posła Andruszkiewicza można się nie zgodzić, niemniej nie można mu odebrać kluczowej roli w tworzeniu naszego stowarzyszenia. Jest najbardziej aktywnym członkiem zarządu głównego, nie umniejszając roli innych członków zarządu. Uważam, że dzięki opuszczeniu Kukiz’15 Endecja może wypłynąć na niezależne wody działalności politycznej. Otwierają się nowe możliwości współpracy z różnymi organizacjami. Poza tym nikt nie powiedział, że nie będziemy współpracować na poziomie lokalnym z działaczami Kukiz’15.

Aktualna sytuacja wymaga od nas takich działań, które pozytywne skutki przyniosą już dziś. Nie możemy jako środowisko narodowe i wolnorynkowe czekać do następnych wyborów tylko po to by razem z Kukiz’15 zdobyć kolejne 10% i 3 mandaty poselskie. Adam Andruszkiewicz rozumie to jako poseł. Mam nadzieję, że zarząd główny również to zrozumie i podejmie stosowne, energiczne działania aby wydobyć nowe pokłady siły do dalszego rozwoju.

 

Jakub Krysiewicz

Komentarze

Kraj

Świat