Małysz po wczorajszych skokach narciarskich: „Tak krzywdzący konkurs nie powinien mieć miejsca”

Zmagania sportowe skoczków narciarskich na Igrzyskach Olimpijskich w Pjongczangu trwały blisko 3 godziny. Powodem był silny i zmienny wiatr. Kamil Stoch wywalczył w nich czwarte miejsce, a Stefan Hula zajął piąte. Czterokrotny mistrz olimpijski Adam Małysz nie krył zdenerwowania i sprawę skomentował krótko: – Tak krzywdzący konkurs nie powinien mieć miejsca – podsumował.

 

Dalej nie wierzę w to, że mogło się tak stać. Tylko pogoda mogła nam pokrzyżować plany no i zrobiła topowiedział Małysz. – Dziś to nie był sport, tylko loteria, która w tym sezonie na pewno się jeszcze nie wydarzyła. Tak krzywdzący konkurs nie powinien mieć miejsca. Można go było przełożyć, bo przed rywalizacją na dużej skoczni są trzy dni. To jest walka o medale olimpijskie. Czekasz na nią cztery lata, a tu ma potem taki przebieg – stwierdził dyrektor ds. skoków narciarskich.

Po pierwszej serii skoków niespodziewanie prowadził Hula, natomiast Stoch plasował się na drugim miejscu. Później jednak Stoch trafił na trochę słabszy wiatr i do podium zabrakło mu tylko 0,4 pkt – czytamy na portalu rmf24.pl.

 

Z kolei jeśli chodzi o Hulę, aparatura uznała, że ma sprzyjające warunki,  przez co odjęto mu najwięcej punktów, bo aż 18,2.

 

Nie wiem, jakim cudem odjęto Stefanowi tyle punktów. Byłem w szoku. Przez radio cały czas dostawałem informacje, że warunki są słabe. Komu, jak komu, ale Stefanowi się ten medal należał – za jego wytrwałość, cierpliwość i walkę do końca – powiedział Małysz.

 

Adam Małysz ma nadzieję, że sędziowie wyciągną jakieś wnioski po tych zmaganiach sportowych. – Oby to zrobili, bo zdecydowanie za mało reagowano na długie skoki słabszych zawodników. Gdyby trafił na nie Kamil, to chyba przeskoczyłby obiekt – przyznał.

 

Jak informuje portal rmf24.pl, pierwsze miejsce zajął Niemiec Andreas Wellinger, drugie Norweg Johann Andre Forfang, natomiast ostatnie miejsce na podium zdobył jego rodak Robert Johansson. Maciej Kot zajął miejse 19, natomiast Dawid Kubacki – niestety – nie zakwalifikował się do dalszych rozgrywek. Skoczkowie będą rywalizować ponownie 17 lutego. Małysz jest spokojny o wpływ ostatnich wydarzeń na psychikę polskich skoczków: – Oni znają swoją wartość, są już doświadczeni. Zabrakło nam dziś szczęścia, ale wierzę, że wszystko się odwróci – powiedział.

 

 


Źródło:

Komentarze

Kraj

Świat