Złe wieści dla piwoszy

Złe wieści dla piwoszy. Jak informuje dziennik „Fakt” istnieje poważne zagrożenie, że już niebawem może zacząć brakować piwa. Na fakt ten wskazują naukowcy, którzy analizując różne parametry środowiskowe doszli do przekonania, że to całkiem prawdopodobny scenariusz.

 

Jak ten, na pierwszy rzut oka, nieprawdopodobny scenariusz może zaistnieć? Otóż, z winy takich czynników jak spalanie paliw kopalnych i gigantyczną emisje dwutlenku węgla w sposób zdecydowany mogą zmaleć światowe plony jęczmienia. Spadek może sięgnąć nawet o kilkanaście procent. Co za tym idzie w najlepszym razie oznacza to wzrost ceny piwa, a w niektórych regionach świata nawet jego deficyt.

 

Jak tłumaczy prof. Steven Davis, jeden z autorów opracowania:

Świat stoi w obliczu tak wielu zagrażających życiu skutków zmian klimatycznych, że konieczność wydania nieco większej kwoty na piwo wydaje się przy tym dość trywialna. Jednakże piwo jest bez wątpienia napojem międzykulturowym i dla niektórych niemożność wypicia kufla zimnego piwa na koniec ciężkiego, gorącego dnia urasta do rangi katastrofy.

Jak dodaje inny uczony  prof. Nathan Mueller:

 

Wyniki naszego badania pokazują, że na skutek poważnych zmian klimatycznych w najbardziej suchych i gorących latach produkcja piwa spadnie o około 16 procent. Jest to porównywalne do ilości piwa konsumowanego na terenie całych Stanów Zjednoczonych. Zmiany klimatu i wzrost cen mogą sprawić, że w przyszłości piwo będzie poza zasięgiem milionów ludzi na całym świecie.

Pozostaje wierzyć, że Polska, a zwłaszcza jej branża piwowarska poradzi sobie z tym problemem lepiej niż inne zakątki świata.

 

 

(red.)

 

Za: Fakt.pl




Kraj

Świat