Zamach na niemieckiego polityka! W ciężkim stanie wylądował w szpitalu

Do skandalicznego wydarzenia doszło w Bremie. Brutalnie zaatakowano tam i dotkliwie pobito lidera AfD w tym mieście. Tylko ogromnemu szczęściu i interwencji dwóch przypadkowych robotników, Frank Magnitz bo o nim mowa zawdzięcza, że na skończyło się „jedynie” na poważnych obrażeniach.

 

Do zdarzenia doszło w przejściu podziemnym w centrum Bremy. Polityk został dotkliwie pobity drewnianym drągiem, był też kopali po głowie przez trzech napastników. Od prawdziwego nieszczęścia, a być może nawet śmierci uratowali go dwaj robotnicy budowlani, którzy pracując nieopodal zareagowali na krzyki i spłoszyli agresorów. Po całym zajściu Magnitz nieprzytomny trafił do szpitala.

Jak skomentowała Alice Weidel, współprzewodnicząca frakcji AfD w Bundestagu:

To był zamach na życie (…) Mogę tylko skonstatować, że nagonka na AfD i medialne wybryki przeciwko demokratycznie wybranej partii przynoszą owoce.

Całe zajście potępili politycy wszystkich formacji, wiele wskazuje na to, ze miało ono podłoże polityczne, a jego sprawcami mogli być przedstawiciele „wojującej” lewicy. Wszystkie tropy w tej sprawie bada niemiecka policja.

 

/red./

Za: nczas.com/wpolityce.pl

Foto: twitter.com




Kraj

Świat