Zabawa w halloween mogła skończyć się tragedią [FOTO]

Halloween to „święto” budzące wiele kontrowersji. Organizowanie imprez, zabaw w mrocznym, okultystycznym klimacie i mieszanie humoru zaraz przed świętem Wszystkich Świętych, ciężko jest pogodzić osobom wierzącym z radowaniem się wraz z tymi, którzy osiągnęli Zbawienia oraz z zadumą nad grobami naszych bliskich zmarłych. W Stanach Zjednoczonych zabawy halloweenowe są jednak ciągle w skali społecznej bardzo aktywnie praktykowane. W tym roku mogło się to skończyć tragicznie dla pewnego chłopca.

 

Do niepokojącej sytuacji doszło w ostatnich dniach, w miejscowości Galion w stanie Ohio w USA. 5-letni Braylen trafił do szpitala po odbyciu w towarzystwie kolegów tradycyjnych wizyt u okolicznych mieszkańców. Odwiedzając sąsiednie domy pytał ludzi jak wiele innych dzieci w Ameryce „cukierek albo psikus?”.

 

Jedna z osób dała chłopcu słodycze, które jak się okazało naszpikowane były narkotykiem. Dziecko po powrocie do domu  poczuł się źle. Zaraz po tym ciałem 5-latka wstrząsnęły skurcze. Rodzice postanowili zawieźć Braylena do szpitala.

 

Po przebadaniu moczu chłopca, lekarze stwierdzić mieli, że zażył on metaamfetaminę. Dziecko mogło wrócić do domu po około 7 godzinach.

 

– Nigdy nie sądziłam, że coś takiego przytrafi się mojemu dziecku. Na świecie są chorzy ludzie. To przecież mogło się skończyć dużo gorzej – stwierdziła w swoim wpisie na Facebooku mama chłopczyka.

 

Podejrzenia wobec ludzi, którzy dawali chłopcu cukierki padły od razu, ponieważ dostał on drgawek zaraz po powrocie do domu. Miejscowa policja zajęła się tą sprawą. Cukierki zostały przesłane do laboratorium i tam wykryto w nich metaamfetaminę.

 

 

Źródło: rmf24.pl ; Facebook

Fot.: Flickr

 

MB

 




Kraj

Świat