SPROSTOWANIE:

Informujemy, że w naszych artykule: "Wielkopolska: Tragiczne sceny na dyskotece. Zatrzymano dwie osoby":
prostozmostu24.pl/wielkopolska-tragiczne-sceny-na-dyskotece-zatrzymano-dwie-osoby błędnie podaliśmy, że do zdarzenia doszło na dyskotece w Mieleszynie. Jak informuje właściciel tejże nie jest to zgodne z prawdą, bowiem do zdarzenia doszło poza lokalem.

Za zaistniałą sytuację wszystkich zainteresowanych, a zwłaszcza właściciela lokalu serdecznie przepraszamy,
"Redakcja Prosto z mostu”

Z sądu zniknęło niemal 300 tysięcy złotych!
Portal niezalezna.pl ujawnia, że z kasy zapomogowo-pożyczkowej Sądu Okręgowego w Koszalinie zniknęło około 285 tysięcy złotych. Do lokalnej prokuratury trafiło już zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przywłaszczenia i fałszowania dokumentacji. Dyscyplinarnie została zwolniona już zastępczynia głównej księgowej sądu.

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa zostało podpisane przez dyrektor Sądu Okręgowego i od razu trafiło do Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.

Jak poinformował rzecznik prokuratury Ryszard Gąsiorowski, z kasy zapomogowo-pożyczkowej sądu zniknęło co najmniej 285 tys. zł. Taka kwota została ustalona w wyniku kontroli przeprowadzonej przez prezesa i dyrektor sądu.

Gąsiorowski dodał, że w zawiadomieniu, do którego dołączono wielostronicowy protokół pokontrolny, wskazuje się na możliwość popełnienia przestępstwa polegającego na przywłaszczeniu powierzonych pieniędzy, a także fałszowaniu dokumentacji.

Jak poinformował rzecznik Sądu Okręgowego Sławomir Przykucki kasą zapomogowo-pożyczkową zajmowała się zastępca głównej księgowej, pracownica z ponad 20-letnim stażem. W sierpniu, gdy ujawniono brak pieniędzy, została dyscyplinarnie zwolniona.

Rzecznik Sądu Okręgowego podsumował, że w przypadku kasy zapomogowo-pożyczkowej „zakład pracy nawet nie ma możliwości kontrolnych. Powinni ją (osobę odpowiadającą za księgowość) kontrolować pracownicy należący do kasy, powinien być zarząd, który powinien zlecać kontrole. (…) Nikt specjalnie o to nie dbał. Kontrole przez wiele lat nie były zlecane”.

Sprawa wydała się w sierpniu 2018 r., jednak ze wstępnych ustaleń pokontrolnych wynika, że proceder trwał jednak co najmniej kilka lat, a pokrzywdzonych jest co najmniej kilkadziesiąt osób – pracowników i sędziów, którzy wpłacali składki, by móc korzystać z nieoprocentowanych pożyczek.

Źródło: niezalezna.pl
fot. Wikipedia Commons




Kraj

Świat