Wyciekły sekstaśmy posłanki!

Doszło do zatrzymania przez gruzińską policję 16 osób w związku z domniemanym wyciekiem sekstaśmy, na której rzekomo nagrana została „Gruzińskiego Marzenia” Eka Beselia.

 

W oświadczeniu wydanym 1 lutego gruzińskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych stwierdziło, że zatrzymani udostępniali wideo poprzez portale społecznościowe i aplikacje na telefony komórkowe.

 

Ministerstwo podkreśliło, że udostępnianie nagrań ujawniających życie prywatne jest przestępstwem, za które według gruzińskiego prawa może spotkać kara pozbawienia wolności na okres od czterech do ośmiu lat.

 

„Wzywamy społeczeństwo do zaprzestania rozpowszechniania nagrań. W przeciwnym razie będziemy musieli reagować, zgodnie z przepisami” – zaalarmował Wladimer Borcwadze, szef departamentu policji kryminalnej.

 

Fakt aresztowania podejrzanych, posłanka Beselia skomentowała z zadowoleniem. Kobieta chwali „szybką reakcję” ze strony policji, ale domaga się wyjaśnienia sprawy. – Ważniejsze jest zidentyfikowanie tego, kto stoi za tym przestępczym aktem, kto go zainicjował – zauważyła.

 

Doniesienia o rzekomym wycieku sekstaśmy mają szerszy kontekst. Sprawa dotyczy bowiem sporu wewnętrznego w „Gruzińskim Marzeniu” o powołanie sędziów Sądu Najwyższego. Zgrzyty w partii rządzącej zapoczątkowały pod koniec grudnia, kiedy Komisja Prawna, organ nadzorujący sądownictwo przedstawił parlamentowi listę dziesięciu kandydatów do SN. Spis ten spowodował spore protesty i ostatecznie rezygnację szefowej Komisji Eki Beselii.

 

Posłanka oskarżyła przywódców partyjnych, w tym przewodniczącego parlamentu Gruzji Irakliego Kobachidze o lobbing na rzecz konkretnych kandydatów, którzy – jak mówi – mają doświadczenie w „służbie opresyjnemu reżimowi Saakaszwilego”. Parlamentarzystka łączy ze sobą sprawę wyboru sędziów i wycieku sekstaśmy w tym samym terminie.

 

Źródło: rp.pl
Fot.: parliament.ge
EM




Kraj

Świat