Światowy Kongres Żydów (World Jewish Congress) potępił odnowioną tradycję okładania kijami kukły Judasza w liczącym mniej niż 5 tys. mieszkańców Pruchniku. Nie spodobał im się fakt, że kukła przypomina „stereotypowego Żyda”.

 

Jak można przeczytać na ynetnews.com: „WJC wyraził swoje „obrzydzenie i oburzenie” w związku z doniesieniami o powieszeniu i spaleniu w polskim rytuale w polskim mieście wizerunku przypominającego stereotypowego Żyda”.

 

Robert Singer, dyrektor generalny WJC oświadczył, że „Żydzi są głęboko zaniepokojeni tym okropnym odrodzeniem średniowiecznego antysemityzmu, który doprowadził do niewyobrażalnej przemocy i cierpienia”.

 

Jak skomentował wydarzenie Adam Wojtasiewicz: „Światowy Kongres Żydów zajął się sprawa pobicia workowego Judasza gdzies tam na polskiej wsi. Jest impreza, ktoś zarobi”.

 

 

Źródło: nczas.com
LS

Najwyższy Czas!” opublikowało zapis z rozmowy ambasadora Jacka Chodorowicza, pełnomocnika ministra spraw zagraniczych RP z Thomasem K. Yazdgerdim, specjalnym wysłannikiem Departamentu Stanu USA i przewodniczącym delegacji USA w IHRA (International Holocaust Remembrance Alliance).

 

Jak wynika z notatki, strona amerykańska nakłania Polaków do zapłacenia kompletnie nienależnych pieniędzy Żydom – rzekomo informacje na ten temat posiadali wcześniej m.in. Adam Bielan, Michał Dworczyk, Jarosław Sellin czy szef MSZ Jacek Czaputowicz.

 

Ponadto, głównym środowiskiem antypolskiej akcji jest utrzymywane przez Polaka Muzeum Historii Żydów Polskich Polin, dzięki któremu działają Żydzi i Amerykanie.

 

Rozmowa miała miejsce 25 października ubiegłego roku, ale nie była ona jedynym spotkaniem działaczy. Do wcześniejszego spotkania doszło 22 stycznia ubiegłego roku, kiedy w Kongresie USA trwały prace nad ustawą JUST o roszczeniach żydowskich, a Polonia Amerykańska podjęła wszelkie działania w celu jej nieuchwalenia.
Poprzednia rozmowa również została udokumentowana, ale jej treść nie jest znana.

 

Źródło: nczas.com
Fot.: Wikimedia Commons
EM

Już w 2020 roku odbędą się kolejne piłkarskie Mistrzostwa Europy, a 10 czerwca br. będzie miała miejsce rywalizacja Polski z Izraelem, która jest jednym z etapów eliminacji do Euro 2020. Jak się okazuje, na meczu może być sporo emocji… nasi kibice bowiem planują specjalną akcję w związku z ustawą 447 o roszczeniach żydowskich i z ratowaniem Żydów przez Polaków.

 

W sieci udostępniono specjalną na tę okazji grafikę. „Niebawem mecz Polska-Izrael w eliminacjach do euro 2020! Może by tak z tej okazji jakąś oprawkę o ustawce 447 zrobić”

 

 

Internauci podzielili się na dwie grupy – jedni popierają ten pomysł, drudzy uważają, że akcja przyniesie ze sobą jedynie przykre skutki.

 

– Jak się ruszy temat 447, to mogą być przykre konsekwencje. Ale jakby zrobić oprawę ilu Żydów Polacy uratowali, albo puścił sygnał, że Polska nigdy nie współpracowała z Hitlerem w przeciwieństwie do innych krajów. Czy coś w tym stylu,to już lepiej by to wyglądało – komentuje jeden z internautów.

 

Źródło: nczas.com
Fot.: YouTube – Legionisci.com
EM

Jakiś czas temu pisaliśmy o wielkiej demonstracji w Stanach Zjednoczonych, jaką zapowiadały środowiska polonijne (więcej: tutaj). Dnia 31 marca odbyła się wreszcie manifestacja przed placówkami dyplomatycznymi Izraela przeciw amerykańskiej ustawie S.447 o roszczeniach żydowskich.

 

Protesty miały miejsce w kilku amerykańskich miastach i zdecydowanie można traktować je jako największą demonstrację Polaków w USA od czasów wstąpienia do NATO.

 

 

 

 

Jak zauważa słusznie dziennikarz Tomasz Sommer, Polska Agencja Prasowa (PAP) nie podała żadnych informacji na temat wczorajszych wydarzeń.

 

 

 

Nie wiadomo dlaczego media milczą na temat demonstracji. Warto także wspomnieć, że w Nowym Jorku oprócz 400 polskich protestantów zjawili się także działacze Antify.

Źródło: nczas.com; Twitter – @p_zuchowski; @1972tomek; olo_mars; @LukaszNYC
Fot.: Twitter – @p_zuchowski
EM

Jak stwierdził na konferencji w Paryżu Jan Tomasz Gross, w czasie II wojny światowej Polacy zamordowali więcej Żydów, niż Niemców. Słowa te wielokrotnie komentował publicysta historyczny Leszek Żebrowski.

 

Działacz zauważa, że ciekawszym rozwiązaniem byłoby odwrócenie całej sytuacji – nie na podstawie „widzimisię”, lecz na podstawie badań i innych materiałów dowodowych. – (…) Że podczas okupacji Żydzi zabili więcej Polaków niż Niemców. I tego można bronić – wyjaśniał publicysta podczas Targów Książki Historycznej.

 

Jak podkreśla historyk, twierdzenia Grossa są jednymi z licznych fragmentów „pisania historii na nowo”. Jak mówi, nie raz jeszcze zetkniemy się z przypisywaniem Polakom zbrodni, których nigdy nie popełniono.

 

Leszek Żebrowski nawiązał także do religii Holokaustu. – Liczba żydowskich ofiar Holocaustu jest szacowana na prawie 6 milionów. Ta liczba obowiązuje, w wielu krajach podważanie tej liczby jest zagrożone sankcjami prawnymi – mówił.

 

– Każdy kto to zignoruje jest nie tylko antysemitą, ale i przestępcą. Więc jakie mogą być badania, jeśli z góry zakreślone takimi narzuconymi ograniczeniami? – dodał publicysta.

 

Źródło: nczas.com
Fot.: Wikipedia
EM

Krystyna Pawłowicz na swoim profilu na Twitterze opublikowała wpis mówiący, że Polska nie panuje nad swoim terytorium. Jak mówi posłanka, Polacy, którzy sponsorują Muzeum w Auschwitz nie mogą nawet wpłynąć na zmianę jego dyrektora!

 

Istotne w sprawie okazują się być słowa Jonny’ego Danielsa w wywiadzie udielonym dla portalu wpolityce.pl: „Muzeum w Auschwitz powinna zarządzać międzynarodowa instytucja, mająca własną straż. Chodzi o to, by te miejsca maksymalnie oderwać od współczesnej Polski.”

 

Teraz posłanka Krystyna Pawłowicz opublikowała na twitterze wpis, który później zniknął z serwisu:

 

 

Źródło: nczas.com; Twitter – @KrystPawlowicz
EM

 

W ostatnich tygodniach po raz kolejny trwa dyskusja nad zakłamywaniem historii, w związku z wypowiedziami przedstawicieli izraelskiej dyplomacji, którzy Polakom zarzucali udział w holokauście. Minister Spraw Zagranicznych Izraela pokusił się nawet o stwierdzenie, że Polacy „wyssali antysemityzm z mlekiem matki”. Na te słowa zareagowali polscy politycy z różnych opcji.

 

Teraz wśród internautów zawrzało po słowach lidera Kukiz’15. Korzystając z okazji, że zbliża się Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, a dwa dni temu przeżywaliśmy rocznicę śmierci jednego z najbardziej znanych Żołnierzy Wyklętych Augusta Fieldorfa „Nila”, Paweł Kukiz przypomniał kim byli sędziowie, którzy skazali tego zasłużonego dla Polski generała.

 

– Dziś 66 rocznica zamordowania Augusta Fieldorfa „Nila”.Na karę śmierci skazany został przez „sąd” pod przew. Żydówki Marii Gurowskiej,córki Moryca i Frajdy z Eisenmanów. W składzie „sędziowskim” było jeszcze dwóch Żydów – Emil Merz i Gustaw Auscaler – napisał polityk na Twitterze.

 

Niektórzy ocenili ten wpis jako wyraz antysemityzmu i poczuli się oburzeni jego treścią. Wśród nich znalazł się m.in. Jonny Daniels. Paweł Kukiz odpowiada jednak, że przytoczył i przypomniał w tym przypadku fakty historyczne, a przy tym podał konkretne nazwiska.

 

 

 

 

Źródło: Twitter/@pkukiz ; Twitter/@MrJonnyDaniels ; Fronda.pl

 

MB

 

Jak donosi portalowi wPolityce.pl ks. infułat Stanisław Jeż, prof. Grabowski stwierdził, że Polacy nie zrobili nic, co by mogło pomóc w uratowaniu Żydów w czasie Holokaustu. Według niego byliśmy obojętni w stosunku do tego, co się działo się w Polsce.

 

Były rektor Polskiej Misji Katolickiej we Francji, wieloletni duszpasterz francuskiej Polonii był świadkiem konferencji „Nowa polska szkoła historii i Holocaustu” w Paryżu.

 

– Z góry było przewidziane, kto będzie zabierał głos. Jedna pani powiedziała, że w ogóle nie mówi się o Niemcach w kontekście Zagłady Żydów. Szybko jej przerwano – mówi ks.Jeż. – Nie było możliwości, żeby sprostować kalumnie rozsiewane na konferencji. Wytrzymałem cały dzień w czwartek, żeby słuchać tych rzeczy. To kosztowało mnie bardzo dużo emocji i zdrowia. Tam padały kłamstwa za kłamstwami i były kłamstwami poganiane – relacjonuje dalej.

 

Jak mówi kapłan, na zgromadzeniu usłyszał porównanie, że Polacy są jak Tutsi. Ponoć zachowywaliśmy się w stosunku do Żydów jak Tutsi mordujący Hutu w Rwandzie. Jeden z socjologów, pan prof. Szurek sprowadził na zebranie Rwandyjczyka, który próbował porównywać sytuację w Rwandzie do tej w okupowanej Polsce. Ksiądz Jeż, z racji iż jako misjonarz przez osiem lat pracował w Kongo, usiłował zabrać w tej sprawie głos. Pragnął powiedzieć, że sytuacje te są nieporównywalne, jednak nie dano mu dojść do słowa. Jak mówi, „w Rwandzie jest powiedzenie, że kiedy dwa słonie się biją, mrówki są miażdżone”. Wyjaśnia także, że w czasie wojny domowej w Kongo kraje zachodnie walczyły o ropę naftową. W Rwandzie kraje zachodnie biły się o wpływy. Amerykanie i Francuzi wykorzystali niechęć plemienną i uzbroili różne szczepy, żeby je przeciwstawić przeciwko sobie. W ten sposób zniszczyli kraj.

 

– Gross nie mówił w ogóle o swojej książce „Sąsiedzi”. Dał wykład polityczny. Mówił, że za czasów komunistycznych nie można było prowadzić badań naukowych nad Zagładą i Żydzi zostali wypędzeni z Polski w 1968 r. Zakończył wielkim przemówieniem na temat braku demokracji w Polsce. Krytykował zmiany w sądownictwie. Mówił o dyktaturze, która panuje w Polsce – zaznacza kapłan.

 

– Człowiekiem, który wypowiadał się w najbardziej fanatyczny i perwersyjny sposób był pan Jacek Leociak, współtwórcą Nowej Szkoły Poszukiwań nad Holocaustem w Paryżu i pracownik naukowy Polskiej Akademii Nauk. Najbardziej mnie zaskoczyło, że występujący na konferencji pracownicy naukowi PAN opowiadali takie nieprawdziwe historie – dodaje.

 

Ks. Jeż relacjonuje, że opowieści na konferencji sprowadzały się do tego, że Polacy byli głównymi wrogami Żydów. Twierdzono, że bardzo mało im pomagaliśmy, że w okupowanej Polsce ocalało jedynie 2% populacji Żydów, a Polacy wymordowali ich aż 200 tysięcy.

 

– Ogromny nacisk położono na działalność policji granatowej w czasie okupacji niemieckiej. Podkreślano, że to byli Polacy i w imieniu Polaków działali – wskazuje duchowny. – O udziale Niemców w Zagładzie Żydów mówiono jedynie na marginesie – dodaje.

 

– Byłem zdruzgotany słuchając konferencji przez cały dzień. Tak dużo mówili o nietolerancji, a sami pokazali jak bardzo są nietolerancyjni. Z chwilą gdy ktoś chce dać argumenty rzeczowe odbiera mu się głos, albo w ogóle nie dopuszcza się do wypowiedzi. (…) Atmosferę konferencji i postawę prowadzących niech odda jeszcze taki obrazek. Podeszła do mnie paryska Żydówka, pani prof. Wiewiórka. Powiedziała, że z wielką niecierpliwością oczekuje wyświetlenia we Francji filmu „Kler”. – podsumowuje ksiądz Jeż.

 

Źródło: wpolityce.pl
Fot.: pixabay.com
EM

„Jerusalem Post” przyznał się do błędu i sprostował słowa o 200 tys. Żydach rzekomo zamordowanych przez Polaków. Do całej sytuacji ironicznie odniósł się Rafał Ziemkiewicz.

 

Redaktor naczelny dziennika „Jerusalem Post”, Yaakov Katz przyznał na łamach portalu internetowego gazety, że „w Haaretz cytowano opracowanie autorstwa znanego polsko-żydowskiego historyka Szymona Datnera, w którym stwierdzono, że 200 tys. Żydów zostało zamordowanych przez Polaków. Problem polegał na tym, że studium, opublikowane w 1970 r., oszacowało liczbę na 100 tys. osób i doszło do wniosku, że prawdopodobnie 100 tys. Żydów zostało uratowanych przez Polaków”

 

Ponadto, Katz po analizie szczytu bliskowschodniego w Warszawie doszedł do wniosku, że „ofiarowanie Netanjahu możliwości zasiadania wraz z ministrami spraw zagranicznych Jemenu, Kataru, Arabii Saudyjskiej i Bahrajnu powinno zostać docenione w bardziej przemyślany sposób, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że Polska zorganizowała szczyt wbrew reszty Europy, zgadzając się na organizację konferencji”.

 

Do słów redaktora naczelnego „Jerusalem Post” odniósł się publicysta Rafał Ziemkiewicz.

„Nie 200 tysięcy Żydów, tylko 100 tysięcy, i nie «Polacy zamordowali», tylko «Polacy uratowali». «Jerusalem Post» sprostował? Naprawdę?” – pytał ironicznie.

 

 

Źródło: nczas.com

EM