Wiele wskazuje na to, że mężczyzna stracił życie w wyniku morderstwa. Tragedia 34-letniego Polaka wydarzyła się w Holandii.

 

Holendrzy odkryli ciało nieżyjącego obywatela Polski w miejscowości Bodegraven. Zwłoki mężczyzny znajdowały się w domu, który zlokalizowany jest w centrum tego holenderskiego miasta. Poszlaki mają nasuwać wnioski, że doszło do zabójstwa Polaka. Makabrycznego odkrycia dokonano w sobotę.

 

Dziś lokalnym funkcjonariuszom policji udało się znaleźć współlokatora pochodzącego z Polski 34-latka. Mężczyzna ukrywał się w innym domu zlokalizowanym w tym samym mieście, znajdującym się około kilkaset metrów od miejsca gdzie znaleziono ciało. Został on zatrzymany w charakterze podejrzanego.

 

Dokładnych informacji nie ma póki co zbyt wiele. Doniesienia są skąpe oraz niezbyt chętnie przekazywane do opinii publicznej. Miejscowa policja poinformowała, że taka postawa w tym względzie ma miejsce przez wzgląd na dobro śledztwa. Wiadomo natomiast, że współlokator zdecydowanie nie musi być ostatnim zatrzymanym w związku z tragiczną śmiercią naszego rodaka. Śledczy potwierdzili, że podejrzanych w tej sprawie może być więcej, tak więc kolejne zatrzymania również są bardzo prawdopodobne.

 

Miejsce, w którym doszło do zbrodni oraz dokonano później znalezienia zwłok jest znane części okolicznych mieszkańców. Mieli oni relacjonować, że w domu tym odbywały się głośne imprezy. Budynek zlokalizowany jest przy ulicy handlowej biegnącej w centrum miasta Bodegraven.

 

34-latek jest kolejnym obywatelem Polski, który w ostatnich miesiącach zginął poza granicami naszego kraju. Głośne były niektóre zabójstwa, którymi ofiarami padali Polacy, jak również sprawa Magdaleny Żuk, która w niejasnych okolicznościach straciła życie podczas zeszłorocznych wakacji na terenie Egiptu. Ludzie pochodzący z naszej ojczyzny padali też ofiarami dżihadystów z Państwa Islamskiego przy okazji przeprowadzanych przez nich zamachów terrorystycznych na terenie Europy.

 

 

Dramat rozegrał się w małopolskiej miejscowości Roków, leżącej nieopodal Wadowic. Nie żyją dwie osoby w starszym wieku.

 

Tragedia zapewne miała podłoże rodzinne. Para, która straciła życie była bowiem małżeństwem. Roków do jedna ze wsi na południu Polski. Lokalna społeczność jest wstrząśnięta makabrycznym odkryciem i wydarzeniami do jakich tam doszło.

 

Jeden z mężczyzn przy okazji odwiedzin w swoim domu znalazł zwłoki swoich rodziców. Była to kobieta w wieku 73 lat oraz jej 75-letni mąż. Obydwoje mieli podcięte gardła. Rany zadane ostrym narzędziem spowodowały śmierć obydwojga małżonków.

 

Na miejscu czynności procesowe podjęli funkcjonariusze policji, a także prokurator. Mają oni wyjaśnić okoliczności tragedii oraz ustalić szczegóły wydarzeń do jakich doszło w leżącej niedaleko Wadowic miejscowości.

 

Rmf24.pl przekazało nieoficjalne doniesienia na temat makabrycznych wydarzeń w domu nie żyjących małżonków. Jest bardzo prawdopodobne, że doszło w tym przypadku do tzw. poszerzonego samobójstwa, polegającego na odebraniu sobie życia po uprzednim zamordowaniu innej osobie. Takie sytuacje zazwyczaj łączą się z mocno emocjonalnymi okolicznościami.

 

W tym przypadku, bardzo możliwa jest wersja wydarzeń, według której 75-latek zabił nożem swoją żonę, po czym samemu odebrał sobie życie zadając sobie śmiertelne ciosy ostrzem. Źródłem takich dramatycznych scen jakie się rozegrały w Rokowie, miały być problemy rodzinne polegające na częstych kłótniach między członkami rodziny.

 

Na potwierdzenie tych doniesień oraz dokładne wyjaśnienie sprawy tej tragedii należy jednak jeszcze poczekać.

 

 

Śmierć radnego Głogowa i działacza narodowego Pawła Chruszcza wciąż pozostaje niewyjaśniona. W ostatnim czasie internet obiegły nowe informacje, choć zostały zdementowane przez posła i brata zmarłego, Sylwestra Chruszcza. 

 

Paweł Chruszcz miał szukać w internecie wskazówek jak dokonań samobójstwa przez powieszenie – takie informacje pojawiły się w sieci. Podobno sam kupił także linę na której później zawisło jego ciało. Poseł i brat zmarłego Pawła, Sylwester Chruszcz, stanowczo dementuje te doniesienia w wywiadzie dla portalu „Wirtualna Polska”. Jak czytamy na wp.pl: „To bzdury wyssane z palca. Jakieś dziwne przecieki, które nie znajdują odzwierciedlenia w rzeczywistości.” – stwierdza parlamentarzysta. Od samego początku zapowiadał, że dołoży starań by wyjaśnić sprawę śmierci Pawła. Prokuratura również nie potwierdza tych doniesień. Aktualnie trwa śledztwo w trzech kierunkach. Śledczy biorą pod uwagę samobójstwo lub samobójstwo pod presją osób trzecich, a nawet zabójstwo z upozorowaniem samobójstwa. Sprawa jest w toku, jednak rodzina Pawła Chruszcza wyklucza celowe odebranie sobie życia. Są zdania, że z racji swojej niewygodnej działalności, członka ich rodziny spotkało zabójstwo.

 

Poseł Chruszcz mówi dalej: „Ktoś prowadzi jakąś dziwną grę. W prokuraturze nie uzyskałem informacji, które podają media” – czytamy w Wirtualnej Polsce, która cytuje parlamentarzystę.

 

Przypomnijmy, Paweł Chruszcz zginął pod koniec maja. Był radnym Głogowa i działaczem środowiska narodowego, w tym Młodzieży Wszechpolskiej. Ujawnił nieprawidłowości w związku z działalnością i sprzedażą gruntu pod lokalne przedszkole oraz nagłaśniał sprawę złego stanu powietrza w Głogowie.

XXXTentacion, nazywający się naprawdę Jahseh Dwayne Onfroy, został wczoraj śmiertelnie postrzelony na Florydzie. Dwóch uzbrojonych napastników oddało w jego kierunku serię strzałów gdy siedział w swoim samochodzie. 

 

Napaść może mieć charakter czysto rabunkowy – twierdzi policja. W oświadczeniu wydanym przez posterunek w Broward czytamy, iż do strzelaniny doszło wczoraj ok. godziny 16. Dwóch uzbrojonych napastników po zabiciu Onfroy’a uciekło czarnym SUV-em. Są poszukiwany przez policję. Amerykanie są wstrząśnięci. Zarówno w mediach społecznościowych jak i tradycyjnych roi się od komentarzy i opinii nt. rapera. XXXTentacion budzi bowiem spore kontrowersje.

 

XXXTentacion miał problemy z prawem. Raper wschodzi w konflikty z literą prawa w młodości, a niedawno został nawet oskarżony o pobicie swojej partnerki. Sprawa nie została wyjaśniona, jednak opinia społeczna mocno krytykowała Onfroy’a. Jego muzyka zniknęła nawet na krótki czas z listy utworów Spotify.

 

Ostatni album XXXTentacion zatytuowany „?” jest niekwestionowanym hitem. W ubiegłym roku wspiął się na pierwsze miejsce w ranking sprzedanych płyt w Stanach Zjednoczonych. Jednym z największych przebojów albumu stał się utwór Sad!.

 

 

W Niemczech dochodzi ostatnio do coraz większej ilości przestępstw, szczególnie ze strony imigrantów, których na dzień dzisiejszy jest tam mnóstwo. W centrum dużego miasta, jakim jest Hamburg, doszło do brutalnego morderstwa. Pewien mężczyzna pochodzenia nigeryjskiego zadał śmiertelne ciosy nożem byłej żonie i dziecku. Jak poinformowała policja, sprawca został już zatrzymany.

 

Zgodnie z komunikatem służb dochodzeniowych, dziecko zmarło na miejscu w wyniku śmiertelnego ugodzenia. Jego matka zmarła natomiast po przewiezieniu do szpitala. Do dramatycznych wydarzeń doszło w czwartek 12. kwietnia z rana na podziemnym peronie kolei podmiejskiej Jungferstieg w centrum Hamburga.

 

Nagranie z tragedii mrozi krew w żyłach.

 

Sprawca ataku, 33-letni Nigeryjczyk, o sprawie sam zawiadomił policję. Mężczyzna został zatrzymany na deptaku Jungferstieg obok jednego z banków.

 

Jak podają dane policyjne, dziecko było w wieku dwóch lub trzech lat. Nie wiadomo jednak, co było motywem przestępstwa. Funkcjonariusze podejrzewają, że mogło w tym przypadku chodzić o rodzinną tragedię.

 

– Również jak na miasto Hamburg jest to niebagatelny czyn

– powiedział rzecznik policji.

Europoseł Janusz Korwin-Mikke znany jest z kontrowersyjnych wypowiedzi. Tym razem postanowił odnieść się do sprawy, którą żyje ostatnio niemal cały świat. Kiedy m.in. USA, Kanada i spora część państw UE (w tym Polska) wydalają ze swojego państwa rosyjskich dyplomatów w ramach odpowiedzi na próbę otrucia ówczesnego szpiega, Korwin-Mikke uważa oskarżanie Rosjan za bezpodstawne i wskazuje kto według niego miał motyw do tego czynu.

 

Popularny polityk nie zgadza się z tezą, iż to prezydent Putin jest odpowiedzialny za otrucie Siergieja Skripala. Nie jest to według Korwina-Mikke logiczne, ponieważ wcześniej podwójny szpieg został skazany w Rosji na 13 lat oraz wypuszczony poza granice Federacji Rosyjskiej, w związku z czym nie powinno rosyjskim władzom zależeć na zamordowaniu Skripala.

 

Dodatkowo kontrowersyjny polityk zauważa, że bojkot mundialu w Rosji jaki mógłby być teraz podjęty byłby czymś zupełnie nieopłacalnym dla Moskwy. Zdaniem JKM motyw do zabicia podwójnego agenta miało CIA, chcąc przy tym skierować oskarżenia i globalną krytykę na Rosję. Polski europoseł twierdzi, że byłoby to o tyle łatwiejsze, że sposób przeprowadzenia zabójstwa przypomina metodę jaką zastosowali Rosjanie w przypadku ś.p. Litwinienki, kiedy praktycznie nie wypierali się swojej odpowiedzialności za jego śmierć.

 

„Nie wierzycie Państwo, że jest taka możliwość? To właśnie pokazuje, że CIA mogła zrobić ten zamach – i być pewna, iż nikt nie będzie jej podejrzewał; wszystkie podejrzenia padną na Rosję” – napisał na Facebooku Janusz Korwin-Mikke.

 

 

 

 

Jak informuje portal o2.pl, do dramatu doszło w miejscowości Chruszczobród (woj. śląskie). Policja dokonała przerażającego odkrycia – w jednym z domów leżały okaleczone zwłoki 44-letniego mężczyzny. Obok znajdował się martwy pies z wyciętymi wnętrznościami.

 

Śledczy przypuszczają, że przed śmiercią 44-latek mógł zjeść fragmenty ciała psa. Ciało mężczyzny odnaleziono w mieszkaniu jego kolegi, które znajduje się w powiecie zawierciańskim. Zmarły mężczyzna pomieszkiwał w tym miejscu od pewnego czasu.

 

44-latek miał okaleczone nogi.

 

– Zdaniem biegłych, denat prawdopodobnie sam zadał sobie rany na nogach, co wyklucza udział osób trzecich w śmierci mężczyzny

– mówił rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie, prokurator Tomasz Ozimek, podczas wywiadu dla Polsat News.

 

W tej sprawie poprowadzone zostaną dwa dochodzenia. Jedno ze śledztw ma za zadanie wyjaśnić okoliczności śmierci mężczyzny, natomiast drugie dotyczyć będzie martwego zwierzęcia.

 

Dziewczynka została znaleziona w kałuży krwi. Jej matka, po dokonaniu gwałtu, chciała odebrać swojej córce życie. Do tego okrucieństwa doszło w Zamościu, w niedzielę 11 marca br.

 

Policję o całym zajściu poinformowali zaniepokojeni sąsiedzi. Kiedy funkcjonariusze dotarli na miejsce, zastali w jednym z mieszkań zakrwawioną 12-latkę. Jak podaje „Dziennik Wschodni”, dziewczynka w ciężkim stanie trafiła do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie, gdzie przeszła operację. Nadal utrzymywana jest jednak w stanie śpiączki farmakologicznej.

 

Prokuratura postawiła zarzuty zatrzymanej 35-letniej kobiecie. Miała ona dopuścić się gwałtu na swojej córce, a następnie dźgać ją nożem usiłując w ten sposób zamordować 12-latkę.

 

Jeden z zarzutów jaki usłyszała 35-latka dotyczy doprowadzenia do obcowania płciowego nieletniej, natomiast drugi usiłowania zabójstwa. Matce ofiary grozić może nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności. Zgodnie z decyzją Sądu Rejonowego w Zamościu, kobieta została tymczasowo zatrzymana.

 

Jednakże nie trafiła ona do aresztu, a póki co skierowano ją do szpitala psychiatrycznego. Tam pozostawać ma pod stałą obserwacją.

 

– Podejrzewamy, że jest niepoczytalna. Ze względu na stan zdrowia kobieta pozostanie na razie na Oddziale Psychiatrii Sądowej Aresztu Śledczego w Krakowie – stwierdził Bartosz Wójcik, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu.

 

 

Policjanci Wydziału Kryminalnego w Sulęcinie zatrzymali mężczyznę podejrzanego o dokonanie brutalnego zabójstwa 78-letniej mieszkanki Sulęcina. Skuteczne działania operacyjne pozwoliły szybko wytypować, a następnie zatrzymać podejrzanego, który usłyszał już zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. 29-latek przyznał się do zbrodni.

 

W czwartek (8 lutego) dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Sulęcinie otrzymał zgłoszenie od zaniepokojonych sąsiadów, że w mieszkaniu starszej kobiety na terenie Sulęcina głośno gra muzyka i nikt nie reaguje na pukanie do drzwi. Na miejsce skierowany został dzielnicowy, który ustalił, że mieszka tam 78-letnia kobieta, z którą od dłuższego czasu nie ma kontaktu. Policjant podjął decyzje o wyważeniu drzwi. W mieszkaniu odnalazł skrępowane zwłoki kobiety. Sprawą natychmiast zajęli się sulęcińscy kryminalni, którzy w wyniku skutecznej pracy operacyjnej bardzo szybko wytypowali, a następnie zatrzymali podejrzanego o zabójstwo mężczyznę. W wyniku dalszych czynności procesowych policjanci ustalili, że 29-latek wtargnął do mieszkania pokrzywdzonej, obezwładnił ją, skrępował ręce, nogi oraz zakleił usta taśmą izolacyjną. Następnie splądrował mieszkanie, kradnąc znaczną ilość pieniędzy i biżuterię.

 

Niestety kobieta w następstwie poniesionych obrażeń i braku swobodnego oddychania zmarła. Kryminalni zatrzymali w tej sprawie także konkubinę 29-latka, która usłyszała zarzut paserstwa w związku przechowywaniem pieniędzy i kosztowności skradzionych przez jej partnera. Wobec 22-letniej kobiety zastosowano dozór policyjny. 29-letni mieszkaniec Sulęcina usłyszał zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i posiadania środków odurzających. Sąd zastosował wobec niego 3-miesięczny areszt tymczasowy. W przeszłości był notowany za rozboje i oszustwa, za co został skazany na wieloletnie więzienie. Tym razem za zabójstwo grozi mu dożywocie.