Po zderzeniu auta z pociągiem na przejeździe kolejowym w Żydowie w województwie małopolskim trzy osoby trafiły w niedzielę do szpitala. Wśród poszkodowanych jest dwójka dzieci.

 

Jak poinformował PAP oficer dyżurny PSP w Gnieźnie, samochód prowadziła matka z dwójką dzieci. Zdarzenie miało miejsce w niedzielę po południu na lokalnej drodze z Żydowa do Gębarzewa. Pociąg zepchnął citroena z drogi, w konsekwencji auto wpadło do rowu.

 

Pasażerowie samochodu trafili do szpitala. Według wstępnych informacji stan kobiety i dzieci jest dobry.

 

Przejazd kolejowy, na którym doszło do zdarzenia, jest niestrzeżony.

 

Źródło: nczas.com
fot. Wikipedia Commons
LS

Małżonka bramkarza Juventusu Turyn Wojciecha Szczęsnego odpowiada w mediach społecznościowych autorom tekstu, który opublikowany został na portalu TVP Sport.

 

Marina Łuczenko-Szczęsna nie ukryła irytacji po ukazaniu się artykułu, w którym napisano, że rozbiła ona auto swojego męża. W tekście TVP Sport pojawiła się nieprawdziwa informacja o tym, że Marina rozbiła „samochód męża”. W rzeczywistości to na czerwonym świetle wjechano w  jej samochód.

 

Jak pisze nczas.com, stereotypowy obraz żony-trofeum korzystającej z wszelkich udogodnień zapewnianych z kieszeni męża pokutuje niezmiennie od lat. Tym razem jednak ofiara obroniła się i skomentowała artykuł na swoim InstaStory.

 

„Zanim napiszecie takie kocopały, warto zweryfikować informacje. Wiadomo, ściema zawsze lepiej się czyta. Porsche wciąż jeździ, zostało naprawione z ubezpieczenia Pana, który wyjechał na CZERWONYM ŚWIETLE i naraził mnie na wypadek. (…) A Benek (Bentley – przypis redakcji Nczas.com) jest mój. Elo!”

 

Źródło: nczas.com
fot. Wikipedia Commons
LS

Ta tragedia wstrząsnęła wieloma osobami, kiedy wieść o tym zdarzeniu dotarła do nich za pośrednictwem mediów. W zderzeniu pociągu i karetki pogotowia życie straciły dwie osoby, a trzecia walczy o życie w szpitalu.

 

Tragiczne sceny rozegrały się w miejscowości Puszczykowo, leżącej w województwie wielkopolskim.Trzyosobowy zespół z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego znajdował się w karetce pogotowia, która znalazła się na torach pomiędzy opuszczonymi rogatkami. Wtedy właśnie doszło do tragicznego zderzenia.

 

W ambulans uderzył rozpędzony pociąg. W wyniku wypadku życie stracił ratownik i lekarz z pogotowia. Kierowca karetki został przetransportowany do miejscowego szpitala, gdzie lekarze walczą o jego życie.

 

W sprawie tragicznego wypadku prowadzone jest śledztwo. Nie jest natomiast wiadome, kiedy poszkodowany kierowca będzie mógł uczestniczyć w czynnościach podejmowanych przez prokuraturę.

 

Nagranie, na którym zarejestrowano moment opisanego tragicznego zdarzenia zostało udostępnione przez Ochotniczą Straż Pożarną.

 

 

Co niepokojące, a nawet dla wielu bulwersujące, dziś przez nieostrożne zachowanie znów doszło do utknięcia pojazdu między rogatkami na tym samym przejeździe kolejowym.

 

Źródło: wrc.net.pl ; YouTube/Tajemniczy Ktoś ; osp.pl ; Twitter/@MadMalina76

 

MB

 

Doszło do tragedii w jednej z gdańskich dzielnic, w Osowej. Pod kołami rozpędzonej mazdy 6 zginęła 55-letnia kobieta. Kierujący pojazdem był pijany.

 

Do wypadku doszło we wtorek ok. 5 rano na skrzyżowaniu ulicy Kielnieńskiej i Wodnika. Gnający czarną mazdą mężczyzna wjechał w ul. Kielnieńską i stracił panowanie nad pojazdem. Zjechał na lewą stronę, staranował znaki i stację roweru miejskiego i wjechał na chodnik. Szła nim 55-letnia kobieta.

 

Pomimo reanimacji, ofiary wypadku nie udało się uratować. Jak poinformowała w rozmowie z Radiem Gdańsk Karina Kamińska z lokalnej policji, sprawcą wypadku jest 24-letni obywatel Ukrainy. Jak się okazało, we krwi miał 1,5 promila alkoholu.

 

Mężczyzna został aresztowany i grozi mu kara do 12 lat pozbawienia wolności.

 

Źródło: wiadomosci.wp.pl
Fot.: Policja
EM

Co najmniej 20 osób spłonęło żywcem w niedzielę późnym wieczorem czasu lokalnego w pożarze autobusu w stolicy Peru, Limie!

 

Autobus dalekobieżny stanął w płomieniach, kiedy zatrzymał się na dworcu w Limie, przed wyjazdem do miasta Chiclayo na północy kraju.

 

Według wstępnych ustaleń przyczyną pożaru miała być awaria instalacji elektrycznej w tylnej części dwupoziomowego pojazdu.

 

W chwili wybuchu większość pasażerów znajdowała się na wyższym pokładzie autobusu. Co najmniej siedmiu rannych jest w stanie ciężkim.

 

 

 

Źródło: nczas.com
fot. twitter.com
LS

Natalia Filewa, właścicielka linii lotniczych zginęła w lotniczej katastrofie. To była współwłaścicielka drugiej co do wielkości rosyjskiej linii lotniczej i jednocześnie jedna z najbogatszych Rosjanek.

 

Katastrofa miała miejsce w pobliżu Frankfurtu nad Menem, na południowym zachodzie Niemiec. Maszyna podczas schodzenia do lądowania runęła na pole pod miejscowością Erzhausen, po czym stanęła w płomieniach.

 

Filewa podróżowała niewielkim sześciomiejscowym samolotem typu Epic LT, lecącym z francuskiego Cannes. Na jego pokładzie znajdowały się trzy osoby, pilot i dwoje pasażerów. Wszyscy zginęli na miejscu. Drugim pasażerem miał być ojciec Filewej.

 

Filewa była współwłaścicielką rosyjskich linii lotniczych S7.

 

Linie potwierdziły jej śmierć, wyrażając współczucie: „To niepowetowana strata. Filewa była świetną menedżerką i wspaniałą kobietą”.

 

Majątek Filewej szacowano na 600 milionów dolarów.

 

 

Źródło: nczas.com, twitter,com
fot. twitter.com
LS

Do wyjątkowo dramatycznego zdarzenia doszło pod Ostrołęką. W miejscowości Kordowo, zginęła w tragicznych okolicznościach dwójka dzieci: dwumiesięczne niemowlę i 6-letnia dziewczynka. Było to rodzeństwo, a ich śmierć nastąpiła na oczach matki.

 

Przyczyny tragedii do jakiej doszło nieopodal Ostrołęki, wyjaśniane są przez Prokuraturę Rejonową w Ostrołęce.

 

Matka z dwójką dzieci jechała od strony Warszawy w kierunku Ostrołęki, przez miejscowość Kordowo, gdzie doszło do dramatycznego w skutkach wypadki. Jak wynika z ustaleń śledczych, kobieta kierując oplem, w pewnym momencie podjęła się manewru wymijania dwóch aut stojących przed nią, wymuszając w ten sposób pierwszeństwo. Pojazdy te planowały skręcić w lewo. Kiedy kobieta zjechała na lewy pas ruchu, aby je ominąć, niestety doszło do zderzenia z nadjeżdżającym z naprzeciwka samochodem ciężarowym. To doprowadziło do śmierci na miejscu, przebywających w oplu dwójki dzieci.

 

Przeprowadzona ma zostać również sekcja zwłok w ramach ustalania szczegółów zdarzenia.

 

Kierujący tymi pojazdami wykonywali manewr skrętu w lewo w drogę prowadząca do centrum miejscowości Kordowo. Z nieznanych przyczyn kierująca oplem zjechała na lewy pas ruchu i wykonywała manewr ominięcia tych pojazdów. Z przeciwka jednak poruszał się samochód ciężarowy, który uderzył przodem w prawy bok opla – tłumaczy, cytowany przez portal radiozet.pl, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce Krzysztof Kolator.

 

Mężczyzna, który kierował samochodem ciężarowym został przesłuchany w charakterze świadka. Zabezpieczony przez prokuraturę został też tachograf z kierowanego przez niego pojazdu.

 

36-letnia matka tragicznie zmarłych dzieci, która kierowała oplem, była w trakcie całego zdarzenia trzeźwa. Nie odniosła ona poważnych obrażeń, jednak ze względu na zły stan psychiczny trafiła do szpitala.

 

 

Źródło: radiozet.pl

Fot.: Wikimedia Commons

 

MB

 

Prokuratura postanowiła ponownie przesłuchać świadków w sprawie tragicznego wypadku podczas pokazu dla króla Jordanii. W 2016 roku na Westerplatte zginął polski komandos. Śledczy informują, że skłoniły ich do tego nowe ustalenia.

Jak poinformowało RMF FM Prokuratorzy zapewnili, że ponowne przesłuchanie świadków nie wynika z niezadowalającej pracy śledczych. Decyzję podjęto, ponieważ w sprawie pojawiły się nowe ustalenia. Nie zdradzono jednak szczegółów.

Śledczy dysponują już raportem końcowym komisji badania wypadków lotniczych oraz opinią fonoskopijną nagrań ze śmigłowca, który uczestniczył w pokazie z sierpnia 2016 r. Ponownie przeprowadzono również oględziny.

Dalsze decyzje w tej sprawie mają zostać podjęte do końca kwietnia.

Biorący udział w wydarzeniu zastępca dowódcy sekcji szturmowej GROM dostał się między nabrzeże i burtę. Komandos zmarł na skutek odniesionych obrażeń. Ranny został również drugi żołnierz, który spadł na pokład statku. Po przewiezieniu do szpitala został opatrzony i wypisany do domu.

Źródło: wiadomosci.wp.pl
fot. youtube.com
LS

Niejednokrotnie publikowaliśmy na łamach naszego portalu materiały pokazujące jak groźna może być nieuwaga, a także złe warunki pogodowe dla uczestników ruchu drogowego. Nie inaczej jest również w tym przypadku. Nagranie to określane jest nawet jako szokujące, a podzieliło się nim za pośrednictwem portalu You Tube „Radio BIELSKO”.

 

Film nagrany został w Małopolsce, na terenie Żywiecczyzny. W tamtejszej miejscowości Wieprz, doszło do wypadku, który mógł zakończyć się tragedią. Jak widać na filmie, warunki atmosferyczne nie były zbyt korzystne. Okres zimowy z pewnością wymaga zarówno od kierowców, jak i też pieszych szczególnej ostrożności.

 

Nagranie zostało zarejestrowane przez kierowcę, który w tym przypadku stał się ofiarą, kiedy uderzyło w niego jadący z naprzeciwka pojazd.

 

 

Źródło: YouTube/Radio BIELSKO

 

MB