W sobotnim odcinku tanecznego show TVP2 jedna z uczestniczek z impetem uderzy w element scenograficzny. Wideo dla osób o mocnych nerwach.

 

Katarzyna Dziurska, razem z życiowym partnerem Emilem Gankowski, w sobotnim odcinku, zatańczą choreografię z klipu „Try” z repertuaru Pink.

 

W bardzo trudnym układzie choreograficznym z elementami akrobatyki Kasia miała złapać się żyrandola. Nieszczęśliwie coś poszło nie tak i uczestniczka „Dance, Dance, Dance” spadła na biurko…

 

„Ja się cała trzęsę…” – komentowała zajście Ewa Chodakowska, jurorka „Dance, Dance, Dance”.

 

„Mi się płakać chciało. Nie mogłem się zebrać…” – dodał poruszony Robert Kupisz.

 

Mimo groźnego upadku Katarzyna Dziurska oraz Emil Gankowski do końca zatańczyli swoją choreografię! Cały występ będzie można obejrzeć już w najbliższą sobotę o godzinie 20:05       w TVP2.

 

Poniżej nagranie z nieudanej akrobacji.

 

 

Źródło: nczas.com
fot. youtube.com
LS

To co wyrabia szef Telewizji Polskiej, z założenia telewizji narodowej, to skandal. W programach rozrywkowych TVP Jacek Kurski promuje aktorki o lewicowym światopoglądzie, natomiast dla obrońcy życia nienarodzonych, Wojciecha Cejrowskiego, miejsca już nie ma.

 

Telewizja Polska po przejęciu władzy przez Prawo i Sprawiedliwość miała przejść radykalną zmianę i zacząć promować treści prawicowe.

 

Jacek Kurski wywodzący się ze środowiska Prawa i Sprawiedliwości, obecnie zajmuje się promowaniem aktorek takich jak Anna Mucha czy Barbara Kurdej-Szatan. Jednocześnie nie znajduje miejsca na antenie TVP Info dla Wojciecha Cejrowskiego, który odważył się skrytykować Jarosława Kaczyńskiego.

 

W piątek na antenie TVP zadebiutował nowy program rozrywkowy „To był rok”. Jego stałą gwiazdą ma być Anna Mucha, przyjaciółka Jerzego Urbana i była dziewczyna „Króla TVN” Kuby Wojewódzkiego. W programie uczestnicy są specjalnie wystylizowani, by mogli poczuć się jak za dawnych lat.

 

Z kolei w sobotę na antenie TVP pojawia się inna aktorka, prowadząca programy rozrywkowe, słynąca z lewicowych poglądów Barbara Kurdej-Szatan. Co sobotę widzowie TVP2 mogą zobaczyć kolejny odcinek nowego tanecznego show Dwójki – „Dance, dance, dance”. Współprowadząca program zasłynęła między innymi wsparciem „Czarnego Protestu”, podczas którego protestujący domagali się zaostrzenia prawa aborcyjnego, czyli przyzwolenia na zabijanie większej ilości dzieci nienarodzonych. Aktorka i prowadząca programy telewizyjne nagrała też specjalne wideo, w którym wsparła akcję „Wolne sądy”.

 

Jednocześnie na antenie TVP Info ciągle nie wrócił Wojciech Cejrowski, który został zdjęty z anteny za krytykę Jarosława Kaczyńskiego.  Tydzień po zdjęciu z anteny Wojciech Cejrowski opublikował nagranie, w którym przewidział to że na antenę prędko nie wróci. Znany podróżnik przypomniał, że w TVP już kilka razy dostawał bana i było tak samo za rządów SLD, PO i teraz PiS-u. W grudniu Cejrowski proroczo mówił, że „zawieszenie do końca roku” przeciągnie się, ze względu na święto Trzech Króli, okres ferii i nagle okaże się, że nie ma już miejsca na program z jego udziałem, a właściwie to nawet nikt o nim nie pamięta.

 

„Im oni bardziej tłumaczą, że chodzi o flagę Unii, tym bardziej myślę, że chodzi o to (tu pokazał plakat „Stop Aborcji”). O to, że powiedziałem „krew na rękach Jarosława”” – mówił Wojciech Cejrowski.

„Panowie (do Olechowskiego i Kurskiego), kto ja jestem, że Wy mnie chcecie zawieszać. Ja jestem u Was na etacie? Ja jestem gościem programu” – dodawał przeszło trzy miesiące temu.

 

Źródło: nczas.com
fot. Wikipedia Commons
LS

O Leszku Czarneckim zrobiło się w ostatnim czasie głośno za sprawą afery KNF, która wybuchła po ujawnieniu nagrania jego rozmowy z Markiem Chrzanowskim szefem Komisji Nadzoru Finansowego. Teraz miliarder zachował się w bulwersujący dla wielu widzów sposób wobec ekipy telewizyjnej, kiedy otrzymał zapewne szczególnie niewygodne pytanie.

 

Sytuację zarejestrowały kamery, podczas nagrywania materiału do reportażu programu „Magazyn Śledczy Anity Gargas”, emitowanego na antenie TVP.

 

Na nagraniu widać rozmawiających ze sobą Leszka Czarneckiego, a także Romana Giertycha, który jest jego pełnomocnikiem w sprawach dotyczących afery KNF. Kiedy reporter zadaje pytania Czarneckiemu, ten nagle rzuca się na ekipę telewizyjną i przepycha realizujące program osoby. Padają wówczas pytania zza kamery o to co robi, jednak zamieszany w aferę miliarder wsiada w srebrny samochód i szybko odjeżdża.

 

SZARŻA oligarchy Leszka Czarneckiego na ekipę #Magazynsledczy. Wybuch wywołały pytania naszego dziennikarza o sprzedaż ‚toksycznych’ obligacji #GetBack przez kontrolowany przez Czarneckiego Idea Bank – czytamy w twitterowym wpisie na profilu programu „Magazyn Śledczy Anity Gargas”.

 

 

Leszek Czarnecki stawił się we wtorek w prokuraturze w celu poddania się badaniu wariografem. Przed budynkiem wyczekiwali go klienci Idea Banku, którego większościowym udziałowcem jest właśnie Czarnecki. Osoby tracili nawet oszczędności życia inwestując swoje pieniądze w obligacje GetBacku. Główny zainteresowany odniósł się do tej kwestii w mediach, mówiąc dziennikarzom iż odpowiada na wszystkie reklamacje.

 

 

Źródło: TVP ; Twitter/@MagazynSledczy ; doRzeczy.pl

 

MB

 

W ostatnich tygodniach sporą oglądalnością cieszy się nowy program telewizyjny „Sanatorium miłości”, który obejrzeć można na antenie TVP. Jest to stworzone specjalnie dla seniorów swoiste reality-show, oglądając które widzowie mają możliwość śledzić pobyt w sanatorium starszych pań i panów. Niestety dotarły smutne wieści o śmierci jednego z uczestników.

 

Swoje ziemskie życie zakończył Cezary Mocek, który zmarł we wtorek 19 lutego w wieku 67 lat. Tą smutną wiadomość przekazano widzom za pośrednictwem oficjalnego profilu programu na Facebooku.

 

– Z niewypowiedzianym żalem chcielibyśmy poinformować o odejściu od nas Cezarego Mocka, jednego z dwunastu uczestników programu Sanatorium Miłości. Cezary na każdym kroku udowadniał, jak był wyjątkowym i niepowtarzalnym człowiekiem. Szczerym, bezpośrednim, niezwykle ujmującym – czytamy w opublikowanym wpisie.

 

Mężczyzna trafił wcześniej do szpitala z zapaleniem płuc. Niestety tam już dokonał swojego żywota. Wiele osób zastanawia się czy będzie można teraz tak samo oglądać często zabawny i pełen śmiesznych sytuacji program, którego Cezary Mocka jest częścią.

 

– To ktoś, kogo trudno było nie obdarzyć sympatią od pierwszej chwili, pierwszego spotkania. Cezary potrafił oczarować nie tylko swoich partnerów z programu, ale też jego ekipę oraz wszystkich tych, którzy mieli przyjemność i zaszczyt się z nim spotkać. Dzisiaj ból i smutek towarzyszy nam wszystkim. Odszedł ktoś, kto na długo pozostanie w naszej pamięci i naszych sercach. Dobranoc Cezary… – czytamy również w specjalnym komunikacie.

 

 

 

Źródło: Facebook/@sanatoriummiloscitvp ; tvp,info

Fot.: Wikimedia Commons

 

MB

 

Nie tak dawno doszło do agresywnego ataku na Magdalenę Ogórek pod budynkiem TVP, kiedy grupa zwolenników tzw. totalnej opozycji pluła na jej samochód oraz oklejała go naklejkami. Na temat znanej prezenterki telewizyjnej oraz historyczki wypowiedział się ostatnio też Leszek Miller.

 

W 2015 roku, Magdalena Ogórek zaangażowała się w politykę, kandydując na urząd prezydenta Polski z ramienia SLD. Ostatecznie zajęła wówczas piąte miejsce zdobywając 2,38 % ważnych głosów. Obecnie nie może ona liczyć na zbytnią sympatię czy przychylność swoich dawnych kolegów z lewicy.

 

Ówczesny szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej Leszek Miller wspominając tamten czas stwierdził niedawno w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną”, że w pewnym momencie „miał tak dosyć Ogórek, że chciał ogłosić, że nie jest kandydatką„.

 

Według relacji byłego premiera z tamtej kampanii, Magdalena Ogórek miała powiedzieć mu w pewnym momencie, że wyjdzie do dziennikarzy i wyjawi co sądzi na jego temat. Miller uważa, że jej od tego nie odżegnywał, ale ostrzegał kandydatkę na prezydenta, że kiedy ta skończy, wówczas i on zejdzie do dziennikarzy i przedstawi swoją wersją, na czym zdaniem Millera obecna prezenterka TVP straciłaby.

 

Miller mówił też, że poparcie Magdaleny Ogórek wynikało wówczas z potrzeby wystawienia kandydata spoza ugrupowania. Stwierdził też, że od odwołania tej kandydatury odwiedli go inni koledzy.

 

W udzielonym wywiadzie, były premier zwrócił też uwagę na fakt, że ówczesna kandydatka na prezydenta była swego czasu asystentką Grzegorza Napieralskiego.

 

– Opiekowała się nawet jego dziećmi. Kilka razy ją widziałem – powiedział Miller. Wyraził też opinię, że „popełniają błąd wszyscy, którzy jej nie doceniają. Jest bardzo inteligenta, dysponuje rozległą wiedzą na różne tematy i liczy na to, że zrobi wielką karierę polityczną przy pomocy prawej strony”.

 

Wypowiadając się dla „Dziennika Gazety Prawnej”, Leszek Miller ocenił iż Magdalena Ogórek „robiła wrażenie”. Powiedział też o „maślanych oczach i nadskakiwaniu” polityków wobec kandydatki, co miało być w opinii Millera reakcją na jej „trzepotanie rzęsami i poprawianie włosów”.

 

Były szef SLD przyznał, że był zapraszany przez Magdalenę Ogórek do jej programu na antenie TVP. Miał jednak odmówić odpowiadając: „Pani Magdo, może jeszcze za wcześnie„.

 

 

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna ; wp.pl

Fot.: Wikimedia Commons

 

MB

Dziennikarz Krzysztof Ziemiec zrezygnował z prowadzenia głównego serwisu informacyjnego w Telewizji Polskiej. Media donoszą, że jego miejsce ma zająć Edyta Lewandowska.

 

Jak informuje portal wirtualnemedia.pl: „Ziemiec zdecydował o rezygnacji z funkcji prezentera głównego wydania ‚Wiadomości'”. Dziennikarz ma jednak pozostać w TVP. Prawdopodobnie wciąż będzie prowadził dyskusje w programach „Studio Zachód”, „Minęła 20” i „Woronicza 17”.

 

„Ziemca w ‚Wiadomościach’  ma zastąpić Edyta Lewandowska.

 

Co ciekawe, po ataku na Pawła Adamowicza, Ziemiec prowadził wydanie „Wiadomości” z Gdańska. W programie pojawił się materiał o mowie nienawiści. Jako przykłady negatywnych wypowiedzi pokazano jedynie słowa polityków PO oraz osób kojarzonych z obecną opozycją.

 

Po programie Krzysztof Ziemiec poszedł na urlop: „Po tym wszystkim wziąłem urlop. Na razie postanowiłem się nie wypowiadać w żadnej sprawie. Nie komentuję plotek na temat swojego odejścia”.

 

Główne wydania „Wiadomości” poza Krzysztofem Ziemcem prowadzili do tej pory Danuta Holecka i Michał Adamczyk.

 

Źródło: wiadomosci.wp.pl
fot. youtube.com
LS

Czy Magdalena Adamowicz, żona zamordowanego prezydenta Gdańska, ma zamiar zaangażować się w politykę? Od kilku dni w mediach pojawiają się takie plotki. Sama zainteresowana przyznała, że jest do tego namawiana.

 

Jak powiedziała żona Pawła Adamowicza w wywiadzie dla Onetu, przyznając jednocześnie, że nie ma przekonania do tego pomysłu, gdyż według niej polityka jest brutalna”:  „Wielu mnie namawia, żebym kontynuowała jego dzieło i zaangażowała się w politykę, żebym kandydowała do Parlamentu Europejskiego”.

 

Słowa te uruchomiły falę spekulacji na temat przyszłych planów Magdaleny Adamowicz. Politycy PO unikają na ten temar jednoznacznych odpowiedzi, mówiąc, że „jest na to za wcześnie”, dodając, że trudno byłoby namówić żonę Adamowicza, choćby przez fakt, że Platforma w ostatnich wyborach nie poparła jej męża i wystawiła przeciw niemu innego kandydata.

 

Jak anonimowo w rozmowie z „Faktem” jeden z pomorskich polityków, zaprzyjaźniony z rodziną Adamowiczów: „To póki co są namowy przyjaciół, ale i sama Magdalena nie wie, co dalej, bo jest za wcześnie. Ona jest jeszcze w szoku. A po szoku przyjdzie dół, depresja. Musi być w coś zaangażowana, nie może zostać sama”.

 

Źródło: wiadomosci.radiozet.pl
fot. youtube.com
LS 

 

W ostatnich dniach doszło do wręcz obrzydliwej próby zrzucenia winy za tragiczną śmierć Pawła Adamowicza na przekaz prezentowany przez TVP Info. W dniu wczorajszym, w godzinach wieczornych zorganizowany nawet protest pod siedzibą TVP. Dziś Służba Więzienna zdementowała pogłoski, jakoby sprawca zamachu na życie prezydenta Gdańska, miał w czasie pobytu w więzieniu oglądać TVP Info.

 

Informacje na ten temat przekazał m.in. portal tvp.info. Obecnie jednak, o wyjaśnieniach Służby Więziennej piszą różne źródła. Wcześniej wnioski, że zabójca Pawła Adamowicza mógł zbyt wiele oglądać TVP Info, sugerowali np. Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, a także Wojciech Czuchnowski będący dziennikarzem „Gazety Wyborczej”.

 

 Nie wiem, czy tak było. Jest to jedna z kwestii, którą należałoby w tej sprawie wyjaśnić: jakie mogą być konsekwencje braku możliwości dostępu do pluralizmu poglądów i czy to mogło mieć wpływ na zachowanie. Ja nie wykluczam takiej tezy – mówił na łamach Onetu Adam Bodnar.

 

Teorie tego typu zostały jedna dosyć szybko obalone.

 

– Skazani odbywający karę w Zakładzie Karnym w Malborku nie mogli oglądać stacji TVP Info – wyjaśnił mjr Bartłomiej Turbiarz z Centralnego Zarządu Służby Więziennej w rozmowie z portalem tvp.info.

 

Mjr Turbiarz został zapytany przez portal tvp.info o to czy prawdą jest, że skazany za napady na banki przyszły zabójca prezydenta Gdańska mógł podczas odbywania kary oglądać TVP Info.

 

– Skazani odbywający karę w Zakładzie Karnym w Malborku nie mogą oglądać stacji TVP Info. Operator telewizyjny, który dostarcza tam sygnał telewizyjny, akurat tego kanału nie dostarczył. Tam jest telewizja kablowa. Tam jest TVP1, TVP2, TVN24 i kilkanaście innych, ale nie ma TVP Info – powiedział mjr Bartłomiej Turbiarz.

 

Niestety wielu zwolenników tzw. totalnej opozycji, po raz kolejny dało się zmanipulować i włączyć w nagonkę na obóz rządzący oraz TVP. Teraz taka dyskusja traci sens, kiedy Służba Więzienna rzetelnie objaśnia jakie są fakty.

 

 Skazani mogą oglądać telewizję i mieć dostęp do informacji. My nie narzucamy osadzonym ani nie ograniczamy dostępu do informacji, co wynika z art. 102 Kodeku wykonawczego, gdzie zapisane jest, że skazani mają dostęp do radia, prasy i telewizji. My realizujemy te przepisy. (Ale) w zakładzie w Malborku TVP Info nie ma – tłumaczył mjr Turbiarz pytany przez tvp.info.

 

 

W internecie wiele osób nie pozostawia suchej nitki komentując całą sytuację. Osoby, które jeszcze przed pogrzebem Pawła Adamowicza publicznie protestowały przeciwko działaniom TVP, zarzucając telewizji publicznej nawoływanie do nienawiści i udział w tragedii, do której doszło w niedzielę, zdaniem wielu Polek i Polaków ośmieszyły się swoją postawą.

 

 

Źródło: tvp.info ; onet.pl ; Twitter/@SW_GOV_PL

Fot.: Facebook

 

MB

 

Kukiz’15 złożył wniosek do Rady Mediów Narodowych o odwołanie zarządu Telewizji Polskiej. Wnioskodawcy chcą odwołania prezesa TVP Jacka Kurskiego i jego zastępcy Macieja Staneckiego. Według Ruchu Pawła Kukiza, publiczny nadawca pełni negatywną rolę w debacie publicznej.

 

Pismo do RMN złożył Grzegorz Podżorny z rekomendacji Kukiz’15. „W związku z narastającą agresją w polskiej debacie publicznej i negatywną rolą telewizji publicznej w tym zakresie, składam wniosek o odwołanie panów Jacka Kurskiego i Macieja Staneckiego ze stanowisk członków zarządu TVP S.A.” – napisano we wniosku.

 

W rozmowie z Polską Agencją Prasową, Podżorny podkreślił, że o złożenie takiego pisma poprosił go Paweł Kukiz. Chciałby on też, aby wniosek został poddany pod głosowanie na najbliższym posiedzeniu RMN. Na nim Podżorny ma przedstawić szczegółowe uzasadnienie swojego wniosku.

 

Źródło: Onet

Fot.: Wikipedia