Magda Gessler się wzbogaca, tym razem wygrała proces sądowy, który wytoczyła właścicielowi „Łebskiej Chaty”. Uczestnik programu „Kuchenne Rewolucje” musi przeprosić gwiazdę TVN za niesławny baner z jej wizerunkiem oraz… słono zapłacić.

 

Właściciel restauracji Łebska Chata w Łebie reklamował bez zgody Magdy Gessler swój lokal jej nazwiskiem oraz wizerunkiem. Gwiazda TVNu skierowała sprawę do sądu. Restauratorka domagała się 100 tysięcy złotych zadośćuczynienia.

 

Jak ustalił „Dziennik Gazeta Prawna”, sąd zdecydował, że właściciel Łebskiej Chaty musi przeprosić Magdę Gessler za pośrednictwem banera przed lokalem oraz Facebooka. Musi również zapłacić zadośćuczynienie. Kwota nie została podana do publicznej wiadomości. Wiadomo jedynie, że jest znacznie niższa, niż żądana przez Gessler w pozwie.

 

Łebska Chata pojawiła się w „Kuchennych Rewolucjach” w 2013 roku. Restauratorka wtedy wystawiła lokalowi pozytywną ocenę i zachęciła do odwiedzania restauracji. Po paru latach opinia Magdy Gessler o Łebskiej Chacie była zgoła inna.

 

Restauratorka oficjalnie na swoim Facebooku przyznała, że nie chce już podpisywać się pod rewolucją Łebskiej Chaty. Już wtedy ostrzegła, że sprawa może trafić do sądu.

 

 

Źródło: nczas.com
fot. Wikipedia Commons
LS

Uczestnicy wznowionego przez TVN7 reality show znanego jako „Big Brother” otrzymują wynagrodzenie za uczestnictwo w programie. Sprawdź ile dostają!

 

Monika Goździalska, uczestniczka kilku edycji „Big Brothera” wyjawiła publicznie, ile zarabiają uczestnicy programu. Występowała ona w 3 edycji reality show, pojawiła się również w 5 edycji, w której uczestnikami były gwiazdy.

 

„Jak ja byłam w trzeciej edycji, płacono nam pieniądze. Na tamte czasy to był dobry zarobek. Płacono nam 2 tysiące złotychy za tydzień. Jak byliśmy w „Big Brotherze” z gwiazdami, to płacono kilkanaście tysięcy tygodniowo” – powiedziała Goździalska.

 

I dodała „Teraz uczestnicy też dostają pieniądze, ponieważ zrezygnowali z prac, mają rachunki. No, ale zarabiają. Nie sądzę, że telewizja płaci nie wiadomo ile, jak spadają stawki za reklamy. Poza tym większość ludzi zgodzi się na udział w programie telewizyjnym nawet za symboliczną kwotę”.

 

Monika Goździalska jednak szybko zakończyła przygodę z „Wielkim Bratem”. Z powodu choroby dziecka zrezygnowała z programu zanim rozpoczęły się eliminacje.

 

Według informacji wp.pl, uczestnicy obecnej edycji otrzymują wynagrodzenie, które wynosi 50 złotych za dzień.

 

Źródło: nczas.com
fot. youtube.com
LS

Kacper Płażyński zwołał konferencję prasową, wyjaśniając, że ma ona związek z nieprawidłowościami w spółce Gdańskie Nieruchomości. Stacja TVN24 w tym momencie przerwała transmisję, tłumacząc widzom, że jednak „nie na to liczyła”.

 

 

W czwartek radni z ramienia PiS złożyli wniosek o odwołanie Piotra Grzelaka z funkcji pełniącego obowiązki zastępcy prezydenta ds. zrównoważonego rozwoju i mieszkalnictwa, zarzucając mu brak nadzoru nad spółką Gdańskie Nieruchomości. Ujawniliśmy ostatnio wewnętrzny dokument, który wskazuje, że mogło dochodzić tam do ustawiania przetargów. „Brak jest dokumentacji przetargowej, zapłacone faktury są wyższe, niż wynikałoby z zawieranych umów, a same umowy zawierane są ustnie” – mówił na konferencji prasowej Kacper Płażyński.

 

 

Tematyka poruszona na konferencji nie przypadła do gustu dziennikarzom prowadzącym poranny serwis informacyjny stacji TVN24. Jak sami przyznali, liczyli, że Płażyński odniesie się do publikacji „Gazety Wyborczej” o dofinansowaniu, z którego skorzystał jako bezrobotny.

VIDEO poniżej:

 

Źródło: prawdaobiektywna.pl, Twitter.com
fot. Twitter.com
LS

 

 

Tomasz Sekielski jest jednym z najpopularniejszych dziennikarzy w Polsce. W swojej karierze był m.in. reporterem „Faktów” TVN, prowadził piątkowe wydania „Kropki nad i”, program „Teraz my!”, a także ‚Czarno na białym’. Niestety, dziennikarz od lat zmaga się z problemem w postaci dodatkowych kilogramów.

 

Jak wiadomo, walka z otyłością stanowi bardzo trudne wyzwanie. Wymaga ona wielkiej cierpliwości i wytrzymałości. Niestety, wszelkie próby stanięcia na nogi kończyły się jedynie chwilowym zwycięstwem. Tym razem Siekielski postanowił raz na zawsze pozbyć się swojego problemu i wrócić do formy. Dziennikarz zdradził, że obecnie waży 185 kilogramów i to ostatni dzwonek do podjęcia odpowiednich kroków.

 

Aby nie tracić motywacji i uzyskać potrzebne wsparcie, walkę z nadwagą relacjonuje w mediach społecznościowych.

 

 

 

 

Trzymamy kciuki!

 

Źródło: plotek.pl; Instagram – @tomaszsiekielski
Fot.: Instagram – @tomaszsiekielski
EM

Dziś rusza kolejna edycja programu „Agent-Gwiazdy” TVN. Jak się okazuje w trakcie kręcenia widowiska doszło do poważnych incydentów, podczas których musiała interweniować policja. Wszystko z powodu Edyty Górniak…

Informacja o udziale wokalistki w programie poruszyła wszystkich fanów, a także prasę plotkarską. Ta ostatnia za zdjęcia artystki na planie „Agenta” TVN oferowała niemałe pieniądze.

Na hiszpańską wyspę Fuerteventura, gdzie kręcono materiały, przybyła cała masa paparazzi z Polski.

Paparazzi zakłócali odpoczynek uczestników „Agenta” w hotelu gdzie zatrzymała się ekipa oraz gwiazdy, a także przeszkadzali na planie zdjęciowym. Dochodziło do sytuacji, w których realizatorzy telewizyjnego show zmuszeni byli do wzywania policji.

Źródło: nczas.com, instagram.com
fot. youtube.com
LS

Wiceminister cyfryzacji postanowił zareagować na kłamstwa i oczernianie jego osoby, jakie w jego opinii urządziła sobie stacja TVN. Informację o złożeniu pozwu, poseł przekazał w poniedziałek.

 

Adam Andruszkiewicz domaga się od TVN-u m.in. przeprosin, usunięcia materiału, który godził w jego dobre imię, poprzez zarzucanie mu udziału w fałszowaniu podpisów, a także wpłaty 10 000 zł na rzecz Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

 

– Pragnę poinformować, że w dniu dzisiejszym w Sądzie Okręgowym w Warszawie (III Wydział Cywilny) złożyłem pozew o ochronę dóbr osobistych przeciwko stacji TVN S.A której materiał w programie „Superwizjer” spowodował publiczny lincz mojej osoby z fałszywym oskarżeniem o mój rzekomy udział w procederze fałszowania podpisów w 2014 roku – poinformował Andruszkiewicz w oświadczeniu skierowanym do PAP.

 

Polityk poinformował, że domaga się w pozwie „natychmiastowego zaprzestania naruszania moich dóbr osobistych poprzez usunięcie materiału „Superwizjer” z dnia 09.02 2019

 

Wiceminister stwierdził też, że nigdy nie brał udziału w fałszowaniu podpisów, ani też nikomu nie kazał podejmować takich czynności.

 

Na Facebooku, poseł Andruszkiewicz zamieścił specjalny film, w związku z podjętą decyzją o złożeniu pozwu przeciwko stacji TVN.

 

 

Źródło: interia.pl ; Facebook/@andruszkiewicz.blog

 

MB

Do sieci wpłynął fragment nagrania ze starego programu „Szymon Majewski Show”, w którym pod koniec pojawiały się parodie tematów politycznych. Krótko po jego wyemitowaniu Szymon Majewski stracił program. W ów parodii pojawił się izraelski polityk Szewach Weiss oraz temat starych kamienic i roszczeń żydowskich wobec nich.

 

Nagranie zostało wykonane w pierwszej połowie 2011 roku. Widzimy na nim, jak w energiczny sposób aktor parodiuje Szewacha Weissa.

 

– Premier Netanjahu, nasz premier przyciśnięty pod ścianę płaczu przez Donalda Tuska zgodził się na wymianę handlową pomiędzy naszymi krajami. I tak, proszę pana, my wyślemy do was zdrowe, soczyste, pyszne pomarańcze prosto z Hajfa, a wy dacie nam stare zrujnowane kamienice – mówi aktor – Jedna pomarańcza, jedna kamienica – dodaje.

 

Warto wspomnieć, że prezentacja wywołała ostrą reakcję wśród społeczeństwa żydowskiego. Nic nie dały tłumaczenia stacji, że występ to tylko satyra. Krótko później program „Szymon Majewski Show” zniknął z anteny. Ponadto, stacja zrezygnowała z tej formy programów na długie lata.

 


Źródło: nczas.com; YouTube – Facebook – Renata Cygan
Fot.: Facebook – Renata Cygan
EM

 

Nie milkną echa „Superwizjera” TVN. W programie znanym z niechęci do prawicy stacji pojawiły się sugestie, że Adam Andruszkiewicz, wiceminister cyfryzacji w rządzie PiS jest odpowiedzialny za fałszerstwa podpisów pod listami poparcia dla kandydatów Ruchu Narodowego w wyborach samorządowych w 2014 roku.

 

Młody polityk kategorycznie odrzuca te oskarżenia.   Jak zapowiada na twitterze:

Najwyraźniej Andruszkiewicz nie zamierza też dawać powodów do satysfakcji swoim antagonistom. Jasno wskazuje też powody ataków na siebie i odbija zarzuty, stawiając konkretne pytania opozycji, która w osobach posłów Platformy Obywatelskiej żąda jego dymisji.

Przypomnijmy, że w śledztwo dotyczące fałszowania podpisów decyzja prokuratury zostało przeniesione z Białegostoku do Lublina. Jak mówi minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro:

 

W tej sprawie doszło z całą pewnością do poważnych uchybień związanych z przewlekłością postępowania. Dlatego też po kontroli i analizie sprawy w październiku dokonanej przez prokuraturę krajową, doszło do wskazania poważnych wytycznych. I w związku z brakiem ich relacji zastępca prokuratora generalnego Krzysztof Sierak wystąpił z wnioskiem o wszczęcie postępowań wyjaśniających, kwestii dyscyplinarnych wobec tych, którzy dopuścili się tych daleko idących zaniechań w tym postępowaniu (…) Pan Andruszkiewicz, o ile mi wiadomo, nie jest osobą podejrzaną”.

 

/red./

Źródła: dorzeczy.pl, 300polityka.pl

Król telewizyjnego show, Kuba Wojewódzki na jednym z serwisów społecznościowych opublikował swoje zdjęcie z młodości. Zdjęcie skomentowali nie tylko jego fani, ale też osoby z show-biznesu. Na stylizację zwróciła uwagę też żona legendarnego polskiego bramkarza Artura Boruca – Sara…

 

Jak informuje onet.pl, Sara Boruc skomentowała płaszcz z postawionym kołnierzem i duże okulary Wojewódzkiego: „Stylowo”. Wojewódzki nie został obojętny na jej komentarz. Jednak jego słowa są dwuznaczne, wręcz chamskie: „Artur też czasami zalicza dziwne szmaty” – odpowiedział.

 

„Ale ja komplementuje, a Ty mi tu na męża najeżdżasz” – odpisała Sara.  Teraz można czekać na męską reakcję Artura Boruca.

 

Źródło: onet.pl, nczas.com
fot. youtube.com
LS