Ataki przeprowadzono w godzinach nocnych. Jak przekazały we wspólnym oświadczeniu prokuratura oraz policja po jednym z ataków, użyto koktajli mołotowa, a niektóre z nich wpadły do środka budynku przez otwarte okno.

 

W czwartkową noc miejsce miało podpalenie meczetu w Stuttgarcie. Obyło się wówczas bez ofiar. Po ataku tym, Gokay Sofuoglu- przywódca tureckiej społeczności potępił zachowanie sprawców ataku i sytuację w Stuttgarcie określił „aktem terroru” oraz „nieludzką zbrodnią”.

 

W nocy z soboty na niedzielę, zaledwie kilka godzin po tym, gdy policja poinformowała o rozpoczęciu śledztwa ws. incydentu w Stuttgarcie, został podpalony kolejny turecki meczet. Tym razem do ataku doszło w stolicy kraju- Berlinie.

 

Straż pożarna otrzymała zgłoszenie o pożarze w meczecie na terenie Berlina około godz. 2. O godz. 3:30 akcja była już zakończona, a płomienie ugaszone.

 

Co ciekawe, wśród komentarzy pojawiają się sugestie i podejrzenia, że ataków nie dokonały ugrupowania nazistowskie czy prawicowe, a przedstawiciele ludności kurdyjskiej lub wspierająca ich skrajna lewica i bojówki powiązane z takimi ugrupowaniami jak antifa. Wskazywać ma na to fakt, że zaatakowano meczety tureckie.

 

[Poniżej nagranie z jednego z takich ataków.]

 

 

Około 200 osób wzięło udział w starciach, jakie miały miejsce na lotnisku w Hanowerze. Do rozróby doszło między imigrantami. Jak wyglądały zamieszki w pewnym stopniu możemy zobaczyć na udostępnionym w sieci nagraniu.

 

Bitwa wybuchła między Kurdami a Turkami w hali odlotów lotniska. To zdarzenie jest pokłosiem operacji przeciwko siłom Kurdyjskim na terenie Syrii, którą podjęła strona Turecka kilka dni temu.

 

Kilkudziesięciu Kurdów postanowiło zaprotestować na terenie niemieckiego lotniska przeciwko działaniom Turcji. „Erdogan terrorysta” oraz „Erdogan faszysta” to niektóre z haseł, które wykrzykiwali na demonstracji, której wcześniej nie zgłosili jako oficjalnej manifestacji.

 

O zamieszki nie było ciężko, ponieważ Kurdowie na swój protest wybrali miejsce, przy którym odprawiani są ludzie przemieszczający się tureckimi liniami lotniczymi.

 

Dość szybko demonstracja zamieniła się w walki, w których udział wzięło ok. 200 osób. Policja interweniując zdecydowała się na użycie gazu łzawiącego. Wiadomo o dwóch osobach, które odniosły lekkie obrażenia. Wieczorem Kurdowie protestowali również w centrum miasta.