W najbliższych dniach można spodziewać się utrudnień podczas przemieszczania się po stolicy. Na terenie Warszawy, wprowadzony zostanie bowiem stopień alarmowy ALFA. Jak poinformował portal rmf24.pl, taką decyzję podjął szef rady ministrów Mateusz Morawiecki.

 

Stopień alarmowy ALFA obowiązywał będzie od najbliższego poniedziałku do piątku. W związku z jego wprowadzeniem, funkcjonariusze służb mogą przeprowadzać niezapowiedziane kontrole miejsc publicznych. Kontrolowane mogą być również pojazdy przemieszczające się w rejonie Stadionu Narodowego oraz Zamku Królewskiego. Dodatkowo trzeba liczyć się z tym, że wiele ulic wokół tych miejsc będzie zamkniętych. Tyczy się to głównie środy i czwartku. Do osób przebywających w Warszawie skierowana jest prośba, aby zwracać szczególną uwagę na ludzi zachowujących się w nietypowy sposób, a także na zostawiane bez nadzoru pakunki i bagaże.

 

Cała sytuacja wiąże się z organizowanym w Polsce szczytem bliskowschodnim. Jego temat wywołuje sporo dyskusji i kontrowersji, ponieważ może on wiązać się z ochłodzeniem relacji z Iranem. Teheran uznał bowiem organizowanie tego szczytu za akt wrogości.

 

Stopień alarmowy ALFA był już w ostatnich miesiącach wprowadzony w naszym kraju. Miało to miejsce przy okazji szczytu klimatycznego w Katowicach. Wówczas obowiązywał on na terenach województwa małopolskiego oraz śląskiego.

 

Jak donosi rmf24.pl, taka decyzja ma charakter prewencyjny, a służby nie otrzymały informacji o ewentualnej realnej możliwości wystąpienia niebezpiecznych zdarzeń czy ataków terrorystycznych.

 

 

Źródło: rmf24.pl 

Fot.: Facebook/@atp997

 

MB

 

Sprawą zajęli się funkcjonariusze policji z wydziału do walk z przestępczością przeciwko mieniu. Udało się im na Ochocie odzyskać samochód marki lamborghini warte półtora miliona złotych. Do sprawy zatrzymano też 29-letniego mężczyznę. 

 

Akcję z przejęciem wartego 1,5 mln zł pojazdu przeprowadzono na Ochocie po tym jak przed kilkoma dniami, policjanci otrzymali informację o tym, że na terenie Warszawy może znajdować się lamborghini pochodzące z przestępstwa. Z ustaleń policji wynikało, że samochód miał zostać przetransportowany z terytorium Francji do Anglii. Ostatecznie jednak nie trafił on do stolicy tego kraju- Londynu.

 

Po przeprowadzeniu poszukiwań, auto zostało namierzone na ulicy Połczyńskiej. Jak się okazało kierował nim 29-letni mężczyzna pochodzący z Nepalu. Został on zatrzymany przez policję. Zabezpieczone lamborghini trafiło natomiast na policyjny parking.

 

Wyjaśnianiem okoliczności całego przestępczego procederu i tego jak samochód ten trafił do Polski zajmują się zarówno policjanci z Ochoty, jak również prokuratura, która ma podjąć decyzję o postawieniu zarzutów zatrzymanemu obywatelowi Nepalu.

 

 

Źródło: dzienniknarodowy.pl

Fot.: Wikimedia Commons

 

 

Do wybuchu doszło na terenie warszawskiej dzielnicy Wola. Eksplozja miała miejsce w budynku znajdującym się przy ul. Okopowej i mającym łącznie 12 pięter. Zarządzono ewakuację wszystkich mieszkańców tego mieszkalnego bloku. O sprawie poinformowało radio RMF FM.

 

Niebezpieczne zdarzenie miało miejsce w godzinach nocnych, dokładniej niedługo po godz. 2. Wówczas wybuch nastąpił w jednym z mieszkań, znajdujących się na 3. piętrze budynku. Na szczęście nikomu nic się nie stało, jednak i tak zdecydowano o ewakuacji wszystkich tamtejszych mieszkańców. W sumie było to ok. 160 osób.

 

Jak twierdzą zamieszkujący tamten budynek przy ul. Okopowej ludzie, jeden z sąsiadów już od długiego czasu wykazywał zainteresowania w temacie materiałów wybuchowych. W wyjaśnianie okoliczności nocnego wybuchu, zaangażowano policyjnych pirotechników. W budynku po eksplozji wybuchł pożar, w związku z czym na miejsce zdarzenia przybyło też osiem wozów straży pożarnej. Zatrzymano też w związku z tymi wydarzeniami jedną osobę. Została ona wyprowadzona z mieszkania, trawionego płomieniami po wybuchu.

 

Dziennikarz radia RMF FM ustalił, że według nieoficjalnych informacji w jednym z mieszkań funkcjonariusze odkryli cztery paczki zawierające po 100 gramów tzw. materiału inicjującego. Jest to niebezpieczna substancja, która mogła przyczynić się do eksplozji.

 

W rozmowie z dziennikarzem, znajdujący się blisko zdarzenia ludzie opowiadali, że miała miejsce seria wybuchów, a także unosił się przy okazji całej sytuacji gryzący dym. Doszło również do pożaru.

 

Źródło: rmf24.pl 

Fot.: Pixabay

 

Policja podjęła sprawne działania po otrzymaniu zgłoszenia od pokrzywdzonej. Kobieta zawiadomiła funkcjonariuszy, że pracujący jako dostawca jedzenia Hindus po dostarczeniu zamówienia próbował siłą przymusić ją do czynności seksualnej.

 

Ująć podejrzanego udało się mokotowskim policjantom z wydziału kryminalnego. Mężczyzna ma 36 lat i trafił do aresztu. Zaatakowanej przez niego kobiecie udało się wyrwać z jego rąk. On sam został zatrzymany dość szybko, ze względu na sprawne i efektowne działania policji.

 

Sprawca całego zajścia zaprzeczał stawianym mu zarzutom. Zebrane dowody potwierdzają jednak wersję zaatakowanej przez niego kobiety, że stosując przemoc próbował on wykorzystać swoją ofiarę.

 

Na wniosek prokuratury oraz mokotowskich policjantów, zapadał decyzja sądu, zgodnie z którą obywatel Indii trafił do aresztu na okres 2 miesięcy. Oczekuje on teraz na rozprawę sądową. Grozi mu nawet 12 lat pozbawienia wolności.

 

 

Wyścig po fotel prezydenta Warszawy wystartował z mocnym przytupem. Kandydaci Rafał Trzaskowski (Platforma Obywatelska) oraz Patryk Jaki (Prawo i Sprawiedliwość) udowadniają swoją aktywnością na portalach społecznościowych oraz odpowiadaniem na swoje materiały, że walka o władze w stolicy pełna będzie emocji. Komentarze wywołał też spot szefa komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji posła i kandydata Patryka Jakiego…

 

Najpierw Rafał Trzaskowski w swoim filmie zaatakował Patryka Jakiego, zarzucając mu iż nie zna problemów z jakimi spotyka się Warszawa. Patryk Jaki mieszka w stolicy jednak już od ok. 10 lat, a w internecie wciąż znaleźć można materiały, w których Trzaskowski deklaruje się jako człowiek związany z Krakowem. Również jednak Patryk Jaki zaliczył dość poważną wpadkę w swoim spocie wyborczym.

 

– Nie można dzielić warszawiaków. Nie ma znaczenia skąd pochodzisz. Warszawa jest miastem otwartym dla wszystkich. Prezydent Warszawy nie może nikogo wykluczać. Chcemy wolnej i przyjaznej dla wszystkich stolicy – stwierdził przy publikacji filmu Jaki.

 

W samym spocie obecna jest krytyka wobec kontrkandydata. Rafała Trzaskowskiego określa się „Kandydatem Hanny Gronkiewicz-Waltz”. W zamyśle, na nagraniu pokazana miała zostać również warszawska Praga. Omyłkowo pojawia się jednak… stolica Czech. Tym sposobem, dano kolejny argument zwolennikom Platformy Obywatelskiej do krytyki oraz zarzucania Patrykowi Jakiemu braku związku ze stolicą.

 

 

 

Robert N., adwokat zamieszany w aferę reprywatyzacyjną podjął decyzję o współpracy z prokuraturą.  Stawia to całą sprawę w nowym świetle. Jak informuje „Fakt”, dzięki nowym informacjom śledczy będą mogli postawić nowe zarzuty m.in. Jakubowi R, warszawskiemu urzędnikowi. 

 

Robert N., wobec którego są już postawione zarzuty, reprezentował niespełna 200 spadkobierców w postępowaniach reprywatyzacyjnych. Jego zeznania mogą być kluczowe dla rozwoju sprawy. Dzięki nim wielu urzędników i adwokatów może spodziewać się nowych zarzutów.

 

Nieoficjalnie mówi się, że zeznania Roberta N. mogą dodatkowo obciążyć prezydent Warszawy, Hannę Gronkiewicz-Waltz. Czy dzięki temu możemy liczyć na zwrot w całej sprawie?

Dziś w stolicy rozegrały się tragiczne zdarzenia. Policja jak na razie zatrzymała jednego mężczyznę w związku z tą sprawą. Na miejscu pracują funkcjonariusze policji oraz prokuratorzy.

 

Wszystko rozegrało się w jednej z warszawskich kamienic przy ulicy Płockiej. Dziś rano stołeczni policjanci mieli zostać zaalarmowani, iż w jednym z mieszkań doszło do awantury i słychać wołanie o pomoc.

 

Ok. godz. 10 policjanci przybyli na miejsce i zastali makabryczny widok. Przed kamienicą znajdowały się zwłoki kobiety, a wewnątrz mieszkania ciało 72-letniego mężczyzny. Przybyli na miejsce tragedii prokuratorzy i policjanci zbierają dowody oraz zabezpieczają ślady mające pomóc wyjaśnić co właściwie się stało.

 

Zatrzymany w sprawie mężczyzna ma zostać przesłuchany.