Brazylijski piłkarz, który niegdyś zadziwiał cały świat swoją grą i efektownymi trickami na boisku, dziś zadziwia wielu ludzi tym jak układa sobie swoje życie osobiste. O sprawie poinformowały brazylijskie media.

 

Popularny dawny reprezentant Brazylii Ronaldinho Gaúcho, występował w czasach swojej piłkarskiej świetności w takich znanych europejskich klubach jak FC Barcelona czy AC Milan. Dziś ma obecnie 38-lat, a niedawno sformalizował związek z dwiema kobietami… jednocześnie.

 

Piłkarz żyje ze swoimi partnerkami od grudnia. Cała trójka żyje wspólnie w willi wartej 5 000 000 funtów w Rio de Janeiro. Kobiety, które od niedawna są formalnie żonami legendarnego zawodnika to Priscilla Coelho i Beatriz Souza.

 

Gaúcho zaczął spotykać się z Beatriz Souza ok. dwa lata temu. Z czasem jednak powróciła do niego dawna miłość, którą jest Priscilla Coelho. Sportowiec zdecydował się na życie z dwiema kobietami naraz, a one co może być zaskakujące zaakceptowały takie rozwiązanie i przyjęły oświadczyny. Miejscowe media przekazują, że „miłosny trójkąt” został formalnie zatwierdzony.

 

Odbył się nawet ślub w bogatej dzielnicy Rio de Janeiro- Barra da Tijuca. Uroczystość miała mieć jednak kameralny charakter. Obydwie małżonki, miały otrzymać oprócz perfumy o tym samym zapachu, po 1500 funtów z możliwością wydania ich na taki cel jaki zechcą. Wszystko to w prezencie od piłkarza.

 

Temu jakie „życie rodzinne” wybrał sobie Ronaldinho przeciwna jest jego siostra- Deisi. Nie była ona nawet obecna na zaślubinach.

 

Do zdarzenia doszło w małopolskiej miejscowości Rzezawa, położonej nieopodal Bochni. Kierowca samochodu marki Fiat Panda wjechał w ludzi pod kościołem, w którym właśnie zakończyła się uroczystość zaślubin, a młoda para opuszczała świątynię. Pojazd był na włoskich numerach rejestracyjnych.

 

Mężczyzna w niedzielne popoludnie potrącić miał w sumie 5 osób (3 rowerzystów oraz 2 pieszych). Niestety jedna z osób zmarła w wyniku odniesionych obrażeń. Dwójka z czterech pozostałych poszkodowanych w zdarzeniu ludzi jest w stanie ciężkim.

 

Kierowcą samochody okazał się być 52-letni mieszkaniec Śląska, którego ludzie zatrzymali kiedy po wjechaniu w ludzi próbował uciekać. To podczas ucieczki potrącił ostatniego z pieszych po ok. 150/200 metrach od wjechania w ludzi pod kościołem i wtedy wówczas został powstrzymany. Zdaniem świadków, sprawca miał wówczas wyznać, iż chciał „posprzątać chodnik z ludzi wychodzących z kościoła”. Mężczyzna miał być trzeźwy. Tragedia rozegrała się na oczach ludzi obecnych na ślubie.

 

Na miejsce wezwano karetki oraz policję. W ręce funkcjonariuszy przekazano 52-latka, który został zatrzymany. Zgodnie z opinią lekarza, mężczyzna został przeniesiony do szpitala psychiatrycznego. Wynika to z faktu, że po aresztowaniu jego zachowanie miało odbiegać od normy oraz sugerować, że sprawca tragedii ma problemy psychiczne.

 

– Z ustaleń prokuratury wynika, że sprawca zjechał na przeciwległy pas ruchu i wjechał na chodnik, gdzie potracił pięć osób: troje rowerzystów i dwie osoby piesze, a następnie kolejnego pieszego. W wyniku doznanych obrażeń jedna osoba zmarła, jedna jest w stanie ciężkim, a trzy mają inne obrażenia, których skala będzie ustalana – przekazał prokurator Mieczysław Sienicki z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.

 

 

 

 

Choć Dorota Rabczewska należy do najbardziej rozpoznawalnych gwiazd polskiej estrady, to tę informację udało się jej utrzymać w tajemnicy. Dziś popularna piosenkarka poinformowała: „wyszłam za mąż”. Młodej parze życzymy wytrwałości na nowej drodze życia.

 

„Kochani, z radosnym sercem informuję Was jako pierwsza: wyszłam za mąż. Pierwszy raz w życiu mogę powiedzieć, że osoba, której oddałam serce i zaufałam w tej życiowej decyzji, to jednocześnie moj ukochany i przyjaciel. Ta mieszanka stała się możliwa dzięki temu, że rosła w sile z dala od mediów… Ale teraz już mogę wykrzyczeć to całą piersią!!!! KOCHAM GO!” – napisała „Doda” na swoim profilu społecznościowym.

 

 

To był burzliwy czas w życiu piosenkarki. 22 listopada 2017 Dorota Rabczewska została zatrzymana przez prokuraturę okręgową w Warszawie celem złożenia wyjaśnień w sprawie dotyczącej stosowania gróźb w stosunku do jej byłego partnera, Emila Haidara. Mężczyzna miał być zmuszany do: cofnięcia wniosków o ściganie Rabczewskiej w postępowaniach karnych i wszczęcie postępowania egzekucyjnego, cofnięcia prywatnego aktu oskarżenia, zaniechania kontynuowania wszelkich innych postępowań, w których stroną jest piosenkarka, a także zaniechanie publicznych i prywatnych negatywnych wypowiedzi na ten temat.

 

Artystce przedstawiono zarzuty „nakłaniania, wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, bezpośrednich wykonawców, również objętych zarzutami, do zmuszania Emila H. do określonego zachowania, poprzez kierowanie wobec niego gróźb bezprawnych oraz wywierania przy użyciu groźby bezprawnej wpływu na Emila H. jako świadka i oskarżyciela w postępowaniach, w których stroną jest Dorota R.”. Wokalistka nie przyznała się do zarzucanych jej czynów i po złożeniu wyjaśnień została wypuszczona na wolność. Prokuratura zastosowała wobec niej środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji połączonego z zakazem kontaktowania się z osobami, które w tej sprawie posiadają status podejrzanych oraz z pokrzywdzonym, zakaz opuszczenia kraju i poręczenie majątkowe w wysokości 100 tysięcy złotych.

Małżeństwo uchodźców z Syrii mieszkające w Szwecji zostało skazane na 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu za próbę zmuszenia swojej 13-letniej córki do wzięcia ślubu z 24-letnim mężczyzną – informuje portal ndie.pl.

 

Jak donosi serwis, rodzice dziewczynki po przyjeździe do Szwecji w 2015 roku wraz z falą innych uchodźców mieli w jej imieniu podpisać „kontrakt małżeński w świetle prawa islamu”. Na jego mocy 13-latka miała poślubić 24-letniego mężczyznę.

 

Dziewczynka jednak w porę zareagowała i poszła na policję, która ochroniła ją przed jej rodzicami – podaje thelocal.se.

 

Zarówno rodzice, jak i niedoszły mąż 13-latki twierdzili, że nie złamali prawa, a pismo było jedynie formą zaręczyn i nie zobowiązywał dziewczynki do zawarcia małżeństwa. Według prokuratury, popełnione zostało przestępstwo polegające na zmuszeniu osoby niepełnoletniej do wzięcia ślubu.

 

Jak podaje ndie.pl, sąd w Värmland skazał rodziców dziecka za próbę zmuszenia go do małżeństwa na 10 miesięcy w zawieszeniu. 24-letni niedoszły mąż dziewczynki nie został ukarany, gdyż nie było żadnych dowodów, że wiedział, że kontrakt małżeński podpisano z nim wbrew jej woli.

 

Kilka dni temu Szwedzka Krajowa Rada Zdrowia i Opieki Społecznej udostępniła broszurę o nazwie: „Informacja dla osoby, która poślubiła dziecko”. Szwecja akceptuje śluby z nieletnimi pod warunkiem, że związek małżeński został zawarty poza jej granicami. Mimo to publikacja wywołała tak duże kontrowersje, że została wycofana – informuje ndie.pl.

 

Do niecodziennego zdarzenia doszło w Oklahomie (Stany Zjednoczone). 45-letnia kobieta została skazana na dwa lata pozbawienia wolności za kazirodztwo. Okazało się później, że wzięła ślub ze swoją o 19 lat młodszą córką – informuje „The Oklahoman”.

 

Patricia Ann Spann usłyszała wyrok 2 lat więzienia, a także ma przed sobą 8 lat okresu próbnego za zawarcie związku małżeńskiego z jej 26-letnią córką Misty Velvet Dawn Spann. Ponadto, kobieta trafi do rejestru przestępców seksualnych oraz uiści grzywnę wynoszącą 1500$.

 

Jak informuje wprost.pl, kobiety wzięły ślub dwa lata temu w miejscowości Lawton, po czym zamieszkały w Duncan. O tym, że kobieta poślubiła biologiczną córkę dowiedzieli się lokalni funkcjonariusze po kilku miesiącach, kiedy odbywało się śledztwo dotyczące spraw socjalnych. W październiku 2017 roku ich związek unieważniono. daniem sędziego, córka została „nakłoniona do ślubu”. W czwartek miała miejsce rozprawa sądowa, na której zapadł wyrok w tej sprawie.

 

45-latka wyjaśniła, że w kwestii zawarcia związku małżeńskiego konsultowała się z trzema prawnikami. Mieli oni nie widzieć przeszkód w legalizacji związku. Jak twierdziła aresztowana, w przeszłości została pozbawiona praw do opieki nad córką. Z tego powodu jej nazwiska nie ma na certyfikacie urodzenia. W toku śledztwa okazało się ponadto, że nie był to jedyny związek kazirodczy kobiety. W 2008 roku wyszła za swojego syna, który w tamtym okresie miał 18 lat. Ich związek unieważniono w 2010 roku. Ann Spann nie przedstawione zostały jeszcze żadne zarzuty dotyczące jej pierwszego kazirodczego związku – donosi serwis wprost.pl.

 

To wyjątkowo kuriozalna sytuacja przypominająca bardziej scenariusz filmu, niż rzeczywistość na drodze. Panna młoda została zatrzymana przez policję, zakuta w kajdankach i w sukni ślubnej przewieziona na posterunek policyjnym radiowozem. Pan młody zmuszony był wpłacić kaucję.

 

Sytuacja miała miejsce w USA, na południu stanu Arizona. 32-letnia Amber Young jechała w sukni ślubnej do kościoła na swoją własną ceremonię zaślubin. Po drodze jednak spowodowała serię kolizji niszcząc przy tym trzy samochody. Dodatkowo jedna osoba po całym zajściu trafiłą z lekkimi obrażeniami do szpitala.

 

Kobietę skuto w kajdanki i zatrzymano. Jak się okazało, pechowa panna młoda prowadziła samochód będąc po spożyciu alkoholu. Z komendy swoją przyszłą żonę odebrał pan młody.

 

 

– Badanie krwi potwierdziło, że była pijana. Nie prowadźcie samochodu pod wpływem. Zobowiązaniu „aż śmierć nas rozłączy” nie trzeba pomagać – powiedział sierżant Chriswell Scott odnosząc się do tej sytuacji.

 

Kobieta otrzymała mandat, jednakże grozi jej nawet pół roku pozbawienia wolności. Nie są znane dokładne informacje na temat tego ile alkoholu przed tym jak usiadła za kierownicą spożyła, jednakże władze w Arizonie stosują zasadę „zero tolerancji” wobec tego typu przypadków. Nie jest wiadome też, czy ślub odbył się zgodnie z planem.

 

 

Napad miał miejsce w trakcie ślubu w Centrum Chrześcijańskim Winnica w Rybniku. Jak ustalono, sprawcą był 23-latek. Wiadomo także, że powodem ataku mogła być zazdrość o pannę młodą – donosi serwis wp.pl.

 

Atak miał miejsce podczas składania przysięgi.

 

– Wyskoczył na scenę i zadał cios. Syn miał na 10 centymetrów wbity nóż

– mówił ojciec pana młodego w rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim”.

 

Jak informuje wiadomosci.wp.pl, po zadanych obrażeniach, nożownik próbował uciec, jednak goście weselni zaczęli go ścigać. sprawca został zatrzymany jeszcze przed przyjazdem policji. Para młoda została przewieziona do szpitala. Według informacji RMF FM, to tam zawarto małżeństwo. Kobietę przesłuchano, natomiast mężczyzna w dalszym ciągu jest w szpitalu.

 

Ojciec pana młodego mówi, że sprawca już wcześniej zapowiadał, ze nie dopuści do ślubu.

– Znamy tego mężczyznę. Napastnik groził pannie młodej. Była z tym na policji dwa razy, ale nie przyjęli zgłoszenia

– powiedział.

 

– Ten mężczyzna pisał do niej zarówno na portalu społecznościowym, jak i na telefonie, ale te sms-y nie miały charakteru gróźb karalnych ani stalkingu, tylko po uzyskaniu porady poszła do domu i powiedziała, że jeżeli się to powtórzy, to się zgłosi

– powiedziała RMF FM rzeczniczka policji śląskiej.

 

W trakcie ceremonii ślubnej w Centrum Chrześcijańskim Winnica w Rybniku doszło do tragedii. Nożownik zaatakował parę młodą – dowiedziała się reporterka RMF FM.

 

Jak informuje rmf24.pl, w budynku odbywały się uroczystości ślubne. W pewnej chwili jeden z uczestniczących w ślubie zaatakował nożem parę młodą. Oboje trafili do szpitala. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

 

Nożownik został aresztowany. Na miejscu trwają prace policjantów, którzy starają się wyjaśnić okoliczności zdarzenia.