Od kilku dni poszukiwano 19-letnią Paulinę M., której wizerunek można było napotkać w internecie. Wiele osób włączyło się w poszukiwania nastolatki i niepokoiło się o jej los. Niestety poszukiwania zakończyły się tragicznie. Sprawę opisał portal o2.pl

 

Cały dramat rozegrał się w województwie łódzkim. Paulina M. miała być widziana żywa ostatni raz w Pabianicach 25 marca. Dziewczyna wyszła tamtego dnia z domu około godz. 7 rano. Później najbliżsi nie mogli się z nią skontaktować.

 

Dziś odbyła się akcja poszukiwawcza, podczas której dokonano makabrycznego odkrycia. W akcji uczestniczyli bliscy Pauliny, dziewięć zastępów straży pożarnej, policji oraz psy ratownicze. Niestety 19-latka została odnaleziona martwa w lesie znajdującym się niedaleko miejscowości Dobroń.

Pojawiają się znaki zapytania dotyczące przyczyn śmierci młodej kobiety. W miejscowych mediach i wśród komentarzy pojawiły się sugestie, że dziewczyna popełniła samobójstwo. Policja nie potwierdziła jednak tych doniesień. Poinformowano natomiast, że okoliczności tragedii będą ustalane przez śledczych. Pomóc w tym ma przeprowadzenie sekcji zwłok.

 

Bez względu na to co doprowadziło do tragicznej śmierci 19-latki, warto przypomnieć o istnieniu numeru 800 70 2222, dzięki któremu można skontaktować się z Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie, które czynne jest przez całą dobę. W razie potrzeby, przy okazji znalezienia się w trudnej sytuacji, można porozmawiać z psychologiem dzwoniąc pod wymieniony wyżej numer. Można skorzystać też z możliwości kontaktu mailowego, a także czatu.

 

 

Źródło: o2.pl ; Facebook/@ospjustynow

Fot.: Facebook

 

 

MB

 

 

Wczoraj ok. godziny 18.00 na ul. Dubois w Opolu dokonano makabrycznego odkrycia. W jednym z radiowozów znaleziono młodego policjanta z raną postrzałową głowy. Jak ustalił Fakt, do tragedii doszło w czasie interwencji w jednym ze znajdujących się nieopodal mieszkań. Dwóch funkcjonariuszy weszło do lokalu. Chwilę później okazało się, że jeden z nich musi udać się na chwilę do radiowozu. Już nie wrócił…

 

– To była standardowa interwencja tzw. „domówka” – mówi informator Faktu. Krążą nieoficjalne informacje, że policjant zszedł do samochodu w celu wezwania pogotowia. Lokalne media informują o pójściu po alkomat. Funkcjonariusz siedząc w radiowozie, strzelił sobie w głowę ze służbowej broni. Sprawę bada już opolska prokuratura.

 

Mężczyzna miał 27 lat. Był dzielnicowym.

 

Źródło: fakt.pl
Fot.: Wikimedia Commons
EM

O sprawie odwołania przez polskie władze wcześniejszych konsuli oraz wydalenia ostatniego – Sławomira Kowalskiego rozmawiał z Michałem Murgrabią Artur Kubik, przewodniczący związku zawodowego Solidaritet Norge.

„Strona norweska utrzymuje, że konsul Kowalski został wydalony ze względu na agresywne zachowanie, ale nie przedstawiła na to żadnych dowodów. Tak naprawdę konsulów uznaje się za persona non grata w przypadku, gdy popełnią oni poważne przestępstwo albo prowadzą działalność szpiegowską. Żadna z tych możliwości nie miała miejsca w tym przypadku” – zauważył związkowiec. I dodał, że ” Za tą decyzją stała walka konsula o polskie dzieci”.

Artur Kubik opowiedział o przypadku Polki, której Barnevernet usiłował odebrać dzieci. Kiedy urząd ten występuje przeciw rodzicom, uaktywniają się również inne urzędy. Osaczona kobieta przeszła załamanie nerwowe i popełniła samobójstwo.

Źródło: dzienniknarodowy.pl
fot. youtube.com
LS

Niestety w świecie sportu pojawia się ostatnio kilka smutnych wieści. W tym za taką zdecydowanie uznać można też informacje o tragicznie zakończeniu żywota przez znanego serbskiego szczypiornistę i uczestnikaa mistrzostw Europy w Polsce, które odbył się w 2016 roku.

 

Novak Boskovic miał 29 lat. W reprezentacji Serbii zadebiutował w 2014 roku. Będąc dwa lata później na Mistrzostwach Europy w Polsce, wystąpił m.in. w rozegranym w Krakowie meczu Serbia-Francja.

 

Na co dzień zawodnik występował w lidze izraelskiej, a dokładniej w drużynie Maccabi Tel Awiw. W swojej karierze grał też wcześniej dla słoweńskiego Cimos Koper, w którego barwach zmagał się o „dziką kartę” do Ligi Mistrzów, rywalizując z piłkarzami ręcznymi Orlenu Wisła Płock. Grał też w lidze węgierskiej oraz rumuńskiej.

 

Ciało 29-letniego sportowca zostało znalezione w jego domu w Crvence. Jak przekazały lokalne media, najprawdopodobniej Novak Bosković popełnił samobójstwo. W czasie tej tragedii, w domu przebywać mieli również członkowie jego rodziny: żona, mała córka, a także jego matka.

 

Gazeta „Kurir” poinformowała, że Bosković był też zapalonym myśliwym, a na polowania udawał się m.in. na tereny Afryki. Dzięki temu miał on pozwolenie na broń. To z niej właśnie miał oddać strzał, którym odebrał sobie życie.

 

Niestety nie jest to jedyna tragedia jaka miała miejsce w sporcie w ostatnich dniach. Niedawno informowaliśmy również o tragicznej śmierci znanego w Ligue 1 piłkarza:

Znany piłkarz nie żyje! Wysłał mrożącą krew w żyłach wiadomość przed tragedią [FOTO]

 

 

Źródło: Onet.pl ; Kurir

Fot.: Max Pixel

 

 

MB

 

Ta wstrząsająca sytuacja miała miejsce w jednym z centrów handlowych znajdującym się w południowej części Chin. To tam mężczyzna zrzucił dziewczynkę z wysokości około trzeciego piętra. Chwilę po tym okrutnym czynie, on sam również zeskoczył w dół.

 

Szokujące nagranie zostało zarejestrowane przez kamerę monitoringu w centrum handlowym. 36-latek nie znał wcześniej dziewczynki. Porwał ją nagle i zrzucił z wysokości około kilkunastu metrów. Wcześniej według relacji świadków, sprawca miał przez kilka minut chodzić poddenerwowany po trzecim piętrze galerii. Sprawiał on wrażenie wyjątkowo niespokojnego, jednak raczej nikt nie spodziewał się aż tak strasznego ataku na przypadkowe dziecko z jego strony.

 

Niestety upadek dziewczynki, spowodował u niej poważne obrażenia. Udało jej się jednak przeżyć. Dochodzi ona do zdrowia w jednym ze szpitali, z obrażeniami głowy i pośladków.

 

Mężczyzna, który po zrzuceniu dziecka, sam przeskoczył przez barierki i rzucił się w dół również przeżył. Doznał jedynie kilku złamań kości. Został po wszystkim zatrzymany przez funkcjonariuszy.

 

36-latek zeznał, że jego celem było popełnienie samobójstwa z powodu ciężkiej sytuacji ekonomicznej. Miał nie planować ataku na dziecko. Jednak jak uważa, coś w nim pękło, kiedy jak zeznał zauważył dziecko wychodzące z łazienki.

 

W specjalnym komunikacie, przedstawiciele policji stwierdzili, że dziewczynka znalazła się „w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze”.

 

 

 

Źródło: fakt.pl ; YouTube/Viral Videos

 

MB

 

 

Jak opowiadają świadkowie, fascynowała go śmierć. Pisał, że jest [śmierć] najlepszym przyjacielem człowieka, bo nigdy o nim nie zapomni i zawsze na niego czeka. Tak go tak fascynacja pochłonęła, że w końcu postanowił śmierci dopomóc. W minioną środę 22-letni Maciej B. z Lutomii Górnej (woj. dolnośląskie) w bestialski sposób zamordował matkę oraz drugą kobietę, prawdopodobnie swoją partnerkę, a następnie sam się powiesił.

 

Jak opowiadają o ofiarach tragedii sąsiedzi: „To byli porządni ludzie. Ubodzy, ale stroniący od alkoholu”. Maćka określają mianem „spokojnego chłopaka”. Jednak zupełnie inny obraz chłopaka wyłania się, gdy mówią o nim jego szkolni znajomi.

 

 

„Był satanistą, fascynował się tym. Nerwowo reagował, gdy mówiło się o Bogu” – tak mówi o nim jedna z koleżanek. „Słuchał metalu, miał długie włosy. Specyficzny człowiek” – dodaje kolega z czasów liceum. Te opinie potwierdza profil Macieja B. w mediach społecznościowych. Widać, że interesował się tematyką wampirów, wrzucił też zdjęcie przedstawiające kostuchę z podpisem, że śmierć jest najlepszym przyjacielem człowieka, bo nigdy o nim nie zapomni i zawsze na niego czeka.

 

Zdaniem świadków, uczył się dobrze, był bardzo inteligentny. Pewnego dnia jednak postanowił zrezygnować z nauki. Przyszedł do szkoły i zabrał papiery. Wtedy kontakt z nim się urwał. Trochę pomieszkiwał w Legnicy i w innych miejscowościach, a ostatnio wrócił do Lutomii, do matki. Rzadko wychodził na dwór. „Ciągle grał na komputerze. Wiele razy słyszałam, jak się wydzierał, kiedy mu coś nie wyszło” mówi jedna z sąsiadek. I dodaje: W środę też słyszałam krzyki, tym razem Teresy. Ale myślałam, że na psa krzyczy. Gdybym tylko wiedziała, co tam się dzieje”.

 

 

Śledczy podkreślają, że doszło do mordu ze szczególnym okrucieństwem. Pewne jest, że Maciej B. zadał każdej z kobiet wiele ciosów nożem. Teraz nie da się ich policzyć, ale możliwe, że było ich kilkadziesiąt. Niewykluczone, że oszalały mężczyzna uderzał też swoje ofiary siekierą. – Wszystko wyjaśnią sekcje zwłok. Zaplanowano je na za dwa dni.

 

Źródło: se.pl
fot. pixabay
LS

Strzelanina miała swój początek na terenie siedziby firmy transportowej. Napastnik dokonał strzelaniny w miejscowości Bakersfield, położonej na południu stanu Kalifornia. 

 

Jak podała miejscowa policja, sprawca ataku zabił pięć osób. Pierwszą ofiarą była sama żona napastnika. Następnie, również w siedzibie firmy transportowej, napastnik zastrzelił jeszcze znajdującego się tam mężczyznę. Sprawca zaczął później gonić innego człowieka z tego przedsiębiorstwa i oddał w jego stronę śmiertelny strzał przy jednym z okolicznych sklepów.

 

Kolejne ofiary sprawcy strzelaniny zginęły od ran postrzałowych znajdowały się w jednym z budynków mieszkalnych. Po dokonaniu tych kilku zabójstw, napastnik zabrał samochód kobiecie z dzieckiem. Kiedy jednak pojawili się blisko niego funkcjonariusze policji, mężczyzna odebrał sobie życie.

 

Nie są na razie znane oficjalnie motywy działania sprawcy. Jak przekazał Donny Youngblood, szeryf hrabstwa Kern, władze próbują ustalić okoliczności zdarzenia oraz to czym kierował się mężczyzna, który otworzył ogień, a później sam popełnił samobójstwo.

 

Poinformowano również, że kobieta której agresor zabrał pojazd nie ucierpiała przy okazji całego zdarzenia. Obrażeń nie odniosło na szczęście, również jej dziecko.

 

 

Źródło: rmf24.pl

Fot.: Flickr

 

Nie żyje syn dawnego polskiego premiera Leszka Millera. Został on znaleziony martwy wewnątrz zajmowanego przez siebie domu w niedzielę.  Leszek Miller Junior miał 48 lat.

 

Młody Miller nigdy nie należał do partii Sojusz Lewicy Demokratycznej, ale od lat związany był ze środowiskiem lewicy w Polsce. Głównie jednak skupiał się on na działaniach biznesowych. Angażował się i prowadził różnorakie interesy. Ta przygoda z biznesem, rozpoczęła się u niego w drugiej połowie lat 90-tych.

 

Wśród interesów oraz inwestycji, z którymi związany był Leszek Millerem Junior były też te związane ze spółkami skarbu państwa, w których też pracował (m.in. w KGHM). Jego córka w ostatnim czasie stała się bardziej rozpoznawalną internautką na Instagramie. Na swoim profilu przekazała ona informację o śmierci swojego ojca.

 

– Przepraszam was wszystkich… Nie jestem wstanie teraz prowadzić swojego instagrama. Obiecuję że wrócę kiedy sobie z tym wszystkim poradzę… You can finally rest in peace now Dad… – czytamy we wpisie Moniki Miller.

 

W poniedziałek stołeczna prokuratura wydała oświadczenie w tej sprawie. Wstępne ustalenia na temat śmierci 48-latka mówią o tym, że syn byłego premiera najprawdopodobniej samobójstwie. Wszystkie szczegóły mają być jednak jeszcze wyjaśniane.

 

– Ciało zostało znalezione w niedzielę w godzinach przedpołudniowych w jednym z pomieszczeń domu, który zajmował. Na miejscu wykonano oględziny z udziałem techników policyjnych oraz prokuratora. Wstępne ustalenia poczynione w toku czynności oględzin wskazują na śmierć samobójczą – przekazał dla PAP-u Łukasz Łapczyński z prokuratury okręgowej w Warszawie.

 

Sekcja zwłok zostanie przeprowadzona w Zakładzie Medycyny Sądowej, do której przetransportowano ciało Millera. Pobrany ma zostać także materiał do badań toksykologicznych.

 

Źródło: fakt.pl

Fot.: Wikimedia Commons

Do zdarzenia doszło w gminie Verviers, na terytorium miasteczka Stembert. Mężczyzna doprowadził do eksplozji najprawdopodobniej przy użyciu granatu, choć pojawiają się też wersje iż był odziany w charakterystyczny dla dżihadystów pas szahida.. 

 

Wszystko rozegrało się rano, przed godziną 9. Sprawa jak informują media jest dosyć dziwna i tajemnicza. Mężczyzna wszedł na środek boiska i tam doprowadził do wybuchu. Co ważne podkreślenia, w całym zdarzeniu nie ucierpiał nikt, poza samym sprawcą eksplozji. Dlatego też najbardziej możliwa wydaje się być teoria o samobójstwie.

 

Człowiek, który dokonał eksplozji miał 50 lat. Media donoszą, że to były żołnierz.

 

– Gdyby chciał spowodować więcej ofiar, to z pewnością wybrałby inne miejsce w mieście. Tam gdzie było więcej ludzi – stwierdził Hasan Aydin, burmistrz miasteczka, w którym doszło do tragicznego zdarzenia.

 

Śledczy oraz służby nie podają póki co oficjalnych ustaleń na temat wyjaśnienia całej sprawy. Wszystko jednak wskazuje na to, że mieliśmy do czynienia z szaleńczym aktem samobójcy. Na dokładniejsze informacje należy jednak poczekać.