W ostatnich dniach odbył się w Warszawie szczyt bliskowschodni. Niestety przy jego okazji, padło kilka wypowiedzi, które dla Polaków świadomych swojej historii i godności mogą być śmiało uznane za zwyczajnie skandaliczne. Do tej sprawy postanowił odnieść się poseł Sylwester Chruszcz odpowiadając wysokim urzędnikom Izraela oraz Stanów Zjednoczonych, którzy również dopuścili się niefortunnych sformułowań zabierając publicznie głos.

 

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo stwierdził, że Polska nie robi postępów w sprawie restytucji mienia ofiar Holokaustu. Premier Izraela Benjamin Netanjahu wywołał natomiast duże kontrowersje przez wypowiedź o rzekomej kolaboracji Polaków z niemieckimi nazistami. Obydwaj ci politycy po raz kolejny postawili Polaków w negatywnym świetle, choć w dziejach byliśmy jednymi z największych ofiar podczas II wojny światowej.

 

Mikeowi Pompeo oraz Benjaminowi Netanjahu odpowiedział poseł Sylwester Chruszcz będący prezesem stowarzyszenia Endecja. Lider Narodowej Demokracji odniósł się do tych skandalicznych wypowiedzi przypominając sekretarzowi stanu USA o tym, że kwestie o które on się upomina są już rozwiązane, a premierowi Izraela zwrócił uwagę o co ten rzeczywiście powinien się martwić.

 

Zobaczcie sami!

 

 

 

Źródło: Facebook/Sylwester Chruszcz

Fot.: Wikimedia Commons

 

MB

 

Nie milkną echa szczytu bliskowschodniego, który w ostatnich dniach odbywał się w Warszawie. Spore zamieszanie wywołała relacja izraelskich mediów ze spotkania Benjamina Netanjahu z dziennikarzami.

 

Jak podały media, premier Izraela miał stwierdzić w czwartek, że Polacy kolaborowali z nazistami. Takie słowa paść miały podczas odpowiedzi na pytanie dotyczące ustawy o IPN, które padło podczas spotkania z dziennikarzami w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.

 

Zdaniem dziennikarzy z Izraela, Netanjahu powiedzieć miał: Polacy kolaborowali z nazistami i nie znam nikogo, kto kiedykolwiek był sądzony za powiedzenie tego.

 

W tej sytuacji zareagować postanowił prezydent Andrzej Duda.

 

– Jeśli wypowiedź premiera Netanjahu brzmiała tak, jak podają media, gotów jestem udostępnić Rezydencję Prezydenta RP „Zameczek” w Wiśle na spotkanie premierów Grupy Wyszehradzkiej. Izrael nie jest w tej sytuacji dobrym miejscem by się spotykać, mimo wcześniejszych ustaleń – odniósł się do zaistniałej sytuacji prezydent Duda w jednym ze swoich wpisów na Twitterze.

 

18 i 19 lutego w Jerozolimie zaplanowany jest Szczyt Grupy Wyszechradzkiej. Premierzy Polski, Węgier, Czech oraz Słowacji poza uczestnictwem w obradach, mieli odwiedzić też takie miejsca jak Muzeum Historii Holokaustu Yad Vashem oraz Ścianę Płaczu.

 

 

Teraz pojawiły się natomiast informacje, że wypowiedź Benjamina Netanjahu została zmanipulowana przez „Jerusalem Post”, które podało iż izraelski premier mówił o „narodzie polskim”.

 

– Otrzymaliśmy oficjalne wyjaśnienia strony izraelskiej dotyczące rzekomego cytatu słów premiera Izraela. Wygląda na to, że artykuł w „Jerusalem Post” to przykład szkodliwej manipulacji dziennikarskiej. Dobrze, że zostało to wyjaśnione po naszych interwencjach – poinformował Krzysztof Szczerski.

 

 

Do wpisu szefa gabinetu prezydenta odniosła się na Twitterze m.in. posłanka Anna Maria Siarkowska, zwracając uwagę na fakt, że w takiej sytuacji tego typu niuanse nie mają większego znaczenia.

 

 

Wcześniej informacje podane przez „Jerusalem Post” zdementowała Anna Azari, ambasador Izraela w Polsce, odnosząc się do tego w liście skierowanym do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

 

Informacje podane przez „Jerusalem Post” na temat wypowiedzi premiera Netanjahu są nieprawdziwe. Byłam obecna przy briefingu premiera i nie mówił on, że polski naród kolaborował z nazistami, a jedynie że żadna osoba nie została pozwana do sądu za wspominanie o tych Polakach, którzy z nimi współpracowali – napisała Anna Azari.

 

 

Źródło: Twitter ; rmf24.pl

Fot.: Wikimedia Commons

 

MB

 

Kilka dni temu, w jednym z warszawskich szpitali zmarł Jan Olszewski. Do jego ostatnich chwil życia nad byłym premierem czuwał Antoni Macierewicz.

 

Marta Olszewska, wdowa po polityku mówiła w rozmowie z „Super Expressem” o niezwykłej postawie Antoniego Macierewicza – wieloletniego współpracownik oraz przyjaciel zmarłego polityka.

 

– Zapewnił mnie [Macierewicz – red.], że mój mąż się nie męczył, nagle zasnął i nastąpił koniec…” – wspomina kobieta w rozmowie z gazetą.

 

Jan Olszewskiego zabrano do szpitala kilka dni temu. Tego dnia jego żona widziała go po raz ostatni przytomnego. Jak podkreśla, miała nadzieję, że stan jej męża wkrótce ulegnie poprawie.

 

– Janek był wspaniałym człowiekiem. Bardzo go kochałam i będzie mi go brakować. Wierzyłam, że lekarze go może z tego wyciągną… – wyznaje „Super Expressowi”.

 

 

Źródło: dorzeczy.pl
Fot.: Wikimedia Commons
EM

  • Po śmierci Pawła Adamowicza, do czasu wyborów w Gdańsku zostanie powołany komisarz. Premier Mateusz Morawiecki widzi na tym stanowisku Aleksandrę Dulkiewicz.

 

Po otrzymaniu aktu zgonu, Komisarz Wyborczy w ciągu 14 dni wydaje postanowienie o wygaśnięciu mandatu prezydenta. Ze stanowiska ustępują też wszyscy jego współpracownicy, a w ciągu kolejnych trzech miesięcy muszą się odbyć przedterminowe wybory. Do tego czasu w mieście zostaje powołany komisarz, który będzie pełnił obowiązki prezydenta.

 

Premier Mateusz Morawiecki chce powołać na to stanowisko Aleksandrę Dulkiewicz. Do tej pory była ona wiceprezydentem Gdańska.

 

Źródło: Radio Gdańsk

AKTUALIZACJA: Aleksandra Dulkiewicz przyjęła nominację i została komisarzem Gdańska.

Jak podaje pap.pl, w czasie piątkowego wywiadu dla „Super Expressu” premier Mateusz Morawiecki powiedział, że „nie przymierzamy się do zmian w 500 plus. Program działa świetnie. Jeździmy po Polsce i widzimy, jak jest odbierany”.

„Nikt nie wierzył, że nie tylko zostanie wdrożony, ale że jego finansowanie będzie możliwe dzięki walce z mafiami VAT. A to się udało” – oświadczył premier podczas wywiadku.

Morawiecki był zapytany o patriotyzm gospodarczy, czy rozwinięcie mody na kupowanie polskich produktów „może się udać”. „Ja kocham to, co polskie. Serio. I bardzo się cieszę, że 2/3 produktów dostępnych na stacjach Orlen ma kod kreskowy zaczynający się od liczby 590, czyli +Made in Poland+”.

Według premiera „warto kupować polskie produkty nie tylko dlatego, że są wysokiej jakości, ale także dlatego, że w ten sposób wspieramy tworzenie miejsc pracy w Polsce”.

Premier był również pytany o tzw. piątkę Morawieckiego, czyli pięć projektów rządowych zapowiedzianych przez szefa rządu na konwencji PiS w kwietniu oraz o projekt ustawy o tzw. matczynych emeryturach – w odpowiedzi zapewnił o ich realizacji.

„Porównajmy to do tego, co nasi poprzednicy z Platformy i PSL robili dla tych ludzi. Oni te 5 mld na drogi wydali przez osiem lat! A my te środki chcemy wydatkować przez najbliższe 12-18 miesięcy” – mówił premier.

źrodło: pap.pl

Nie żyje syn dawnego polskiego premiera Leszka Millera. Został on znaleziony martwy wewnątrz zajmowanego przez siebie domu w niedzielę.  Leszek Miller Junior miał 48 lat.

 

Młody Miller nigdy nie należał do partii Sojusz Lewicy Demokratycznej, ale od lat związany był ze środowiskiem lewicy w Polsce. Głównie jednak skupiał się on na działaniach biznesowych. Angażował się i prowadził różnorakie interesy. Ta przygoda z biznesem, rozpoczęła się u niego w drugiej połowie lat 90-tych.

 

Wśród interesów oraz inwestycji, z którymi związany był Leszek Millerem Junior były też te związane ze spółkami skarbu państwa, w których też pracował (m.in. w KGHM). Jego córka w ostatnim czasie stała się bardziej rozpoznawalną internautką na Instagramie. Na swoim profilu przekazała ona informację o śmierci swojego ojca.

 

– Przepraszam was wszystkich… Nie jestem wstanie teraz prowadzić swojego instagrama. Obiecuję że wrócę kiedy sobie z tym wszystkim poradzę… You can finally rest in peace now Dad… – czytamy we wpisie Moniki Miller.

 

W poniedziałek stołeczna prokuratura wydała oświadczenie w tej sprawie. Wstępne ustalenia na temat śmierci 48-latka mówią o tym, że syn byłego premiera najprawdopodobniej samobójstwie. Wszystkie szczegóły mają być jednak jeszcze wyjaśniane.

 

– Ciało zostało znalezione w niedzielę w godzinach przedpołudniowych w jednym z pomieszczeń domu, który zajmował. Na miejscu wykonano oględziny z udziałem techników policyjnych oraz prokuratora. Wstępne ustalenia poczynione w toku czynności oględzin wskazują na śmierć samobójczą – przekazał dla PAP-u Łukasz Łapczyński z prokuratury okręgowej w Warszawie.

 

Sekcja zwłok zostanie przeprowadzona w Zakładzie Medycyny Sądowej, do której przetransportowano ciało Millera. Pobrany ma zostać także materiał do badań toksykologicznych.

 

Źródło: fakt.pl

Fot.: Wikimedia Commons

Premier Mateusz Morawiecki udał się do Strasburga, gdzie wygłosił swoje przemówienie w trakcie posiedzenia Parlamentu Europejskiego. Podjętym przez niego tematem było „nowe otwarcie” oraz polski punkt widzenia względem wyzwań jakie pojawiają się przed Unią Europejską. Szef polskiego rządu wprost mówił o tym, że reformy realizowane w Polsce to tak naprawdę wzmocnienie wspólnoty europejskiej. Sporo emocji rozbudziło na sali między innymi to, że premier w swoim wystąpieniu mówił o obecności sędziów z czasów stanu wojennego w Sądzie Najwyższym.

 

Premier Morawiecki stwierdził, że czuje się zaszczycony możliwością przemawiania w Parlamencie Europejskim oraz przedstawienia polskiego stanowiska w kwestiach, które bezpośrednio wiążą się z przyszłością Unii Europejskiej.

 

– Dyskusja o przyszłości Europy jest jedną z najważniejszych debat, które stoją przed nami – stwierdził w przemówieniu Mateusz Morawiecki.

 

Szef polskiego rządu zwrócił uwagę na fakt, że Parlament Europejski „jest ważnym miejscem dla funkcjonowania UE, nie tylko jako instytucja mająca ogromny wpływ na kształt unijnego prawa, ale również forum, gdzie prowadzona jest dyskusja o decyzjach, które wyznaczą kierunki integracji europejskiej w najbliższych latach”.

 

Premier Morawiecki ocenił, że idea rządów prawa, demokracji oraz parlamentaryzmu jest w naszej polskiej kulturze mocno zakorzeniona. Świadczą o tym jego zdaniem daty. Tego roku, nasza ojczyzna obchodzi bowiem nie tylko stulecie niepodległości, ale również 550. rocznicę zwołania pierwszego Sejmu. Mateusz Morawiecki stwierdził, że to parlamenty narodowe stanowią wyraz głosu suwerena, a także są żywym symbolem demokracji.

 

– Jako pełnoprawny członek UE chcemy jak najmocniej wpisać się w poszukiwanie konstruktywnego programu dla Europy, mamy wobec niej oczekiwania, ale też wiele do zaoferowania – mówił dziś szef rządu w pierwszej części swojego przemówienia.

 

Polski premier zwrócił uwagę również na to, że różnice między europejskimi państwami nie mogą przysłonić tak ważnego wspólnego celu jak bezpieczeństwo obywateli. Mateusz Morawiecki wyraził pogląd, że projekt europejski potrzebuje dzisiaj nowego otwarcia, w związku z tym jak wiele kryzysów jednocześnie go spotyka.

 

Jak mówił szef polskiego rządu, dewiza UE dostrzegająca jedność w różnorodności to nie są tylko puste słowa. Stwierdził też, że fundamentem zaufania w Unii Europejskiej powinno być uszanowanie narodowych tożsamości.

 

Premier zaznaczył, że gdyby nie żelazna kurtyna oraz tragiczny podział kontynentu po II wojnie światowej, wówczas nasz kraj również stał by się założycielem wspólnot europejskich, co było by zgodne z wizją polskiego rządu na uchodźstwie.

 

– Dziś, tym bardziej, jako pełnoprawny członek Unii chcemy jak najmocniej wpisać się w poszukiwanie konstruktywnego programu dla naszego kontynentu. Jak każdy naród Europy mamy wobec niej swoje oczekiwania, ale mamy też wiele do zaoferowania – powiedział Mateusz Morawiecki.

 

Premier mówił też m.in. o tym jak dużą rolę w Europie odegrało chrześcijaństwo.

 

– Nie sposób zrozumieć ciągłości i istoty Europy bez uznania jej greckich, rzymskich i w końcu judeochrześcijańskich korzeni. Bez chrześcijaństwa europejska różnorodność nigdy nie osiągnęłaby tak dziś cenionego, szczególnie w tej Izbie, poczucia uniwersalizmu, jedności w różnorodności – stwierdził.

 

W swoim przemówieniu, premier Mateusz Morawiecki objaśniał wizję wspólnoty europejskiej z polskiego punktu widzenia. Nawiązywał przy tym do dostosowanej jego zdaniem do współczesnych wyzwań wizji de Gaulle’a. Przemówienie polskiego szefa rządu było dość długie i wywołało niemałe emocje. W PE rozgorzała żywa dyskusja, w której udział wzięli również europarlamentarzyści z Polski, reprezentujący zarówno opozycję, jak i zdanie polskiego obozu rządzącego.

 

Jak podaje Polska Agencja Prasowa, prezydencka kancelaria poinformowała w poniedziałek, że  prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizacją ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, która obniża uposażenia parlamentarzystów o 20 procent.

Zgodnie z majową nowelizacją ustawy, uposażenie posła i senatora odpowiada 80 procentom wysokości wynagrodzenia podsekretarza stanu, ustalonego na podstawie przepisów o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, z wyłączeniem dodatku z tytułu wysługi lat.

Według pap.pl: „Na tym samym poziomie pozostaną środki finansowe na pokrycie kosztów związanych z wydatkami poniesionymi w związku z wykonywaniem mandatu na terenie kraju i będą one wynosić 25 procent wynagrodzenia podsekretarza stanu, ustalonego na podstawie przepisów o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, z wyłączeniem dodatku z tytułu wysługi lat (dieta parlamentarna)”.

Zapowiadana obniżka ma wejść w życie „pierwszego dnia drugiego miesiąca następującego po miesiącu ogłoszenia” nowelizacji.

Komitet Polityczny PiS podjął na początku kwietnia decyzję, że w Sejmie zostanie złożony projekt, którego celem będzie 20-procentowa obniżka uposażeń parlamentarzystów, zaś członkowie rządu, którzy otrzymywali nagrody, mają przekazać je na Caritas. Premier Mateusz Morawiecki zaznaczył, że w jego rządzie nagród nie będzie.

 

Przewodniczący ruchu Kukiz’15 zabrał głos w sprawie zapowiedzi szefa rządu Mateusza Morawieckiego o wprowadzeniu nowego podatku, tzw. daniny solidarnościowej. – Tu ma pan swoją daninę, panie Morawiecki”.

 

Przypomnijmy, premier Mateusz Morawiecki zaproponował protestującym w Sejmie rodzicom i opiekunom osób niepełnosprawnych przygotowanie projektu poprawiającego ich sytuację. Nowa rządowa propozycja zakłada wprowadzenie podatku – daniny solidarnościowej. Jak mówił Morawiecki, ma ona na celu to, żeby najbardziej majętni ludzie byli opodatkowani po to, aby złożyć się na tych najuboższych.

 

Posłowie Kukiz’15 mają do tej inicjatywy negatywne podejście. Paweł Kukiz nie kryje oburzenia próbą wprowadzenia nowego podatku.

 

– Danina??? A może rząd na siebie daninę nałoży postaci cięcia swoich wydatków? Może „daniną” niech będzie likwidacja gabinetów politycznych? Może likwidacja subwencji partyjnych? Itd., itd…. Tu ma Pan swoją „daninę”, Panie Morawiecki

– tak według portalu internetowego dorzeczy.pl wskazał lider ruchu Kukiz’15.

 

Podobnie zareagował w tej sprawie Stanisław Tyszka, również z ruchu Kukiz’15.

 

– Uwaga! Premier Morawiecki wykorzystuje protest opiekunów niepełnosprawnych, żeby… podwyższyć podatki! Przecież to komedia. Panie Premierze, czy słyszał Pan kiedyś o cięciu wydatkow?!

– pisał na Twitterze polityk.