Wczoraj miała miejsce uroczystość pogrzebowa śp. Jana Olszewskiego. Byłego premiera godnie pożegnali najbliżsi wraz z przedstawicielami najwyższych władz państwowych. Internauci zwrócili jednak uwagę na to, że w tłumie żegnających polityka ciężko było ujrzeć przedstawicieli opozycji.

 

Uroczystości żałobne miały początek o godzwracaj Bazylice Archikatedralnej św. Jana Chrzciciela w Warszawie. Wzięli w niej udział m.in. rodzina zmarłego b. premiera, prezydent Andrzej Duda oraz pierwsza dama Agata Kornhauser-Duda, marszałkowie Sejmu i Senatu: Marek Kuchciński i Stanisław Karczewski, wicemarszałkowie Sejmu i Senatu: Beata Mazurek, Ryszard Terlecki, Małgorzata Kidawa-Błońska, Bogdan Borusewicz, a także premier Mateusz Morawiecki z ministrami, prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz b. szef MON Antoni Macierewicz. W ostatnim pożegnaniu wzięły udział również Kluby „Gazety Polskiej”.

 

Internauci zwrócili również uwagę na tych, których na pogrzebie zabrakło. Przedstawicieli opozycji ciężko było odnaleźć w tłumie. Z całą pewnością z Platformy Obywatelskiej w uroczystościach uczestniczyła marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, a były prezydent Polski Lech Wałęsa oglądał uroczystość w telewizji. Przy okazji nie powstrzymał się od podzielenia się kontrowersyjnymi komentarzami w mediach społecznościowych.

 

Internauci przypominają, że na pogrzebie zamordowanego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza byli obecni między innymi premier Mateusz Morawiecki, oraz prezydent Andrzej Duda.

 

 

 

Źródło: niezalezna.pl
Fot.: Twitter – @PremierRP
EM

 

Kilka dni temu, w jednym z warszawskich szpitali zmarł Jan Olszewski. Do jego ostatnich chwil życia nad byłym premierem czuwał Antoni Macierewicz.

 

Marta Olszewska, wdowa po polityku mówiła w rozmowie z „Super Expressem” o niezwykłej postawie Antoniego Macierewicza – wieloletniego współpracownik oraz przyjaciel zmarłego polityka.

 

– Zapewnił mnie [Macierewicz – red.], że mój mąż się nie męczył, nagle zasnął i nastąpił koniec…” – wspomina kobieta w rozmowie z gazetą.

 

Jan Olszewskiego zabrano do szpitala kilka dni temu. Tego dnia jego żona widziała go po raz ostatni przytomnego. Jak podkreśla, miała nadzieję, że stan jej męża wkrótce ulegnie poprawie.

 

– Janek był wspaniałym człowiekiem. Bardzo go kochałam i będzie mi go brakować. Wierzyłam, że lekarze go może z tego wyciągną… – wyznaje „Super Expressowi”.

 

 

Źródło: dorzeczy.pl
Fot.: Wikimedia Commons
EM