Jak podaje rmf24.pl, niemiecka policja poinformowała o kilkunastu rannych osobach po ataku nożownika w autobusie na północy Niemiec, w Lubece. Dodano też, że sprawca zajścia został zatrzymany, jednak dalsze szczegóły są dopiero ustalane. Obrażeń odniosło około 14 osób. Jak przekazuje rzeczniczka Ulla Hingst narazie okoliczności zamachu bada prokuratura w Lubece, informując, że niczego nie wyklucza.

Lokalne media podają, że 14 osób zostało rannych, w tym dwie ciężko z powodu ataku nożownika w Lubece. Napastnik został zatrzymany.

Według niemieckiej gazety „Lubecker Nachrichten”, wypełniony pasażerami autobus miejski był w trasie, kiedy jeden z mężczyzn wyciągnął nóż i zaczął nim atakować ludzi. Kierowca szybko interweniował i otworzył drzwi autobusu, żeby umożliwić ucieczkę pasażerom. Kierowca także został zaatakowany.

Jeden ze świadków relacjonował – Pasażerowie krzycząc z przerażenia wyskakiwali z autobusu. Sprawca miał w ręku nóż kuchenny.

Jak podaje Polska Agencja Prasowa, Wyższy Sąd Krajowy w Monachium w Niemczech skazał w środę na dożywotnie pozbawienie wolności neonazistkę Beate Zschaepe za współudział w 10 zabójstwach, popełnionych w latach 2000-2007 na terenie Federalnej Republiki Niemiec przez Narodowosocjalistyczne Podziemie (NSU).

Beate Zschaepe, 43-letnia kobieta oskarżona była o współudział w zamordowaniu ośmiu tureckich drobnych przedsiębiorców i jednego greckiego restauratora oraz niemieckiej policjantki. Członkowie NSU dokonali ponadto 15 napadów na banki i dwóch zamachów bombowych.

Zschaepe była przez prawie 14 lat partnerką życiową członków NSU Uwe Mundlosa i Uwe Boehnharda w czasach, gdy popełniali zbrodnie – zdaniem prokuratury – z motywów rasistowskich. Twierdziła, że nic nie wiedziała o planach zamachów.

Jak podaje pap.pl: „Mundlos i Boehnhard popełnili w listopadzie 2011 roku samobójstwo, otoczeni przez policję w przyczepie kempingowej po nieudanym napadzie na bank w Eisenach. Po śmierci swoich kompanów Zschaepe podpaliła ich wspólne mieszkanie w Zwickau w Saksonii, ostatnim miejscu pobytu trojga terrorystów, i oddała się w ręce policji.Neonazistowskie NSU działało od końca lat 90. Parlamentarne komisje śledcze powołane przez Bundestag oraz przez parlamenty regionalne wykazały, że policja popełniła rażące błędy. Błędy aparatu ścigania oraz pomoc ze strony skrajnie prawicowych sympatyków w niemieckim społeczeństwie umożliwiły neonazistowskim terrorystom bezkarne działanie przez ponad 10 lat”.

Jak podaje tvp.info, niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało o malejącej liczbie wniosków o azyl polityczny, publikując dane za pierwsze półrocze 2018. W tym okresie z pierwszym wnioskiem o azyl wystąpiło 93 tysięcy osób.

Resort spraw wewnętrznych zauważył, że to o 16,4 procent mniej niż w pierwszych sześciu miesiącach ubiegłego roku.

Najwięcej wnioskodawców pochodziło z Syrii (22 520), Iraku (9015) oraz Afganistanu (6222).

Do kwietnia u naszych zachodnich sąsiadów – w Niemczech zarejestrowano 44 tysięcy uchodźców.

W pierwszym półroczu Federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców (BAMF) wydał decyzję w sprawie 125 tysięct wniosków – to o 69 procent mniej niż w pierwszym półroczu 2017 roku. Za uchodźców uznano 15,5 procent wnioskodawców. Odrzucono aż 36 procent wniosków.

Uprawnione do uzyskania azylu w Republice Federalnej Niemiec są osoby, które prześladowane są w swoich krajach z przyczyn politycznych lub ze względu na przynależność do określonej grupy etnicznej – informuje Deutsche Welle. Na ograniczoną ochronę mogą liczyć osoby, którym w kraju pochodzenia grozi uszczerbek na zdrowiu lub życiu ze względu np. na działania wojenne.

Jak podaje tvp.info: „Szef MSZ Horst Seehofer w czasie przedstawienia swojego „planu generalnego” na temat migracji powiedział, że do Niemiec „nadal przybywa bardzo wiele ludzi”. Przypomniał, że w umowie koalicyjną partie chadeckie oraz socjaldemokraci zobowiązali się ograniczyć liczbę napływających uchodźców do 220 tys. rocznie. Minister ocenia, że ta liczba zostanie przekroczona”.

Według PAPu,  gencje powołujące się na źródła w CSU podają, że Horst Seehofer rezygnuje z funkcji ministra spraw wewnętrznych Niemiec oraz z funkcji lidera tworzącej koalicję rządzącą bawarskiej Unii Chrześcijańsko-Społecznej (CSU).

Podczas spotkania szefostwa bawarskiej partii w Monachium Seehofer poinformował zebranych o swojej decyzji.

Horst Seehofer od pewnego czasu nie zgadza się z polityką migracyjną prowadzoną przez kanclerz Niemiec Angelę Merkel. Jest przeciwnikiem „polityki otwartych granic” i opowiada się za zamknięciem granic dla migrantów.

Jak podaje pap.pl: „W niedzielę Seefoher oświadczył, że nie jest zadowolony z propozycji kanclerz Angeli Merkel w sprawie migrantów i wyjaśnił, że nie widzi alternatywy dla zawracania ludzi z niemieckich granic. Jego partia domaga się jednostronnego zaostrzenia polityki azylowej, żądając zakazu wjazdu do Niemiec dla imigrantów, którzy złożyli już wniosek o azyl w innym kraju UE lub nie posiadają dokumentów. CDU dopuszcza takie rozwiązanie tylko w porozumieniu z innymi krajami UE”.

Przed zakończonym dwudniowym szczytem unijnym w piątek Seehofer groził Merkel, że w przypadku braku konkretnych europejskich rozwiązań w sprawie migracji, granice Niemiec dla migrantów zostaną zamknięte.

Merkel twierdzi, że  osiągnięcia z unijnego szczytu powinny zaspokoić oczekiwania bawarskich konserwatystów. Oceniła również, że mają one „efekt równy” zamknięciu granic dla osób ubiegających się o azyl, które przemieszczają się wewnątrz Unii Europejskiej – czyli zatrzymaniu tzw. migracji wtórnej. Przyznała jednak, że jest to „jej osobista opinia”, a „decyzję CSU musi podjąć sama”. (PAP)

Podczas szczytu przywódcy unijnych krajów uzgodnili, że w państwach Unii Europejskiej, które dobrowolnie się na to zgodzą, powstaną centra kontroli migrantów. Ustalono także, że uchodźcy z centrów zlokalizowanych w UE w krajach, które dobrowolnie się na to zgodzą, będą podlegali relokacji do innych państw.

Poseł do Bundestagu Stehpan Brander reprezentujący Alternative fur Deutschland (AfD) złożył interpelacje do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w celu uzyskania informacji o liczbie przestępstw seksualnych na dworcach i w pociągach popełnianych przez cudzoziemców.

 

Takowe statystki niemiecka policja prowadzi od 11 lat.  Dane są przerażające. Liczba przestępstw seksualnych na dworach i w pociągach wzrosła z 106 w roku 2007 do 632 w roku 2017.  Odsetek podejrzanych o przestępstwa imigrantów posiadający obce obywatelstwo wzrósł w tym okresie z 30,2 % do 57,3%.

 

„Zbiegiem okoliczności” jest skokowy przyrost przestępstw seksualnych w latach 2015-2017, co pokrywa się z czasem, gdy zaczęto przyjmować ogromne liczby imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu. W 2015 roku odnotowano 219 przestępstw, a w roku 2017 już 632, co jest przyrostem o około 200% w ciągu dwóch lat.

Według Brandnera „dzisiaj meldunki o gwałtach i molestowaniach seksualnych są niestety codziennością w Niemczech ukształtowanych przez kanclerz Angelę Merkel. Odpowiedzialny jest przeważnie ‚jakiś’ mężczyzna. Brakuje też dokładnego opisu sprawcy“

Ten Koreańczyk z pewnością długo zapamięta wyjazd do Meksyku. Znalazł się we właściwym miejscu i czasie, bowiem akurat wtedy gdy jego drużyna sensacyjnie pokonała Niemców i wyeliminowała Mistrzów Świata z mundialu. Dzięki temu Meksyk cieszy się z awansu do fazy pucharowej turnieju. 

 

Meksykanie kochają futbol. Po dobrych występach ich drużyny w tegorocznych mistrzostwach świata, jeszcze wczoraj w  końcówce ostatniego meczu fazy grupowej wisiało nad nimi odpadnięcie z turnieju mimo zwycięstwa z Mistrzami Świata w meczu otwarcia. Jednakże spektakularne bramki Koreańczyków przyniosły zwrot akcji i pożegnanie Niemców z turniejem.

 

Nic więc dziwnego, że ogarnięci szałem radości Meksykanie wielką sympatią otoczyli drobnego Koreańczyka. Mężczyzna trafił w ich objęcia w ramach wielkiej wdzięczności kibiców Meksyku za uratowanie ich awansu.

Nie tak wyobrażali sobie fazę grupową mistrzostw świata w piłce nożnej w Rosji obrońcy tytułu sprzed czterech lat, reprezentacja Niemiec. W fazie grupowej wygrali zaledwie jedno z trzech spotkań, gromadząc na swoim koncie jedynie trzy punkty.

 

Gwoździem do trumny reprezentacji naszych zachodnich sąsiadów był dzisiejszy mecz z reprezentacja Korei Południowej. Mecz rozpoczęli lepiej Koreańczycy z południa. Mocnym uderzeniem z wolnego Azjaci byli blisko zaskoczenia Manuela Neuera, który po strzale wypuścił piłkę, lecz w porę zdołał wybić ja na rzut różny. Następnie gra się wyrównała. W drugiej połowie najlepszą sytuację miał Goretzka, po jego strzale głową znakomitą paradą popisał się  Cho Hyun-Woo

 

Niemcy przegrali po słabym spotkaniu, wynik bezbramkowy utrzymywał się przez cały regulaminowy czas gry, dopiero w doliczonym czasie Koreańczycy zdołali strzelić dwie bramki doszczętnie kompromitując obrońców tytułu. Najpierw do siatki trafił Kim Young-Gwon w 94. minucie, po chwili mistrzów świata dobił Son Heung-Min, wykorzystując brak Manuela Neuera na bramce, który pobiegł pomoc kolegom w ataku. Niemcy triumfowali w mundialu czterokrotnie w 1954, 1974, 1990 i 2014 roku, Tylko Brazylijczycy, którzy wygrali pięciokrotnie mogą pochwalić się większą ilością tytułów.

 

To pierwszy raz w historii, gdy Niemcy nie wychodzą z grupy na mundialu, dodatkowo zajęcie ostatniego miejsca w grupie F za, Szwecją, Meksykiem i Koreą Południową jest podwójnym powodem do wstydu.

 

źródło: rmf24.pl

W środę niemiecki kontrwywiad wydał ostrzeżenie przed atakiem terrorystycznym, do którego może dojść w każdej chwili. Szykować mają go dżihadyści. Motywowani islamskim fundamentalizmem terroryści, tym razem w planach przewidują atak metodą, która jeszcze nie była stosowana tak jak choćby ładunki wybuchowe, samochody taranujące ludzi czy ostre narzędzia używane w przypadku ataków nożowników.

 

Niemieckie społeczeństwo zostało w dniu dzisiejszym ostrzeżone przez Federalny Urząd Ochrony Konstytucji (BfV). Według treści ostrzeżenia, ataki przeprowadzone przez islamskich bojowników mogą mieć miejsce w każdej chwili. Tym razem terroryści do zorganizowania zamachu wykorzystać mają toksyczne substancje. Chodzi tu o takie środki jak rycyna.

 

Warty uwagi jest fakt, że wydanie takowego ostrzeżenia ma związek z zatrzymaniem 29-letniego Siefa Allaha H., do którego doszło w minionym tygodniu. Ten pochodzący z Tunezji mężczyzna, przechowywał w swoim mieszkaniu właśnie trującą rycynę w dość dużych ilościach. 29-latek oskarżany jest przez Prokuraturę Federalną RFN o świadome wytwarzanie broni biologicznej. Został on schwytany w Kolonii, we wtorek 12 czerwca.

 

Jakiś czas temu w wydawanym przez siebie propagandowym podręczniku, Państwo Islamskie zamieściło instrukcję dotyczącą tego jak przygotować broń tego typu. Zdaniem BfV, szczegółowe informacje opublikowane przez ISIS, przełożyć miały się na eksperymentowanie przez zwolenników samozwańczego kalifatu przy rycynie oraz samodzielne wytwarzanie jej przez islamistów.

 

Jak donoszą lokalne media, Sief Allah H. dotrzeć miał na terytorium Niemiec w listopadzie 2016 roku. Nie był do tej pory notowany przez policję. Został on zatrzymany przez siły specjalne w mieszkaniu jednego z wieżowców. Tunezyjczyk zajmował je wraz ze swoją żoną oraz dziećmi.

 

Powstrzymanie 29-letniego imigranta przed przygotowaniem ataku oraz zatrzymanie go, było możliwe dzięki prześledzeniu zakupów internetowych jakich dokonywał. Kupował on w sieci m.in. elektryczny młynek do kawy, ale również partię tysiąca nasion rącznika pospolitego, czyli właśnie rycynowca. Dla człowieka śmiertelną dawkę stanowi już ilość rycyny zawarta w zaledwie trzech nasionach. Rycynowiec jest często określany najbardziej trującą rośliną na świecie.

 

Jak widać w Niemczech nadal nie można mówić o spokoju i powszechnym poczuciu bezpieczeństwa.

 

Donald Trump po raz kolejny krytycznie wypowiedział się o Niemcach na swoim profilu twitterowym. „Niemcy obracają się przeciwko swoim przywódcom, a sprawa migracji kołysze już i tak słabą koalicją” pisze w tweecie Trump.

 

Jest to nawiązanie do ostatniego kryzysu politycznego w Niemczech.  Niemcom grozi rozpad obecnie rządzącej kolacji CDU-CSU, powodem takiego stanu rzeczy jest niezgoda, co do polityki migracyjnej. CSU optuje za ograniczeniem imigracji, w tym zakazie wpuszczania imigrantów bez ważnych dokumentów. CDU i Merkel uważa, że kwestia polityki imigracyjnej powinna być rozważana w kręgu wszystkich państw członowych Unii.

 

Prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki uważa, że cała Europa popełniła olbrzymi błąd dając przyzwolenie na osiedlanie się milionom ludzi bez ich uprzedniego sprawdzenia i stworzenia planu asymilacji. Napływ imigrantów z całego świata doprowadził do „silnej i brutalnej” zmiany kultury europejskiej. W kolejnym wpisie na portalu społecznościowym dodał, że ” Nie chcemy żeby to, co dzieje się z imigracją w Europie stało się również z nami.”

 

Trump zauważa także, że przestępczość rośnie, wiążąc to z niekontrolowanym napływem imigrantów, często wpuszczanych na teren Unii Europejskiej bez jakichkolwiek dokumentów tożsamości lub z podrobionymi dokumentami.