To dramatycznych wydarzeń doszło we Wrocławiu. Młoda 24-letnia przedszkolanka zmarła z powodu meningokoków. Kobieta mogła zarazić się nimi od dzieci z przedszkola, w którym pracowała do końca czerwca. Te doniesienia wstrząsnęły miejscową społecznością.

 

Miejscem pracy zmarłej 24-latki była do ubiegłego miesiąca placówka mieszcząca się przy ul. Kościuszki we Wrocławiu- Przedszkole nr 43. Meningokokami, które spowodowały zgon, przedszkolanka mogła zarazić się od dzieci, ponieważ nie przeszły one zalecanych szczepień.

 

24-latka ostatni raz była obecna w pracy 27 czerwca. Choroba meningokowa o gwałtownym przebiegu została uznana za przyczynę śmierci młodej kobiety. Lekarze stwierdzili przy tym też, że takie tempo postępowania choroby mogło wynikać z obniżonej odporności przedszkolanki. Wynika to z faktu, że mimo młodego wieku przeżyła ona przewlekłe schorzenia. Przyczynić się mogło jednak też to, że w pracy przebywała ona z dziećmi, które nie przeszły zalecanych szczepień przeciwko meningokokom. Takowe szczepienie nie jest obowiązkowe, jednakże zalecane.

 

W związku z zaistniałą sytuacją, podjęto decyzję by pomimo trwających wakacji skontaktować się z rodzicami 56 dzieci. Informację o tym, że udało się nawiązać kontakt telefoniczny, bądź mailowy z prawnymi opiekunami dzieci potwierdziła Danuta Swędzioł z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej we Wrocławiu. Rodzicom dzieci zalecono kontakt z lekarzami rodzinnymi i przeprowadzenie odpowiednich badań wśród tej grupy przedszkolaków.

 

Gwałtowny przebieg towarzyszy chorobie meningokowej o tzw. szybkiej progresji. Bakterie, które wywołują chorobę mogą zaatakować w czasie od dwóch do dziesięciu dni od momentu zarażenia, które następuje drogą kropelkową.

 

Do symptomów tej choroby zaliczane są:

  • drgawki i dreszcze
  • gorączka
  • bóle mięśni/stawów/kończyn
  • przyspieszenie oddechu
  • przyspieszenie rytmu serca
  • wymioty
  • biegunka
  • bóle brzucha
  • wysypka/pęcherze
  • zaburzenia stanu świadomości

W Polsce szczepienia przeciwko meningokokom są dobrowolne. Wliczają się do kategorii „szczepień zalecanych”. Koszt jednej dawki szczepionki wynosi w tym przypadku od 200 do 400 zł.

 

To szokująca informacja dla wszystkich fanów muzyki elektronicznej. Agentka artysty poinformowała, że 28-letni DJ nie żyje.

 

Naprawdę nazywał się Tim Bergling i urodził się 8 września 1989 roku w Sztokholmie. Szwed zaczął karierę muzyczną w 2007 roku, a już w 2010 świętował pierwsze, sukcesy. Jego „Seek Bromance” wdarło się na listy przebojów i było motywem wielu remiksów.

 

Agentka poinformowała również, że to jedyne oświadczenie w tej sprawie. Nie znamy przyczyn śmierci 28-letniej gwiazdy świata muzyki.

Zgodnie z komunikatem portalu wprost.pl, w wyniku odniesionych obrażeń zmarł rosyjski dziennikarz śledczy z Jekaterynburga, Maksim Borodin. 12 kwietnia wypadł z balkonu swojego mieszkania. Jak napisała na Twitterze dziennikarka Julia Davis, mężczyzna nie należał do grona osób „o skłonnościach samobójczych”.

 

32-latek zmarł 15 kwietnia w szpitalu. 12 kwietnia został tam przewieziony po upadku z balkonu własnego mieszkania. Niestety, nie odzyskał on przytomności. Jego śmierć uważana jest za samobójstwo. Jak twierdzi redaktor naczelna „Novy Den”, w której pracował Borodin, Polina Rumiancewowa, nie wierzy, że mężczyzna popełnił samobójstwo.

 

Borodin regularnie pisał o korupcji i przestępczości. W ciągu ostatnich tygodni pisał na temat śmierci rosyjskich najemników, którzy walczyli w Syrii – donosi wprost.pl.

 

Wciąż nie wiadomo nic o okolicznościach jego śmierci. Do wiadomości publicznej podaje się tylko, że apartament, w którym doszło do tragedii, w chwili śmierci Borodina, był zamknięty od środka. Jak dodała na Twitterze Julia Davis, mężczyzna publikował często artykuły o oligarchach. Ponadto, raz po zakończeniu rozmów miał zostać napadnięty z metalową rurą.

 

33-letnia kolarka została znaleziona martwa w swoim domu 2 kwietnia. Teraz przyczynę śmierci będzie ustalać Prokuratura we Florencji. Ilaria Rinaldi była mistrzynią świata U-23.

 

Już wiadomo, że będzie przeprowadzona sekcja zwłok, która pomoże ustalić przyczynę śmierci. Rinaldi w 2010 roku zrezygnowała ze startów w zawodowym kolarstwie. W karierze została też zdyskwalifikowana na dwa lata z uwagi na pozytywny wynik testu antydopingowego. Przyjmowała testosteron.

W poniedziałek nad ranem w wieku 91 lat zmarł były dyktator Gwatemali Efrain Rios Montt. O zdarzeniu poinformował jego prawnik. Monttowi zarzucano zbrodnie ludobójstwa wobec Indian, w czasach, kiedy był prezydentem, tj. w latach 1982-1983.

 

Jak donosi niezalezna.pl, Montta w maju 2013 roku skazano na 80 lat więzienia za zbrodnie wojenne, a także ludobójstwo, uzasadniając taką decyzję tym, że były dyktator jest odpowiedzialny za śmierć 1771 Majów z plemienia Ixil. 10 dni później unieważniono jednak postępowanie z powodu „błędów proceduralnych”. Kolejny proces miał ruszyć dwa lata później. Nie doszło do niego, gdyż orzeczono, że mężczyzna jest niepoczytalny, co uniemożliwiło mu stawienie się przed sądem.

 

Montt był pierwszym skazanym przez sąd w Gwatemali zbrodniarzem wojennym wśród innych odpowiedzialnych za ludobójstwo Indian podczas wojny domowej (1960-1996).

 

Jak poinformował dziś rano lider francuskiego MSW Gerard Collomb, zmarł mężczyzna, który zgłosił się do wymiany na jednego z zakładników. Chodzi o wczorajszy zamach i przetrzymywanie ludzi przez uzbrojonego napastnika w Trebes na południu Francji.

 

Liczba ofiar ataku wzrosła więc do czterech osób. Rannych zostało 15.

 

– Pułkownik Arnaud Beltrame nie żyje, oddał życie za swój kraj. Francja nigdy nie zapomni jego bohaterstwa, odwagi i poświęcenia

– napisał Collomb na Twitterze.

 

Jak podaje portal interia.pl, Beltrame miał 45 lat, był żonaty. Nie miał dzieci.

 

Do ataku doszło wczoraj na południu Francji. 26-letni napastnik pochodzenia Marokańskiego Redouane Lakdim, porwał samochód pod Carcassone, zabił pasażera i ranił kierowcę. Następnie ostrzelał z porwanego samochodu dwóch policjantów, a po godzinie 11. wziął zakładników w Trebes w pobliskim supermarkecie, gdzie zamordował klienta i pracownika sklepu.

 

Kiedy Beltrame dotarł na miejsce zdarzenia, zgłosił się na wymianę za jedną z zakładniczek. Udało mu się schować telefon komórkowy przed napastnikiem, co pozwoliło mu na kontakt z policją. Jak podaje agencja AFP, po godzinie 14. Marokańczyk Lakdim otworzył ogień do funkcjonariusza. Ponadto ranił go nożem. Kiedy rozległy się odgłosy strzałów z supermarketu, elitarne jednostki wkroczyły do akcji i zabiły sprawcę. W wyniku akcji dwóch wojskowych zostało rannych – informuje interia.pl.

 

W wieku 61 lat odeszła Agnieszka Sas-Uhrynowska Kotulanka, znana między innymi z telenoweli telewizyjnej „Klan”.

 

Jak podaje portal rmf24.pl, o śmierci aktorki poinformowała rodzina, która w serwisie wyborcza.pl opublikowała nekrolog. Wynika z niego, że Kotulanka zmarła 20 lutego. Smutną wiadomość przekazał także serwis filmpolski.pl.

 

 

Agnieszka Kotulanka urodziła się 26.10.1956 roku w Warszawie. W 1981 roku uzyskała dyplom na Wydziale Aktorskim warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. W kolejnych latach była aktorką Teatru Współczesnego w Warszawie. Po 2000 roku współpracowała z Teatrem Syrena w Warszawie.

 

Aktorka największą popularność zdobyła rolą Krystyny Lubicz w telenoweli „Klan”. Miała na swoim koncie również wiele innych dużych ról.

 

 

W mediach pojawiła się informacja o śmierci Antoniego Krauzego – wybitnego polskiego reżysera i scenarzystę. Twórcę filmów fabularnych oraz realizatora licznych obrazów krótkometrażowych, wyprodukowanych głównie przez łódzką Wytwórnię Filmów Oświatowych.

 

Urodził się 4 stycznia w 1940 r. w Warszawie. Studiował w warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, współpracując także ze Studenckim Teatrem Satyryków. W 1966 ukończył studia na Wydziale Reżyserii Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej i Filmowej w Łodzi. Od maja 1968 związany ze Studiem Filmowym „TOR”. Asystent Krzysztofa Zanussiego przy filmie Struktura kryształu. „Smoleńsk” był ostatnim filmem w jego karierze.

 

Od 1969 pracował samodzielnie. Zaprzyjaźniony z Piwnicą pod Baranami, brał udział w wielu jej przedsięwzięciach. Był bratem grafika Andrzeja Krauzego.

Dramat ekspedycji kilkunastu alpinistów. Jeden z wspinających się mężczyzn spadł z wysokości 300 metrów. Ratownicy dotarli do niego helikopterem, ale mimo udzielonej pomocy – zmarł. Teraz trwa walka o życie kilkunastu pozostałych, którzy utknęli na Mount Hood w stanie Oregon.

 

Według napływających informacji władze prowadzą ewakuację, ale ta jest szczególnie utrudniona ze względu na warunki atmosferyczne. Na tę chwilę wiadomo, że jedna osoba nie żyje i przynajmniej jedna jest ranna. Dramat rozgrywa się na zboczu góry.

 

Zejście jest w tej chwili niemożliwe z uwagi na osuwające się skały i odłamki lodu. Czy uda się uratować pozostałych członków ekspedycji?