Ten krótki film może stać się hitem internetu. Wielu ludzi komentujących go jest rozbawionych tym jak kuriozalnie wygląda cała sytuacja, która została zarejestrowana.

 

Zdarzenie miało miejsce w sklepie z e-papierosami. Na nagranym filmie, pochodzącym z kamer monitoringu widzimy jak mężczyzna odważnym krokiem wchodzi do środka budynku, aby dokonać napadu. Jednak w momencie, kiedy już wyciąga pistolet przed ekspedientką, dzieje się coś co krzyżuje kompletnie plany przestępcy.

 

Broń wypadła mu bowiem z rąk i spadła po drugiej stronie biurka, obok kobiety sprzedającej w tamtym miejscu. Z początku ona sama wygląda na przerażoną tym co się dzieje, jednak dosyć trzeźwo i szybko reaguje, podnosząc broń z podłogi.

 

Ta zmiana sytuacji spowodowała, że pomimo początkowych prób agresora, aby przejść przez ladę i odzyskać pistolet, w pewnym momencie to on decyduje się na ucieczkę, a cała próba napadu idzie w kilkanaście sekund na nic.

 

Poniżej prezentujemy nagranie prezentujące to zdarzenie. Jest to z pewnością też lekcja, aby zachowywać standardy bezpieczeństwa w czasie pracy z klientami.

 

 

 

Źródło: Facebook/@uniladmag

 

 

– W RPA co 26 sekundy następuje gwałt, 52 morderstwa dziennie. Jest to kraj fenomenalnej przemocy, skala jest przerażająca – relacjonował w połowie stycznia Stefan Tompson, wychowany w Wielkiej Brytanii pół-Polak, pół-Afrykaner.

 

Statystyki zabójstw w tym kraju szokują. Współczynnik tego typu przestępczości należy bowiem do najwyższych na świecie, zaś zabójstwa dokonywane na białych farmerach jest jeszcze większy.

 

Nic więc dziwnego, że – przynajmniej wśród białej społeczności – miano bohaterki należy się młodej, białej kobiecie z Pinetown, której kilka dni temu udało się odeprzeć atak trzech napastników, którzy usiłowali obrabować ją, jej rodzinę i składających im wizytę przyjaciół.

 

Małżeństwo odwiedziły dwie rodziny i w momencie, gdy wszyscy żegnali się przy bramie, pojawili się trzej czarni bandyci wymachujący karabinami szturmowymi. W pewnym momencie agresorzy wystrzelili w powietrze, powodując upadek ojca rodziny w czasie próby zasłonięcia żony i dziecka.

 

Chwilę po tym zdarzeniu do akcji wkroczyła jego małżonka, która ściskając w rękach swoje małe dziecko usiłowała nie dopuścić bandytów do wkroczenia na ich teren. Mimo iż oddali oni w stronę napadniętych kilka strzałów, cudem udało się zamknąć bramę. To zniechęciło napastników, którzy zdecydowali się na odwrót. Ich łupem padły jedynie telefony komórkowe, co w danej sytuacji okazało się dużym szczęściem. Zwykle koszt napadu w RPA jest znacznie wyższy: gwałty, morderstwa – nieraz poprzedzone torturami.

 

 

Źródło: dzienniknarodowy.pl; YouTube – Blue Security
Fot.: YouTube – Blue Security
EM

W czwartek nad ranem w okolicy ulicy Bieżanowskiej w Krakowie doszło do napadu na bankomat. Obecnie policja zajmuje się szukaniem sprawców. Nie wiadomo ile pieniędzy zniknęło.

 

Według ustaleń dziennikarzy RMF FM, sprawców było dwóch.

 

Obecnie w okolicach dzielnicy Bieżanów można spodziewać się utrudnień – na miejscu pracuje policja.

 

Jak informuje MPK, są też problemy z kursowaniem autobusów i tramwajów. Śledczy zablokowali bowiem ulicę Teligi.

 

 

Źródło: krknews.pl
fot. Wikipedia Commons
LS

We Wrocławiu, 18 stycznia obecnego roku, doszło do napadu na bank. Do oddziału Millennium Bank przy ul. Żmigrodzkiej przy skrzyżowaniu z Zawalną weszło dwóch mężczyzn. Bandyci sterroryzowali pracowników placówki i dokonali kradzieży pieniędzy. Jak utrzymują świadkowie: „Sądząc po akcencie, byli to Ukraińcy”.

 

Jak informuje policja w mieście trwa intensywne poszukiwanie bandytów, którzy dokonali napadu. Świadkowie twierdzą, że mężczyźni byli ubrani na czarno.  Do teraz nie wiadomo, ile pieniędzy ukradli.

 

Jak zapewnił Millennium Bank w oświadczeniu przesłanym redakcji portalu Gazety Wrocławskiej: „Podczas napadu nikt nie ucierpiał. Wszystkie systemy bankowe zadziałały poprawnie. Przekazaliśmy sprawę policji, obecnie trwają czynności wyjaśniające. Środki naszych klientów są bezpieczne”

 

„Wszystkie systemy bankowe zadziałały poprawnie. Przekazaliśmy sprawę policji, obecnie trwają czynności wyjaśniające. Środki naszych klientów są bezpieczne” – zapewnił Millennium Bank w swoim oświadczeniu.

Źródło: nczas.com
fot. Wikipedia Commons
LS

Los bywa przewrotny i… sprawiedliwy. Pewien złodziej, chciał ukraść, jak się wydawało z pozory, zwykłej, młodej kobiecie telefon. Jego pech polegał na tym, ze okazała się nią zawodniczka UFC, Polyanna Viana.

 

Ta ostatnia postanowiła nie tylko udaremnić kradzież ale i dać rabusiowi srogą nauczkę. Zamiast łupu dostał srogiego łupnia. Świadczą o tym zdjęcia wykonane po zajściu, które miało miejsce przed jej domem kiedy czekała na samochód Ubera.

 

O całej sytuacji zawodniczka opowiedziała dziennikarzom portalu MMA Junkie:

 

„Kiedy zobaczył, że go zauważyłam, usiadł obok mnie. Zapytał o godzinę. Odpowiedziałam, ale on nie zamierzał odejść (…) Później powiedział: Dawaj telefon. Nie próbuj reagować, bo jestem uzbrojony. Następnie sięgnął po pistolet, ale zdałam sobie sprawę, że broń jest zbyt miękka, żeby mogła być prawdziwa. Był bardzo blisko mnie. Zadałam mu dwa ciosy i kopnięcie. Upadł, a potem złapałam go i zaczęłam dusić. Usadziłam go w tym samym miejscu, w którym byliśmy wcześniej i powiedziałam: „Teraz poczekamy na policję”. Myślę, że bardzo się przestraszył, gdy zadawałam mu ciosy. Prosił bym pozwoliła mu odejść. Mówił: „Pytałem jedynie o godzinę”. Powiedziałam, że go nie puszczę i wezwę policję. On wtedy dodał „Zadzwoń na policję”, bo bał się, że go pobiję jeszcze bardziej.

 

Cała sytuacja skończyła się dla rabusia najpierw… wizyta w szpitalu. Dopiero po udzieleniu mu pomocy wylądował w areszcie. Tam gdzie jego miejsce.

 

/red./

Źródło: nczas.com

We wtorek 11 grudnia doszło do zamachu przy jarmarku bożonarodzeniowym w centrum Strasburga. Był to kolejny już zamach terrorystyczny przeprowadzony na terytorium Francji przez tzw. Państwo Islamskie. Sprawca ataku Cherif Chekatt, będący urodzonym we Francji Marokańczykiem, został zastrzelony przez policję po dwóch dniach poszukiwań. Teraz napaści z bronią dopuścił się 15-letni przyrodni brat terrorysty.

 

Do tego zdarzenia również doszło na terenie Strasburga. O sprawie poinformowała francuska stacja telewizyjna BFM TV.

 

Napad miał miejsce w poniedziałek. Nastolatek wraz z dwoma kompanami podszedł do przechodnia w okolicy jednego ze strasburskich parków. Mierząc do swojej ofiary z broni, zażądali oddania portfela, co zaatakowany człowiek zrobił.

 

Po oddaniu pieniędzy napastnikom, postanowił zawiadomić policję o zajściu. Funkcjonariuszom udało się sprawnie zatrzymać trójkę nastoletnich sprawców napaści i przewieźć ich do policyjnego aresztu. Okazało się, że wśród napastników jest właśnie przyrodni brat Cherifa Chekatta.

 

Kilka dni po zeszłotygodniowym zamachu, przeprowadzono wywiad z ojcem terrorysty. Odziany w zimową czapkę z wizerunkiem Che Guevary, brodaty mężczyzna opowiadał o tym, iż wiedział o fascynacji Państwem Islamskim, jaką wykazywał jego syn. Uważa, że próbował go od tej ideologii odciągać, jednak nie przyniosło to skutku.

 

 

Źródło: rmf24.pl

Fot.: Flickr

 

MB

 

 

Funkcjonariusze toruńskiej komendy policji poszukują dwóch mężczyzn, którzy dokonali rozboju i kradzieży. Sylwetki sprawców udało się na szczęście uchwycić na nagraniach z monitoringu. Policja prosi o pomoc w celu ustaleniu ich tożsamości.
Do ataku doszło 8 czerwca bieżącego roku około godz. 19:00 w Toruniu przy ul. Jagiellońskiej. Dwóch napastników podeszło do poszkodowanego i wyrwało mu telefon, który trzymał w ręce. Gdy mężczyzna próbował odzyskać własność, bandyci zaczęli kopać go po całym ciele. Ofiara została uderzona w głowę metalowym kluczem do zmiany kół.
Sprawcom udało się uciec. Policji udało się dotrzeć do nagrań z kamer monitoringu, które uchwyciły wizerunek mężczyzn odpowiedzialnych za napaść. Funkcjonariusze proszą osoby, które były świadkami tego zdarzenia lub rozpoznają osoby przedstawione na zdjęciach o kontakt i zgłoszenie.

 

 

 

Źródło: nczas.com, youtube.com
fot. youtube.com
LS

 

Szczególnie perfidny napad. Wszystko dopracowane w szczegółach. Na wiozącego z banku pracownika stacji czekali już przestępcy. Wcześniej uważnie go obserwowali. Z ich perspektywy było to gwarancją „łatwej kasy”. Wtedy pojawił się „on”.

 

Były zawodnik MMA, trochę przypadkowo stojący za kasa na wspomnianej stacji benzynowej. Bez wahania ruszył przeciw bandytom, co jak widać na filmiku skończyło się dla nich niezbyt dobrze. Sami zobaczcie.

 

/red./

 

Źródło: youtube.com

Do zdarzenia doszło dziś w godzinach porannych w zachodniej części naszego kraju, a dokładniej w województwie lubuskim.

 

Napastnika udało się już zatrzymać. Przy okazji jego ataku ranne zostały dwie kobiety (43-latka oraz 60-latka).

 

Wszystko rozegrało się w jednym ze spożywczych sklepów znajdującym się na osiedlu 22 lipca w Kożuchowie. Jest to miejscowość położona niedaleko od Nowej Soli Jak mówią relacje świadków całego zdarzenia, nożownik wtargnął do niego w celu dokonania napadu. Był to młody mężczyzna, który najprawdopodobniej chciał okraść właściciela. Dokładne personalia sprawcy nie są jednak na ten moment znane.

 

Dwie ranione przez napastnika kobiety to pracownice tego właśnie sklepu. Zostały one przewiezione do szpitala, jednak na szczęście ich życie nie jest zagrożone.

 

Mężczyzna, który dokonał napadu jest w rękach policji i jeszcze dziś może usłyszeć zarzuty, które postawi mu prokuratura.

 

Sytuacja miała miejsce w Lubuskiem, czyli części Polski, która jest w bezpośredniej bliskości granicy z Niemcami. Takie zdarzenia jak atak nożowniku mogą szybko wywołać obawy o aktywność islamistów, którzy na terytorium Niemiec już niejednokrotnie ranili, a nawet odbierali życie przypadkowym osobom w ten sposób.