Jeszcze nie umilkło oburzenie po konflikcie w Dijon, a już trzeba dyscyplinować kibiców      w Lens. We francuskiej ekstraklasie zamiast wynikami zajmują się rasistami oraz homofobami!

 

W Lens interweniuje „Kolektyw Rouge Direct”, który walczy z „homofobią w sporcie”. Wezwał on władze Ligue 1 do stanowczej reakcji oraz do wprowadzenia sankcji wobec kibiców klubu z Północy.

 

Kibice zaśpiewali kawałek, w której wyzywali graczy Valenciennes od „gangu pedałów”. W odróżnieniu od meczu Dijon-Amiens, który przerwano po „rasistowskim zachowaniu kibiców” wobec czarnoskórego obrońcy gości, teraz sędzia pozwolił pojedynek zakończyć w normalnym czasie (0:0).

 

 

Jak tak dalej pójdzie to nie wiadomo, czy rozgrywki się skończą…

 

 

 

 

Źródło: nczas.com, Twitter.com
fot. Twitter.com
LS

 

 

Już w 2020 roku odbędą się kolejne piłkarskie Mistrzostwa Europy, a 10 czerwca br. będzie miała miejsce rywalizacja Polski z Izraelem, która jest jednym z etapów eliminacji do Euro 2020. Jak się okazuje, na meczu może być sporo emocji… nasi kibice bowiem planują specjalną akcję w związku z ustawą 447 o roszczeniach żydowskich i z ratowaniem Żydów przez Polaków.

 

W sieci udostępniono specjalną na tę okazji grafikę. „Niebawem mecz Polska-Izrael w eliminacjach do euro 2020! Może by tak z tej okazji jakąś oprawkę o ustawce 447 zrobić”

 

 

Internauci podzielili się na dwie grupy – jedni popierają ten pomysł, drudzy uważają, że akcja przyniesie ze sobą jedynie przykre skutki.

 

– Jak się ruszy temat 447, to mogą być przykre konsekwencje. Ale jakby zrobić oprawę ilu Żydów Polacy uratowali, albo puścił sygnał, że Polska nigdy nie współpracowała z Hitlerem w przeciwieństwie do innych krajów. Czy coś w tym stylu,to już lepiej by to wyglądało – komentuje jeden z internautów.

 

Źródło: nczas.com
Fot.: YouTube – Legionisci.com
EM

Do tej niecodziennej zagrywki doszło już kawał czasu temu, ale warto uświadomić każdego, jak kuriozalne sytuacje zdarzają się w piłce nożnej. To, co wydarzyło się na tym meczu przechodzi najśmielsze oczekiwania!

 

Ten wyjątkowa rywalizacja rozegrała się między drużyną Radomiak Radom, a klubem Rozwój – Katowice. W 50. minucie meczu piłkarz Radomiaka przy próbie oddania piłki gościom trochę się zapędził i… trafił do bramki przeciwników! Ale to nie wszystko! Chwilę później, drużyna z Radomia, w duchu fair play oddała rywalom bramkę, kojąc tym samym serce Golika.

 

 

Źródło, fot.: Facebook – Zebrra.tv
EM

W świecie piłki nożnej bywają mecze, które z góry określane są jako te o tzw. „podwyższonym ryzyku” i kojarzone też z wywoływaniem silnych, a przy tym często negatywnych emocji wśród nie żywiących do siebie sympatii kibiców. Tego typu potyczki mamy również w Polsce, a zaliczyć do nich można z pewnością Wielkie Derby Krakowa, czyli mecz pomiędzy Wisłą Kraków a jej lokalnym rywalem- Cracovią.

 

Mecz pomiędzy „sąsiadkami” z Krakowa określany nawet jako piłkarska „Święta Wojna” został rozegrany również w ostatnią niedzielę na stadionie Wisły przy ulicy Reymonta. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:2 dla gospodarzy, jednak „Pasy” udowodniły, że potrafią walczyć do końca, ponieważ Cracovia przegrywała już trzema bramkami.

 

Sporo pomeczowych kontrowersji wywołuje jednak znów to czego dopuścili się fani na trybunach, a dokładniej chuligani na sektorze gości. Według pojawiających się w mediach nieoficjalnych informacji, straty jakie zostały poniesione w ramach zamieszek i aktów wandalizmu, wynosić mogą kilkadziesiąt tysięcy złotych.

 

Na sektorze gości doszło nie tylko do uszkodzenia krzesełek, ale także demolowania tamtejszych toalet, wyrywania prowadzących do nich drzwi, a nawet wyrywania grzejników. Odrywane elementy używane były przez chuliganów do rzucania w swoich oponentów wypatrywanych na innej trybunie.

 

 

Komisja Ligi zdecyduje się prawdopodobnie również na ukaranie Cracovii, ze względu na np. odpalenie pirotechniki, którą kibice „Pasów” wykorzystali w ramach przygotowanej na ten ważny mecz oprawy.

 

W poniższym materiale filmowym pojawić może się wulgarne słownictwo.

 

 

Mecze derbowy w stolicy Małopolski to zawsze sportowe starcia pełne emocji i zaciętej walki na boisku, niejednokrotnie towarzyszą temu widowiskowe oprawy. Jednak w Krakowie aktywnie działają też bandy bojówkarzy, a nawet grupy przestępcze, które przy okazji starć na krakowskich osiedlach utożsamiają się z lokalnymi drużynami piłkarskimi.

 

Tematy związane z tym zjawiskiem poruszaliśmy m.in. w poniższych artykułach:

Ogromna akcja służb! Gangsterów pogrążyli bojówkarze Ruchu Chorzów

Młodociani chuligani przejmują przestępczy rynek? Nowe bojówki chcą zasłynąć brutalnością

Kibole porywali dla okupu. Jeden z nich zapłacił za to życiem!

Kraków: Porachunki młodocianych chuliganów! Nożownicy pochwalili się nagraniem z ataku [FOTO]

 

 

Źródło: Twitter/@SadykPasza ; Twitter/@Grzegorz_Lipiec ; YouTube/Olo Film ; wyborcza.pl

 

MB

 

W czasie meczu Legia Warszawa – Miedź Legnica (2:0) kibice gospodarzy wywiesili transparent sprzeciwiający się kontrowersyjnej deklaracji LGBT+ Rafała Trzaskowskiego.


„Warszawa wolna od pedalstwa” – taką treść można było przeczytać transparencie. Obok niego pojawił się przekreślony napis „LGBT”.

Decyzja prezydenta miasta o podpisaniu deklaracji LGBT+ w ostatnich dniach wywołała sporo kontrowersji. Jak zapewnia Trzaskowski, karta ta ma za zadanie chronić osoby o odmiennej orientacji seksualnej.

Prezydent Warszawy kilka dni temu wydał specjalne oświadczenie w tej sprawie. „Mieszanie i mylenie kwestii tożsamości seksualnej i łączenie jej z pedofilią jest skandaliczne i niedopuszczalne” – napisał. Dodał również, że Warszawa nie planuje wprowadzać edukacji seksualnej w żłobkach i przedszkolach, choć deklaracja LGBT+ zakłada ten fakt.

Źródło: sportowefakty.wp.pl
Fot.: Newspix / Piotr Kucza
EM

Za nami mecz ćwierćfinału Pucharu Włoch pomiędzy AC Milanem a Napoli. Pojedynek ten wywołał sporo emocji również wśród polskich kibiców i jak się okazało, nie mogą oni czuć się zawiedzeni.

 

Zmagania Milanu z Napoli określane były nawet „polskim meczem” we Włoszech, ze względu na fakt, iż w Napoli grają Arkadiusz Milik i Piotr Zieliński, natomiast w barwach AC Milan miał okazję zagrać po raz pierwszy od początku spotkania Krzysztof Piątek.

 

To właśnie ten, jeszcze przed rokiem grający w Cracovii napastnik jest obecnie liderem strzelców Serie A, na co zapracował występami w Genoa. We wtorkowy wieczór udowodnił, że także podczas wypożyczenia do Mediolanu nie zamierza on zwalniać tempa. W wygranym przez Milan 2-0 meczu z Napoli, Krzysztof Piątek zdobył obydwie bramki dające zwycięstwo. W dodatku były to gole urodziwe dla oczu kibiców.

 

Oczywiście także włoscy kibice AC Milan są zachwyceni występem Polaka. W internecie pojawiło się nagranie ze stadionu, na którym usłyszeć można przyśpiewkę na cześć piłkarza. Fani Milanu naśladują w niej wystrzały z pistoletu, podobnie jak robi to z reguły Piątek po zdobyciu bramki.

 

 

 

Źródło: Facebook/@Sportpl

Fot.: Wikimedia Commons

 

MB

 

Menadżer Liverpoolu Juergen Klopp po wczorajszym meczu Ligi Mistrzów, krytycznie ocenił pracę arbitera Szymona Marciniaka. – Sędzia musi być przygotowany do takich meczów, a ten nie wyglądał na przygotowanego – ocenił surowo na pomeczowej konferencji prasowej. Liverpool poniósł klęskę w Paryżu z PSG z wynikiem 1:2.

 

Decyzje polskiego sędzi podczas meczu Paris Saint-Germain z Liverpoolem wzbudziły wiele kontrowersji. Marciniak najpierw nie pokazał czerwonej kartki Marco Verattiemu, a później zarządził rzut karny. Początkowo nie dostrzegł faulu na Sadio Mane i przyznał Liverpoolowi rzut rożny. Decyzję tę jednak zmienił Paweł Raczkowski.

 

– Gra była przerywana 500 tysięcy razy. Sędzia cały czas myślał, że postępuje słusznie.
To wszystko sprawiło, że moi chłopcy reagowali agresywnie, a to nie pomaga. Rywal był sprytny, a arbiter na to pozwalał – skarżył się 51-letni trener na pomeczowej konferencji prasowej.

 

Klopp bez wątpienia twierdzi, że Szymon Marciniak powinien natychmiast podyktować rzut karny i pozbyć się z boiska Marco Verattiego. – Znowu będę tworzył nagłówki typu „Klopp powiedział”, ale ja widziałem tam rzut karny, to była dla mnie oczywista sytuacja. Wszystko działo się w polu karnym, ale sędzia nawet nie zagwizdał i nie chciał dać nam karnego. Nie miałem pojęcia, dlaczego tak się dzieje – wyznał.

 

– W Anglii trzy razy z rzędu wygraliśmy nagrodę fair play, a dzisiaj wyglądaliśmy jak rzeźnicy. Były jeden czy dwa faule, za które można było dać kartki, ale wszystkie pozostałe to niewiarygodne decyzje – dodał menadżer „The Reds”. – To wyglądało tak, jakbyśmy używali łokci i wszystkiego. Ile mieliśmy żółtych kartek? Pięć, sześć czy siedem, i byliśmy blisko jednej czerwonej. Oczywiście były dwa przytrzymywania z naszej strony, które zasługiwały na żółte kartki, ale pozostałe? To nieprawdopodobne. Przytrzymywanie kogoś za koszulkę było taką samą karą, jak za faul Verrattiego? To była czerwona kartka, jestem tego pewien – oburzał się Klopp.

 

– Sędzia musi być lepiej przygotowany do tego typu meczów, a ten nie wyglądał na przygotowanego. Ale to rywal strzelił dwa gole, a my tylko jednego, więc to nasza wina – dodał na koniec szkoleniowiec Liverpoolu.

 

Źródło: sport.pl
Fot.: Wikimedia Commons
EM

Mamy to! Reprezentacja Polski do lat 21 zwyciężyła w rywalizacji z Portugalią dwoma golami (3:1) w drugim meczu barażowym, tym samym nadrabiając straty z pierwszej rozgrywki i zdobywając awans na młodzieżowe mistrzostwa Europy, które w następnym roku będą mieć miejsce we Włoszech i San Marino.

 

Wynik pierwszego meczu z Portugalią wynosił 0:1, w którym niestety, klęskę poniosła Polska.
– Zabrakło nam odwagi. Kiedy w końcówce złapaliśmy wreszcie właściwy rytm, Portugalczycy mieli problemy, by wyjść z własnej połowy. To dla nas dobry znak przed rewanżem – mówił Bartosz Kapustka po porażce.

 

We wtorkowym meczu, biało-czerwoni już od pierwszych sekund zawzięcie ruszyli do ataku.
Już w 5. minucie młodzi Polacy zdobyli przewagę. Z rzutu rożnego dośrodkował Filip Jagiełło, świetnie do piłki podszedł Krystian Bielik i z główki strzelił nią bramkę.

 

Po tak fantastycznym golu, ledwo minęły 3 minuty, a było już 2:0 dla Polski. Tym razem świetną zagrywkę zastosował Żurkowski, który zmylił obrońców i doskonale dograł do Kownackiego, a ten bez trudu pokonał stojącego na bramce Portugalczyka. W 24. minucie Polacy zadali trzeci, ostatni cios – akcję rozpoczął Jagiełło, który przekazał piłkę Kapustce, a ten podał do Szymańskiego – ostatniemu zawodnikowi udało się wpakować piłkę do bramki z bliska.

 

Polscy zawodnicy zagrają w młodzieżowych mistrzostwach Europy, które odbędą się w przyszłym roku w dniach od 16 do 30 czerwca. W turnieju udział wezmą Włosi, którzy są gospodarzami, a także zwycięzcy grup: Hiszpania, Francja, Anglia, Serbia, Niemcy, Chorwacja, Dania, Belgia i Rumunia. Polska jest przedostatnią drużyną, której udało się zdobyć awans.
Do grona szczęśliwców dołączy Austria lub Grecja.

 

Źródło: sport.pl
Fot.: pxhere.com
EM

Działania UEFA względem choćby polskich klubów walczących o awans do rozgrywek, w których stawką są europejskie puchary, niejednokrotnie spotykały się z jednoznaczną krytyką polskich fanów piłki nożnej. Tak też jest i tym razem, kiedy znów stajemy się celem struktur UEFA.

 

Ostatni swój mecz polska reprezentacja rozegrała w Bolonii, gdzie podejmowaliśmy Włochów. Był to zarazem debiut nowego selekcjonera- Jerzego Brzęczka. Spotkanie po dobrym występie biało-czerwonych zakończyło się remisem 1-1.

 

To właśnie po tym meczu, UEFA postanowiła wszcząć postępowanie przeciwko Polsce. Chodzić ma tutaj o rasistowskie zachowania polskich kibiców, a także odpalanie pirotechniki na stadionie, w czasie trwania piątkowego meczu.

 

Sprawą ma zająć się organ dyscyplinarny, będący częścią związku UEFA. Nie jest jednak wiadome jaka ewentualna kara może spotkać Polskę. Ma być ta kwestia rozpatrzona 21 września.

 

Kilka miesięcy temu, w związku z oskarżeniami o rasistowskie zachowania kibiców, FIFA nałożyła na Rosję karę w postaci grzywny w wysokości 30 tysięcy franków szwajcarskich, co stanowi wartość ok. 25 tysięcy euro.

 

 

Źródło: rmf24.pl

Fot.: Flickr